piątek, 17 marca 2017

RESET - konkurs!






Przedstawiałam wam dzisiaj wydanie najnowszej książki Bartłomieja Basiury. A teraz zgodnie z moją obietnicą zapraszam was do wzięcia udziału w konkursie, w którym możecie wygrać dwa egzemplarze tej powieści.

Zasady konkursu: 

·      W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
·      Konkurs trwa od dzisiaj do 7 kwietnia 2017 r., do północy.
·      Aby wziąć udział w konkursie, należy odpowiedzieć na poniższe pytanie:

Co najchętniej byście dzisiaj zresetowali?

·     Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz. 
·     Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę dwie, które najbardziej mi się spodobają.
·    Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu pięciu dni od zakończenia konkursu. Zwycięzcy winni skontaktować się ze mną na podany adres e-mail: subiektywnie.o.ksiazkach@gmail.com w ciągu trzech dni. Nagroda zostanie wysłana w ciągu miesiąca.


UWAGA:
Możecie w ogłoszeniu podać swój adres e-mail, ale robicie to na własną odpowiedzialność, gdyż w ostatnim czasie wystąpiły przypadki wykorzystywania tychże adresów przez oszustów wyłudzających pieniądze. Pamiętajcie, nie wymagam uzupełniania żadnych formularzy ani podawania numeru telefonu. 


Do dzieła! Książki czekają!

40 komentarzy:

  1. Cóż, nie resetowałabym nic z życia. Każde wydarzenie miało swój cel i czegoś mnie nauczyło, zarówno to dobre, jak i mniej pozytywne. Ale skoro już mam coś zresetować, to chyba wyjątkowo ilość egzemplarzy recenzenckich i wystartowała z punktu zero - jestem zbyt przytłoczona ;)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najchętniej to dzisiaj zresetowałabym swój umysł. Bardzo dużo się dzisiaj działo i z chęcią poszłabym już spać :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Najchętniej zresetowałabym dni, które nie były niczym więcej, jak tylko pustą wegetacją. Dni, kiedy to wszystkie pomysły i chęci pozostawały tylko w sferze umysłu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Swojego męża, bo przechodzi dziś sam siebie :) Aaa, no i jeszcze sąsiadów, bo tak wal... - trzaskają drzwiami, że wszystko z półek mi leci. Miłego wieczoru! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pytanie trafione w sedno! Gdybym mogła coś zresetować, to z pewnością ostatnią wpadkę.
    Po skończonych zajęciach na uczelni, spiesząc sie na autobus, zamiast swojej kurtki ubrałam... czyjąś. Zauważyłam dopiero w autobusie. Czym prędzej wróciłam, licząc na niezauwazalna podmianke. Niestety, właścicielka drugiej kurtki zauważyła "kradzież".
    Najpierw zabiła mnie wzrokiem, a później rzuciła niegrzecznym tekstem. Zdołałam wydukać jedynie marne "przepraszam".
    Ależ mi było wstyd! Do tego te jej spojrzenie. No cóż, za gapowe się płaci. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zresetowałbym swoje życie, a dlaczego? Pewnie każdy miał jakieś sytuacje/wydarzenia i chciałby żeby one nie miały miejsca,ale niestety miały. Niestety miałem dużo takich zdarzeń i nadal mam łącznie z dzisiejszym dniem gdybym mógł to zresetowałbym życie i zaczął wszystko od nowa, żeby nie popełnić tych samych błędów,żyć lepiej. Pewnie i tak znów bym popełniał błędy,ale już nigdy bym nie popełnił takiego samego.





    OdpowiedzUsuń
  7. Zresetować, wyczyścić, powtórnie zacząć... Tak, chętnie zresetowałabym pewną niemiłą, trudną dla mnie, bolesną sytuację, która jeszcze trwa, ale nie dlatego, żeby tego nie przeżywać, tylko dlatego, żeby osoba, która jest jej sprawcą, kiedyś, kiedy dotrze do niej, że naprawdę zrobiła coś niedobrego, nie cierpiała z powodu wyrzutów sumienia. Ja już przecierpiałam, ale ona chyba jeszcze nie... i po prostu jest mi jej żal. Po drugie zresetowałabym także kradzież rzeczy materialnej, czyli samochodu i też nie z powodu moich przeżyć (ostatecznie mój samochód się odnalazł), ale z powodu przeżyć, jakich doświadczył albo dopiero doświadczy złodziej - bo przecież kiedyś zrozumie, co zrobił. Tak więc wolałabym zresetować wszystkie niemiłe doświadczenia jakie mnie spotkały ze względu na późniejsze przeżycia sprawców tych zdarzeń. Paradoksalnie, wolę jak mnie ktoś coś ukradnie niż gdybym ja miała ukraść.
    s-a

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wezmę udziału w konkursie, bo jestem zdecydowanie za mało odważna na pełne krwi kryminały, więc nie będę zabierać ludziom szansy :D
    A, i gratuluję patronatu ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. kurcze wyłudzanie pieniędzy to przesada kurcze... trzymam kciuki za uczestniczki konkursu

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę wszystkim powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zresetowałabym w swoim życiu czas kiedy byłam przez trzy lata prześladowana w szkole przez kolegów z klasy oraz samotność , która w większości dominowała we mnie , gdyż nie miałam przyjaciół. Wymazałabym to i zastąpiła towarzystwem ludzi, któży są teraz dla mnie dobrzy i życzliwi. I przede wszystkim akceptują mnie taką jaką jestem teraz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zresetowałabym czas i nastawiła na dużo wolniejszy tryb, żeby przeżywać życie wolniej i dokładniej, aby móc żyć nie z roku na rok a godzina po godzinie i skupiać się na tych chwilach które są warte zapamiętania. Wszystko w naszym życiu dzieje się po coś, ale czas jest dla nas nieubłagany. Mimo wszystkich zdarzeń on biegnie wciąż do przodu i nie możemy go zatrzymać, a wielu z nas chciałoby te dla nas szczególnie ważne chwile w życiu zapamiętać dokładniej. Reset czasu. To było by coś wielkiego dla ludzkości i ludzi tak zabieganych jak większość nas w dzisiejszych czasach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zresetowałabym wszelkie moje złe doświadczenia i błędne decyzje, mimo że wiem, że wszystko w życiu ma swój czas i miejsce. :) Baner porywam do siebie na moje blogi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzisiaj zresetowałabym najchętniej mój żołądek, żeby zmieścić w nim jeszcze trochę pysznej lazanii, która została z obiadu :D
    gabrysiek96@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Zresetowałabym grzech pierwszych ludzi, byśmy mogli żyć wiecznie w Krainie Wiecznego Szczęścia. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zresetowałabym: wiosenny smak kawy z automatu, letni smak czystej wódki, jesienny smak rozwodnionego piwa, zimowy smak przesłodzonej herbaty. Ale tylko smak. Wspomnień nie ruszam, muszą zostać na swoim miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bym zresetowała wspomnienia po obejrzeniu najlepszych filmów, przeczytaniu najlepszych książek i przesłuchaniu najlepszych piosenek, aby móc się nimi nacieszyć jeszcze raz. Czasami, w czasie rozmów, polecam coś komuś i mówię: "zazdroszczę Ci, że Ty dopiero to wszystko przeczytasz/obejrzysz".
    ewa.krukowska90@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Zresetowałbym swoje reakcje emocjonalne. Za dużo nerwów i nieadekwatne reakcje. Naprostowało by to trochę moją drogę życiową.

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałabym zresetować wczorajszy dzień. Jednak nie dlatego, że był zły, smutny, dołujący. Wręcz przeciwnie, chciałabym zresetować go po to, by móc przeżyć go jeszcze raz. Spacer po parku, w którym deszcz w ogóle nie przeszkadzał. Oglądanie seriali przez pół dnia, błogie nic nie robienie, jedzenie obiadu na śniadanie. A przede wszystkim czas spędzony wspólnie z moim chłopakiem, którego widuję raz, czasem 2 razy w miesiącu. Na samym końcu niespodziewane spotkanie z mamą. Kilka drobnych, zdawałoby się mało istotnych rzeczy, które razem tworzą obraz warty zapamiętania. Tworzą dzień, który zdecydowanie warto jest przeżyć jeszcze raz.
    M.K.

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdybym mogła, zresetowałabym moje relacje z mamą, których nie ma i nigdy nie było. Reset polegałby na tym, iż miałabym mamę której można się zwierzyć, iść razem na zakupy czy do kina, a także usiąść na kanapie z lampką wina, a przy tym porozmawiać się i pośmiać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Na moich półkach leży gdzieś książka Bartłomieja i jest moim wyrzutem sumienia. ;) Chcę po nią sięgnąć, a jednocześnie wciąż inne tytuły ją uprzedzają. Póki co zatem z kolejnej - rezygnuję. Póki co. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zresetowałabym swoje kubki smakowe:)
    jest naprawdę niewiele rzeczy, których nie lubię jeść i przez to jest mi ciężko odmówić sobie czegokolwiek!
    P.S. A może udałoby się nawet nie lubić tych wszystkich słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Najchętniej zresetowałabym rząd i jego pomysły:
    - wycinanie drzew jak leci :/
    - ustalenie stałej ceny na książki
    - decydowanie za innych bez próby podjęcia z nimi dialogu.
    Szczerze powiem, że czasami, żeby nie napisać często jest mi wstyd za ludzi, którzy nas reprezentują, bo oni sami nie reprezentują sobą zbyt wiele. Ośmieszają Polskę na arenie świata.
    Wiem, że nie ma ludzi (a co za tym idzie rządów idealnych) ale kurcze, czy ja wymagam tak dużo, że chcę aby ludzie wybrani w legalnych wyborach reprezentowali mój kraj godnie ?
    Przepraszam, za polityczny wywód ale naprawdę to co najchętniej bym zresetowała to rząd.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziś najchętniej zresetowałabym serwery banku,w którym mam konto,a na nim debet to byłoby miłe zakończenie dnia.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zresetowałaby część mojej pamięci - żeby jeszcze raz przeczytać - po raz pierwszy moje ukochane książki, jeszcze raz przeżyć te uczucia które towarzyszyły mi podczas czytania, te emocje... :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zresetowałabym swoje uczucia, serce, pamięć, bo zostałam dotkliwie zraniona.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja bym zresetowała pogodę :( bo niby wiosna a pada... po resecie zaprogramowałabym ją na +30 stopni i słońce =)
    jeszcze może zresetowałabym środę i wgrała 4 soboty z rzędu ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziś zresetowałabym swoje życie, aby móc przeżyć je jeszcze raz, aby nie popełniać już żadnych błędów, aby być na nowo szczęśliwą.

    ania123423@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Zresetowałbym swój umysł :) Po dniu pełnym pracy i natłoku informacji z otaczającego mnie świata najchętniej wyłączyłbym się całkowicie, pogrążył do reszty w zajmującej książce, przy cichej muzyce.
    Niestety mam jeszcze tyle do zrobienia...

    OdpowiedzUsuń
  30. Gdybym miała szansę, zresetowałaby swoje poczucie bezsilności i bezradności - że od miesiąca nie mogę znaleźć pracy i mieszkania, więc pewnie jestem beznadziejna...
    W zasadzie - mogę to zresetować, bo przecież wszystko zależy tylko ode mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zresetowałabym wszystkie oferty ślubne! Są one w większości nieaktualne, niedoprecyzowane i... ciężko wybrać tę jedną.

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja zresetowałbym cały świat! Wojny, bieda, umarłe gatunki, zniszczona przyroda. Do tego szerząca się przemoc, nagość, zazdrość i nienawiść. Zapewne świata bym nie naprawił ze wszystkiego, ale można by uniknąć rządów pewnych ludzi, pewnych wojen na tle rasowym, czy religijnym. Rzecz jasna przyśpieszyłbym w czasie odkrycia, aby osiągnąć rozwój technologicznym na poziomie dzisiejszego, ale już w ujęciu bardziej ekologicznym ucząc ludzkość szacunku do flory i fauny, dbać o czystość wód i powietrza. W końcu tak na prawdę jesteśmy jedynie mieszkańcami Ziemii, a nie jej posiadaczami.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zresetowałabym ostatnie zakupy w internecie ;) naprawdę nie wiem po co mi tyle dziwnych przedmiotów.. ;) zostaje nadzieja, że kiedy przyjedzie kurier mojego Męża nie będzie w domu.. A jeśli będzie? To poproszę reset na niego - zapomni i będzie po kłopocie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Prawda jest taka że wolałbym nie resteować niczego ponieważ wszystko mnie gdzieś prowadzi i kształtuje ale jeśli musiałbym coś wybrać to byłby to cały dzień aby uniknąć kłótni których miałem dziś wiele to mało powiedziane.

    OdpowiedzUsuń
  35. Patrząc dziś wstecz, co najchętniej bym zresetowała?
    Hm... Każde 3 minuty z papierosem, które w życiu spędziłam.
    Po pierwsze – na pewno byłabym zdrowsza, a po drugie zaoszczędzone pieniądze mogłabym wydać na książki...

    Ps. Dziś mija moje 1,5 roku bez dymka ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Chętnie zresetowałabym swój mózg, ponieważ dziś za dużo pracowałam. Starsza koleżanka wkręciła mnie w wypełnianie ponad 100 zaległych dokumentów, bo musiała szybciej wyjść, a ja życzę jej dobrze, to grzecznie siedziałam i je wypełniałam. Tak to już czasem bywa, ale nie wolno zapominać o odpoczynku i kiedy o tym słyszymy, myślimy tylko o ciele, zapominając o relaksie psychicznym i emocjonalnym. Przepracowanie to bolączka naszych czasów i wiodący trend, ale niestety niezdrowy. Często staram się resetować w otoczeniu przyrody, ale dzisiaj cały dzień siąpił deszcz i przerwa właśnie w takiej scenerii nie sprzyjałaby ani odpoczynkowi ani przyjemności.

    Pozdrawiam

    Karolina

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)