sobota, 8 lutego 2014

Barbara Simonsohn - "Stewia. Niebiańsko słodka i zdrowa alternatywa dla cukru i słodzików”"





"To niemal nieprawdopodobne, że ta słodka jak cukier roślina oraz wytwarzane z niej produkty są jeszcze stosunkowo nieznane na terenie Europy".


Lubicie czekoladę, batony, cukierki oraz wszelkie inne słodkie afrodyzjaki, polepszające nastrój? Na pewno lubicie. Słodzicie kawę i herbatę cukrem bądź słodzikiem? Tak, większość z nas to robi. A czy wiecie, że kaloryczny cukier, będący przyczyną tak wielu współczesnych chorób można zastąpić substancją kilkadziesiąt razy słodzą i całkowicie zdrową? Stewia – roślina, która robi karierę w świecie naturalnej żywności. Zapraszam do jej królestwa.

Barbara Simonsohn to absolwentka nauk społecznych, która zanim rozpoczęła swoją działalność w obrębie biologicznego rolnictwa, pracowała jako menedżer public – relations. Autorka od ponad dwudziestu lat zajmuje się kwestiami odżywiania, jest również dyplomowaną nauczycielką reiki. Mieszka wraz z dziećmi w Hamburgu, a jej mieszkanie posiada ogród z biologicznie uprawianymi owocami i warzywami. 

"Stewia. Niebiańsko słodka i zdrowa alternatywa dla cukru i słodzików" to publikacja składająca się z sześciu rozdziałów. Autorka rozpoczyna przygodę czytelnika ze stewią od jej historii, składników oraz warunków domowej uprawy tej rośliny. W następnych rozdziałach przedstawione zostały tematy cukru jako białej trucizny, bezpieczeństwa zażywania stewii czy jej zdrowotnych zalet. Całość publikacji wieńczą Załączniki i Bibliografia. 

Większości czytelników z pojęciem stewii z pewnością kojarzy wyłącznie cukier. Nie jest to oczywiście mylne skojarzenie, lecz jak pokazuje niniejsza publikacja, to jedynie wierzchołek góry lodowej na temat wiedzy o tej roślinie. Autorka dość szeroko bowiem prezentuje lecznicze właściwości stewii. Jeśli nie wiedzieliście, że roślina ta może być używana bez żadnych przeszkód przez cukrzyków, czy nawet osoby otyłe, wpływa korzystnie na choroby skóry, zapobiega próchnicy czy przeciwdziała infekcji grzybicznej, to z pewnością publikacja ta zadziwi was w wielu jej obszarach. Myślę, że to dobra alternatywa dla czytelników poszukujących jak największej ilości informacji na temat stewii, gdyż zamiast szukać często rozproszonych wiadomości w wielu miejscach, wystarczy zajrzeć do tej książki.


Stewia
Publikacja Barbary Simonsohn to bardzo szeroki przekrój informacji dotyczących tej mało znanej w naszym kraju rośliny. Autorka wymieszała ze sobą teorię i praktykę, stwarzając książkę, które może stanowić doskonały wstęp do dalszego poznawania cudownych właściwości stewii. W zakresie wiadomości teoretycznych, czytelnik otrzymuje skomasowaną pigułkę wiedzy na temat historii uprawy stewii, czy pewnych obwarowań w zakresie jej dopuszczenia na różnorodne rynki świata. W tym zakresie warto wiedzieć, że odkąd stewia została wprowadzona na rynek japoński, stała się hitem konsumentów tegoż rynku. Ciekawymi w tym zakresie wydają się informacje dotyczące rynku unii europejskiej, na którym roślina ta do tej pory nie jest dopuszczona do użytku jako środek spożywczy.

Bardzo praktycznym rozdziałem jest rozdział poświęcony przepisom na wszelakie napoje, kremy, zupy, desery, ciasta, budynie czy sosy. To receptury godne zastosowania, gdyż każdy z nas może łatwo je przygotować. Niewątpliwie czytelnika zainteresować mogą również różnego rodzaju maseczki ze stewią, czy herbaty proponowane przez autorkę. Jedną z najbardziej szokujących informacji jaką podkreśla Barbara Simonsohn, to niezdrowe właściwości...miodu. Muszę przyznać, że ten fakt mocno mnie zaskoczył.

Po lekturze książki Barbary Simonsohn mój umysł został wypełniony wieloma informacjami dotyczącymi właściwości leczniczych stewii. Jestem teraz gotowa zacząć wypróbowywać tą roślinę w codziennym użytkowaniu. Polecam wam zapoznać się z tą publikacją, bowiem otwiera oczy na niektóre sprawy, z których nie zdajemy sobie sprawy.

Barbara Simonsohn



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Studio Astropsychologii
http://studioastro.pl/

25 komentarzy:

  1. Tym razem chyba podziękuję, książka nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to w sumie cukrów i innych takich i tak praktycznie nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam stewię tylko jako alternatywę dla cukru, więc pewnie mnóstwo rzeczy opisanych w tej książce mnie zaskoczy. W każdym razie chętnie przeczytam. Możesz tylko zdradzić, dlaczego według autorki miód nie jest zdrowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód sprzyja powstawaniu próchnicy ze względu na swoją kleistą konsystencję. Poza tym wprowadza organizm w stan huśtawki insulinowej, powodując wahania poziomu cukru we krwi i prowadząc do niedocukrzenia. Miód w połączeniu z chlebem powoduje fermentację alkoholową w żołądku i jelitach, oraz wzdęcia, co w konsekwencji może prowadzić do kłopotów z sercem. Sama byłam zaskoczona takimi informacjami.

      Usuń
    2. Nie miałam o tym pojęcia! Wychodzi na to, że dobrze, że nie lubię miodu i nigdy bym go nie zjadła z chlebem właśnie. Ale do herbaty czasem dodaję.

      Usuń
  4. Nie lubię czytać książek typowo leczniczych :) A za czekoladkami nie przepadam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie wiem, ale gdzie szukać tej rośliny? Może i jest lepsza, ale pewnie w małych miejscowościach niedostępna, a znowu hodować... jednak książka może być rzeczywiście ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tej stewii, nie jest jeszcze tak dobrze znana, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka zupełnie nie w moim guście. Tym bardziej, że ze słodyczy nie zrezygnuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej mnie ta tematyka nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy temat, ale raczej sobie odpuszczę ;)

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam się, że nie słyszałam do tej pory o tej roślinie - choć ta na zdjęciu wydaje mi się znajoma. Z tego wniosek, że znam ją z widzenia :)
    Ja w zasadzie zupełnie nie słodzę, ale i tak takie wiadomości się przydają w codziennym życiu, więc może coś poczytam na ten temat :)

    A przy okazji zapraszam Cie do swojego wyzwania - pierwszego, całkiem świeżego, bo dziś wymyślonego :D
    http://babskieczytadla.blogspot.com/p/autorskie-wyzywanie-europa-da-sie-lubic.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak za tego typu książkami nie przepadam, tak ją mnie zainteresowałaś. Myślę, że mogłabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazwyczaj nie ciągnie mnie do tego typu książek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słodzę niczego, co pijam :) Wracając jednak do tematyki książki nie słyszałam o tej roślinie, chociaż przyznam, że nie byłabym w stanie zrezygnować ze słodyczy na rzecz stewii.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe. Z chęcią przeczytałabym, ale nie kupuję książek na takie tematy, bo wszystko jest w sieci zazwyczaj.

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam temat dość powierzchownie. Może warto się zainteresować ciut bardziej, bo niestety lubię sobie życie cukrem posłodzić, a to przecież do niczego dobrego nie prowadzi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Co do stewii to już jestem od dawna przekonana, tylko że tego kupić nigdzie nie mogę. Ostatnio szukałam w sieci, gdzie to jest i znalazłam producenta. Może pojadę na pole i nazbieram?

    OdpowiedzUsuń
  17. Dużo słyszałam o tej roślinie, ale z pewnością książka odkryłaby przede mną jeszcze wiele ciekawych informacji. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Stewia jest nie dla mnie, bo z napojów słodzę tylko kawę a w jej przypadku ponoć się nie nadaje. :/

    OdpowiedzUsuń
  19. dużo dobrego słyszałam o stewii:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pośród Twoich wpisów relacjonujących odczucia po lekturze beletrystyki ten wpis, nazwijmy to, poradnikowy/zdrowotny/leczniczy jest pewnym dysonansem. Rozszerzasz spectrum zainteresowań czytelniczych?

    OdpowiedzUsuń
  21. Całkiem niedawno było dość głośno o wyjątkowych właściwościach stewii. Szczerze mówiąc, nie zainteresowałam się nimi wtedy i teraz raczej też się nimi nie zainteresuję. Poza tym, nie przepadam za poradnikami.

    OdpowiedzUsuń
  22. Całkowicie książka nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)