Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krupa Michał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krupa Michał. Pokaż wszystkie posty
"Miłość do trawy" – Michał Krupa

"Miłość do trawy" – Michał Krupa








Książka wydana pod patronatem medialnym Subiektywnie o książkach
Recenzja przedpremierowa




"Pozornie sami podejmujemy decyzje, ale tak naprawdę jesteśmy tylko malutkim trybikiem w jakiejś potężnej machinie, której nawet sens działania nie jest nam znany".





Lubię być zaskakiwana. Zaskakiwana zmianą formy i gatunku w jakim obraca się dany autor. Michał Krupa znany mi dotychczas z książek prześmiewczych, pełnych komizmu, groteski i satyry, tym razem zaserwował mi coś zupełnie innego. Historię prawie mistyczną, pełną magii i tego, co niewyjaśnione. A ja muszę się teraz oswoić z zupełnie nową twarzą autora.
"Na głowie stanęło" – Michał Krupa

"Na głowie stanęło" – Michał Krupa







Patronat medialny Subiektywnie o książkach
Recenzja przedpremierowa





"Nie chcę wracać do tego, co było wcześniej".



Nuda, monotonia, przewidywalność i marazm – niektórzy cenią sobie takie stałe we własnym życiu, które nie powodują żadnych zawirowań, wyzwalających stresy i nerwy. Czy jednak trwanie w ściśle przewidywalnym transie, w którym każdy dzień jest taki sam, a rutyna staje się celem samym w sobie, nie obniża wartości takiej egzystencji? Na takie pytanie odpowiada sobie bohater najnowszej historii stworzonej piórem Michała Krupy. Bohater, którego już samo imię "Ryszard" wzbudza na mojej twarzy uśmiech.
"Janek herbu pół krowy" – Michał Krupa

"Janek herbu pół krowy" – Michał Krupa
















"Poskacz na piętach. Podobno to pomaga".





Specyficzny humor, ironia, absurd i komizm – to elementy charakterystyczne dla pióra Michała Krupy, który z książki na książkę, rozwija swój styl, przekonując do siebie kolejne rzesze czytelników. Tym razem autor ten pokusił się o dość oryginalną scenerię swoich prób rozśmieszenia potencjalnego odbiorcy, tworząc swoistą parodię "Don Kichota" w połączeniu z prawami występującymi w grach komputerowych. Ta książka to niewątpliwie proza dla sympatyków takich specyficznych klimatów.
"Maślana – Czas pokoju" - Michał Krupa

"Maślana – Czas pokoju" - Michał Krupa










Książka wydana pod patronatem medialnym "Subiektywnie o książkach".






"Wojny, przemoce, mordy, wszystko to, co przyjmuje się jako złe, tak naprawdę jest tym, co stymuluje ludzi do dążenia do pokoju".




Takiej kreacji postaci płatnego zabójcy jeszcze nie widziałam. Zabójcy władającego o niebo lepiej mieczem niż polską mową. Zabójcy nie dbającego o higienę osobistą, jednak o czystość swojego narzędzia pracy jak najbardziej tak. Zabójcy, którego przydomek pochodzi wprost od powiedzenia "Pójdzie jak po maśle", bohatera przerysowanego do granic możliwości. Taką dziwaczną postać zaserwował mi tym razem pisarz, którego twórczość  już zdążyłam wcześniej poznać.
"Łosoś a la Africa" – Michał Krupa

"Łosoś a la Africa" – Michał Krupa
















"Jest jednak coś, co wiąże nas, Polaków na całym świecie i tym czymś jest właśnie bimber!".


"Łosoś norwesko-chiński" Michała Krupy, czyli przerysowana i groteskowa powieść, przy której trudno było zachować powagę, zapewniła mi mnóstwo śmiechu i doskonałej zabawy. Ciekawa więc byłam, co w kontynuacji losów Macieja Prusa i pozostałych bohaterów zaprezentuje autor. Michał Krupa w drugiej części swojego cyklu przyjął podobną konwencję do części pierwszej, o czym świadczyć może niezwykle podobna okładka książki.

"Łosoś norwesko-chiński" – Michał Krupa

"Łosoś norwesko-chiński" – Michał Krupa








"Co było i jest dla mnie ważne. Czym jest ta stała niezmienna wytyczająca moje życie?".



Czytając pierwszą, autobiograficzną książkę Michała Krupy, poruszającą problem uzależnienia od hazardu - udało mi się zaszufladkować prozę tego młodego autora do tematyki poważnej i problematycznej. Tym większe więc było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jego najnowsze dzieło pt. "Łosoś norwesko-chiński" to pełnokrwista komedia absurdu. Moje zaciekawienie rosło z prędkością światła  - musiałam po prostu przeczytać tę książkę.
Michał Krupa - "Cześć, mam na imię Michał"

Michał Krupa - "Cześć, mam na imię Michał"






"Hazard jest podstępną suką (...). Zwodzi, obiecuje, atakuje w najmniej oczekiwanym momencie, przychodzi, gdy czujemy się słabi i zmęczeni, i jedyne, co daje, to spustoszenie, spalony dom i martwą ziemię w ogrodzie. Tam, gdzie się zadomowi, nie ma szans, by cokolwiek przeżyło".



Cześć, mam na imię Michał i jestem... większość z Was dokończyłaby powyższe zdanie słowem: "alkoholikiem" bądź "narkomanem". To bowiem najczęstsze skojarzenia przychodzące nam na myśl w przypadku uzależnienia i związanej z tym stanem rzeczy terapii. Istnieje jednak jeszcze jedno, bardzo niebezpieczne uzależnienie, jest nim hazard. Zapraszam  Was na spowiedź hazardzisty.

Autor, Michał Krupa to pisarz i szaleniec. W internecie możecie znaleźć jego stronę autorską.

Michał, ambitny i utalentowany finansista, posiada dobrze płatną pracę w swoim zawodzie. Nowo poznana kobieta Kasia, staje się w krótkim czasie jego żoną, a na horyzoncie pojawia się syn Emil. Bohater pewnego wieczoru, podczas spotkania w gronie swoich kolegów całkiem spontanicznie próbuje gry na automatach. Tak zaczyna się jego powolna wędrówka na samo dno, bowiem hazard niczym bluszcz oplata jego życie ze wszystkich stron.

"Cześć, mam na imię Michał" nie jest książką autobiograficzną, jednak zbieżność imion autora i głównego bohatera nie jest tutaj przypadkowa. Otóż, część wydarzeń opisanych przez autora to jego własne doświadczenia, jako osoby uzależnionej od hazardu. I to właśnie realizm kreacji postaci, czasu i miejsca akcji, uderza z dużą siłą z każdej kartki jego książki. Pierwszoosobowa narracja głównego bohatera, wprowadza czytelnika w świat jego wewnętrznych przemyśleń. W świat, który w trakcie lektury niesamowicie ewoluuje, niestety w tę złą stronę. Michał bowiem będąc na szczycie swojej kariery zawodowej, mający ustabilizowane życie osobiste, powoli pogrąża się zaspokojeniu wyłącznie jednego pragnienia, którym jest granie. Od pewnego momentu, w jego życiu liczy się tylko hazard, i nic więcej nie ma znaczenia. Autor w swojej książce przedstawił doskonałe studium psychologiczne człowieka uzależnionego od hazardu. Studium to jest obrazem niezwykle wstrząsającym i jednocześnie prawdziwym aż do bólu. Michał Krupa naświetlił bowiem dość szczegółowo ewolucję uzależnienia i wszelkie mechanizmy, jakie rządzą w tego typu chorobie. Mechanizmy, które działają podobnie w każdym przypadku, czy to alkoholizmu czy narkomani. Nie bez znaczenia jest również specyficzny tytuł książki Michała Krupy, nawiązujący do spotkań różnorodnych grup wsparcia dla osób uzależnionych. Tytuł ten nabiera odpowiedniego wydźwięku podczas lektury, doskonale oddając jej treść.

Autor w historii uzależnionego od hazardu człowieka, zastosował bardzo trafną metaforę ludzkiego życia, która dla wielu czytelników oddawać będzie kwintesencję mechanizmów uzależnienia. Otóż życie zostało tutaj przyrównane do ogrodu, w którym człowiek sadzi nowe rośliny, pielęgnuje je i wyrywa chwasty, by oddzielić ziarno od plew. Czasami jednak w ogrodzie tym pojawia się niepozorna sadzonka, która z czasem zagarnia kolejne połacie ziemi, stając się coraz silniejszą. W konsekwencji zostaje tylko ona jedna, silnie działając na cały ogród. Roślina będąca metaforą hazardu, który krok po kroku niszczy człowieka, to naprawdę przemyślana refleksja. Muszę przyznać, że pomysł na takie ujęcie tego tematu okazał się niezwykle obrazowy, działający w dużym stopniu na wyobraźnię czytelnika. 

Autor wykreował bardzo spójną fabułę, posługując się prostym, ale zarazem plastycznym językiem, ukierunkowanym na emocje. Udało mu się również uciec od sztamponowego zakończenia losów Michała, gdyż końcowe strony książki są nieco zaskakujące. Wielu czytelników z pewnością będzie spodziewać się całkiem innego zakończenia losów Michała.

Książka "Cześć, mam na imię Michał" pochłonęła moja czytelniczą uwagę na cały wieczór. Muszę przyznać, że przy tej lekturze całkowicie zatopiłam się fikcyjny świat bohatera, i nie odłożyłam książki, dopóki nie przeczytałam jej ostatniej strony. Książki, pokazującej niezwykle brutalny świat hazardu, który potrafi zniszczyć w krótkim czasie całe życie. Michał Krupa swoją prozą przestrzega przed niebezpieczeństwem, które czyha na każdego z nas. Pilnujcie więc swojego ogrodu, by nie pojawiła się w nim niebezpieczna roślina.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Zaczytaj się!
http://zaczytajsie.pl/


Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html


Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger