piątek, 28 lutego 2014

Marta Grzebuła - "OSZUKANA"





"Są oczy, których się nie zapomina (...) Są twarze, które ożywają za każdym razem pod powiekami. To obrazy, z którymi człowiek chce się budzić i zasypiać".


Miłość – jedno ze słów najczęściej używanych w naszym życiu. To uczucie przybierające różnorodne barwy i odcienie. To pojęcie, którego nie da się zaszufladkować w żadne dostępne ramy i schematy. W swojej najnowszej powieści Marta Grzebuła przekonuje czytelników o sile miłości, ale także pokazuje jej ciemną stronę, która potrafi oszukać najbardziej kochające serce. 

Marta Grzebuła, znana również jako "Jarzębina" to urodzona w 1960 r. we Wrocławiu absolwentka Studium Medycznego. Jarzębina pisze od trzynastego roku życia, w swoich zbiorach posiada czterysta wierszy, w 2010 r. zadebiutowała tomikiem poezji pt. "W cieniu Jarzębiny". Twórczość autorki to jednak przede wszystkim wydane nakładem różnych wydawnictw powieści. Marta Grzebuła jak sama twierdzi: "Sercem do serc, piszę".

Iwona w młodości przeżyła wielką miłość, taką o której czyta się jedynie w sentymentalnych powieściach. Miłość, która do dnia dzisiejszego pali jej serce. Marcin był dla niej wszystkim, a ona bez niego mogłaby po prostu nie istnieć. Jego pójście do wojska i brak listów, były początkiem końca tak dobrze zapowiadającego się związku. Iwona wyszła za mąż, urodziła dzieci, będąc ofiarą przemocy domowej rozwiodła się i wyjechała z kraju. Po blisko dwudziestu latach od rozstania, dzięki portalowi społecznościowemu bohaterka nawiązuje kontakt z Marcinem. Okazuje się, że przeszłość skrywa tajemnice, których odkrycie zburzy pozorny spokój Iwony, a miłość bliskich okaże się być tragiczna w skutkach.

"OSZUKANA" to powieść obyczajowa o dużym podłożu psychologicznym. Autorka w swoim utworze przedstawia losy kobiety, której życie pod wpływem ingerencji osób trzecich w pewnym momencie wskoczyło na złe tory. Kłamstwo ukrywane przez lata i swoista zmowa milczenia, doprowadziły życie Iwony na skraj wytrzymałości psychicznej. A wszystko to w imię miłości, której pojęcie jest często mylone z innymi uczuciami. Marta Grzebuła bardzo realistycznie wykreowała fabułę swojej książki, w której poszczególne elementy składające się na świat przedstawiony współgrają ze sobą. Dzięki licznym retrospekcjom, zabieg udany w tego typu konstrukcji fabularnej, czytelnik wraz z bohaterką przenosi się do przeszłości, do lat, w których Iwona poznała Marcina i zaczęła się ich, trwająca całe życie miłość. Przejścia pomiędzy teraźniejszością a przeszłością są płynne, dzięki czemu historia nabiera naturalnego wydźwięku.

Historia Iwony i Marcina mogłaby wydarzyć się w życiu każdego z nas. Często bowiem najbliżsi naszemu sercu, kierując się naszym dobrem, sprawiają nam ból podejmując decyzje za nas. I to chyba główny atut tego utworu. Przerwane w tak okrutny i perfidny sposób szczęście dwojga osób, wzbudza konieczność oceny postaw moralnych osób, mających swój udział w kłamstwie ukrywanym przez lata. Autorka zadaje również pytania o naturę miłości: Czy to uczucie jest w stanie wybaczyć wszystko i czy istnieje miłość bezwarunkowa? Widać więc, że to właśnie miłość i jej odcienie są głównym motywem fabularnym "OSZUKANEJ". Miłość kobiety do mężczyzny, miłość rodziców do dzieci, czy miłość po prostu niespełniona. Dla czytelników preferujących przedstawienie obrazu tego uczucia w różnych barwach, historia Iwony i Marcina będzie idealna. Wbrew pozorom, najnowsza książka Marty Grzebuły nie jest romansem, to z pewnością coś o wiele więcej.

Autorka używa głębokiego, emocjonalnego języka, zabarwionego lekką nutką poetyckiego smaku. Całość tekstu urozmaicają wiersze autorstwa Jarzębiny, niezwykle refleksyjne, trafiające prosto w duszę. Zastosowana pierwszoosobowa narracja głównej bohaterki to trafiony zabieg, wzmacniający pobudzenie różnorodnej palety uczuć u czytelnika. Przemyślenia i wspomnienia Iwony, często bowiem wzbudzają wzruszenie, ale również złość i bezsilność wobec tak okrutnego losu i przede wszystkim głupoty ludzkiej.

Miłość Iwony i Marcina, która nigdy nie miała prawa się spełnić była dla bohaterów swoistym zakazanym owocem. "OSZUKANA" to smutna do bólu historia, ukazująca wpływ jednej, niefortunnej decyzji na całym życiu. Lektura tej dość krótkiej (sto sześćdziesiąt stron) książki wzbudziła we mnie wiele emocji. Polecam czytać tę powieść wieczorem, gdy wasi bliscy pójdą już spać. Tak, byście mogli się wzruszać, bez zdziwionych spojrzeń domowników. 




Marta Grzebuła


Dziękuję autorce za możliwość uczestniczenia w opracowywaniu i przygotowywaniu tej powieści oraz za wspaniałe podziękowania na łamach książki


Rekomendacja recenzji na portalu Zaczytaj się!
http://zaczytajsie.pl/2014/04/01/marta-grzebula-oszukana/


Recenzja tygodnia (29.09.2014 r. - 5.10.2014 r.) na portalu


Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html

26 komentarzy:

  1. Zaglądam czasem na blog autorki, ale z jej książkami nie miałam się jeszcze przyjemności zapoznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie wzruszające lektury. Nabrałam na nią ogromnej ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o autorce dużo dobrego, więc może i sięgnę kiedyś po którąś z jej książek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obyczajówka z psychologią- jestem na tak, poszukam książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba nie wierzę w bezwarunkową miłość.

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam inne słowo, równie często używane, albo i częściej... ;) A tak poważniejąc - jak zapewne wiesz, książka nie w moich klimatach, ale życzę autorce powodzenia, niech się polska literatura rozwija. I Tobie gratuluję możliwości uczestniczenia w jej powstawaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również słyszałem o Autorce wiele dobrego, wypadałoby sięgnąć po jej twórczość :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie emocjonalne książki, niemal poetyckie zwykle niosą z sobą wiele mądrości życiowej. Myślę, że warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przede wszystkim bardzo Ci gratuluję. To na pewno wielkie przeżycie móc uczestniczyć w opracowywaniu książki. Do tego podziękowania na jej łamach, to bardzo wzruszające. Nie znam twórczości Pani Marty, ale teraz na pewno nie omieszkam się z nią zapoznać:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie to wszystko opisałaś. Ja też mam już swój egzemplarz ,,Oszukanej'', więc jak tylko znajdę czas, zacznę go czytać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czterysta wierszy?! Łał, imponujące :-) O książce i autorce nigdy dotąd nie słyszałem, przyznaje się ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam żadnej książki tej autorki, jednak jestem przekonana że w przyszłości to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taka krótka to akurat na jeden wieczór. Nie wiem jednak kiedy uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię emocjonalne książki, więc na pewno sobie zapiszę ten tytuł. Poza tym okładka jest prosta, ale taka wymowna... Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie bym przeczytała tę powieść, bo zapowiada się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem tak ciekawa, co też wydarzyło się, że dwoje stworzonych dla siebie ludzi, nagle się rozstało, że muszę sięgnąć po książkę. Piękny język, jakim została napisana to dodatkowa zaleta :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiłaś mnie tym zdaniem o udziale w opracowywaniu powieści, czego z całego serca Ci gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pewno przeczytam, tym bardziej, że dostałam e-booki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba jednak nie jest to książka dla mnie, choć okładkę ma, jak dla mnie, cudowną. Może w przyszłości się na nią skuszę... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo chętnie bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  21. zdecydowanie książka w moim guście, z chęcią ją przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Obyczajówki nie są moim ulubionym gatunkiem, ale ostatnio sięgam po nie częściej. Czytałam do tej pory tylko "Obsesję" pani Marty, i na pewno było to ciekawe spotkanie. Jako że wierzę Twoim recenzjom, "Oszukana" zapowiada się naprawdę dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie poznałabym historię Iwony i Marcina, choć mam pewne podejrzenia, co mogło się stać. Ciekawe, czy trafne ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)