środa, 4 czerwca 2014

"Pojedynki" – Tomasz P. Terlikowski









"Pojedynek, mimo swej nazwy, nie musi oznaczać walki na śmierć i życie".


Komentarze, jakie pojawiły się pod opublikowaną przeze mnie zapowiedzią tej książki, nie pozostawiały złudzeń – wyrazista postać jej autora, czyli skrajnego katolika, zdecydowanego w swoich poglądach – zniechęciła część czytelników do sięgnięcia po tę publikację. A ja z czystej przekory chciałam przekonać się, jak będą wyglądać tytułowe pojedynki. Pojedynki, których niestety nie było.

Tomasz Piotr Terlikowski to polski dziennikarz, filozof, publicysta, tłumacz, pisarz i działacz katolicki z doktoratem z filozofii. Pracował w wielu mediach: "Newsweek", "Radio Plus", "Ozon", "Rzeczpospolita" czy "Wprost". Prowadzi także magazyny historyczne w TVP Historia. W 2010 r. został redaktorem naczelnym portalu fronda.pl., współpracuje również z Telewizją Republika i telewizją internetową Boska TV.

"Pojedynki" to publikacja, składająca się z osiemnastu rozmów, podzielonych na cztery tematyczne działy: "Życie", "Pojedynki", "Polityka" i "Spotkania". Rozmów z ludźmi, których nazwiska w większości znane są szerokiej publiczności: Krzysztof Ziemiec, Szymon Hołownia, Kamil Sipowicz, Jarosław Gowin, Roman Giertych, Dorota Kania, Marcin Meller, czy Michael H. Brown. Tematy, jakie poruszają zaproszeni goście dotyczą wielu dziedzin życia – od religii, eutanazji i cierpienia – do polityki i pracy mediów.  

Nie można zaprzeczyć, że postać Tomasza Terlikowskiego dzięki głoszonym przez niego poglądom jest mocno wyrazista i trudno odmówić mu konsekwentności w forsowaniu swoich tez. Muszę również zaznaczyć, że nie jest to człowiek którego poglądy byłyby mi w jakimkolwiek stopniu bliskie, a do tej publikacji podeszłam z nieukrywanym sceptycyzmem i dużą dozą ciekawości. Poza tym nie ukrywam, że skusiło mnie również kilka nazwisk osób, z którymi rozmawiał Tomasz P. Terlikowski, takich jak Dorota Kania, Marcin Meller czy Michael H. Brown (autor czytanej przeze mnie ostatnio książki pt. "Po drugiej stronie"). Nazwiska te okazały się przysłowiowym wabikiem, na który dałam się złapać – tak po prostu. Podczas lektury okazało się również, że wabikiem na czytelników był sam tytuł – nasuwający skojarzenie z pełnymi kontrowersji i ciętych dysput rozmowami z przeciwnikami wyznawanych poglądów Terlikowskiego. Tymczasem wśród osiemnastu osób, tylko jedna – Pani Ewa Wanat okazała się brać udział w tytułowym pojedynku, reszta rozmów to praktycznie dość luźne dysputy na różnorakie tematy, mniej i bardziej kontrowersyjne. Zderzenie poglądów rozmówców, chociaż często różnych od poglądów Terlikowskiego, nie przynosiły ze sobą iskry, były za to dość wyważone i spokojne - do pojedynków na poglądy było im po prostu daleko. Szkoda, że autor nie zaprosił do rozmowy osób, które bardziej zdecydowanie opierałyby się tezom przedstawianym przez pytającego, a nawet potrafiłyby wywołać burzę.

Pomijając kwestię braku pojedynków w "Pojedynkach", publikacja ta jest zbiorem ciekawych merytorycznie rozmów na przeróżne tematy, obecne w naszej codziennej rzeczywistości. Z wielkim zainteresowaniem zgłębiałam bowiem dysputy dotyczące tak dyskusyjnych kwestii jak eutanazja, aborcja, pedofilia w Kościele, czy metoda in vitro. Wielokrotnie nie zgadzałam się bądź wręcz przeciwnie – przyklaskiwałam argumentom konkretnego rozmówcy. Jedna rozmowa, w stosunku do której wiązałam wielkie nadzieje – niestety wielce mnie rozczarowała. Terlikowski w rozmowie ze współautorką "Resortowych dzieci" – Dorotą Kanią, zadał jedynie kilka ogólnikowych pytań i na tym zakończył wywiad, a ja spodziewałam się dogłębnej rozmowy i kontrowersyjnych tez – nie otrzymałam tego. Cóż więc mogę powiedzieć? - przedstawione rozmowy wzbudzają wiele emocji – od wzburzenia do zrozumienia, i nie ma się czemu dziwić, gdyż grono osób, z jakimi rozmawia Terlikowski jest naprawdę bardzo szerokie i zróżnicowane pod względem kulturowym i ideowym.

"Pojedynki" okazały się ciekawą pod względem retorycznym publikacją, pełną różnorodności wyznawanych poglądów. Wielka szkoda jednak, że pojedynki pojawiają się jedynie w tytule książki. Nie nastawiając się na kontrowersyjne dysputy z ostrym zacięciem, z pewnością unikniecie rozczarowania.

Tomasz P. Terlikowski



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Fronda
http://www.wydawnictwofronda.pl/


Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html


27 komentarzy:

  1. Mimo iż w poglądach nam po drodze to jakoś nie trawię Pana Terlikowskiego. Jest w nim coś takiego co sprawia, że nie potrafię się do niego przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za czytaniem zbiorowych bądź dość długich wywiadów w formie książkowej, więc raczej nie sięgam po takie pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tematyka zdecydowanie mi daleka, także nie sądzę, żebym kiedykolwiek skosiła się na tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się cytat, ale tematycznie raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie trawię Terlikowskiego już od dłuższego czasu. Dodajmy do tego nielubianą przeze mnie formę długich wywiadów upchanych w jednej książce i mamy pozycję po którą nie sięgnę ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wydaje się ciekawa pomimo, że tych zażartych dyskusji w niej nie ma. Chętnie bym przeczytała, co niektóre z wymienionych osób myślą na dany temat.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie lubiłam czytać podobnych książek - zbioru wywiadów, czy jakiś wypowiedzi w jednej książce, Po prostu nie, nawet ciężko czytać mi zbiory opowiadań :D Do Terlikowski to nie persona, którą lubię i podzielam jej poglądy, więc zdecydowanie książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię książek, które mają strukturę wywiadów. Tym razem - nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem lubię sięgnąć po taką lekturę, ale tym razem raczej podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej książce raczej podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety, ale tym razem to nie gatunek dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach, często jest niestety tak, że tytuł przyciąga, a potem treść okazuje się nieadekwatna... Mimo wszystko z chęcią zapoznam się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej o której piszesz bym podziękowała. Ale chętnie bym przeczytała jakąś książkę chrześcijańską, która by mi za bardzo nie spaczyła spojrzenia na świat, a byłaby lekka, przyjemna i przystępna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem, czy by mi się ta książka mogła spodobać. Odłożę na kiedy indziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za tego typu książkami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że okładka i zapowiedź sugeruje coś zupełnie innego, niż znajduje się we wnętrzu tej książki. Ochoty na nią nie mam, nie interesują mnie te tematy w wykonaniu tego Pana :)

    OdpowiedzUsuń
  17. postać skrajna, jednak ja mimo liberalnych poglądów z przekory lubię czasem coś przeczytać zupełnie nie w moim klimacie, Frondę czytam, co cały czas zadziwia moich znajomych :) więc i to bym połknęła:) Grunt to poznawać inne punkty widzenia:0
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja alergia na tego pana rośnie coraz bardziej, więc na książkę na pewno się nie skuszę, tym bardziej że Ciebie też nie zadowoliła tak, jak tego oczekiwałaś.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam o tej książce jeszcze ;) No cóż, nie mówię jej nie :))
    Pozdrawiam Serdecznie :)):*

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie ciągnie mnie do tej publikacji, nie przepadam za takimi książkami.

    OdpowiedzUsuń
  21. Interesująca publikacja. Zwłaszcza jestem ciekawa dyskusyjnych kwestii na temat metody in-vitro oraz pedofilii w kościele, dlatego choćby z powodu tych zagadnień chce przeczytać ową książkę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie bym po nią sięgnął, gdyby nie to, że czytałem już wszystkie rozmowy. Jestem wiernym czytelnikiem "Do Rzeczy" :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo nie lubię tego pana, dlatego z pewnością nie sięgnęłabym po tę książkę. Nie chciałabym napełniać mu kieszeni pieniędzmi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. kurcze a mi tego typu książki w ogóle nie leżą, strasznie się przy nich nudzę, ale może za jakiś czas odkryję w nich coś fajnego, zobaczymy, człowiek dorasta;P

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie spieszno mi do tej lektury, ale kiedyś chętnie bym się zapoznała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)