poniedziałek, 11 sierpnia 2014

"Lista oprawców" – Tadeusz Płużański







"Dawne komunistyczne układy, ludzie tamtego systemu i struktury, funkcjonują dalej, mając często przemożny wpływ na życie publiczne".


Czy zauważyliście w ostatnim czasie, w szczególności przy okazji świętowania 70 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, zwiększone zainteresowanie historią przez młodych ludzi? To znak, że kolejne pokolenia interesują się naszymi dziejowymi zawirowaniami, poznając zagmatwane losy przodków. Dla wszystkich, takich właśnie osób - głodnych historycznej wiedzy, mam publikację, którą po prostu warto znać. Warto bowiem wiedzieć, kim byli stalinowscy oprawcy, którzy przyczynili się do wymordowania prawdziwych, polskich patriotów w okresie PRL-u.

Autorem "Listy oprawców" jest Tadeusz M. Płużański, dziennikarz, historyk i publicysta, specjalizujący się w powojennej historii Polski. Płużański współpracuje ze Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej, publikuje swoje teksty w kilku gazetach. W 2013 r. został prezesem fundacji "Łączka". Jego ojciec, prof. Tadeusz Płużański był naukowcem i więźniem stalinowskim.

"Lista oprawców" to publikacja zawierająca 118 krótszych i dłuższych biogramów osób, które w czasach komunizmu oskarżało, torturowało i wydawało wyroki śmierci na żołnierzy wyklętych i innych, prawdziwych patriotów. W książce znajdziecie takie postacie jak Stefan Michnik, Józef Cyrankiewicz, Helena Wolińska, Czesław Kiszczak, Adam Humer i wiele, wiele innych, mało znanych "bohaterów" tamtych lat. Oprócz trzynastu osób, do wszystkich pozostałych dołączono fotografię, przedstawiające oblicze oprawców. 

Publikacja Tadeusza Płużańskiego nie była łatwą lekturą, gdyż takiej, dużej ilości przedstawionych w niej informacji nie dało się przyswoić za jednym razem. Dlatego też, książkę dozowałam sobie, czytając kilka biogramów dziennie, by z pełną uwagą śledzić sylwetki poszczególnych osób. Ludzi, którzy często na swoich fotografiach wyglądali niepozornie i zwyczajnie, a którzy kiedyś stali na straży totalitarnego porządku, bezwzględnie dopuszczając się zbrodni na polskim narodzie. "Lista oprawców" jest dziełem bardzo obszernym (prawie pięćset stron) w nie tylko w mało znane fakty, ale przede wszystkim w nieograniczony wymiar bestialstwa i niesprawiedliwości, jaką doświadczyli ludzie, marzący o życiu w wolnej ojczyźnie. Oprawcy, których przedstawił autor to funkcjonariusze bezpieki, przedstawiciele sądów, żołnierze, adwokaci, czy kaci wykonujący własnoręcznie wyroki śmierci. O niektórych nazwiskach wielu z nas słyszało, jednak o większości pewnie przeczytacie po raz pierwszy, gdyż do tej pory postacie te były znane wąskiemu gronu historyków, czy pracowników Instytutu Pamięci Narodowej. Biorąc to wszystko pod uwagę uważam, że "Lista oprawców" dla wielu przedstawicieli mojego pokolenia, winna stać się źródłem wiedzy, jakiej z pewnością nie otrzymamy na lekcjach historii w szkole, czy na studiach. Wiele czynów tychże osób, jak chociażby okrutne znęcanie się psychiczne i fizyczne, zastraszanie i poniżanie, wzbudza wściekłość i szeroki wachlarz innych emocji. Wyroki śmierci, sposób ich wykonywania i bezduszne sposoby postępowania z ciałami zabitych to fakty, które przemawiają najbardziej do wyobraźni. Warto również wspomnieć, że oprócz suchych biogramów, autorowi udało się zawrzeć w treści wywiad, czy wplatać wspomnienia ojca, którego sądził jeden z oprawców przedstawionych w książce – Eugeniusz Chimczak.

Autor nie spoczywa jednak na laurach, przedstawiając opisy zbrodniczych czynów, jakich dopuścili się stalinowscy oprawcy. Idzie dalej, bowiem w jego śledztwie możemy zobaczyć dalsze losy wielu osób. Osób, które od 1989 r. żyło lub nadal żyją w wolnej Polsce, pobierając wysokie emerytury i odbierając państwowe odznaczenia od najwyższych władz kraju. To zatrważające, że ludzie ci nazywani często zasłużonymi, żyją sobie w chwale, podczas, gdy ich ofiary nie miały nawet godnego pogrzebu. Tadeusz Płużański pokazał w swojej książce wielką skalę nierozliczenia się z poprzednim ustrojem, a co za tym idzie wielką niesprawiedliwość dziejową. W głowie mi się nie mieści, że obok mnie może mieszkać komunistyczny kat, który żyje sobie wygodnie, unikając jakiejkolwiek odpowiedzialności ze względu na swój podeszły wiek. Książka autora pokazała mi smutną rzeczywistość, czyli pozostałości poprzedniego ustroju, które nadal mają wpływ na obecne życie. Pokolenie tych zbrodniarzy spokojnie sobie dożywa sędziwych lat w chwale i zabezpieczeniu finansowym, podczas gdy reszta ich pokolenia pobiera głodowe emerytury. Ostrzegam, ogrom bestialstwa, jakie ukazał autor w połączeniu z oburzającymi faktami dotyczącymi dnia dzisiejszego – wywołują wiele emocji, aż chce się krzyczeć!

W publikacji zabrakło mi dwóch zasadniczych elementów, które mam nadzieję wydawnictwo uzupełni w kolejnych wydaniach. Książka nie zawiera bowiem spisu treści, co jest niewybaczalne. Przy 118 sylwetkach, taki spis jest niezbędny, by móc szybko otworzyć stronę na konkretnej osobie. Książka nie zawiera również spisu materiałów źródłowych, z których korzystał autor i przypisów w treści dzieła. To ważne, aby czytelnicy zobaczyli na czym bazował autor. Na uwagę natomiast zasługuje niewątpliwie samo wydanie książki w twardej oprawie, z minimalistyczną okładką, która moim zdaniem idealnie wpisuje się w smutną tematykę publikacji.

Trudno nad "Listą oprawców" przejść obojętnie. Jak bowiem zrozumieć przypadki osób, które brały udział w kampanii wrześniowej, a następnie stały się oprawcami prawdziwych patriotów? Jak zrozumieć, niesprawiedliwość w postaci chowania w wolnej Polsce stalinowskich katów na cmentarzu w Powązkach, do tego w Alei Zaużonych? Jak zrozumieć, powiązania dzisiejszych elit, zwanych "resortowymi dziećmi" z oprawcami poprzedniego ustroju? Na te pytania Wam nie odpowiem. Po prostu przeczytajcie tę książkę.

Tadeusz Płużański


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Fronda
http://www.wydawnictwofronda.pl/lista-oprawcow


Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html

30 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej książce, jednak nie miałam okazji przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce. Mój mąż pewnie się w nią zaopatrzy, lubi ten okres w dziejach historii, więc zapewne i ja ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kupię Babci na jakąś uroczystość.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się takie książki są "źródłem wiedzy" z którym zapewne warto się zapoznać.
    Będę o niej pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wydaje się być ciekawa... Jeśli będę miała taką możliwość, to na pewno przeczytam.

    Zapraszam do mnie na konkurs: pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. To zdecydowanie nie moja tematyka, ale moi bliscy chętnie przeczytają.
    Masz za to rację, młodzi ludzie poszukują książek z historyczno-wojennym tłem, może to odpowiedź na otaczającą nas rzeczywistość?
    Nie wiem, czy masz w swoich zbiorach "Ty jesteś moje imię", książkę opowiadającą historię Basi i Krzysztofa Baczyńskich. Myślę, że byłabyś zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jednak podziękuję, gdyż nie czuje zainteresowania ''zawartością'' tej publikacji.

    OdpowiedzUsuń
  8. wśród stalinowskich oprawców jest i kobieta...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam jeszcze o tej książce ani o tym autorze, ale raczej książka nie zachęca mnie - nie lubię książek "historycznych" :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie lektura obowiązkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie także.

      A tak na marginesie, brakuje spisu treści? Serio? Aż dziwnie.

      Usuń
    2. Też mnie to dziwi. Uważam, że to wielkie niedopatrzenie wydawców.

      Usuń
    3. Mnie też to dziwi, tak samo jak uzupełnienie informacji skąd się je brało. Przecież to kluczowe rzeczy w takiej publikacji!
      Na nią samą jednak i tak mam ochotę, trzeba ją znać.

      Usuń
  11. Ta książka już leży u mnie na stoliku nocnym. Niedługo zacznę czytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba zaliczam się do tych młodych osób głodnych historycznej wiedzy, dlatego chciałabym zapoznać się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  13. Historia ukrywa przed nami wiele tajemnic. Ale zaskoczyłaś mnie brakiem spisu źródeł, choćby to miały być akta IPNu. Czytelnik musi uwierzyć autorowi na słowo?

    OdpowiedzUsuń
  14. Z pewnością niełatwa, ale warta poznania lektura dotykająca trudnej tematyki. Postaram się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o tej książce, a myślę, że warto ją znać. Jak będę miała okazję na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Choć bardzo lubię historię, to ten tytuł nie do końca mnie interesuje. Zdecydowanie bardziej wolę czytać o prawdziwych bohaterskich czynach ludzi godnych szczerej uwagi, a nie stalinowskich robotach, którzy z zimną krwią zabija niewinnych.

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie przeczytam, książka w sam raz dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten trend, pociąg do historii wywołany jest chyba tym, że wreszcie można poznać odkłamaną historię...

    OdpowiedzUsuń
  19. Raczej nie sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nawet nie wiedziałam że istnieje takie słowo jak biogram. Temat dość ciekawy, lecz nie należę do osób które "dawkują" sobie lekturę, więc może mnie przytłoczyć

    OdpowiedzUsuń
  21. Warto zapoznać sie z tą lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kupiłam mojemu ojcu, więc na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem przekonana, że wywołałaby we mnie podobne odczucia; jestem akurat świeżo po lekturze książki opisującej, jak doszło do "zadomowienia się" w naszym kraju komunizmu i też chciało mi się krzyczeć na naiwność naszych polityków przed wojną.

    OdpowiedzUsuń
  24. Historia to mój konik, więc z chęcią poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Myślę, że to bardzo wartościowa książka, a liczne fakty w niej opisywane warto by było znać, także jeśli będę miała okazję, bardzo chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Książka, która naświetla pewien wycinek naszej historii. Niestety ten, o którym często zapominamy lub nie wiemy. Zgadzam się, że swoją treścią może przytłaczać i wzbudzać gwałtowne emocje. Polemika jest jednak konieczna. Tytuł pomimo swojego smutnego wydźwięku warty przeczytania. Pozostaje tylko liczyć na poprawę w kolejnym wydaniu i dodanie brakujących elementów.

    OdpowiedzUsuń
  27. Z takimi książkami powinien zapoznawać się każdy Polak - bez względu na wiek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)