środa, 29 stycznia 2014

Tomasz Szlijan - "Dlaczego"




"Ach! Ten kraj posiada cudowny rząd. Siedzą tam tacy idioci, że gdy ich głupota podczas obrad się skumuluje, to następuje taka ewolucja, że powstaje z tego wszystkiego niesamowita, wręcz boska ustawa".


Prezentacja świata przedstawionego, poprzez zastosowanie takiego zabiegu jakim jest komiczne wyolbrzymienie, wymaga nie lada umiejętności oraz pewnej dozy wyczucia. Komizm sytuacyjny i komizm postaci, potrafią w pełni bowiem ukazać rzeczywistość w krzywym zwierciadle. W debiucie Tomasz Szlijana, nic nie jest takie jakie powinno być. Co więcej, nawet tytuł książki w formie pytajnika, pozostał bez znaku zapytania. Jak się okazuje, nie bez znaczenia.

Tomasz Szlijan to urodzony w 1978 roku pisarz z zamiłowania. Autor obecnie mieszka w Niemczech, gdzie również pracuje zawodowo. "Dlaczego" to jego debiut, wydany w 2013 r. W tym samym roku opublikował również powieść pt. "Rollercoaster". Autor w swojej twórczości używa humoru i satyry, by ukazać przywary ludzi przez pryzmat krzywego zwierciadła.

Uliczny akwizytor zajmujący się wciskaniem ludziom przyrządu do masażu pleców, kawaler, Edward Miodek mieszka w osiedlowych blokach. Jego życie to ciąg nieszczęść, zarówno w sferze prywatnej jak i zawodowej. Pewnego dnia niespodziewanie odbiera telefon, w którym nieznajomy informuje bohatera o dacie jego jutrzejszej śmierci. Edward stara się wydedukować kim jest jego potencjalny morderca, czym wywołuje wiele komicznych sytuacji w swoim życiu.

Opis na tylnej okładce książki Tomasza Szlijana sugeruje akcję utworu osadzoną w konwencji kryminału. Jakiż to błędny i mylący tekst, wprowadzający czytelnika na swoistą minę literacką. Otóż utwór "Dlaczego" nie jest żadnym kryminałem, co więcej, nie posiada ani jednej cechy gatunkowej tej odmiany epiki. Wątek pogróżek odnośnie śmierci głównego bohatera i jego dociekanie, kto może być potencjalnym mordercą, służą przedstawieniu przez autora wielu komicznych i śmiesznych zdarzeń, będących kanwą fabularną utworu satyrycznego, jakim niewątpliwie jest jego debiut. Tomasz Szlijan stosuje bowiem w pełnej krasie komizm sytuacyjny i komizm postaci, celem napiętnowania pewnych zjawisk, obyczajów czy stosunków społecznych. Zauważyć można, że jego książka jest satyrą społeczno-obyczajową, ocierającą się o ramy absurdu i groteski. W niektórych fragmentach tekstu, absurd ten został wyolbrzymiony do gigantycznych rozmiarów, rozmijając się z celem, jakim jest ukazanie pewnych zachowań w krzywym zwierciadle. Niech za przykład posłużą kwestie finansowe Edwarda czy zdjęcie z ukochaną mamusią (będącą typową kobietą lekkich obyczajów), która w ramach matczynej miłości wystawiła swojemu synowi środkowy palec. Trzeba przyznać niestety, że proporcja w wyważeniu absurdalnego wydźwięku została mocno zachwiana, na niekorzyść książki.

Uwagę czytelnika z pewnością zwróci postać głównego bohatera i zarazem narratora całej historii. W kreacji Edwarda widać niezwykłą kompilację cech, jakie można odnaleźć w każdym przedstawicielu rasy ludzkiej. Ich uwypuklenie w postaci niesamowitej głupoty czy naiwności, bawi i zarazem zatrważa. Wypadki jakich doświadcza bohater w swoim życiu, noszą znamiona kpiny i żartu. Trudno czytelnikowi polubić głównego bohatera, będącego nieudacznikiem i zaprzeczeniem ideału mądrego Polaka. W książce znajdziecie również szeroką gamę ciekawych, komicznych postaci, od recydywisty kioskarza Pana Czesia do osiedlowego postrachu w postaci napakowanego dresiarza. Oczywiście wśród nich bryluje jeden i niepowtarzalny Edward Miodek, bohater wielce oryginalny, przygłup obok którego trudno przejść obojętnie.

Tomasz Szlijan dzięki prostemu językowi w swoim tekście, zagnieździł wiele ciętych ripost odnośnie stosunków społecznych i obyczajowych. Bystry czytelnik z pewnością je wychwyci. Samo zakończenie utworu jest dość symboliczne.

Wielu czytelnikom nie przypadnie do gustu specyficzny humor autora i nieco wyolbrzymiony komizm. Czytałam o wiele lepsze satyry, jednak utwór "Dlaczego" pomimo kilku niedociągnięć, czyta się w ekspresowym tempie i tu muszę przyznać, z uśmiechem na twarzy. Jeśli lubicie takie specyficzne klimaty, polecam zajrzeć. Zapytacie dlaczego? Na to pytanie niestety odpowiedzi nie znam.
 

Tomasz Szlijan


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi
 
 Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html
 

25 komentarzy:

  1. Ciekawy Autor, ciekawa fabuła :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam lubię cięte riposty i jestem ciekawa tych w wykonaniu autora. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Opis nawet mnie zachęcił. Absurdalne powieści bardzo lubię, nie wiem jak by to wyglądało w przypadku tej, skoro trochę to przesadzone, ale może i by mi tak nie przeszkadzało.
    Wydaje mi się, że okładka jest niedopasowana, bo patrząc na nią nie spodziewałbym się kompletnie takiej treści.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Twojego opisu wynika, że bardzo przekombinowana jest ta książka. Nie mam ochoty sięgać po efekciarskie fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na takie "specyficzne" tematy już dawno nie trafiłam w książkach, więc może ta będzie dobrą okazją, aby znów przeczytać coś w takich klimatach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie jestem pewna czy spodobałaby mi się ta książka

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię książki z dużą dawką humoru, jednak ta chyba by mi się nie spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem, czy zbyt wiele humoru nie wyjdzie na niekorzyść, przed przeczytaniem na pewno się zastanowię.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama bym na nią nie wpadła, a tak dzięki Tobie dowiedziałam sie o dobrej lekturze

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi intrygująco! Dobrego humoru nigdy dość. Mam nadzieję tylko, że w połowie czytania nie uznam, że autor jednak z nadmiarem humoru przesadził...

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama nie wiem, chyba nie czytałam nic w podobnym typie, więc może zajrzę z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi ciekawie, ale raczej nie sądzę, żeby to były moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię jak opis na okładce jest mylący - po co w takim razie taki umieszczać, wprowadzając czytelnika w błąd?
    Na szczęście twoja opinia mnie zachęca i jeśli tylko będę miała możliwość sięgnąć po ten tytuł, to zrobię to z wielką chęcią.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam jakoś ,,przekonania'' do tej książki. Ostatnio przechodzę mały kryzys czytelniczy, dlatego sięgam tylko po takie pozycje, które już na pierwszy rzut oka przykuwają moją uwagę a w powyższym przypadku niestety tak nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niby wszystko w porządku, ale jakoś nie poczułam tego impulsu do przeczytania książki, intuicja czytelnicza w odwrocie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. dobra książka :p

    http://rozaliafashion.blogspot.com/2014/01/gold-patterns.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam humor i satyrę - już sam cytat z początku zachęca do przeczytania tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmm, jakoś nie czuję się porwana.

    OdpowiedzUsuń
  19. Też lubię cięte riposty, więc kto wie...:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeżeli humor w tej książce jest tak pozytywny jak mówisz to...
    Bardzo chętnie po nią sięgnę <3
    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Pan Miodek wydaje się być ciekawym bohaterem i bardzo zabawnym. Może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię absurd i groteskowy humor, jednak muszą być naturalne, a nie na siłę. Patrząc na cytat obawiam się, że to nie jest książka dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że opis na okładce tak myli czytelnika. Chyba raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. jestem bardzo ciekawa tej książki. I cytat i Twój opis bardzo mnie zachęciły :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Książkę mogę polecić, lubię tego typu humor :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)