niedziela, 17 czerwca 2012

Łucja Fice – "Przeznaczenie"



„Tkwi w nas jądro, czyli dusza, której nikt i nic nie może unicestwić. Jeśli chodzi o zło, to nie jest one bytem jak dobro. Zło jest metafizyczną próżnią, która powstaje tam, gdzie nie ma dobra. Ludzie czynią źle wtedy, kiedy nie czynią dobrze.”





Łucja Fice, z wykształcenia chemik. Należy do RSTK w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie ćwiczy swój warsztat twórczy. Przez cztery lata swojego życia autorka pracowała w Anglii. Tam robiła zapiski i notatki dotyczące życia na emigracji. Myślę, że właśnie te informacje posłużyły jej do napisania swojej pierwszej książki pt. „Przeznaczenie”.

Gabrysia, bezrobotna od dłuższego czasu pięćdziesięcioletnia wzorowa żona i matka, postanawia wyjechać do Wielkiej Brytanii. Bohaterka pozytywnie przechodzi etap rekrutacji w Polsce i zostawiając męża i córkę wyjeżdża pracować do zakładu opieki nad osobami starszymi. Gabrysia nie jest zwykłą kurą domową, która postanawia odmienić swoje życie. Jest zadbaną, nie wyglądającą na swój wiek kobietą, która potrzebuje od życia czegoś więcej niż nudny mąż i codzienna rutyna. Poza tym od pewnego czasu bohaterkę nawiedza w snach zmarła matka, wskazując jej niejasny cel. Gabrysia posiada również nadnaturalne umiejętności w postaci proroczych snów.

W zakładzie którym pracuje, poznaje wielu starych, schorowanych staruszków, w tym tajemniczego mieszkańca o polskim nazwisku. Gabrysia będzie musiała odkryć tajemnicę łączącą ją z tym człowiekiem. Tajemnicę, która ściśle łączy się z jej rodziną i przeszłością. Do tego spotka miłość, niewyczekiwaną przez nią w tym wieku i dość zaskakującą jak na te realia. Wszystkie te zdarzenia będą ją nieuchronnie prowadzić ku tytułowemu przeznaczeniu.

Autorka bardzo realistycznie przedstawiła życie Polaka na emigracji. Bez upiększeń i koloryzacji. Życie Gabrysi w Anglii nie było usłane różami. Wręcz przeciwnie, stałe przeprowadzki, kłótnie z rodakami, samotność i brak zaufania do innych. Dość smutny obraz emigracji zarobkowej.

I drugi, bardziej przerażający temat opieki nad osobami starszymi i niedołężnymi. Niektóre opisy przeznaczone są dla osób o mocnych nerwach. A trzeba wziąć pod uwagę, że to zakłady opieki w Wielkiej Brytanii, gdzie służba zdrowia jest na wyższym poziomie. U nas jest znacznie gorzej. Wiem to obecnie z własnego doświadczenia. Nie wiem na ile w książce zawarte są własne doświadczenia autorki ale na pewno pobudzają wyobraźnię.

Książka nie jest łatwa. Przejmujący obraz emigracji zarobkowej przeplata się z ciężką, wymagającą dużo siły fizycznej i psychicznej opieką na starszymi ludźmi stojącymi nad grobem.

Przesłanie książki daje nadzieję, że mimo wszystko ludzie są dobrzy. Polecam.



Łucja Fice


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej

Recenzja tygodnia ( 25.03.2013 r. - 31.03.2013 r.) na portalu

27 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam okazji czytać książek na temat współczesnej emigracji, chyba za sprawą tej książki to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm.. w sumie sama nie wiem, ale raczej bym po tę książkę sięgnęła
    musiałabym poczytać troszkę więcej recenzji
    Twoja jest bowiem pierwszą, jaką widzę na temat tej książki
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrażenie, że to bardzo smutna i trudna książka. Nie mówię nie, chociaż na razie dam sobie z nią spokój.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widzę tą książkę. Zastanowię się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie, więc jeśli natrafię to dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się naprawdę ciekawie. Będę musiała ją zdobyć :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc cenię sobie autorów, którzy nie mają ściśle polonistycznego wykształcenia, potrafią oni spojrzeć na literaturę z innej perspektywy :) Książka ma prześliczną okładkę!

    PS. Widzę, że właśnie czytasz "Duszę" - jestem niesamowicie ciekawa tej lektury! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawa recenzja, okładka książki jest przepiękna !

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowna recenzja, jednak ja na wakacjach zamierzam się "odmóżdżyć" , więc zero trudnych książek ! :)
    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie :
    http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Lektura wygląda na bardzo wartościową, choć bardzo często zdarza się, że im autor próbuje pokazać coś jak najbardziej realistycznie, tym mocniej przegina. Ale skoro polecasz, będę miała tę książkę na uwadze

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm... skoro niektóre fragmenty są dla ludzi o mocnych nerwach, to ja się jeszcze zastanowię, zanim sięgnę po tę książkę...

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje się, że to książka warta uwagi, dlatego zastanowię się nad nią :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Będę miała tę książkę na uwadze przy najbliższej wizycie w bibliotece, lubię gdy bohaterowie powieści zmagają się z rozwiązaniem jakiejś tajemnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajna książka.Pokazuje prawdziwe trudy życi polaków na obczyźnie.Ciekawa i wciągająca.Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka niestandardowa. Pena ciekawych opisów,zmuszająca do refleksji nad sobą i zyciem. pobudza do działania aby jednak coś zmieniać w życiu i dążyć do wypełnienia swojego przeznacxzenia:) polecam w2szystkim ceniącym dobrą literatrurę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie przeczytalam ksiazki, ale wkrotce na pewno przeczytam. Zostala mi polecona przez znajoma, i z tego co slyszalam jest bardzo ciekawie napisana

    OdpowiedzUsuń
  17. Czym jest życie? To pytanie pojawia się w myślach po przeczytaniu tej książki. "Przeznaczenie" Lucji Fice to realny obraz wielu Polaków którzy w poszukiwaniu godnego życia muszą znosić poniżenia na obcej ziemi. Bohaterka książki staje oczy w oczy z intrygami, rywalizacja a także ze śmiercią. To takiej scenerii autorka wpłata proroczne sny które są odbiciem od rzeczywistości. Gorąco polecam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli nie liczyć nakreślonego obrazu polskiej emigracji, książka jest bardzo słaba. Postać Gabrysi niespójna, w tekście dużo zbędnych powtórzeń (wygląda na brak redakcji), wypowiedzi, dialogi niedopasowane do wieku i statusu osób. Dawno nie czytałam czegoś tak marnego niestety, i nie piszę tego ze złośliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej!! Anonomowy z 18 paźdz.Jesteś juz stara(y) i brzydka(i)bo tylko tacy trącą kwasem i stęchlizną.Nawet znani krytycy nie napisza aż tak źle o zadnej ksiązce,wskazując błędy.Chociaż powieśc ta nie ma języka Vargasa -to wartościowa lektura dla wartościowych,szlachetnych i empatycznych ludzi.Bije tu zazdrośc i nienawiśc do autorki.Ktoś chce zrobić jej złą opinię .Nie da się, bo ksiązka broni się sama

      Usuń
    2. Do anonimowego z 18 pażdziernika.Moim zdaniem książka jest bardzo dobra i warta polecenia, co nie znaczy ,że każdemu musi odpowiadać i jest to naturalne.W komentarzu jest napisane" ..nie piszę tego ze złośliwości" świadczy jednoznaczenie ,że komentujący tak właśnie czyni, a poza tym jest to miejsce na opinię li tylko.

      Usuń
  19. Książkę przeczytałam uważam za bardzo ciekawą i godną polecenia,nie można się od niej oderwać.Zachwycona jestem stylem,humorem i dramaturgią z jaką przyszło sie zmierzyć Gabrysi.Autorce gratuluję i czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie dzisiaj zaczęłam i skończyłam czytać. Książkę połknęłam w jednym kawałku.Nigdy nie byłam na emigracji i powieść mną wstrząsnęła . Ostatnio tak głęboko poruszyła mnie książka Lot nad kukułczym Gniazdem.
    Słowa podziwu dla autorki,staję w obronie wszystkich Polek, które muszą tułać się po świecie za chlebem.

    OdpowiedzUsuń
  21. To powieśc dobrze skrojona, przystępna ,łatwa w czytaniu napisana z błyskiem i wyczuciem sytuacji,piękna językowo.To nie polski bebechizm-to sztuka startować z takim utworem w debiucie z inteligentnymi dialogami Może jest to rzecz autobiograficzna ale mam prawo sądzić że kawałek Polski w widzeniu emigracji to ostrzeżenie, mądry baedecker i poufna satysfakcja ze sszczęśliwego finału.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ksiązka wzruszająca,poruszająca do głębi.Jej styl pisania i język stał się dla mnie nieobecny bo treść jest większa od środkow jakimi zostala wyrażona..WzruszAŁA WŁAŚNIE ONA
    czytałem tę historię całym sobą.Poznałem z książki Walię o której tak mało słyszałem.Cała historia Gabrysi b.wartościowa .Moi mili czytajcie .Warto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ksiazke polecila mi kolezanka obie pracujemy w niemieckim heimie.gratuluje autorce dobrej powiesci to musi byc silna baba powiesc byla mi bardzo bliska na poczatku emigracji czulam sie jak Gabrysia teraz jestem utozsamiana z tym narodem czekam na dalsze losy Gabrysi a pomysl z ezoteryka wspanialyPolecam nie tylko emigrantom ale wszystkim spragnionym dobra

      Usuń
  23. Idę dziś na spotkanie z autorką ,może też zakupie ksiażkę.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)