"Nie całkiem białe Boże Narodzenie" – Magdalena Knedler









"Kiedy patrzysz na drugiego człowieka, nigdy tak do końca nie wiesz, co może zrobić, co naprawdę o tobie myśli i co zamierza".




Pachnące piernikiem ściany, świąteczne kolędy, bożnonarodzeniowy klimat i… trup. Połączenie iście szelmowskie w książce mianującej się świąteczną lekturą. Z własnego doświadczenia powiem wam, że warto czasami odejść od wypracowanego sobie schematu czytania podobnych fabularnie świątecznych powieści i zajrzeć do kuluarów zbrodni osadzonej w tym właśnie czasie. To ciekawe, literackie doświadczenie.

Magdalena Knedler to polska pisarka, która zadebiutowała w 2015 r. książką pt. "Pan Darcy nie żyje", nominowaną do nagród "Emocje 2015" (Radio Wrocław Kultura, kategoria: Debiut) oraz "WARTO 2016" (Gazeta Wyborcza, kategoria: Literatura). Autorka obecnie posiada już na swoim koncie sześć książek. Mieszka we Wrocławiu, jest miłośniczką kuchni wegetariańskiej i właścicielką chomika.

Olga Mierzwińska, amatorka nordic walkingu, spędza bożonarodzeniowe święta w oddalonym od ludzkich skupisk, pensjonacie Mścigniew. Pewnego dnia, tuż przed porannym wyjściem, odnajduje utopionego w wannie trupa. Policja uznaje tę śmierć za wypadek, tymczasem bohaterka podczas spaceru odnajduje kolejnego denata. Śledztwo przejmuje podinspektor Grzegorz Romanowski i postanawia poprowadzić je na swój własny sposób.

"Nie całkiem białe Boże Narodzenie" to powieść kryminalna, osadzona w specyficznym czasie dla każdego naszego rodaka, czyli w Święta Bożego Narodzenia. Kryminał, który swoją konwencją przypomina w pewnej części, klimatyczne powieści Agaty Christie. Mamy oto bowiem zamknięty świat przedstawiony, czyli określoną liczbę mieszkańców pensjonatu, wśród których obecny jest morderca. Otrzymujemy widoczny nacisk na samo śledztwo, gdyż zbrodnia opisana jest jedynie zdawkowo. Mamy także dedukcyjną metodę prowadzenia narracji oraz główną bohaterkę, będącą detektywem amatorem, próbującym rozwiązać zagadkę. Nie da się jednak nie zauważyć, że autorka swobodnie wykracza poza ramy typowej powieści detektywistycznej poprzez odczuwalny w książce humor i lekką groteską, nadające tej historii niepowtarzalnego klimatu.

Magdalena Knedler w umiejętny sposób podrzuca czytelnikowi pewne wskazówki dotyczące rozwiązania tajemnicy morderstw i na swój sposób, bawi się w mylenie tropów. Podczas lektury starałam się odkryć sylwetkę zbrodniarza, ale gra, jaką zaserwowała mi autorka, skutecznie utrzymywała mnie w napięciu do samego końca. Zakończenie okazało się mocno nieprzewidywalne, co jest oczywiście argumentem przemawiającym za sięgnięciem po ten kryminał.

Nie sposób omawiać "Nie całkiem białego Bożego Narodzenia" bez wspomnienia oryginalnych postaci, jakie dość głęboko przedstawia autorka. Goście obecni w pensjonacie to iście barwny przekrój postaw naszego społeczeństwa, a ciekawym jest to, z jakich powodów ludzie spędzają święta na takim odludziu. Na pierwszy plan wysuwają się bezdyskusyjnie Olga Mierzwińska ze swoim specyficznym podejściem do życia, Grzegorz Romanowski – zajadający się krówkami mordoklejkami i Wojciech Suzin - przyjaciel policjanta, lubiący luksusowe dodatki. Cała trójka tworzy ciekawy zespół, którego poczynania obserwowałam z wielkim zainteresowaniem.

Typowanie mordercy w kryminale Magdaleny Knedler, która bawi się konwencją, okazało się dla mnie niezwykle frapującą rozrywką, jaką polecam każdemu. Jest humor, jest świetnie skonstruowana intryga i jest nieprzewidywalne zakończenie. Czegóż chcieć więcej. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Novae Res

20 komentarzy:

  1. Mieszanka wątków dla mnie idealna! Musi być interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęciłaś mnie do lektury tej książki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z przyjemnością spędzę z tą książką święta.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To książka, którą chcę przeczytać :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna, ja się doskonale bawiłam podczas lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapowiada się ciekawie, ale chyba wolę bardziej tradycyjną fabułę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem, że zainteresowała mnie ta książka. Nie czytałam nigdy dużo kryminałów, ale może pora to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jesli książka ciekawi i intryguje to chcę ją:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam - też po części skojarzyło mi się z Christie. Kryminał, ale lekki i z humorem. Super:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale chyba mogłabym się skusić na tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę mam i niebawem będę czytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta książka ma genialną okładkę, a skoro i w środku nie zawodzi, to chętnie ją sprawdzę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzeba przyznać, że pomysł wśród licznych polskich, bożonarodzeniowych powieści - nietypowy :D.

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę gdzieś upolować tą książkę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłam przekonana, że taka piękna okładka skrywa powieść obyczajową, a tutaj trup :D Może uda mi się upolować tę książkę w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na tą książkę mam ogromną ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger