Kryształowe serca - konkurs




Mam dla was dwa egzemplarze książki Augusty Docher pt. "Kryształowe serca". Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie.
Zasady konkursu: 
  • W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
  •  Konkurs trwa od dzisiaj do 19 kwietnia 2018 r., do północy.
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy odpowiedzieć na poniższe pytanie konkursowe:
Jaki jest Twoja ulubiona książka o miłości? Uzasadnij swoją odpowiedź.
  • Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz. 
  • Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę dwie, które najbardziej mi się spodobają.
  • Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu dziesięciu dni od zakończenia konkursu. Zwycięzcy winni skontaktować się ze mną na podany adres e-mail: subiektywnie.o.ksiazkach@gmail.com w ciągu trzech dni. Nagroda zostanie wysłana w ciągu miesiąca.

UWAGA:
Możecie w ogłoszeniu podać swój adres e-mail, ale robicie to na własną odpowiedzialność, gdyż w ostatnim czasie wystąpiły przypadki wykorzystywania tychże adresów przez oszustów wyłudzających pieniądze. Pamiętajcie, nie wymagam uzupełniania żadnych formularzy ani podawania numeru telefonu. 


Do dzieła!

41 komentarzy:

  1. Moją ulubioną książką o miłości jest Mój anioł stróż, Sharon Saly.
    Czemu ona?
    Pokazuje ona, jak dwie różne osoby potrafią zmienić swoje życie. Miłość sprawia, że zrobią oni dla siebie wiele. To jest miłość, jaką sama bym chciała przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Maybe Someday - Colleen Hoover

    Powodzenia uczestnikom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Awiolu, wskrzesiłem Imperium Lektur, teraz piszę Imperium Lektur 2. Zapraszam do mnie na bloga !

    OdpowiedzUsuń
  4. Moją ulubioną powieścią o miłości jest "Najdłuższa podróż" Nicholasa Sparksa. To jedyna książka jaką czytałam, która nie zamęcza czytelnika słodko-gorzką interpretacją naiwnych uczuć a opisuje prawdziwe życie bez żadnych ugładzeń. Pełna wzruszeń i motywacji historia, która za każdym razem kiedy po nią sięgam uczy mnie czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miłość jak w książce? To chyba w ostatnio przeczytanej książce Ani Dąbrowskiej"Nauczyciel tańca" książka pełna przeróżnych emocji ale bardzo naładowana miłością między Dominikiem i Kają. Piękna historia

    OdpowiedzUsuń
  6. "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" Kirsty Moseley - jedna z pierwszych książek młodzieżowych o miłości, które czytałam. Książka, która ukazała mi wartość uczucia dwojga ludzi, które pokonało przeciwności losu. Miłość w tej książce jest rozpatrywana na wielu płaszczyznach - miłość dwojga ludzi, miłość braterska, miłość przyjacielska, miłość rodzicielska, a także miłość pomiędzy rodzeństwem. Pokazuje nam, że związek dwojga ludzi może być silnym fundamentem kreującym otoczenie i zwalczającym świat. Nie chcę nikomu zaspojlerować powieści. Polecam przeczytanie, a wtedy wszyscy zrozumieją, czym jest miłość dla Jake'a, Liama, Amber... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie moje klimaty, ale życzę wszystkim powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ulubiona książka o miłości to "Zakręty losu " Agnieszki Lingas Łoniewskiej. Poznajmy bohaterów w klasie licealnej gdzie dopada ich ta słodka niewinna miłość i doprowadza do różnych nieszczęść. Polecam z całego serca .

    OdpowiedzUsuń
  9. Ulubiona książka o miłości? Trudno jest mi tu znaleźć jedną ponieważ minimum dwie przychodzą mi do głowy. Jednakże, muszę wybrać tylko jedną. Tym razem postawiam na Hrabie Monte Christo. Ta historia znana jest mi od dzieciństwa ze względu na filmy jakie miałam okazję oglądać. Jednakże dopiero po skosztowaniu książek wiedziałam, że to powieść o czymś więcej niż idealnie strategicznej zemście. To również sunięcie między miłością ,a nienawiścią, uczuciem, a zwątpieniem, uwielbieniem, a odrazą. Pokazane są również różne rodzaje miłości. Nie tylko do ukochanej kobiety, ale również i osób najbliższych Hrabiemu. Powieść ukazuje jak jedno uczucie, ma wiele wcieleń. To jedna z najlepszych, kunsztownie napisanych książek, kryjących w sobie wiele sprzecznych, silnych i niezaprzeczalnych emocji. W tym miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moją ulubioną ksiazka o miłości są "Zakręty losu" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Przede wszytskim jest to piękna historia o miłości, tej pozytywnej, ale i tej nwgatywnej i niszczącej. A poza tym ta trylogia przestrzega nas, że każda sytuacja może wyglądać całkiem inaczej, gdy patrzymy z innej perspektywy. Dlatego nie powinniśmy nikogo oceniać zbyt pochopnie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Z książek o miłości to lubię klasyczne romanse, np. 'Przeminęło z wiatrem'. Od tego czasu napisano wiele książek o tej tematyce, ale ta książka chyba najbardziej zostaje w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przecudowna powieść! Powodzenia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Życzę wszystkim powiedzenia, mnie niestety nie interesuje ta książka więc nie biorę udziału.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ulubiona książka o miłości??
    Kurcze w każdej jest jakaś miłość:D
    Może to głupota ale mnie się podobała miłość belli i Edwarda z zmierzchu ponieważ dla Niej tak jakby zły gatunek potrafił się powstrzymać od żądzy mordy i krwi, a Ona jako owieczka nie bała się zostać daniem głównym

    OdpowiedzUsuń
  15. "It ends with us" Colleen Hoover to wyjątkowa książka o bardzo trudnej, przesiąkniętej na wskroś morzem emocji i niestety toksycznej miłości. Wskazałam ją, jako ulubioną, ponieważ pomimo tego, iż zdruzgotała moje serce, nadwyrężyła nerwy i przepełniała niewypowiedzianym smutkiem, to niesie ona ze sobą bardzo ważne przesłanie społeczne, a jej wartość nie zawiera się wyłącznie w świetnie skomponowanej opowieści. Hoover udawadniania, że niekoniecznie szczęśliwe zakończenie książki może być wskazówką i radą. Poza tym świetnie się czytało i mam nadzieję kiedyś znów do niej wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Rywalki - Kiera Cass
    Ponieważ w świecie, w którym wszystkim czego pragnie dziewczyna jest miłość księcia i korona, znajduje się Amerika dla której liczy się jego przyjaźń.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmm, moja ulubiona książka o miłości to książka "Bez mojej zgody". Powiem szczerze, że była to powieść, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Choć czytałam ją już bardzo dawno temu, często wracam do niej myślami. Ta historia na dowód miłości bezwarunkowej, miłości, która chorego człowieka potrafi otoczyć rodzina. To nie jest zwykłe uczucie, a to jest coś, co daje siłę takiej osobie, by żyć, by walczyć i by chcieć wyzdrowieć. Na pewno lepiej znosi się ciężką sytuacje, gdy ma się wsparcie w drugiej osobie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Moją ulubioną książką o miłości jest... "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa. Książki chyba nie trzeba nikomu przedstawiać - chociaż wątek miłości jest jednym z wielu, gdyby nie ona, cała ta historia nie miałaby sensu. I jest to jedyna książka do której lubię wracać...oczywiście zawsze na wiosnę!;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja ulubiona książka o miłości to Tristan i Izolda.Po raz pierwszy trafiła w moje ręce w liceum jako obowiązkowa lektura. Stare, wytarte wydanie i wieloznaczna, urzekająca historia o miłości dwójki ludzi, którzy ulegli czarowi miłosnego napoju. Właśnie przez ten czynnik zewnętrzny sami bohaterowie pozostają niewinni, bo przecież nie przyczynili się do zakochania, nie zabiegali o uczucie.. Miłość jest magią, która każe działać wbrew sobie i własnym przekonaniom.Tę książkę czytało się miło i bardzo szybko. Na koniec oczywiście nie obyło się bez wzruszenia... Tristana i Izolda pozostali połączeni nawet po śmierci, to była piękna miłość, której ani odległość ani lata nie mogły zniszczyć... pozostanie ta książka w moim sercu.

    OdpowiedzUsuń
  20. "Trędowata" Heleny Mniszkówny. Nie pamiętam ile razy czytałam, często do niej wracam, czasami czytam tylko zaznaczone fragmenty. Ale pamiętam kiedy sięgnęłam po nią pierwszy raz. Uczyłam się do matury, konkretnie biologii. Potrzebowałam odpoczynku, oddechu. A, że miałam fazę na ckliwe romanse, to wśród książek z biblioteki znalazła się "Trędowata". Czytając dosłownie wylałam morze łez. Historia rzewna, tkliwa i naciągana, ale tak naprawdę to przepiękna opowieść o miłości, chwilami bajkowa niczym Książę i Kopciuszek, mająca niedzisiejszy klimat. Z cudownym językiem, barwnymi opisami przyrody, romans wszechczasów o nieidealnym zakończeniu. Kiedy szczęście na wyciągnięcie ręki a okrutny los robi strasznego "psikusa" przed którym nie ma ucieczki.
    Krytycy orzekli, że to kicz, tandeta, ale dla mnie to wspaniała historia trudnej miłości z przesłaniem, żeby pomimo przeszkód nie rezygnować z miłości, iść za głosem serca. Teraz, wiele lat po pierwszej lekturze książki mogę z całą pewnością napisać, że to opowieść nie jedna z wielu, ale niepowtarzalna i oryginalna. Może i wyidealizowana, przesłodzona, nieżyciowa, ale wzrusza,rozczula, wciąga i skłania do rozmarzenia. Ponadczasowa. Wiem, że jeszcze nie raz po nią sięgnę, bo książki czytane dawno temu zapadają głęboko w sercu i darzy się ją sentymentem. Tak "Trędowata" działa na mnie...

    OdpowiedzUsuń
  21. Moją ulubioną książką o miłości jest książka "Bransoletka". M.in. dlatego że opowiada ona też o mojej pasji jaką jest teatr i łączy tych dwoje właśnie ta wspólna pasja. Jak okazuje się także pod koniec książki ukochany tej dziewczyny jest niepełnosprawny, o czym ona po prostu nie wie. Dziewczyna ma 16 lat i chłopak też, łączy ich pasja i mimo że on jest niepełnosprawny- nadal są razem. To jest piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem ogromną fanką książki "Grzech pierworodny" Anny Szafrańskiej. Styl autorki przypadł mi do gustu,a treść samej lektury zachwyciła. Fabuła jest pełna napięcia, dramat na miarę współczesnych Romea i Julii. Autorka sięga po tematy, które nie są dość popularne,łamiąc tym samym konwenanse. Odnalazłam w książce magię prawdziwego uczucia, które stanęło pod znakiem zapytania. Świetnie opisani są bohaterowie, ciekawe opisy i fajna przestrzeń, w której Anna umiejscowiła bohaterów. Cenię bogactwo emocji: miłość, radość, ból, rozpacz.Uczucia przeplatają się między kartkami powieści. A to spowodowało, że nie mogłam oderwać się od lektury. Polecam to fenomenalne dzieło każdemu!

    OdpowiedzUsuń

  23. Wyobraź sobie, że żyjesz na odludziu. Chowasz się przed innymi, ponieważ budzisz w nich niepokój, traktują Cię jak odmieńca. Nie znają Twojej historii, a przy każdym spojrzeniu czujesz się oceniany. Zaczynasz godzić się ze swoim losem. Wmawiasz sobie, że mają rację, coś z Tobą jest nie tak. Wtedy pojawia się ona. Dziewczyna, która nie patrzy na Ciebie, w ten dobrze znany Ci sposób. Coś w jej spojrzeniu podpowiada Ci, że widzi w Tobie kogoś więcej niż dziwaka. I wcale się nie mylisz. Początkowo trudno Ci zaufać nowo poznanej osobie, ale ona odkrywa Cię kawałek po kawałku. Nie zważa na opinię innych, jest bystra, jest piękna, jest po prostu sobą. Sprzeciwia się całej rzeszy ludzi, którzy mieszają Cię z błotem. Nie pozwala, aby docierały do Ciebie krzywdzące słowa. Po raz pierwszy od dawna czujesz się wartościowy, czujesz się potrzebny, kochany.

    Właśnie dlatego zachwyciła mnie książka „Bez słów”, której autorką jest Mia Sheridan. Piękna opowieść, o czymś tak często spotykanym w dzisiejszym społeczeństwie. Ludzie, którzy nie mieli okazji zamienić z Tobą nawet jednego słowa, potrafią wyrobić sobie o Tobie zdanie, a co najgorsze -nie widzą w tym nic złego. Odbiegasz wyglądem od przyjętych kanonów piękna? Jesteś brzydka. Należysz do wstydliwych i małomównych osób? Jesteś nudna. Zdarzy Ci się popełnić jakiś mały błąd? Jesteś głupia. Masz swój własny styl ubierania i trochę inne spojrzenie na świat? Jesteś dziwna.
    Ludzie nie zdają sobie sprawy, co takie słowa mogą wywołać u drugiej osoby. Z czasem tracimy wiarę w siebie, a przede wszystkim nadzieję na lepsze jutro. Nie oczekujemy wiele od życia, bo wydaje nam się, że nie jesteśmy tego warci. Życie jest piękne, nie pozwólmy innym w to wątpić. Każdy powinien doświadczyć w nim szczęścia, kochać oraz być kochanym.

    OdpowiedzUsuń
  24. Moją ulubioną książką o miłości jest "Kochając pana Danielsa".
    Ta książka ma w sobie coś takiego,że wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Występują w niej wszystkie aspekty, które ja kocham: trudna miłość,tajemnice, dramaty i tragedie, uśmiech przez łzy, i w końcu happy end!
    Pochłonęłam ją bardzo szybko, nie mogłam się oderwać. Jest piękna. Po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nie mam ulubionej książki o miłości. Nigdy nie wpadła w moje ręce taka która spełniłaby moje oczekiwania :( Może kryształowe serca to odmienią ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Może zabrzmi to zbyt banalnie, ale zawsze wracam do serii "Jeżycjady" Musierowicz. Od pierwszego wydania po ostatnie przeplatają się ze sobą wątki miłosne. A to do płci przeciwnej, do rodziny, dzieci, do książek. Może chwilami przesłodzone,trywialne ale przez 30 lat, kiedy książki są ze mną, ciągle do nich wracam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Co prawda nie mam ulubionej, dlatego, że na mojej liście książek „tych o miłości” znalazło się już całkiem sporo pozycji, a każda kolejna, często jest równie wartościowa, jak poprzednia. Jednakże wybiorę książkę, opowiadającą historię niezwykłą, smutną i przepiękną zarazem. Książkę o MIŁOŚCI DO DRUGIEGO CZŁOWIEKA, wbrew ideologii i łamiącą konwenanse – "Chłopiec w pasiastej piżamie". Wzruszająca historia dwóch chłopców, między którymi rodzi się przyjaźń silniejsza od różnic kulturowych oraz społecznych. Historia wyrazista i okrutna, ale i pokazująca nam, dorosłym, prawdziwe świadectwo przyjaźni i miłości do drugiego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo podobają mi się wichrowe wzgórza Emily bronte. Jest w niej i magia i piękne krajobrazy, miłość oczywiście a przede wszystkim opis epoki którą mnie fascynuje

    OdpowiedzUsuń
  29. Moją ulubioną książką o miłości jest " Kochankowie mojej mamy ". Jest to historia samotnej matki - kobiety uzależnionej od alkoholu i leków, niestroniącej od towarzystwa mężczyzn oraz jej syna. Kobieta darzy syna wielką miłością ale nie potrafi się odnaleźć w roli matki . Syn bardzo kocha swoją mamę i zaciekle walczy z szarą rzeczywistością o dobre imię swoje i swojej matki. Może nie jest to typowa ckliwa historia o miłości ale czytając książkę czy oglądając film widzimy ogromną trudną miłość matka-syn , syn -matka .Książka jest bardzo wzruszająca i przejmująca.

    OdpowiedzUsuń
  30. Moją ulubioną książką o miłości jest "Quo Vadis".
    Książka przedstawia wielką miłość Winicjusza do Ligii w bardzo trudnych czasach. Są oni dla siebie w stanie do wielu poświęceń, a ich miłość potrafi wiele przetrwać i właśnie to jest prawdziwa wielka miłość. Wystawiona na próbę, ale nadal trwała.

    OdpowiedzUsuń
  31. Moją ulubioną książką o miłości jest powieść norweskiej noblistki Sigrid Undset "Krystyna córka Lavransa". Wspaniała, wielowątkowa, piękna i potężna opowieść przedstawia nam różne aspekty i wymiary miłości. Jesteśmy świadkami niszczącej miłości kobiety do mężczyzny, bezwarunkowej miłości ojca do córki, nieskończonej miłości matki do synów, wreszcie towarzyszącej nam przez całą powieść miłości człowieka do Boga.
    Ciągle jestem pod wielkim wrażeniem tego zapomnianego już dzisiaj dzieła i mam nadzieję, że uda się przekonać kolejne pokolenia czytelników do sięgnięcia po ten wspaniały portret miłości.

    OdpowiedzUsuń
  32. "Prawo Mojżesza" Amy Harmon. Spotkanie dwóch różnych światów. Jaka miłość może połączyć spokojnego i cichego Mojżesza z niespokojną i energiczną Georgie'ą. Skomplikowani bohaterowie, bojący się swoich uczuć, ale nie potrafiący ich powstrzymać. Wzruszam się za każdym razem, gdy przypominam sobie ich ciężką historię pełną zakrętów, trudnych wyborów i hamowanych emocji. A los i tak ich ze sobą łączył, nawet jeśli bardzo chcieli tego uniknąć.
    "Historia o "przed" i "po", o zaczynaniu od nowa i o wieczności. Historia pełna skaz i pęknięć, szaleństw i dziur. Przede wszystkim jednak historia o miłości.
    Nasza historia."

    OdpowiedzUsuń
  33. Moją ulubioną książką o miłości jest "Bezpieczna przystań" - Nicholas Sparks. Książka ta jak żadna inna chwyta za serce i wzrusza, nawet doprowadza do łez. Sparks udowadnia, że miłość pomiędzy dwojgiem ludzi, którzy przeżyli tragedie, jest możliwa.
    Przeczytałam już bardzo dużo książek, lecz ta ciągle siedzi w mojej głowie, nie da się jej tak po prostu zapomnieć. Polecam każdemu!

    OdpowiedzUsuń
  34. "Córka wikingów"Very Henriksen .Miłość Sygryda i Olvego na przestrzeni lat.Możemy sledzić jak się budziła,rozwijała .To romans na tle historycznym,wielowymiarowa książka,ale ubogaca nas w wartości które już sa nie modne....."Nigdy nie utracisz tego, cośmy wspólnie przeżyli, Sygrydo. Masz wady, mnie ich nie brak, ale dałaś mi wszystko, co tylko kobieta może dać mężowi. (...) Jak będzie aż tak źle, że nie powrócę do ciebie, wszytko, co mi dałaś zachowasz jako bogactwo. Jeśli ludzie pozostają zgorzkniali i samotni, to dlatego, że wiedzą, iż nigdy w pełni nie żyli, bo skąpili siebie".

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger