niedziela, 6 sierpnia 2017

Twój pamiętnik ze starej szafy, czyli konkurs!




Całkiem niedawno prezentowałam wam niezwykle sentymentalną książkę Patrycji May pt. "Pamiętnik ze starej szafy". Dzisiaj, dzięki uprzejmości wydawnictwa Videograf, mam dla was jej jeden egzemplarz. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie.

Zasady konkursu: 

·      W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
·      Konkurs trwa od dzisiaj do 20 sierpnia 2017 r., do północy.
·      Aby wziąć udział w konkursie, należy wykonać poniższe zadanie konkursowe:

Napisz,  jak mogłoby brzmieć bądź jak brzmi pierwsze zdanie z Twojego pamiętnika ze starej szafy.

·     Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz. 
·     Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę jedną, która najbardziej mi się spodoba.
·    Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu dziesięciu dni od zakończenia konkursu. Zwycięzca winien skontaktować się ze mną na podany adres e-mail: subiektywnie.o.ksiazkach@gmail.com w ciągu trzech dni. Nagroda zostanie wysłana w ciągu miesiąca.

UWAGA:
Możecie w ogłoszeniu podać swój adres e-mail, ale robicie to na własną odpowiedzialność, gdyż w ostatnim czasie wystąpiły przypadki wykorzystywania tychże adresów przez oszustów wyłudzających pieniądze. Pamiętajcie, nie wymagam uzupełniania żadnych formularzy ani podawania numeru telefonu. 


Do dzieła! Książka czeka na nowego właściciela.

45 komentarzy:

  1. Myślę, że kiedyś się to zmieni i uwierzę w to, jaka jestem wartościowa, ważna, piękna i warta walki o mnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Z ciekawości zajrzałam do swojego starego pamiętnika, żeby dowiedzieć się jakie głupoty pisałam. Jest on z około trzech lat temu, kiedy zaczynałam swoją naukę w gimnazjum. Naprawdę liczyłam na coś troszeczkę ciekawego i kreatywnego, ale jedynce co otrzymałam to: "Obiecałam sobie, że zacznę w końcu pisać, więc oto jestem." Jestem zawiedziona. Oczywiście wpisy pojawiały się raz na pół roku kiedy przypominałam sobie o tym, że miałam coś tam pisać i wszystkie zaczynały się od zdań typu "miałam pisać". Dlatego myślę, że czas na wpis troszkę ciekawszy i pod tytułem "mój dzień minął jak zawsze i jestem szczęśliwa".

    OdpowiedzUsuń
  3. Do przyszłej mnie: To prawdziwie zawriowany dzień, wprost idealny żeby wszystko skrupulatnie opisać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nawet prowadziłam kiedyś pamiętnik. Ba! Nie jeden, zaczynałam jakoś w podstawówce, bo chciałam być jak moja starsza siostra, a ona też pisała pamiętniki. Teraz to dla niej fajna pamiątka, ja niestety swoich nie zachowałam, bo z wiekiem to, co pisałam jako "młodsza ja" wydawało mi się śmieszne i żenujące, i nie chciałam, żeby ktoś kiedyś przypadkiem się na nie natknął. Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że pierwszy z moich pamiętników zaczynał się oklepaną frazą "Mój Drogi Pamiętniczku, nazywam się... itd."
    Może jeszcze spróbuję sobie popisać jakiś pamiętnik, ale zacznę go bardziej dojrzale ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ... Bądź wspomnieniem dni, które już nigdy nie wrócą ... chyba coś takiego pisałam jako nastolatka ;-) ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też pisałam pamiętnik, żeby dać upust swoim emocjom i mieć się przed kim wyglądać. Znalazłam ten stary, podniszczony zeszyt... Ale pierwsze zdanie nie było zbyt wyszukowane, ani szczególne, ot po prostu: ależ to był dzień!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś kilkukrotnie zabierałam się za pisanie dziennika, teraz jak go czytam okazuje się, że pewne rzeczy zapamiętałam inaczej niż mam zapisane ;) A wiele wpisów zaczyna się od zdania: Nie tak miało być ... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znów nie mam co na siebie włożyć....

    lady1307@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Umarłam, a dzięki niemu narodziłam się na nowo.

    OdpowiedzUsuń
  10. 12 marzec 2002 r. całą noc nie zmrużyłam oczu. Moja suczka Tina uszczęśliwiła nas swoimi czterema szczeniakami.

    OdpowiedzUsuń
  11. 6.01.2016 r.
    "Kochana còreczko...zaczynam do Ciebie pisać od momentu kiedy dowiedziałam się, że będziesz (jestem pewna ze będziesz còreczką)...teraz mieszkasz w moim brzuszku a ja unoszę się ze szczęścia...moja Michaliko..."
    Moja Michalinka ma teraz 11 miesięcy :-) kiedyś sobie poczyta...pozdrawiam Anna Bednarek

    OdpowiedzUsuń
  12. Przysięgam, że kiedyś go uduszę za te jego wścibstwo, ironię, złośliwość, zołzować, za to, że jest moim bratem, moim młodszym braciszkiem dla którego jestem w stanie zrobić wszystko byleby by szczesliwy

    OdpowiedzUsuń
  13. "Zostaw go, bo pourywam Ci łapy!" :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Powinnam go nienawidzić, ale ja wciąż za nim szaleję....
    Początek mojego pamiętnika z 2006 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolejny dzień, kolejne wyzwania...

    OdpowiedzUsuń
  16. Starych pamiętników to chyba nie znajdę, są gdzieś zakopane w stercie gratów, ale wezmę najstarszy pamiętnik jaki mam w pokoju i zobaczę co napisałam :)
    "Kolejny dzień przyniósł porażkę, nie wiem dlaczego, przecież robiłam wszystko jak należy, ale nadal nie wychodzi, nadal nie potrafię zapomnieć, a on nie pozwala tego zrobić, mimo że już dawno rozwiał nadzieje na wspólną przyszłość."
    Ahh te rozterki miłosne :/

    OdpowiedzUsuń
  17. "Właśnie zostałam starszą siostrą."

    kulturalnik-avenity@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Wydaje się być fajna, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  19. "Każdego wieczora umieram, by rano narodzić się na nowo."

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak byłam mała pisałam pamiętniki.
    Ciekawa jestem jak zaczęłam pierwszy z nich (myślę że z 7 ich miałam)
    Teraz zaczęłabym:

    A teraz przyznam Ci się do czegoś o czym nikomu jeszcze nie mówiłam...

    OdpowiedzUsuń
  21. Baner zabieram do siebie :) Co do pamiętnika - chyba spora część osób miała swój pamiętnik, Kiedyś było to modne :) Szczerze mówiąc już nie pamiętam swoich pierwszych zdań. Jak mogłoby brzmieć dzisiaj? Może: "Kochaj życie to życie pokocha Ciebie!"

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaczęłabym od słów:

    "Pierwszy dzień mojej przygody i przemiany. Nadchodzę nowa i szczęśliwa JA!"

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Specialnie dla Ciebie odkopałam mój pierwszy pamiętnik. Miałam 8 lat, gdy zaczęłam go pisać ��. Pierwszy wpis był /jest bardzo specyficzny. .. A mianowicie brzmi on ,,Drogie rzycie, dlaczeko musisz być takie trudne?". Napisane tak jak w oryginale. A teraz zaczęła bym...Chyba tak jak pierwszy pamiętnik za czasów mojego gimnazjum. A brzmi to tak: ,, Jeżeli to czytasz to znak, że już swoje przeszłaś, wiele osiągnęłaś oraz bardzo dużo widziałaś, teraz pozostało Ci już tylko przypomnieć sobie wszystkie dobre i złe chwilę, które miały miejsce w twoim życiu. " Pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim konkursowiczom ��
    ~Cynamon

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje pierwsze zdanie brzmiało:"Zacznę od przedstawienia się"
    Agnieszka G.

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy chcąc żyć, umierać za życia wypada, kiedy każdy dzień, cieniem po kątach się skrada, gdy żal być nikim, będąc sobą, odmowa oddechu byłaby bezsilności bezkresną wymową.

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwsze zdanie z pamiętnika z szafy: Maciej spał obok bez koszuli, jego twarz była spokojna... ��

    OdpowiedzUsuń
  28. Prowadziłam pamiętnik jako nastolatka. Zaczęłam go pisać od pierwszego spotkania z moim pierwszym chłopakiem. Kiedy to było? A tak brzmiały pierwsze zdania: "Spodobałam się Arturowi. O Boże, o Boże, o Boże. Nie wierzę. Nawet do domu mnie odprowadził. Trzymał mnie za rękę. O Boże, bo padnę". No właśnie. O Boże, co ja miałam w głowie, hahah��
    Zaryzykuje i podam e-mail: daria87j@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. "Gdybym tylko posłuchała innych, nie znienawidziłabym samej siebie..."

    OdpowiedzUsuń
  30. Od dziś zaczynam, ale teraz już tak naprawdę. Nie będzie tak jak ostatnio, że zakończyłam pisanie po tygodniu.
    Ale przyjechała do mnie kuzynka, jej też spodobał się pomysł pisania pamiętnika. Wiec zaczynamy razem.
    Tak w ogóle, to zakochałam się...
    On jest taki wspaniały, ma na imię Maciek i już wszystko o nim wiem.
    To będzie wspaniały rok szkolny....

    Tak mniej więcej, wyglądały moje pamiętniki.
    Pozdrawiam.
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  31. "Może ten rząd literek pomoże mi uporządkować chaos w mojej głowie i da mi odpowiedź na wciąż pojawiające się w myślach pytanie : czy było warto?"
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  32. Brzmiało tak:
    Kochany pamiętniczku, przepraszam, że masz paskudną okładkę, ale szkoda było mi kasy na coś lepszego.

    ewa1234666666666@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. " Kończąc papierosa patrzę na jego zamknięte podczas snu powieki- gdy otworzy oczy , ja otworzę ogień."

    Prawdziwego pamiętnika nigdy nie prowadziłam, ale często zdarza mi się pisać opowiadania w postaci właśnie kartki z pamiętnika. A to jest początek jednego z moich ulubionych:)
    Pozdrawiam serdecznie
    Kalina Faustyna

    OdpowiedzUsuń
  34. Zaczęłabym tak

    "Znów samotność, a własnie teraz Cię najbardziej potrzebowałam. Zniknąłeś tak szybko jak się pojawiłeś. Zostawiając mnie w szponach samotności, która coraz bardziej mnie pożera"

    Lidia F.

    OdpowiedzUsuń
  35. ''Nie wiem co mam myśleć, co robić, nie wiem już nic i pewnie jeszcze wiele razy będę w podobnej sytuacji.''

    OdpowiedzUsuń
  36. 10 lipiec 1999
    „Nie porzucaj marzeń, to one nadają życiu sens...”

    OdpowiedzUsuń
  37. "Gośka jest głupia!A Wojtek znowu gapił się na mnie i pytał czy przyjdę na dyskotekę...Chyba w golfie,bo jakdał mi na Mikołajki naszyjnik to dostałam takiego uczulenia,że już tydzień smaruję się śmierdzącym mazidłem...W życiu.Niech zaprosi Irenkę!!". Pamiętniki to kopalnia wspomnień...widzę,że mając 14 lat byłam chodzącą słodyczą....😈

    OdpowiedzUsuń
  38. Przyjacielu mój, zaufany powierniku, pachnący bzem i majową konwalią, przyjm na swoje bielutkie karty ciężar moich słów i powiedz potomnym, że byłam tu i teraz, żyłam, kochałam i cierpiałam a zapach zakładki z bukowego liścia niech utrwali na wieki mój dotyk, oddech i bicie kobiecego młodego serca na pamiątkę mojego cichego i kruchego bytu.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie mogłam się wcześniej zdobyć na pisanie pamiętnika z obawy, że ktoś przypadkiem go przeczyta i pozna moje sekrety, lecz dzisiaj udało mi się kupić długopis ze znikającym tuszem...
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  40. 2015r. "Kiedyś potrzebowałam słodyczy by być szczęśliwą, dzisiaj wystarczy mi tylko on."

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)