Pamiętaj, że kończy się świat – Hanna Wyciszczok

 

"Dobre przychodzi z tym złym. Zawsze".


Nie sądziłam, że piosenka, którą pierwszy raz usłyszałam ponad dwadzieścia lat temu, będąc pełną życia nastolatką, wróci do mnie za sprawą tego debiutu. Wróci "Zegarmistrz światła", by jako alegoria śmierci, doskonale wpisać się w klimat naszych pandemicznych czasów. Od teraz utwór ten będzie jednoznacznie kojarzył mi się z tą książką, która nie może zostać pominięta w waszych wyborach czytelniczych.

Hanna Wyciszczok to absolwentka medycyny na Uniwersytecie w Cambridge, gdzie aktualnie mieszka i pracuje, wykonując zawód lekarza. Autorka w wolnych chwilach podczas dyżurów, tworzy opowieści obyczajowe i psychologiczne. Jej praca stanowiła inspirację do napisania swojego debiutu.

Agata to młoda lekarka, która pracuje w szpitalu w Anglii. Rozwijająca się pandemiczna sytuacja na świecie stawia ją w trudnej sytuacji - musi podjąć decyzję, czy pozostać w pracy na oddziale hepatologii, czy jednak wrócić do Polski. W międzyczasie, w szpitalu zaczyna pracować nowy chirurg, jej rodak Maks, z którym bohaterkę zaczyna łączyć nić sympatii i wzajemnego zrozumienia. Agata próbując ratować życie swoich pacjentów, musi także uratować swoje, podejmując odważne decyzje.

Debiutancka książka Hanny Wyciszczok to opowieść o tytułowym końcu świata, ale także o jego początku. Autorka w iście epickim stylu ukazuje bowiem, jak ważna i potrzebna jest nadzieja w dzisiejszych trudnych czasach naznaczonych światową pandemią. Zawężając świat przedstawiony do małego wycinka w postaci angielskiego szpitala, buduje fabułę składającą się z wielu ludzkich dramatów, łamiących serce czytelnika. Nie sposób bowiem przejść obojętnie wokół losów Profesora, który pisał książkę, czy też pełnego miłości małżeństwa Lisy i Huberta. Historie pacjentów, jakie na swojej zawodowej drodze spotyka Agata, zapadają w pamięci, wywołując wiele emocji i wzruszeń. A wszystko to zwiększa swój wydźwięk, gdy czytelnik uzmysłowi sobie, że część tych historii mogła wydarzyć się naprawdę.

"Pamiętaj, że kończy się świat" to także niezwykle obrazowa pigułka, po której połknięciu, czytelnik otrzymuje szansę zaobserwowania od przysłowiowej kuchni, tajników pracy lekarza. Hanna Wyciszczok bez ubarwień i niepotrzebnej gloryfikacji, odsłania brutalną prawdę o tym zawodzie. Prawdę, która pokazuje, że w pewnym momencie łatwo zgubić to, co słuszne, a czasami najtrudniej jest nie robić nic. Ta książka pomaga zrozumieć, jak trudna jest to praca i z jaką odpowiedzialnością wiąże się ratowanie ludzkiego życia, co w dzisiejszych czasach okazuje się niezwykle ważne.

Na świecie szaleje śmiertelna zaraza, a w sercu i umyśle protagonistki, szaleje burza związana z traumatyczną przeszłością, jaka naznaczyła jej dalsze życie. I ta ważna, psychologiczna warstwa powieści, dotyka bezpośrednio tematu uczuć i opuszczenia, zarówno fizycznego, jak i mentalnego. Mierzenie się Agaty z samą sobą to dość interesująca płaszczyzna, odsłaniająca skomplikowaną ludzką psychikę.

Debiut Hanny Wyciszczok dobitnie pokazuje, że pandemia to sprawa nas wszystkich, podobnie jak nieprzepracowane uczucia i traumy. To książka, po lekturze której zapragniecie przytulić najbliższe sobie osoby, bo "innego końca świata nie będzie". Być może odświeżycie sobie także muzyczne nuty "Zegarmistrza światła", który stał się niestety drugoplanowym bohaterem tej opowieści - z paskudnym uśmiechem i towarzyszącą mu purpurową mgłą.


Materiał został opublikowany w ramach współpracy z autorką

16 komentarzy:

  1. książka tak bardzo na czasie... Ale nie wiem czy po nią sięgnę, za dużo już się o pandemii nasłuchałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie sama dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie Wiolu - książka na czasie. Serdecznie pozdrawiam. Nietuzinkowa Autorka i nietuzinkowa książka. Tytuł zapisuję - jeśli będzie w Bibliotece - to od razu wypożyczam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno pandemia dotyczy nas wszystkich i tak jest też z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  5. uczucia i traumy to bardzo wazne tematy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka dotyka tematów, które dotyczą poniekąd każdego z nas, więc chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę wypatrywać tej książki w mojej bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieprzepracowane traumy to ważny temat❤

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wszyscy wiedzą, że piosenka Tadeusza Woźniaka "Zegarmistrz światła' z 1972 roku odnosi się w swojej wymowie do wydarzeń na Wybrzeżu z grudnia 1970 roku, gdy wojsko otworzyło ogień do robotników. Mam nadzieję, że trafią się wnowym roku kolejne tak dobre pozycje jak. Może nawet z mandarynką w ustach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie! Bardzo chętnie przeczytałabym tę książkę. Jestem ciekawa czy to taka z rodzaju - masz być super, ekstra wrażliwy bo jest pandemia, czy raczej z tych mądrzejszych.

    OdpowiedzUsuń
  11. To musi być świetna książka. Mam wielką ochotę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię kiedy literatura nawiązuje do aktualnych wydarzeń.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym kiedyś dotrzeć do tej książki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger