piątek, 16 maja 2014

Michael Harold Brown – "Po drugiej stronie"





"Istnieje taki świat, który zaczyna się po naszym odejściu z tego świata, a na jego określenie być może powinny być używane tylko dwa przymiotniki: "cudowny" i "fantastyczny".


Śmierć - czy wraz z nią kończy się nasze życie? To pytanie, które ludzie zadają sobie od samego początku istnienia naszej cywilizacji. Pytanie, na które najprawdopodobniej nigdy nie znajdziemy odpowiedzi. Czy warto więc zgłębiać ten temat i zastanawiać się nad istnieniem życia po życiu? Oczywiście, to bowiem największa tajemnica tego świata.

Michael Harold Brown to były amerykański dziennikarz śledczy, który w swoim dorobku może poszczycić się ponad dwudziestoma książkami. Pojawia się w licznych programach telewizyjnych, jak również w audycjach radiowych, pełniąc rolę eksperta. Jest założycielem katolickiego portalu "Spirit Daily". Obecnie autor mieszka w Palm Coast na Florydzie wraz z żoną i dziećmi.

"Po drugiej stronie" to publikacja zgłębiająca temat dowodów na życie po śmierci. Książka składa się z osiemnastu rozdziałów, w których autor na podstawie relacji licznych świadków opowiadających o przeżyciu własnej śmierci, snuje rozważania na temat drugiej strony. Rozważania dotyczące trzech potencjalnych miejsc, do jakich po swojej śmierci może trafić człowiek: niebo, piekło i czyściec.

Książka Michaela H. Browna składa się z dwóch płaszczyzn, które połączone w całość tworzą publikację idealną jedynie dla katolików. Pierwsza płaszczyzna to pewien swoisty uniwersalizm w przedstawianiu licznych historii ludzi, którzy zobaczyli wiele po swojej śmierci i wrócili do naszego świata. Warstwa ta z pewnością dotrze do każdego czytelnika, bez względu na wyznawaną wiarę czy jej brak, Brown bowiem przytacza relacje osób różnych wyznań, nawet ateistów. Trzeba jednak zaznaczyć, że pomimo swoistego uniwersalizmu, zauważyłam pewne zachwianie w proporcjach, gdyż historii katolików jest najwięcej. Pomimo tego mankamentu, płaszczyzna ta z pewnością zainteresuje wszystkich, gdyż przedstawiane w niej relacje są niezmiernie absorbujące. Warto również podkreślić, że dla czytelników, którym temat śmierci klinicznej i towarzyszącym jej doznaniom nie jest obcy, większość przytaczanych relacji nie będzie stanowiła żadnej nowości. Czytałam jedynie kilka publikacji na ten temat i muszę przyznać, że historie jakie przytacza Brown nie zaskoczyły mnie. Sądzę więc, że książka "Po drugiej stronie" winna stać się lekturą dla osób nie obytych z tym tematem, wówczas pewnie będzie spełniać swoją nadrzędną rolę, czyli swoistego przewodnika w odkrywaniu tajemnicy śmierci.

Druga płaszczyzna to liczne przemyślenia, refleksje i odniesienia do religii katolickiej, którymi autor niewątpliwie zasypuje czytelnika. W książce znajdziecie bowiem nawiązania do Pisma Świętego, czy przywoływane historie świętych. Podczas lektury można odnieść słuszne wrażenie o mocnej wierze katolickiej autora, bowiem jego zaangażowanie religijne widać na każdej stronie książki. Biorąc pod uwagę ten czynnik, lektura "Po drugiej stronie" może stać się dość problematyczna dla czytelników nie będących katolikami. Poza tym irytować mogą niektóre powtórzenia myśli autora, które wielokrotnie ukazywane, sprawiają poczucie chaosu i nieuporządkowania. Michael H. Brown używa bardzo prostego języka, dzięki czemu zrozumienie treści nie przysporzy nikomu trudności.

Czy książka "Po drugiej stronie" jest dowodem na życie po śmierci? Oczywiście, że nie. To publikacja będąca kolażem literatury dokumentalnej, popularnonaukowej i swoistego traktatu religijnego. Autor pod płaszczykiem historii o przeżyciu śmierci, przemyca własne refleksje i poucza katolików do życia w zgodzie z nauką Kościoła. Nie polecam tej książki osobom, które mają jakiekolwiek rozeznanie w tej problematyce, gdyż nie dowiecie się z niej niczego nowego. Polecam za to czytelnikom mocno wierzącym, którzy pragną umocnić swoją wiarę.

 
Michael Harold Brown
Źródło zdjęcia - KLIK


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu M
http://www.mwydawnictwo.pl/



31 komentarzy:

  1. Będę miała tę publikację na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Temat jest ciekawy i warto go poznać. Nie wiem tylko, czy sposób przekazania autora do mnie przemówi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pudło! Zupełnie nie dla mnie takie dywagacje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie nie dla mnie... Nie przemawia do mnie takie łączenie gatunków.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak najbardziej jestem za przeczytaniem i z chęcią to uczynię przy nadążającej się okazji.

    pisanyinaczej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. umiesz zachęcić :) Jak najbardziej chcę przeczytać książkę :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nauka to nauka, a wiara to wiara. W ,,sadze rodu Paliserów" pewien umierajacy arystokrata mówi: ,,Na nic nie liczę, niczego nie oczekuję". U mnie jest podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam sporo o niej, ale mnie nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam jakoś pod koniec ubiegłego roku. Rzeczywiście jest bardziej skierowana do ludzi wierzących.

    OdpowiedzUsuń
  10. No właśnie... mam problem z książkami tego typu...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale masz tempo z tymi postami, nie nadążam czytać ;) Tym razem książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nie jestem osobą mocno wierzącą, dlatego podejrzewam, że to nie pozycja dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie zwróciłabym na nią uwagi, a po Twojej recenzji czuję apetyt

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie mi przypomniałaś, że ją mam i od kilku tygodni czeka na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieję, że w jakiś sposób książka wpadnie w me ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jestem pewna, czy to książka dla mnie. Jakoś mimo wszystko tematyka mnie nie specjalnie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię takie książki, dlatego z chęcią się z nią zapoznam. Jestem wierząca, a ten temat i tak mnie interesuje, więc prędzej czy później się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tematyka książki mnie interesuje. Jestem ogromnie ciekawa, czy cokolwiek istnieje po ,,drugiej stronie''. Chętnie dowiem się czegoś więcej w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  19. okładka wygląda zachęcająco, ale nie lubię książek o takiej tematyce...

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem, czy to dobry moment na taką lekturę, ale kiedyś chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award!
    Zapraszam tutaj: http://recenzjeopinieksiazek.blogspot.com/2014/05/liebster-blog-award-1.html

    OdpowiedzUsuń
  22. tym razem to nie moje klimaty, ale jak zwykle podoba mi się Twoja recenzja! książka na pewno spodoba się osobom lubującym się takiej tematyce;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Taka tematyka bardzo mnie interesuje, jednak przeraża fakt iż "Podczas lektury można odnieść słuszne wrażenie o mocnej wierze katolickiej autora, bowiem jego zaangażowanie religijne widać na każdej stronie książki". Wydaję mi się, że mi, przeszkadzałoby to w czytaniu książki, dlatego poszukam jakiś innych pozycji z tego gatunku. Dobra i rzeczowa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Temat bardzo ciekawy, a że nie mam w nim wiedzy znaczącej, książka wydaje się jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jestem jakoś ciekawa tej publikacji.

    OdpowiedzUsuń
  26. Temat, którego mam po dziurki w nosie, że tak powiem. Mój luby od samego początku naszego związku filozofuje mi o tym co jest po śmierci, skąd się wziął wszechświat, a "wszechświat mógł przecież powstać z czegoś o wielkości ziarenka piasku" itp. Więc to jemu polecę tę lekturę. Mimo, że w swojej karierze czytelniczej przeczytał tylko 4 książki to mam nadzieję, że ta będzie 5.

    OdpowiedzUsuń
  27. Temat ważny i ciekawy, więc z chęcią bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie jestem obeznana z tematem, ale przyznaję, że ciekawi mnie czy faktycznie istnieje życie po śmierci, co widzą osoby, które przeżyły śmierć kliniczną.

    OdpowiedzUsuń
  29. Śmierć kliniczna. Brrr.. Wolę nie myśleć, ale książkę może przeczytam.
    http://art-forever-in-my-mind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgadzam się z Twoimi przemyśleniami - ciekawe są przytoczone historie, ale już refleksje autora mogą nieco przytłaczać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)