Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gołębiewska Ilona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gołębiewska Ilona. Pokaż wszystkie posty
Dam sobie radę – Ilona Gołębiewska

Dam sobie radę – Ilona Gołębiewska

 


"Na miłość jest jeden przepis. Wzajemny szacunek, dbanie o siebie i dużo uśmiechu. Warto wybierać mądrze".


Podczas lektury najnowszej powieści naszej polskiej Mistrzyni Emocji towarzyszyć wam będzie ochota na coś dobrego do zjedzenia, a na pewno na pyszną bezę Pavlova. Ten słodki deser nabiera w książce nieco symbolicznego wydźwięku, bo chyba wszyscy szukamy idealnego przepisu na wymarzone danie i wymarzone życie. Jak pokazuje ta książka, warto w każdej niemal sytuacji wierzyć w to, nam się uda, że damy sobie radę.

Pragnienia – Ilona Gołębiewska

Pragnienia – Ilona Gołębiewska

 


"Czasami życie podsuwa najlepsze rozwiązania".


Dziesiąta książka autorki z pewnością zaskoczy czytelników rozmiłowanych w jej prozie. Jest to bowiem powieść osadzona w gatunku New Adult, czyli skierowana głównie do starszej młodzieży. Nie brakuje jednak w tej opowieści tego, co wyróżnia twórczość Ilony Gołębiewskiej czyli emocji, bo na nie właśnie stawia w swoich książkach.


"Podaruj mi jutro" - Ilona Gołębiewska

"Podaruj mi jutro" - Ilona Gołębiewska




"Życie jest niczym teatr, gdzie tragedia miesza się z farsą, a suflerem jest sumienie, skłaniające do wyboru takich, a nie innych ról. Czasami jednak wybrać nie można".


Sięgając po prozę Ilony Gołębiewskiej wiem, że mogę spodziewać się po niej wielowątkowej fabuły, zapadających w pamięć bohaterów, jakiegoś ważnego problemu społecznego oraz przede wszystkim wielu wrażeń czytelniczych, czyli tego, co ma zapewnić dobrze skrojona powieść obyczajowa. Wszystko to tutaj znalazłam.


"Teatr pod Białym Latawcem" - Ilona Gołębiewska

"Teatr pod Białym Latawcem" - Ilona Gołębiewska





"Bo my przecież jesteśmy jak te latawce. Nieustannie podrywają się do lotu, bujają w obłokach, są podziwiane… ale wystarczy jedno pociągnięcie sznurka, by, ot tak, spadły na ziemię. Z nami jest identycznie".

Od szkoły średniej bardzo mocno inspirował mnie motyw świata jako teatru ukazywany w literaturze. Gdy więc zobaczyłam tytuł najnowszej powieści Ilony Gołębiewskiej, byłam ciekawa, czy autorka nawiązała do tej płaszczyzny. Otóż nie zawiodłam się i po raz kolejny przekonałam, że teatr to czysta magia.


"Miłość ma twoje imię" – Ilona Gołębiewska

"Miłość ma twoje imię" – Ilona Gołębiewska




"Przyjaźń polega na tym, że nie pytając o przyczynę tragedii, smutku i złych chwil, potrafimy zamienić je w radość. Dopiero jak nauczysz się przyjaźni, możesz pomyśleć o miłości".

Czasami los bywa bardzo przewrotny i niespodziewanie wskazuje nam pewne furtki, przez które możemy przejść. Tylko od nas wówczas zależy, jaką drogę wybierzemy i czy podejmiemy właściwe decyzje. A ponieważ w miłości nic nie jest pewne, trzeba się zdać na głos własnego serca i przeczucie, które nigdy nas nie myli.
"Pamiętnik ze starego domu" – Ilona Gołębiewska

"Pamiętnik ze starego domu" – Ilona Gołębiewska









"Najpiękniejszych chwil w życiu nie da się zaplanować. One przychodzą same".


Nadszedł nieunikniony czas pożegnania się z bohaterami pniewskiej opowieści. Dwa poprzednie tomy tego cyklu przemycały ze sobą wiele ważnych, życiowych prawd, a pozostawiły w mojej pamięci pokrzepiającą myśl o tym, że nie warto się nigdy poddawać. Trzeci tom domknął całą tę historię, która pozwoliła mi dodać autorkę do listy moich ulubionych, polskich pisarek.
"Tajemnice starego domu" – Ilona Gołębiewska

"Tajemnice starego domu" – Ilona Gołębiewska











"Z przeszłości powracają tajemnice starego domu…".



"Powrót do starego domu" to książka, która zauroczyła mnie mądrymi przemyśleniami dotyczącymi ludzkiej natury, kreacją głównej bohaterki oraz wykorzystaniem sztampowego motywu ucieczki na wieś w sposób niezwykle urokliwy i czarujący. Byłam więc bardzo ciekawa, cóż też autorka przygotowała dla swojej bohaterki w drugim tomie jej losów. I jak się okazało, działo się wiele.

Ilona Gołębiewska prowadzi zajęcia terapeutyczne dla dzieci i młodzieży, pracuje ze studentami oraz szkoli dorosłych i seniorów. Już w wieku pięciu lat postanowiła, że będzie pisać książki. Poetka, autorka prozy dla dzieci i młodzieży. Mieszka obecnie w Warszawie, marzy o założeniu fundacji.

Alicja stara się wieść w Pniewie spokojne i szczęśliwe życie u boku Adama oraz dzieci – Michałka i Rozalki. Los jednak nie daje jej odpocząć – bohaterka dowiaduje się o możliwości posiadania przyrodniej siostry, trwa sprawa sądowa dotycząca adopcji Michałka, a pewnego dnia przychodzi list z Berlina, dotyczący tajemniczych dokumentów ukrytych przez dziadka Alicji. Podczas kolejnych perturbacji, bohaterka stara się zachować pogodę ducha i wdzięczność dla losu.

"Tajemnice starego domu" to utrzymana w podobnym klimacie jak część pierwsza, powieść obyczajowa, która z pewnością nie rozczaruje czytelników, którym poprzedni tom przypadł do gustu. Kontynuacja losów Alicji niesie ze sobą bowiem wiele niespodzianek, podszytych codziennością, którą każdy z nas doskonale zna. Autorka i tym razem postanowiła w fabule swojej powieści przemycić ważne społecznie tematy, które warto przemyśleć.

Jednym z przewodnich wątków książki, dość mocno wyeksponowanym, jest problem adopcji dzieci przez osoby nie mające męża, czy pozostające w nieformalnym związku. Alicja, jako kobieta dobiegająca czterdziestki, oficjalnie samotna, zastanawia się, czy jej walka o przysposobienie chłopca znajdzie szczęśliwy finał. Ilona Gołębiewska zadaje pytania, pokazuje także jak wygląda, w dość dużym uproszczeniu jak sądzę, batalia sądowa o opiekę nad dzieckiem. Autorka nie zasypuje czytelnika mnogością szczegółów, lecz jedynie skupia się na najważniejszych aspektach takiej procedury.

Wielkim zaskoczeniem podczas tej lektury był dla mnie zwrot fabularny pod postacią wątku Henryka i jego przeszłości, która jak się okazało, obfitowała w karty, których bohater nie chciałby pamiętać. I tutaj autorka dotyka dość trudnego i traumatycznego tematu pod postacią zachowania człowieka w zupełnie ekstremalnych sytuacjach, jakim był niewątpliwie pobyt w obozie zagłady. Ilona Gołębiewska w imieniu Alicji nie ocenia, lecz jedynie pokazuje w całej rozciągłości, że czasami człowiek musi wybrać pomiędzy złem albo mniejszym złem, inaczej się nie da.

"Tajemnice starego domu" to książka naszpikowana tytułowymi tajemnicami, które główna bohaterka  stopniowo odkrywa. Książka ukazująca wpływ przeszłości na życie doczesne, na tu i teraz, która nie jest  o niczym, jak wiele powieści z nurtu literatury dla kobiet. Zakończenie tej części pozwala mi sądzić, że czeka na nas kolejny tom, który również dotykał będzie trudnych, ale jakże ważnych tematów.


Z Iloną Gołębiewską

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MUZA


"Powrót do starego domu" – Ilona Gołębiewska

"Powrót do starego domu" – Ilona Gołębiewska













"Najważniejsze jest, by mieć dom i ludzi, którzy nadają sens naszemu życiu (…)".






Rodzinny dom to dla mnie miejsce, w którym spędziłam najszczęśliwsze i beztroskie lata dzieciństwa oraz wczesnej młodości. A z racji tego, że jestem przesadnie sentymentalna, wszelkie książkowe akcenty nawiązujące właśnie do tego tematu, wywołują we mnie wielką dozę wzruszenia. Nie inaczej było więc także w tym przypadku, czyli z powrotem do starego domu, w którym każdy z nas może znaleźć cząstkę siebie.
Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger