piątek, 7 grudnia 2012

Janusz Leon Wiśniewski, Mariusz Makowski, Renata Palka-Smagorzewska – "Martyna"




„A sama wiesz, że czasami śmierć marzenia jest nie mniej smutna niż prawdziwa śmierć.”


Janusz Leon Wiśniewski, znany większości polski pisarz. Naukowiec, magister fizyki i ekonomii, doktor informatyki. Zadebiutował powieścią „S@motność w sieci” w roku 2001. W 2003 r. natomiast wydał „Martynę”. Współautorami tej noweli są młodzi pisarze Renata Palka-Smagorzewska, o której nie znalazłam żadnych informacji oraz Mariusz Makowski z zawodu doradca podatkowy.

„Martyna” to książka pisana wspólnie z internautami. Jest swoistą innowacją na naszym rynku księgarskim.

Tytułowa Martyna to studentka, która przeprowadziła się ze Szczytna do większego miasta aby tam rozpocząć naukę. Krótki wycinek z jej życia jest mieszaniną pisanego przez nią bloga, wiadomości e-mail, a także samych przemyśleń bohaterki. Jest to historia młodej dziewczyny, która będąc nowoczesną, pewną siebie kobietą, posiada romantyczną duszę.

Losy Martyny i jej przyjaciół opisane są w opowiadaniach, których początki zostały napisane przez Wiśniewskiego oraz współtwórców. Alternatywne zakończenia natomiast zostały wybrane przez pisarza spośród nadesłanych przez internautów propozycji. Po dziesięciu latach, w 2011 r. projekt powrócił. Ruszyła wtedy strona internetowa martyna.tv, w której internauci wspólnie realizują scenariusz filmowy do interaktywnego serialu emitowanego w Internecie. Całym eksperymentem steruje oczywiście Janusz Leon Wiśniewski.

Książka jest bardzo cieniutka, do przeczytania w dwie godziny. To krótka opowieść o poszukiwaniu własnej drogi życiowej, szczęściu i recepty na udane życia. To spojrzenie oczami studentów na polską rzeczywistość. To przede wszystkim opowieść o kobiecie takiej jak my.

Każdy z nas, czytelników może odnaleźć kawałek siebie w tej krótkiej nowelce. Uważam, że to dość ciekawy eksperyment literacki i warto się z nim zapoznać.



Janusz Leon Wiśniewski


Renata Palka-Smagorzewska

Mariusz Makowski


Recenzja bierze udział w WYZWANIU


Jutro ogłoszę wyniki KONKURSU rocznicowego, gdyż muszę się jeszcze zastanowić nad najlepszą odpowiedzią :)

16 komentarzy:

  1. Interesujące...
    zastanawia mnie na jakiej podstawie autor wybierał zakończenia tych opowiadań zgłoszonych przez internautów - najciekawsze?, najbardziej prawdopodobne?, realne?, dramatyczne? nieprawdopodobne?, wzruszające?
    Książka mogłaby być wydana w różnych postaciach, to by było ciekawe gdyby różni czytelnicy mieli inne treści - co komu przypadnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć nie jestem zagorzałą fanką Wiśniewskiego, to jednak bardzo mnie ciekawi, jak wygląda jego projekt napisany wspólnie z internautami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiśniewski ma świetne pióro skusze się, jak trafi mi się w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobały mi się już czytane opowiadania Wiśniewskiego więc może i te kiedys przeczytam.)

    OdpowiedzUsuń
  5. To niezwykle innowacyjny sposób kierowania akcją - nie wpadłabym na pomysł, żeby napisać książkę w ramach współpracy z internautami. Brzmi niezwykle ciekawie, lubię takie eksperymenty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż. Szczerze mówiąc nie jestem tą pozycją zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba miałam w ręku podobną książkę... w sensie napisaną na podobnej zasadzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tego pisarza, ale nie przeczytam tej książki. Nie podoba mi się sama koncepcja - pisać książkę z amatorami.

    OdpowiedzUsuń
  9. To ciekawe, jak wyglądała praca nad tą książką. Ale mimo to nie skuszę się na nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama fabuła średnio mnie interesuje, ale za to ciekawi mnie samo wykonanie i gdybym miała sięgnąć po tę książkę, to z ciekawości jak taki eksperyment wyszedł.

    OdpowiedzUsuń
  11. To niestety nie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka interesuje mnie tylko ze względu na ten eksperyment literacki. Twórczość Wiśniewskiego jakoś do mnie nie przemawia i przyznam, że w tym projekcie jego osoba mnie trochę odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiśniewski ma coś specyficznego w swojej twórczości. ;) Z pewną gładkością wpada w czytelnicze gusta. :))
    PS Mogłabym Cię prosić o naciśnięcie lubię to i pomoc w konkursie ?:) http://www.facebook.com/photo.php?fbid=292627074191650&set=a.292627037524987.67726.137706649683694&type=1&theater

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię Wiśniewskiego. Zawsze czytałam książki, w których był jedynym autorem, ale chętnie przekonam się, jak poszła mu współpraca z internautami. "Martynę" mam w planach, więc muszę wkrótce rozejrzeć się za nią w bibliotece. Lubię książki, w których można odnaleźć cząstkę siebie. Sama jestem studentką, dlatego jestem ciekawa, co inni studenci mają do powiedzenia na temat otaczającej nas rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)