sobota, 4 stycznia 2014

Ze zdumieniem dostrzegam, że najważniejszym kryterium oceny książek jest w Polsce obecnie podobieństwo do utworów, które się "sprzedały" - Wywiad z Agatą Wasilenko



Kochacie piękne zapachy? A może pasjonujecie się oddziaływaniem gwiazd na ludzkie życie? Wraz z Agatą Wasilenko, autorką dwóch książek, które przedstawiałam wam na mojej stronie: "Tajemnice pachnidła" - KLIK oraz "Dieta horoskopowa" - KLIK zapraszam was dzisiaj w podróż po cudnych zapachach, prosto w gwiazdy.





Agata Wasilenko to absolwentka polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autorka artykułów o pachnidłach publikowanych w "Przekroju", "Rzeczpospolitej" i innych tytułach prasowych. Do tej pory wydała trzy książki dotyczące perfum, oraz publikacje dotykające tematu diety horoskopowej i wróżb. Prowadzi również własne Wydawnictwo Grodkowskie.






 
awiola: Jest Pani autorką trzech książek dotykających tematyki perfumiarstwa. Nie mogę więc nie zapytać o początki tej pasji? Jak rozpoczęła się Pani przygoda z perfumami?
Agata Wasilenko: Właściwie... Nie jestem w stanie wskazać wydarzenia, które sprawiło, że perfumy stały się jedną z moich pasji. To raczej ciąg niezwykłych zdarzeń. Piwonie i róże w ogrodzie dziadka, pierwsze pachnidło, które otrzymałam w prezencie jako dziewczynka, może kilkumiesięczny pobyt w Paryżu w czasach studenckich? Może zajęcia na studiach, na których analizowaliśmy "Pachnidło" Suskinda? Kiedy zaczynałam pracę w mediach w Krakowie nikomu nie chciało się jechać na promocję jakichś mało istotnych perfum do Warszawy. Ich dystrybutorem był ważny reklamodawca, więc zostałam wydelegowana jako najmłodsza stażem. Kiedy zaczęłam pisać tekst o perfumach zrozumiałam, że wkroczyłam na ziemie zupełnie niezbadane. Mam w sobie coś z odkrywcy, więc zaczęłam zgłębiać temat. Nie było to wtedy łatwe. Zdobywanie materiałów nie polegało wówczas na wpisaniu pytania w Google. I trzeba tez powiedzieć, ze jest to środowisko bardzo hermetyczne i wcale nie jest łatwo zdobyć jego zaufanie, a jeszcze trudniej ciekawe informacje.
awiola: Czytałam, że w swojej kolekcji posiada Pani aż 400 flakonów perfum. Gdzie Pani przetrzymuje taką ilość tego afrodyzjaku?
Agata Wasilenko: W dużych pudłach w piwnicy. Perfumy nie lubią ciepła, wahań temperatury i światła. Piwnica jest idealnym miejscem, aby dość długo zachowały swoje właściwości – kolor i zapach.
awiola: Swoją książkę "Tajemnice pachnidła" oparła Pani na słynnej powieści Patricka Suskinda pt. "Pachnidło". Dlaczego zainspirowała się Pani akurat tą powieścią?
Agata Wasilenko: Bo to wyjątkowo dobra powieść. Do tego uważam, ze to powieść z kluczem. Osoba, która wprowadzała autora w świat perfum doskonale znała środowisko i tajemnice wybitnych perfumiarzy. Uwielbiam takie opowieści z drugim dnem...
Na studiach miałam szczęście, że prowadzący zajęcia z literatury współczesnej dr Bogusław Bednarek zamiast zanudzać nas posagowymi dziełami i eksperymentami literackimi, omawiał z nami takie utwory jak "Pachnidło". Pamiętam jak na koniec zajęć powiedział, że nie jesteśmy w stanie w pełni zrozumieć tej książki, bo brakuje nam wiedzy właśnie o perfumach. Kiedy o powieści Suskinda zrobiło się znów głośno z powodu jej ekranizacji, postanowiłam napisać przewodnik, ułatwiający odbiór filmu. Książka okazała się jednak czymś więcej – swoistym wprowadzeniem do świata zapachów.
awiola: Jakie publikacje nawiązujące do tematyki perfumiarstwa poleciłaby Pani czytelnikom mojej strony?
Agata Wasilenko: Myślę, że osoby, które chciałyby rozwijać swoje hobby perfumiarskie same znajdą te nieliczne publikacje, które się ukazały w Polsce i choćby po przeczytaniu fragmentów ocenią czy warto wejść w ich posiadanie.
Mogę natomiast z czystym sumieniem wskazać strony internetowe, których jestem namiętną czytelniczką, niestety, nie w języku polskim. To Fragrantica i Bois de Jasmin.
awiola: Horoskopy to druga dziedzina jaką się Pani pasjonuje. Od kiedy astrologia stanowi dla Pani temat do pisania książek?
Agata Wasilenko: Astrologią "zaraziłam się" w redakcji Przekroju. Tego starego Przekroju, sprzed przeprowadzki do Warszawy. Wcześniej... Co tu dużo mówić, traktowałam horoskopy jako obciach. Kiedy jednak moja koleżanka z pracy postawiła horoskop mojemu mężowi, zupełnie go nie znając i szczegółowo opisała pewne jego cechy, których publicznie nie ujawniał, poświęciłam trochę czasu, aby zgłębić temat. Teraz myślę, że czas i miejsce urodzenia ma wpływ na to to jacy jesteśmy. Być może nie chodzi tu o gwiazdy, ale o klimat, temperaturę, czas naświetlenia promieniami słońca, dietę o danej porze roku?
W każdym razie astrologia stanowi dobry punkt wyjścia do analizy własnej osobowości – określenia potencjalnych słabości, do których nie chcemy się przyznać sami przed sobą i dostrzeżenia silnych stron, w które nie mamy odwagi wierzyć. Doskonała wiedza o własnym charakterze jest przecież podstawą wielu sukcesów, w tym np. zastosowania skutecznej diety.
Astrologia zaczęła być dla mnie "tematem książkowym", kiedy trzeba było wrócić do odpowiedniej wagi po urodzeniu dziecka. Pozwoliła mi spojrzeć na siebie z boku. Moje notatki z tego okresu złożyły się w analizę jednego znaku zodiaku. Potem na podstawie doświadczeń na moich znajomych i... nieznajomych, dopisałam analizę kolejnych znaków. I tak powstała książka "Dieta horoskopowa". Nie jest to książka o tym co jeść, żeby schudnąć, a raczej o tym co zrobić, zanim zacznie się dietę.
Dzisiaj oczywiście nie wydałabym takiej książki drukiem. Takie treści powinny trafiać do bloga. Chociaż wiem, że pewien duży wydawca szykuje książkę podobna do mojej, czyli o horoskopach i diecie, więc chyba jest to temat godny druku. Pewnie niedługo zagadnienie stanie się modne. To takie moje małe "przekleństwo".
awiola: Gdzie według Pani osoby pragnące sprawdzić swój horoskop powinny codziennie zaglądać?
Agata Wasilenko: Stanowczo odradzam korzystanie z horoskopów jako inspiracji do podejmowania konkretnych decyzji. Szczególnie z horoskopów "gazetowych". Nawet szczegółowy horoskop indywidualny powinien być wykorzystywany tylko jako pozytywne wzmocnienie, a nie jakiś instruktaż, którego należy przestrzegać. Jeśli np. gwiazdy mówią, że mamy zdolności np. literackie i przed poznaniem horoskopu też to nam chodziło po głowie, to znaczy, że warto spróbować swoich sił w tej dziedzinie.
awiola: W jakich tytułach prasowych można znaleźć obecnie Pani artykuły dotyczące perfumiarstwa czy horoskopów?
Agata Wasilenko: W archiwach internetowych różnych pism – "Przekroju", "Wprost", "Rzeczpospolitej". Chyba od 3 lat przestałam być aktywna w tradycyjnych mediach. Szukam teraz odpowiedniej formuły dla mojego bloga "Jak pachnie", w którym zamierzam pisać o perfumach. Mam jednak dylemat, bo to co piszę jest potem wykorzystywane nie tak jak być powinno. Kiedy wydałam Leksykon perfum, to już kilka miesięcy później moje opisy perfum ubawiły ofertę perfumerii internetowej. Oczywiście bez mojej zgody i wiedzy. Z moich książek czerpią, niczym z rogu obfitości różnego rodzaju znawcy perfum prowadzący warsztaty i wykłady, ostatnio podobno nawet ktoś napisał książkę która głęboko sięga do mojego Świata perfum. Oczywiście nikt się nawet nie zająknie na temat źródła. To bardzo zniechęca do dzielenia się wiedzą z innymi.
Co się tyczy astrologii, to traktuję ją wyjątkowo intymnie, czasami obliczam horoskop znajomym. Rzadko, bo to wyjątkowo pracochłonne zajęcie.
awiola: "Wydawnictwo Grodkowskie" to Pani dziecko. Jak według właścicielki wydawnictwa przestawia się obecny rynek wydawniczy w Polsce?
Agata Wasilenko: Małe, niezależne wydawnictwa raczej nie mają szans na przetrwanie w takiej formie w jakiej istniały przez dziesięciolecia. VAT na książki zmienił zasady obrotu książkami i wymusił nowy model sprzedaży książek – intensywna promocja obliczona na 3 miesięczną obecność książki w księgarni. Małe wydawnictwa działały inaczej – książka trafiała na rynek, wiedza o niej powoli przedostawała się do czytelników, którzy szukali takich pozycji gdzieś na dolnych półkach i cykl sprzedaży kończył się dopiero po 2, a nawet 3 latach.
Małe wydawnictwa, czy w ogóle wydawnictwa nie będą miały racji bytu w erze e-książki. Autorowi nie będą one potrzebne. Selfpublishing jest dla tych ostatnich zdecydowanie bardzie korzystny finansowo. Wydawnictwa będą się musiały przekształcić w agencje promocji, bo jedynie skuteczna promocja będzie w stanie przyciągnąć do nich autorów.
Moje wydawnictwo już uległo takiemu przekształceniu i obecnie działa jako fundacja "Dobre Słowo", której celem jest właśnie promowanie dobrej literatury. Obecnie skupiamy się na wypromowaniu dwóch autorów Bożydara Grzebyka i Anny Gras. Jeśli się to uda, to zapewne zaczną współpracę z dużymi wydawnictwami, a my znajdziemy innych autorów do wypromowania.
Skupiamy się też na publikacjach elektroniczych. Książki "papierowe" drukujemy tylko dla potrzeb promocji. Ten model wydawniczy będzie moim zdaniem wiodący za 5 lat.
Rynek wydawniczy w Polsce oceniam bardzo negatywnie. Coraz mniej jest redaktorów z prawdziwego zdarzenia. Zastępują ich absolwenci kierunków związanych z marketingiem. Ze zdumieniem dostrzegam, że najważniejszym kryterium oceny książek jest w Polsce obecnie podobieństwo do utworów, które się "sprzedały". Jeśli coś wykracza poza schemat, budzi przerażenie, bo niewiele osób potrafi ocenić, jak to odbierze czytelnik. Dlatego też w księgarniach mamy mnóstwo tytułów, ale w rzeczywistości oferta wydawnicza jest bardzo uboga.
awiola: Jakich nowości książkowych Wydawnictwa Grodkowskiego możemy się spodziewać w 2014 roku?
Agata Wasilenko: Być może nawet cztery książki wyda Anna Gras. Autorka miała przejść do dużego wydawnictwa, zakończyło się to niepowodzeniem. Zapowiedziała, że rezygnuje z podejmowania podobnych prób i wszystko publikacje trafią do nas. Pojawi się więc "Misiek i perfumowana Kiełbassa", "Filip Engel i smok taty" – kontynuacja powieści dla młodzieży. " Pamiętnik niezbyt szczęśliwej dziewczyny" – coś w stylu nowoczesnej komedii romantycznej oraz kryminał fantasy – o smokach, magii, miłości i znużeniu życiem. Nie ma jeszcze tytułu. Bardzo zaskakująca powieść.
Może też uda się zmusić Grzebyka do zakończenia "A komu czasem nie odbija 2. Faceci w pieluchach". Rozpoczniemy też promocję jego mało znanej książki "Astrolog", którą można kupić w e-booku. Jest to książka sensacyjna z gatunku, który reprezentuje choćby Kod Leonarda da Vinci. Jest tak nasycona akcją, że inny autor zapewne zrobiłby z tego trzy powieści. Moim zdaniem najbardziej godne polecenia są wykreowane przez Grzebyka postacie kobiece.
awiola: Co najchętniej czyta Agata Wasilenko?
Agata Wasilenko: Ostatnio różne ustawy, co jest w związane z moją działalnością społeczną, i blogi.
Niedawno przeczytałam chyba wszystkie powieści z lawendą w tle, gdyż jestem zaangażowana w działalność lobby lawendowego.
Staram się czytać nowości, ostatnio uśpił mnie Dan Brown. Porzuciłam go po 1/4.
Najchętniej czytam coś, co zmienia rytm mojego życia i mnie uspokaja. Ostatnio zaczęłam czytać po angielsku "Dumę i uprzedzenie". It is a truth universally acknowledged, that a single man in possession of a good fortune, must be in want of a wife. – Pisarze powinni uczyć się jak napisać pierwsze zdanie, żeby doskonale oddawało treść książki, budziło zaciekawienie i obiecywało atrakcyjną treść.
awiola: Czym jest dla Pani pisanie?
Agata Wasilenko: To prawdziwe cierpienie. I tak powinno być. Niektórzy twierdzą, że wszystko co łatwo przychodzi nie jest trwałe.
awiola: Jakich rad udzieliłaby Pani osobom chcącym wydać swoją pierwszą książkę?
a) napiszcie dobrą książkę.
b) zastanówcie się, ile gotowi jesteście poświęcić dla jej wydania.
jeśli uznacie, że macie psychikę twardszą od skały – złóżcie maszynopis w kilku dużych wydawnictwach. Zawsze jest niewielka szansa, że się odezwą, potem przetrwacie współpracę z redaktorami i odniesiecie mniejszy lub większy sukces.
jeśli chcecie pomóc szczęściu szukajcie znajomych w branży, którzy was polecą wydawcy.
jeśli jesteście typowymi introwertycznymi artystami, którzy żyją w trochę wyidealizowanym świecie, spróbujcie selfpublishingu, opublikujcie e-booka, wydrukujcie za 200 zł kilka-kilkanaście książek na papierze ( tyle to kosztuje) dla recenzentów i próbujcie podbić świat.
c) niektórzy twierdzą, że sukces w tej branży zależy od znajomości, są tacy, którzy wierzą, że wszystko zależy od jakości utworu. W rzeczywistości wszystko zależy od odrobiny szczęścia i ogromnej determinacji.
awiola: Co na koniec chciałaby Pani przekazać czytelnikom mojej strony?
Agata Wasilenko: Zawsze wracajcie do bloga Awioli. To bardzo dobra strona.

Przy okazji moich rozmów z autorami zawsze ciekawi mnie jaką odpowiedź uzyskam na standardowo zadawane pytanie pt. "Czym jest dla Pani/Pana pisanie?". W tym przypadku Agata Wasilenko mnie mocno zaskoczyła. A was?

Autorce dziękuję za poświęcony czas. A czytelników oczywiście zachęcam do przeczytania książek miłośniczki perfum i horoskopów, oraz do zajrzenia na stronę Wydawnictwa Grodkowskiego. Zapowiedzi wydawnicze bowiem prezentują się nadzwyczaj interesująco.

22 komentarze:

  1. Ciekawy post : )
    Nominowałam Cię do zabawy, a post o niej ukaże się jutro. Bardzo byłoby mi miło gdybyś wzięła w nim udział, oczywiście jeśli chcesz : )
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż 400 flakonów perfum?? AAA jestem w szoku. Nie myślałam, że tylu ciekawych rzeczy dowiem się o pani Agacie z twojego wywiadu ;)
    Świetna rozmowa. Gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam z prawdziwym zaciekawieniem. Fajnie, dowiedzieć się czegoś więcej o autorce książki, którą czytałam w ostatnich dniach, i która podobała mi się :) Ale trafiłaś w czas z tym wywiadem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Perfumy to dość specyficzne hobby, ale o zainteresowaniach, podobnie jak o gustach, moim zdaniem się nie dyskutuje. Mam nadzieję, że na zajęciach z literatury współczesnej będą zajmowała się głównie eksperymentami literackimi w stylu Mrożka, a ,,Pachnidło" ewentualnie będę omawiała w grupie znajomych. Co kto lubi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studentka literatury i miłośniczka współczesnej prozy powinna rozumieć znaczenie słów i znać choćby kilka dzieł Mrożka . Krótko móiąc "specyficzne hobby" - to np. zbieranie kapsli, albo papierków po batonikach. A Mrożek można by napisać wiele, jednak eksperymentatorem nie był.

      Usuń
  5. Czytałam 'Tajemnice pachnidła' ciekawa książka i moim zdaniem bardzo orginalna. Za niedługo umieszczę reckę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam perfumy, intrygujące są kulisy ich powstawania. Od czytania o nich wolę je czuć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Choć tematyka tych książek mnie jakoś szczególnie nie interesuje, wywiad przeczytałam z niekłamaną przyjemnością. Słyszałam już zdania pisarzy, że tworzenie książki jest cierpieniem i właściwie jestem to w stanie zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
  8. super ten wywiad!
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2014/01/brads-brads.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Obie książki czytałam, więc tym milej zapoznawało mi się z wywiadem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle bardzo ciekawy wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wywiad jak zawsze świetny, a mnie Pani Agata uświadomiła, że w dziedzinie zapachów jestem ignorantką

    OdpowiedzUsuń
  12. Wywiad przeczytałam z wielką przyjemnością. Nie miałam pojęcia ,że właścicielką wydawnictwa, jest autorka książki, która zdobi moja półkę. A książki z lawenda w tle także uwielbiam, lecz z innych pobudek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały, wyczerpujący wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wywiad. Dla mnie o tyle interesujący, że powieść "Pachnidło" również wspominam bardzo dobrze. Może gdybym wcześniej przeczytał "Tajemnice pachnidła" dzieło Suskinda jawiłoby się jako jeszcze lepsze :) ?

    A co do pozostałej części rozmowy, to najbardziej spodobał mi się fragment na temat naszego rodzimego rynku wydawniczego, który faktycznie nastawia się praktycznie na same bestsellery. Dobra literatura zostaje zepchnięta na margines, stanowi zdecydowaną mniejszość, z kolei na półkach brylują klony kolejnych hitów z najlepszymi wskaźnikami sprzedaży, które często wynikają po prostu z bardzo natarczywej reklamy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie podobało mi się "Pachnidło" zupełnie, ale może powinnam przeczytać książkę pani Wasielnko i jeszcze raz podejść do powieści Suskinda. Rozważę taką strategię :) Odpowiedź na pytanie o to, czym jest pisarstwo również mnie zaskoczyła. Jak widać dla każdego autora pisanie to coś skrajnie różnego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo interesujący wywiad, gratuluję :)
    Z Grodkowskiego miałam jedną książeczkę do recenzji - "Misiek i fałszerze czekolady". Całkiem przyjemna lekturka dla młodych ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny wywiad, niestety - twórczość tej autorki jest mi zupełnie obca :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Wywiad przybliżył mi nie tylko autorkę, ale i jej twórczość, bo przyznam, ze do niedawna w ogóle o niej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy wywiad, zwłaszcza wskazówki dla chcących wydać własną książkę

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny wywiad, przeczytałam ze sporym zainteresowaniem:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)