"Może zechcemy w
końcu użyć własnego rozumu, a nasze uszy i oczy skierować na bezpośredni odbiór
dostępnego nam świata. Czy jesteśmy do tego zdolni, to już zupełnie inna
bajka".
Gdy wkraczałam w swoim życiu w wiek dojrzewania, mój umysł fascynowały wtedy książki z gatunku science-fiction wydawane przez ówczesne wydawnictwo "Iskry", ukazujące w dużej
mierze wizje świata w przyszłości. Następnie, zaintrygowana teorią paleoastronautyki, zgłębiałam dzieła Ericha von Danikena. W kontekście tym, książka "Piętno Pielgrzyma.
Zbuntowani" okazała się dla mnie swoistym powrotem do tych właśnie lat, czyli utworem łączącym w
sobie niepokojącą wizję przyszłości z teorią obecności starożytnych kosmitów. Jestem
urzeczona.