Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolewski Stanisław. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolewski Stanisław. Pokaż wszystkie posty
"Szarlatańskie wersety. Rok w antykwariacie" – Stanisław Karolewski

"Szarlatańskie wersety. Rok w antykwariacie" – Stanisław Karolewski












"Ponadto antykwariusz jest prawie jak kurwa gotowa oddać się każdemu za pieniądze, tylko na odwrót – jak pieniądz, za którego każda kurwa się oddaje. Różnica zasadnicza".




Będąc w ubiegłym roku we Wrocławiu, zaplanowałam sobie obejrzeć wiele miejsc, w tym odwiedzić także znany antykwariat "Szarlatan". Pomimo faktu, iż nie miałam zbyt dużo czasu, udało mi się krótką chwilę porozmawiać z właścicielem tego klimatycznego miejsca, którego poznałam poprzez lekturę książki o jego wyleczeniu się z raka. I muszę Wam powiedzieć, że nie znam takiego, drugiego klimatycznego antykwariatu. Antykwariatu z duszą. Zazdroszczę wszystkim mieszkańcom Wrocławia możliwości częstego odwiedzania miejsca, jakie stworzył Stanisław Karolewski. Ja na szczęście powróciłam do niego dzięki najnowszej książce pisarza.

Stanisław Karolewski – "Pokonałem raka. 9 sposobów, dzięki którym wyzdrowiałem"

Stanisław Karolewski – "Pokonałem raka. 9 sposobów, dzięki którym wyzdrowiałem"




 

"Niektórzy mówią o długim tunelu, kończącym się polaną pełną światła. Ja jestem jednak przekonany, że nasze piekło, jak również nasz czyściec są tu – na ziemi. A klucze do nich rozpychają nasze kieszenie."



Chyba każdy z nas słysząc w kontekście choroby słowo "rak", czuje na ciele gęsią skórkę. Na co dzień nie myślimy o możliwości wykrycia nowotworu w naszym ciele, mimo powiedzenia, że każdy ma swojego raka. Nie chce nam się nawet myśleć o takim prawdopodobieństwie. Autor niniejszej książki został postawiony przed faktem dokonanym, usłyszał wyrok – masz raka.

Stanisław Michał Karolewski, nazywany Szarlatanem to antykwariusz, historyk sztuki, fotograf, literat i bibliofil. W 2006 r. stworzył we Wrocławiu bardzo klimatyczne miejsce – antykwariat Szarlatan. Polecam zajrzeć na stronę Szarlatan, i obejrzeć piękne zdjęcia wnętrza tego lokalu. Autor już w wieku siedmiu lat opublikował poezję w "Szkolnym Ekspresie", w 2009 r. wydano jego debiut "W piaskownicy światów. Epos wrocławski".  W 2007 r. lekarze wykryli w jego jądrze nowotwór złośliwy.  

"Pokonałem raka" jest drugim wydaniem książki pt. "Głodny anioł", zawierającym więcej treści praktycznych, dodanych pod wpływem komentarzy samych czytelników. Publikacja podzielona jest w zasadzie na dwie części. Pierwsza to historia życia i epilog choroby opisany prozą. Druga część, to "Garść konkretów" czyli porady autora dotyczące walki z rakiem. 

Od pierwszych stron książki, moje zaskoczenie wywołała historia napisana prozą, przedstawiająca w formie opowiadania życie autora. Nie spodziewałam się, że w tego typu publikacji można i da się połączyć formę literacką z poradnikiem. Zabieg ten wyszedł bardzo zgrabnie i stanowi swoistą nowość.

Myślą przewodnią wywodów Stanisława Karolewskiego jest możliwość wyleczenia raka za pomocą alternatywnych metod leczniczych takich jak głodówka, ziołolecznictwo, bioenergoterapia czy śmiechoterapia. Autor początkowo wierzył w skuteczność tradycyjnej medycyny. Jednak po niełatwym leczeniu onkologicznym i chemioterapii, gdy lekarze ponownie zdiagnozowali u niego guza w brzuchu, postanowił wyleczyć się na własną rękę. Faktem pozostaje jego całkowite wyleczenie. 

Alternatywne sposoby  na jakie powołuje się w swojej książce wzbudziły moja ciekawość i rozbudziły chęć do głębszego zaznajomienia się z tym tematem. Argumenty przytaczane przez antykwariusza, wydają się logiczne i poparte doświadczeniem życiowym, trafiają w moje przekonania. W pamięci czytelnika może zapaść dość trafne i zarazem kontrowersyjne porównanie dzisiejszych szpitali do tradycji Auschwitz, czy porównanie naszego organizmu do śmietnika w pokoju. W szczególności to drugie, działa na wyobraźnię i jest bardzo logicznie wyjaśnione.

Cała publikacja jest swoista opowieścią, napisaną lekkim językiem, nie jest typowym poradnikiem. Historia choroby i całkowitego wyleczenia skłania do myślenia, otwiera szerzej nasz umysł, ukazuje alternatywę do której każdy z nas ma dostęp. Tylko od nas zależy czy podejmiemy rękawicę rzuconą przez pojawienie się nowotworu w naszym organizmie. Autor podjął to wyzwanie i do dzisiaj cieszy się świetnym zdrowiem.


"Nie staniesz się zdrowy przez to, że z twojego ciała znikną komórki rakowe. Odwrotnie. Komórki rakowe znikną z twojego ciała, gdy staniesz się zdrowy."



 
Stanisław Karolewski





Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Studio Astropsychologii

Recenzja bierze udział w WYZWANIU
 



Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger