wtorek, 11 lutego 2014

"Tutaj drzwi trzeba otwierać powoli"




"Jak tu się wytłumaczyć z tego, że chce się pomagać innym? Gdzie leży granica między dobrem moim, a dobrem lokalnej społeczności, której jestem częścią?".



Jak zdefiniowalibyście pojęcie "lidera"? Część z was powie, że lider to osoba posiadająca niekwestionowany autorytet wśród swojej społeczności. Inni stwierdzą, że to ktoś, kto posiada umiejętność wpływania na ludzi. Jeszcze inni dodadzą taką cechę, jak zdolność do współpracy. Definicja definicją, a każdy i tak inaczej będzie postrzegał  taką osobę. Najlepszym więc sposobem jest pokazanie znaczenia tego słowa po prostu w praktyce. Na przykładzie ludzi, których działalność wpisuje się szeroko rozumianą definicję lidera.

Stowarzyszenia Szkoła Liderów istnieje od 1994 r. Misją tej organizacji jest rozwój społeczeństwa obywatelskiego, który realizowany jest poprzez wspieranie lokalnych liderów. "Tutaj drzwi trzeba otwierać powoli" to zbiór dziesięciu reportaży o ludziach, których pasja i poświęcenie, zaowocowały uznaną działalnością na rzecz lokalnych społeczności w naszym kraju. Historie pięciu kobiet i pięciu mężczyzn, będących absolwentami Programu Liderzy Polsko – Amerykańskiej Fundacji Wolności, ukazują początki ich działalności, pierwsze porażki i sukcesy oraz plany na przyszłość.

Kim więc są lokalni liderzy, przedstawieni w reportażach? Poznacie m. in. twórczynię "Krainy Rumianku", sołtyskę wsi, dzięki której powstała świetlica, twórcę projektu "Miasto Głuchych", czy animatora kultury tworzącego bardzo klimatyczne miejsce. Każdy z dziesięciu reportaży, przedstawia w bardzo obiektywnym spojrzeniu sylwetki osób, które postanowiły działać na rzecz innych. Nie ma tutaj koloryzowania i zbędnej otoczki niezwykłości. Każdy bohater reportażu przedstawia swoje działania z własnej, subiektywnej perspektywy, a czytelnik równocześnie otrzymuje relacje ludzi z otoczenia liderów. Warto zaznaczyć, że często są to opinie dość negatywne lub ukazujące całkiem obojętny stosunek społeczności do poczynań bohaterów reportaży. Takie ujęcie, pozwala spojrzeć na działalność społeczną tych osób z różnej perspektywy, nie tylko samego lidera, ale również i przede wszystkim społeczności, dla której te działania powinny mieć znaczenie. Należy również zwrócić uwagę na fakt, iż każdy reportaż został przeprowadzony przez innego dziennikarza, co w dużej mierze przekłada się na różnorodne podejście do prezentowanego tematu.

Bohaterowie reportaży reprezentują różne regiony Polski, od malutkich wiosek do wielkich miast. Taki przekrój pozwala ujrzeć dość smutny, ale zarazem dający iskierkę nadziei na poprawę, obraz mentalności obywateli naszego kraju. Nie bez przyczyny bowiem cały zbiór ma tak symboliczny tytuł. Po przeczytaniu wszystkich historii lokalnych liderów, bezsprzecznie widać słabą świadomość społeczną ludzi, którą należy wdrażać małymi kroczkami. Jak pokazują liderzy, zbyt szybkie działania, nie przynoszą spodziewanego skutku. W naszym kraju drzwi do wszelakich, wspólnych działań społecznych należy otwierać bardzo powoli.

Warto zwrócić uwagę na dość dobre wydanie publikacji. Każdy z reportaży poprzedza sekwencja kilku kolorowych zdjęć liderów i miejsc z nimi związanych. To bardzo trafiony zabieg, pozwalający ujrzeć twarz i tło działalności konkretnego bohatera reportażu. Warto również wspomnieć o dobrej jakości papieru tworzącego książkę. Jedynie grzbiet publikacji mógłby zostać staranniej wykonany.

"Tutaj drzwi należy otwierać powoli" pomimo niezbyt zachęcającego obrazu polskiej mentalności, stanowi bardzo motywującą lekturę. Okazuje się bowiem, że to co niemożliwe staje się... jednak możliwe. To historie zwykłych-niezwykłych ludzi, które mogą was zainspirować do działania. Polecam wszystkim niedowiarkom, którzy twierdzą, że w naszym kraju nie warto nic robić. Warto i ta publikacja to udowadnia.

Od 6 lutego możecie pobrać tę książkę w formie darmowego e-booka - KLIK


Za możliwość przeczytania reportaży dziękuję Stowarzyszeniu Szkoła Liderów


Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html

16 komentarzy:

  1. Książka ,,Quo Vadis trzeciego tysiąclecia'' powinna Ci się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się całkiem przyjemnie :)

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie może się przekonam do niej i kiedyś ją przeczytam. Na razie mam w stosunku do niej mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzieś 3 lata temu czytałam pierwszą książkę w formie reportaży i do dziś bardzo lubię taki sposób pisania, cytaty ludzi, którzy jakby nie było mają bardzo dużo do powiedzenia. Na pewno poszukam tego egzemplarza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, nie wiem, chyba jednak nie dam rady, bo mam za dużo innych lektur do przerobienia.Zasypało mnie dosłownie i w przenośni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie mam czytnika, bo bardzo lubię tego typu historie - prawdziwe, o zwykłych niezwykłych ludziach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pobrałam tak na wszelki wypadek. Na razie na pewno nie przeczytam - za wiele innych książek mam do czytania, ale może kiedyś z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  8. szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o takim stowarzyszeniu
    z chęcią bym przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie czytałam reportażu, więc jestem na tak:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o książce, ale brzmi fajnie. Tylko nie wiem do końca czy to moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te zdjęcia dołączone do książki rzeczywiście mogą być miłym dodatkiem i super, że można ją przeczytać zupełnie za darmo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię reportaże, jednak o Polsce chyba czytać nie chcę. Wolę czytać o tych odległych krajach. Chociaż z drugiej strony, skoro jest darmowy e-book, to aż szkoda nie skorzystać. Zastanowię się :) A okładka cudna!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)