czwartek, 9 października 2014

"Bliżej Dalej" - M. A. Trzeciak










"Historie się kończą, opowieść trwa wiecznie".


Większość czytelników będzie odbierać tę książkę zgodnie z jej dwuznacznym tytułem – jednym będzie do niej bliżej, a innym z kolei dalej – w zależności od indywidualnych preferencji. W moim przypadku, przykuwająca uwagę i pełna tajemnicy okładka, pozwoliła przewidzieć, że będzie mi do niej jednak bliżej. I tym razem moje przeczucie mnie nie zawiodło, gdyż okładka kryła równie tajemniczą fabułę.

Marta A. Trzeciak to pisarka, naukowiec i refleksyjny żartowniś. W swoim życiu wykonywała już wiele zawodów – pracowała w fastfoodzie, leczyła zwierzęta w zoo, sprzedawała gazety oraz badała mięso w rzeźni. W 2013 r. została stypendystką Kulturalnego Miasta Gdańsk, obecnie zaś prowadzi warsztaty kreatywnego pisania i myślenia, oraz robi doktorat na międzywydziałowych studiach. Jej debiutancka powieść nosi tytuł "Inframundo".

Do Matyldy, wychowującej samotnie nastoletnią córkę Ofelię, niespodziewanie przyjeżdża dawno nie widziana siostra Rita z wiadomością o śmierci ich ojca. Matylda, która dawno temu zaniechała kontaktu z rodziną, postanawia pojechać na pogrzeb. Na miejscu czekają na nią: trzecia siostra Stella oraz wdowa po zmarłym – Adalena. Na trzy przyrodnie siostry, tak różne od siebie czeka niespodziewane zadanie, dzięki któremu odkryją tajemnice przeszłości i niezwykłą więź jaka pomimo wszelkich przeciwieństw je łączy.

"Bliżej Dalej" to historia osadzona w jednym z moich ulubionych nurtów w literaturze, czyli realizmie magicznym. Autorka przedstawia rzeczywistość jako połączenie realizmu i elementów przeczących logice – tworzących razem zamkniętą całość. Świat przedstawiony w powieści jawi się czytelnikowi jako po części sen, a po części jawa, w którym bardzo istotną rolę odgrywają takie elementy jak uczucia, emocje, intuicja, wspomnienia i podświadomość. Marta A. Trzeciak pokusiła się również o wykorzystanie motywów często widocznych w tym nurcie, a mianowicie życia rodzinnego i śmierci. Konstrukcja jej książki to także częste przeczucia, omeny i cudowne moce. Wszystko to tworzy niezaprzeczalnie dziwaczny i na swój sposób wciągający klimat utworu. Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to historia, która urzeknie każdego – nie każdy bowiem jest miłośnikiem przedstawiania rzeczywistości w połączeniu z nadnaturalnością. Taki zabieg literacki trzeba po prostu lubić.

Marta A. Trzeciak wykreowała interesujący poczet trzech głównych bohaterek, przyrodnich sióstr – córek człowieka, który kochał i uwielbiał kobiety - a z których każda reprezentuje zupełnie odmienny system światopoglądowy. Matylda, odseparowała się od rodziny, pragnąc zapewnić swojej córce normalne i spokojne życie. Rita, to wyzwolona perkusistka, która nie stroni od alkoholu i seksu. A Stella kocha niebezpieczne związki z psychopatami, co w rezultacie doprowadza ją do wielkiego niebezpieczeństwa. Zderzenie trzech, tak różnych charakterów tworzy dość wybuchową mieszankę, w której we wzajemnych relacjach aż iskrzy. Widać to bardzo dokładnie w wielu dialogach pomiędzy trzema bohaterkami. Dialogach pełnych dowcipu, sarkazmu, ale również bezwarunkowej siostrzanej miłości i troski.

Chcielibyście wiedzieć pewnie o czym jest ta książka? To trudne pytanie, gdyż sądzę, że każdy czytelnik może znaleźć w niej coś innego. Wiele płaszczyzn dotykających takich tematów, jak wartość rodziny, poświęcenie, psychopatyczne skłonności, czy także choroba umysłowa i strach przed zaangażowaniem uczuciowym - to tylko niektóre wątki, jakie zauważyłam podczas lektury. Wszystko to okraszone realizmem magicznym, daje ciekawy efekt - który co podkreślam - nie każdemu przypadnie do gustu.

"Bliżej Dalej" to historia trzech sióstr, która poprzez wplecenie elementów realizmu magicznego nabrała iście surrealistycznego wydźwięku, pozwalającego na własne daleko idące interpretacje tego utworu. Dzieło M. A. Trzeciak polecam wyłącznie czytelnikom lubiącym historie osadzone pomiędzy realizmem a nadnaturalnością.


M. A. Trzeciak


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce




32 komentarze:

  1. Hm.. Nie słyszało się o tej pozycji, ale cóż.. Może przeczytam, gdy się znajdzie czas. [ Aleja Recenzji ]

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam, a raczej czytałam o tej książce, ale nie jest w moim guście :)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka faktycznie przykuwa uwagę, ale nie jestem przekonana czy tematyka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ta historia niezwykle urzekła i zdecydowanie polecam każdej kobiecie nie zaleznie od wieku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka czeka na mnie na półce, więc moją oceną podzielę się z Tobą po lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tej książce, ale zaciekawił mnie Twój opis. Czasami, niezbyt często, lubię takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam chyba nic z takich klimatów, więc sprawdzę, czy będę zadowolona z lektury.

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesująca okładka. Od razu przywodzi mi ona na myśl właśnie realizm magiczny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie nie jestem pewna, vczy by mi się takie połączenie spodobało, ale książkę spotykałam już nie raz i tak jakoś sama mi sie pcha w ręce

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się ciekawie, więc może kiedyś się skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładkę kojarzę, ale o samej fabule już nic nie słyszałam. Uwielbiam takie połączenia, zderzenie świata nadnaturalnego z tym rzeczywistym, doczesnym, więc od razu stwierdzam, że książka jest idealna dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawi mnie połączenie rzeczywistości i nuty magii, sądzę, że mogłaby mi się spodobać, więc już szybko ją zapisuję na liście do szybkiego przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje mi się ze nie odnajde się w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam wielu okazji do poznania realizmu magicznego, więc nie wiem jeszcze czy to dla mnie zaleta czy wada w literaturze, ale nie jestem do końca przekonana do tej książki. Nie czuję, żeby "iskrzyło".

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio miałam przykre spotkanie z książką, która też łączyła realizm z nadnaturalnością i nie wyszło to zbyt dobrze, więc wolę póki co unikać takich powieści. Ale myślę, że wielu osobom się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie do końca widzę się w takich klimatach, ale akurat do tej książki coś mnie ciągnie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno już nie sięgałam po realizm magiczny, a swego czasu bardzo lubiłam podobne klimaty, np. u Allende.

    OdpowiedzUsuń
  18. Już wiem jaki będzie kolejny zakup :)

    Drugie życie mojego bloga. Zapraszam w wolnej chwili ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie również przyciąga okładka :) I tytuł. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Intrygująca książka. Sama okładka już przyciąga uwagę. A do tego ten realizm magiczny... zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że mi również jest bliżej niż dalej do tej książki. Chętnie przeczytam. Mi również okładka się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta okładka mi jakieś wróżki na myśl przywodzi :). / Nie wiem, czy by mi się spodobało. Pewnie zależy to od wykonania i poziomu surrealizmu.

    OdpowiedzUsuń
  23. nie słyszałam nic o tej książce do czasu, aż nie przeczytałam Twojej recenzji :)
    ehh... nawet sama okładka prosi by przeczytać lekturę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Pamiętam, że Esa polecała kiedyś "Inframundo" tej autorki. Realizm magiczny zachwycił mnie ostatnio u Murakamiego (polecam Ci 'Kafkę nad morzem' jeśli nie miałaś okazji czytać), więc może i u Pani Trzeciak by mi się spodobał? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie kojarzę chyba nic z tego gatunku, chyba że nieświadomie czytałam kiedyś. Ale wątpię :)
    Widziałam już jedną recenzję tej książki i wtedy nie byłam zainteresowana. Teraz trochę bardziej, ale zapewne w natłoku innych tytułów nie zapoznam się z nią :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Niezbyt lubię gdy są przedstawiane wydarzenia w połączeniu z nadnaturalnością, więc obawiam się że książka może nie przypaść mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Już spotkałam się z jedną recenzją tej książki, ale niezbyt zachęcała do czytania. Teraz chyba też się nie zdecyduję, jakoś ta nadnaturalność mnie odpycha.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)