czwartek, 1 maja 2014

Federico Moccia – "Chwila szczęścia"




"Pewnego dnia wszystko będzie wspomnieniem".


Styl życia mieszkańców Włoch kojarzy mi się przede wszystkim z jednym – z bardzo beztroskim podejściem do wielu spraw, wyrażającym się w celebrowaniu różnych codziennych czynności i bezstresowym przyjmowaniem trudów życia. Gdy więc nadarzyła się okazja przeczytania włoskiej powieści, napisanej przez poczytnego, znanego na całym świecie pisarza, do tego z wplecionym w fabułę polskim wątkiem, nie mogłam nie skorzystać z takiej okazji. Czy książka zapewniła mi chwile szczęścia? Owszem, takie chwile pojawiły się.

Federico Moccia to urodzony w 1963 r. w Rzymie, włoski reżyser filmowy i scenarzysta. Jako pisarz zadebiutował w 1992 roku powieścią pt. "Trzy metry nad niebem", którą wydał własnym kosztem, w niewielkim nakładzie. Dwanaście lat później, jego debiut literacki zostaje ponownie wydany, osiągając miano bestselleru i książki kultowej, na podstawie której nakręcono nawet film. Nazwisko Moccia znane jest w wielu krajach, w Polsce sprzedaż jego tytułów sięga już 200 tysięcy egzemplarzy.

Dwudziestoletni Włoch Nicco postanawia w końcu wyznać miłość swojej ukochanej dziewczynie Alessi. Urodziny jego wybranki serca stają się doskonałą okazją do wręczenia prezentu i wyznania płynących z serca słów. Niespodziewanie jednak, Alessia ze słowami "przykro mi" zostawia zrozpaczonego chłopaka. Bohater, lecząc złamane serce z pomocą swojego przyjaciela Grubego, poznaje dwie piękne turystki z Polski – Anię i Paulinę. Młodzi ludzie pośród malowniczej scenerii Włoch poznają uroki młodości i niekontrolowanych porywów uczuć.

Słoneczna okładka książki Federica Mocci zapowiada iście nastrojową i pozytywną historię, okraszoną niezastąpionym włoskim klimatem. I tak, jak Włochy pełne są różnorodności kulturowej i krajobrazowej, tak i powieść autora przestawia różnorodne oblicza włoskiego życia. W zasadzie historia rozpadu dobrze rokującego na przyszłość związku głównego bohatera, posłużyła autorowi do przedstawienia niezwykle klimatycznych zakątków Włoch, bowiem wraz z czwórką bohaterów czytelnik zwiedza ciekawe miejsca, odwiedza niezwykle klimatyczne restauracje i kafejki, pije aromatyczną kawę i objada się pysznościami prosto z włoskiej kuchni. Powieść pod tym względem jest niezwykle atrakcyjna, bowiem zostajemy niejako niewidzialnymi towarzyszami wycieczek Nicco i jego pozostałych znajomych. Muszę przyznać, że dzięki sugestywnym i niezwykle plastycznym opisom autora, co chwila czułam niemal aromat pysznego espresso, czy którejś z regionalnych potraw, jakie można dostać wyłącznie w Rzymie. Dla wielbicieli włoskiego klimatu, pragnących odkrywać ten słoneczny zakątek na naszym globie, lektura "Chwili szczęścia" będzie niezwykle trafionym pomysłem.

Oprócz wymiaru iście kulturowego, związanego z kuchnią i wszelakimi zabytkami historycznymi, który niewątpliwie zachwyca, Moccia oparł fabułę swojej powieści również na ukazaniu różnorodnych postaw życiowych młodych ludzi. W warstwie tej nie wszystko do siebie pasuje, a pewne elementy wręcz przeczą sobie nawzajem. Mowa tutaj o kreacji czwórki głównych bohaterów, którym można wiele zarzucić. Postacią, która może nie spodobać się żeńskiej części czytelników jest Gruby, przyjaciel Nicco, mający kilka dziewczyn jednocześnie. To podręcznikowy przykład "lovelasa", który nie odpuści żadnej, ładnej kobiecie. Jego wyczyny miłosne i stosunek do życia mogą odstręczać, a cała kreacja tego bohatera niezmiernie irytować. Trudno również zrozumieć postawę Nicco, który pomimo często podkreślanej miłości do swojej dziewczyny Alessi, potrafił bardzo szybko pójść do łóżka z nieznaną Polką. Na sam temat kreacji naszych rodaczek, napiszę tylko tyle, że wydały mi się mocno zidiociałe i swobodne obyczajowo, inaczej tego nazwać nie umiem. Reasumując, portrety czwórki głównych bohaterów, jakie przestawia czytelnikom Federico Moccia są niedopracowane i pełne sprzeczności. Dobrze więc, że to wyłącznie jeden z elementów fabularnych tej książki.

Pomimo wyżej wymienionego mankamentu, autorowi udało się w poważny sposób ukazać wpływ odejścia kogoś ważnego na życie młodego człowieka. W powieści bowiem, pomiędzy opisami szalonych wiraży Włochów i Polek, natkniecie się na wplątane w fabułę refleksyjne myśli dotyczące śmierci i ulotności życia. Refleksje te skłaniają do przemyśleń i zdania sobie sprawy z wartości każdej chwili naszego życia. Zresztą nie bez przyczyny Moccia nadał tak dość trafiony tytuł swojej książce. Chwile szczęścia warto bowiem doceniać.

Udana pierwszoosobowa narracja głównego bohatera, liczne dialogi oraz niezwykłe opisy Włoch to elementy charakteryzujące warsztat pisarski autora. Poza tym powieść jest bardzo dynamiczna, praktycznie cały czas coś się w niej dzieje, co nie pozwala czytelnikowi nawet na chwilę oddechu.

Cieszę się, że w końcu mogłam poznać pióro znanego na całym świcie autora. Zafascynowałam się jego zdolnością do przedstawienia klimatu Włoch, która dosłownie przeniosła mnie do tego kraju. Tym bardziej więc jestem ciekawa, jak autor poradzi sobie z drugą częścią historii Nicco, która w odróżnieniu od pierwszej, będzie działa się w Polsce. Trzeba przyznać, że przed pisarzem dość trudne zadanie. Póki co zachęcam do przeczytania "Chwili szczęścia", to ciekawa odskocznia od rzeczywistości.

Federico Moccia


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Business & Culture oraz Wydawnictwu Muza





35 komentarzy:

  1. Książkę czytałam, Niestety mnie nie zachwyciła, wręcz przeciwnie. Jak dla mnie wiało nudą i monotonią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przyjemnością sięgnę po tę książkę, ze względu na Włochy, które kocham. Nie odstrasza mnie fabuła, przyciąga koloryt Italii :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Moccia za mną chodzi, ale boję się rozczarowania takiego jak w przypadku P.Evansa...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również czytałam i polubiłam Grubego jako bohatera, bez niego książka by mnie chyba nudziła:( ale w życiu codziennym takiego Grubego musiałabym chyba kopnąć w du**, żeby się nauczył rozumu :D no chyba, że by mi przynosił codziennie śniadania :D
    Co do Polek masz rację, były dziwne...
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie wczoraj kupiłam tę książkę. Ale chyba bardziej podoba mi się Idealna chemia. Chwilę szczęścia nadal czytam. P.s. Nie wiedziałam, że on wydał 3 metry nad niebem na własny koszt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo zaciekawiłaś mnie tą książką : ) Z chęcią przeczytam. Widziałam tę książkę w supermarkecie w moim miasteczku, ale nie kupiłam niestety. Ale skuszę się na pewno : D

    OdpowiedzUsuń
  7. Często spotykam recenzje tej książki, ale zdecydowanie po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam. Nawet mi przypadła do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie potrafię przekonać się do książek tego pisarza. Są dla mnie zbyt sielskie i radosne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam jedną książkę tego autora ("Trzy metry nad niebem"), ale jakoś mnie nie porwał.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cały czas obiecuję sobie, że sięgnę po powieści Mocci, a potem i tak sięgam po inne lektury. W końcu muszę się zmobilizować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałem, ale kiedyś mam zamiar zagłębi się w jej stronicę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś mnie wcale nie ciągnie do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczywiście wiele o autorze słyszałam, jednak jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z żadną z jego książek. Prędzej czy później ten stan rzeczy na pewno ulegnie zmianie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie ta historia wydała się mało dynamiczna, gdyż Nicco za bardzo wszystko analizował. Z kolei spodobała mi się kreacja niektórych postaci. Opisy Włoch, restauracji i dań rzeczywiście zachęcają do odwiedzenia Rzymu :)

    Nawet nie wiedziałam, że powstanie kontynuacja.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie czytałam nic Federico Moccia, ale mam zamiar to nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie ostatnio zastanawiałam się nad kupnem tej książki...
    I chyba się zdecyduję, dzięki Tobie :)

    Pozdrawiam :)



    p.s.
    Wpadła do Ciebie dzięki fb :D i zapraszam również do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może w wakacje uda mi się ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam jeszcze twórczości autora, ale jego "Amore 14" czeka na swoją kolej na półce. Wtedy zobaczymy czy sięgnę po jego inne tytuły.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lektura ciągle przede mną, mam nadzieję, że i mnie pisarz zauroczy opisem włoskich zakątków. Jestem też ciekawa czy również będą mi przeszkadzały nieścisłości w zachowaniu bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Z Federico Moccia mam pozytywne skojarzenia. Może bliżej wakacji skuszę się na tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytałam jeszcze żadnej powieści tego autora, chociaż oczywiście kojarzę jego nazwisko :) Myślę, że książka jest idealna na ładną pogodę, gdzie można poczuć chociaż trochę słońca, tak jak w opisywanych Włoszech :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła przeczytać jakąś książkę tego autora, bo myślę, że naprawdę warto. Zresztą mam słabość do Włochów ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam na nią chęć, a po Twojej recenzji mam mieszane uczucia

    OdpowiedzUsuń
  25. Byłam w Rzymie kilka dni temu i kiedy przechodziłam włoskimi uliczkami, w pamięci miałam obraz jaki ukształtowałam sobie po przeczytaniu tej lektury. Świetna książka!

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam 2-3 jego książki. Jestem pod wrażeniem pięknych , barwnych okładek. i tu ukłon w stronę wydawcy. Jednakże wciąż mi brakuję czasu, by poznać i ustosunkować się do samej twórczości pisarza.

    OdpowiedzUsuń
  27. Autor ciągle jest dla mnie tajemnicą, ale w końcu na coś jego pióra na pewno się natknę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Melduje się wielbicielka włoskich klimatów:) Dla tych elementów mogłabym przeczytać tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wcześniej polowałam na tę pozycję, ale po kilkunastu recenzjach chyba sobie odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  30. Naprawdę z wielką chęcią bym przeczytała, chociażby ze względu na pojawienie się Polski i Polek w powieści pisarza-Włocha :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Siostrze by się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nazwisko autora obiło mi sie o uszy, ale nie czytałam żadnej jego książki. Po Twojej recenzji na razie nie mam ochoty na tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam, przyjemne czytadło, ale teraz po czasie to wydaje mi się, że autor trzyma się schematu i wszystkie jego książki są do siebie podobne, chociaż czytałam 3 książki jego autorstwa, ale mam w planach wszystkie przeczytać, akurat wiosna nastraja na takie lekkie lektury.

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedyś chciałąbym poznać pióro tego autora, ale może gdy będę miała nieco więcej czasu :) Jeśli lubisz włoskie klimaty to polecam "Włoskie sekrety" Małgorzaty Yildirim ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja i moja najlepsza przyjaciółka obie przeczytałyśmy. I ta książka nas nie zawiodła. Ponieważ czytałam już Obie części ,, Wybacz, ale...", ,,14 Amore" i ,,Tylko Ciebie chcę" Nie byłyśmy zaskoczone fabułą, ale mimo wszystko ta książka nas wciągnęła. Jestem bardzo ciekawa drugiej części tej historii.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)