piątek, 8 marca 2013

Meredith Goldstein – "Single"




"Przez chwilę zastanawiała się, czy jej single kiedykolwiek zmienią swoje życie – czy (…) staną się kiedyś elementami łatwo rozmieszczalnymi na stołowym diagramie."

 

Słowo "singiel" to obecnie bardzo popularny termin. Wręcz modnie być singlem, człowiekiem niezależnym i wolnym od wszelkich zobowiązań. Już od dawna nie słyszałam określeń "stara panna" czy "kawaler". Teraz single królują na piedestale. I właśnie o nich Meredith Goldstein postanowiła napisać zabawną powieść. Singielstwo bowiem to jak się okazuje ciężki kawałek chleba.

Meredith Goldstein urodziła się w New Jersey, a książka "Single" jest jej pierwszą książką. Autorka jest publicystką i reporterką "The Boston Globe", w której prowadzi swoją stałą rubrykę dotyczącą porad miłosnych pt. "Love letters".  Strona domowa autorki – tutaj.

Beth Eleanor, nazywana Bee, przygotowuje się do najważniejszego dnia w jej życiu, niebawem zamierza wyjść za mąż za swojego ukochanego Matta. W przygotowaniach weselnych pojawia się problem z usadzeniem zaproszonych przez nią przyjaciół, będących singlami. Hannah, koleżanka ze studiów, nie może przecież usiąść obok swojego byłego chłopaka Toma, który na ślub przyjedzie z nową partnerką. Vicky, w stanie depresyjnym, potrzebuje wesołego towarzystwa przy stoliku. Problem z rozsadzeniem pojedynczych osób występuję również z Robem i wujkiem Joyem. Okazuje się, że podczas trwającej zabawy weselnej samotni przyjaciele panny młodej zaczynają w końcu układać swoje życie na nowo, doprowadzając do zabawnych sytuacji i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Spodziewałam się dobrej, współczesnej powieści obyczajowej o pokoleniu dzisiejszych trzydziestolatków. Moje oczekiwania zostały w pełni zaspokojone. "Single" to bowiem historia kilku  młodych ludzi, którzy w pewnym momencie swojego życia zagubili się wchodząc na drogę, która prowadzi donikąd. A ich przeszłość cały czas odciska piętno na teraźniejszym życiu. 

Cała fabuła skoncentrowana jest na wieczorze i nocy weselnej, na której wspomnieni wyżej bohaterowie zdają sobie sprawę, co naprawdę liczy się w życiu. Ich historie to odpowiedzi na wiele pytań dotyczących miłości, partnerstwa, egoizmu i uczciwości. Ceremonia ślubna Bee, bliskiej osoby wszystkich singli, doprowadza do skonfrontowania swoich uczuć z rzeczywistością. Historia Hannach, Phila czy Roba, zmusiła mnie do chwilowej refleksji nad sensem życia. Życia, które jak pokazuje książka, dopiero z drugim człowiekiem u boku nabiera wartości.

Cała powieść dzieli się na rozdziały dotyczące poszczególnych bohaterów. Książka idealnie nadawałaby się na scenariusz filmowy i sądzę, że pod okiem dobrego reżysera nie wyszłaby z tego oklepana komedia romantyczna z przewidywalnymi bohaterami. Uważam tak, ponieważ postacie w powieści nie są przewidywalne, ich różne charaktery i całkowicie różne oczekiwania od życia, czynią fabułę pełną niespodzianek. Zakończenia historii Hannah i Phila mocno mnie zaskoczyło, przewidziałam bowiem bardziej prostsze rozwiązanie ich problemów. To wielki plus dla autorki. Język jakim posługuje się Meredith Goldstein jest prosty i raczej nikt nie będzie wymagał w takiej książce słownictwa z wyższej półki. 

Historia singli wzbudziła we mnie wiele emocji. Powieść ta może kwalifikować się zarówno do gatunku literatury kobiecej, jak i dobrej powieści obyczajowej. Z pewnością na kilka chwil zapewniła mi rozrywkę, jakiej potrzebowałam. Single czy nie, przeczytajcie.

Meredith Goldstein



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu M

15 komentarzy:

  1. już kilkakrotnie czytałam opinie tej pozycji, ale to jednak nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam o krok od przeczytania tej książki, jednak zrezygnowałam. Raczej nie interesuje mnie podobna tematyka, więc nie żałuję:) Widzę, że nie odnalazłabym w tej książce czegoś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Single" czekają na swoją kolej. Cieszę się, że powieść zbiera całkiem dobre opinie, bo trochę obawiałam się tej książki, ale wątpliwości zostały rozwiane. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz wiem, że to czego oczekuję po tej pozycji jest w niej zawarte. Fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie wiem... Może bym przeczytała, gdybym miała okazję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę, że książka spełniła Twoje oczekiwania, ponieważ też mam zamiar ją przeczytać i mam podobne wymagania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Eh, a ja nie lubię ani powieści obyczajowych ani literatury kobiecej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że ,,Single'' zbierają pozytywne recenzje. W takim razie i ja będę miała je na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Single, to cos dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chce się zabrać za tą książkę w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha, oto historia dla mnie :) Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawie napisałaś o tej książce, ja ostatnio czytałam książkę o podobnym tytule, mianowicie "Single+" autorstwa Dawida Kornagi i była to niezwykle ciekawa lektura, a co do tego, jak napisałaś,że modnie jest byść singlem, to rzeczywiście coś w tym jest/
    dodaję bloga do obserwowanych
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciągle widzę teraz tę książkę na blogach :O

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)