sobota, 4 marca 2017

Pozorność - konkurs!






Natalia Nowak-Lewandowska napisała książkę poruszającą trudny temat i która z pewnością nie należy do łatwych i przyjemnych. Jako patron medialny tej powieści mam dla was jej dwa egzemplarze, ufundowane przez wydawnictwo Replika. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie.
Zasady konkursu: 

·      W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
·      Konkurs trwa od dzisiaj do 18 marca 2017 r., do północy.
·      Aby wziąć udział w konkursie, należy wykonać poniższe zadanie konkursowe:

Jakie rodzaje pozorności spotykasz wokół siebie? Krótko uzasadnij swoją odpowiedź.

·     Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz. 
·     Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę dwie, które najbardziej mi się spodobają.
·    Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu pięciu dni od zakończenia konkursu. Zwycięzca winien skontaktować się ze mną na podany adres e-mail: subiektywnie.o.ksiazkach@gmail.com w ciągu trzech dni. Nagroda zostanie wysłana w ciągu miesiąca.

UWAGA:
Możecie w ogłoszeniu podać swój adres e-mail, ale robicie to na własną odpowiedzialność, gdyż w ostatnim czasie wystąpiły przypadki wykorzystywania tychże adresów przez oszustów wyłudzających pieniądze. Pamiętajcie, nie wymagam uzupełniania żadnych formularzy ani podawania numeru telefonu. 



Zachęcam do wzięcia udziału! Warto!

38 komentarzy:

  1. Pozorność jest obecna niestety na każdym kroku. Chyba najwięcej jej jest w reklamach.Pozornie wydaje się,że oferuje nam się coś cudownego, niezwykłego, co ułatwi życie, odmłodzi, ukoi nasze nerwy, nada połysk naszemu mieszkaniu, odchudzi itd. W rzeczywistości, kupując daną rzecz, okazuje się, że tylko opakowanie jest ładne... Baner zabieram do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najwięcej pozorności jest w mediach poprzez reklamy czy adnotacje. Sprzedaż produktów, które zdziałają cuda a w rzeczywistości nie różnią się do innych, jedynie nazwa zostaje zmienione. Jest to coś co mydli nam oczy, ślepo wierzymy, że takie specyfiki zdziałają cuda.. jednak okazuje się, że nie są warte jakichkolwiek pieniędzy i czasu ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja najwięcej pozorności dostrzegam w bezpieczeństwie. Pozornie czujemy się bezpieczni i na co dzień nie myślimy o zagrożeniach. Jednak jakaś cząsteczka nas cały czas myśli o tym, że w każdym momencie może spotkać nas coś złego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz więcej pozorności jako fałszu obserwuję w kontaktach międzyludzkich. Z jednej strony niektórzy stwarzają iluzję swojej rzeczywistości. Pod pozornie normalną i szczęśliwą rodziną, małżeństwem czy znajomością tak naprawdę kryje się czasem dramat i nieszczere, niewłaściwe relacje. Przybieramy często maski wobec innych. Nie są to tylko maski przywdziane ze wstydu, ale też z wyrachowania. Pełne pozorów, hipokryzji są różne relacje, bywają tak złudne i fałszywe, że jest to aż przerażające.
    Kasia K.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozorność szczęścia jest wszechobecna. "Och, jaka Ona szczęśliwa. Ma to i tamto..."-mówią. Wiele osób wystawia swoje szczęście jak aktor rolę na scenie, ale co w sercu się dzieje tego nikt nie wie.

    OdpowiedzUsuń
  6. W relacjach międzyludzkich jest obecnie bardzo dużo pozorności. Na pierwszy rzut oka jesteśmy dla siebie mili, uczynni, pomocni, ale niestety to tylko pozory. W gruncie rzeczy kierują nami nieczyste pobudki. Pomagamy, ale chcemy coś w zamian. Nasze miłe gesty czy słowa też często podszyte są fałszem i obłudą. Liczymy na jakieś wymierne skutki naszych dobrych uczynków. Oczywiście nie można generalizować, ale nasze obecne czasy, gdzie rządzi pieniądz, układy, znajomości, gdzie walczymy o przetrwanie w pracy sprzyjają takim fałszywym postawom.
    Beata G.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozornie moje życie jest idealne,
    pozornie zdobyłam wszystko, o czym marzyłam,
    pozornie niczego mi nie brakuje...


    Wbrew pozorom,

    zawsze może być lepiej.

    Wbrew pozorom,

    nie wszystko jest już zdobyte.

    Wbrew pozorom,
    zawsze czegoś mi brak.

    Pozory mylą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym napisała, że najwięcej spotykam ludzkiej pozorności pod którą ukryta jest zazdrośc, kłamstwo, hipokryzja, złe intencje i inne tego typu zachowania. Ludzką pozornośc znajdziemy wszędzie - w parku, w sklepie, w szkole, na ulicy... I myślę, że ten rodzaj pozorności jest najgorszy, albo jest jednym z najgorszych.
    Czasami pozorność się przydaje, możemy pod nią ukryć coś dla nas niemiłego, nieprzyjemnego, zatuszować to pozornością śmiechu... jednak kiedy wykorzystujemy ją do złych celi... wtedy to jest bardzo smutne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Był miły i uczynny. Każdy miał go za wesołego chłopaka, który nie ma żadnych problemów. Głośno śmiał się i żartował, ktoś go nazwał duszą towarzystwa. Dziś już go z nami nie ma. Nikt nie zauważył wiecznie smutnych oczu, schowanych za maską sztucznego uśmiechu. Każdy odwracał wzrok od misternie wykonanych ran na nadgarstkach i udawał, że ich nie dostrzega. Pozory mylą. I on nie był tak szczęśliwy, jakby się wydawało i jego przyjaciele chyba też nie byli prawdziwymi przyjaciółmi, skoro nie chcieli dostrzec jego problemów. Minęło 6 lat, a my nadal niczego się nie nauczyliśmy. Nadal jesteśmy tylko na dobre, a o tym złym zapominamy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę wszystkim powodzenia w konkursie, wydaje się ciekawa książka, buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Według mnie pozorność można rozumieć na dwa sposoby. Albo dobrze, albo źle. Pierwsza pozorność to hipokryzja. Pozornie jesteśmy dobrzy, szanujemy prawo, kochamy bliźnich. A w sumie jedna iskra, jeden guru i pewnie ludzie poszliby za nim jak za Adolfem. Druga pozorność jest dobra, wynika z chęci niemartwienia innych. Mój mąż pozornie jest spokojny, ale wiem, że po prostu nie che mnie martwić. Widzę moją mamę pozornie spokojną, ale znając Ją, to pewnie w duszy ma kłębek myśli. Ale najbardziej pozornie spokojne są dzieci. Bardzo się martwię o te małomówne, pozornie skupione tylko na zabawie, na te, które nie mówią o tym, że tęsknią za pracującą matką, że chciałby być przy babci, która ich kocha. Smutne jest to, że już w wieku 8 lat człowiek uczy się pozorności i ukrywania emocji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pozorność dzisiaj jest w parze z pazernością, dlaczego? "Bo to Polska właśnie..."

    OdpowiedzUsuń
  13. Pozorność często spotkać możemy w pracy. Firmy i pracodawcy bogacą się krocząc czarną ścieżką znajdująca się poza prawem. Zawierają
    pozorne umowy np. sprzedaży w celu ukrycia, zatajenia jakiejś innej prawnej czynności np. darowizny, by uniknąć wysokiego od niej podatku. Osoby wysoko postawione czują się bezkarne wobec prawa, dlatego często wkraczają na drogę przestępczości. Oszustwa podatkowe są najczęstszą formą na ich szybkie wzbogacenie się. Dlatego jeśli nie chcecie być partnerami w przestępstwie - uważajcie z kim zawieracie umowy. Chyba nie chcecie paść ofiarą pozorności?

    OdpowiedzUsuń
  14. Dożo pozorności w naszym życiu: pozorność uczuć, radości, wymuszony uśmiech, wystylizowane piękne zdjęcia na instagramie, ukrywające szarą codzienność.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pozorność? Hm wydaje mi się, że szczęścia. Ludzie wciąż udają, że jest super. A zwłaszcza w internecie. Jedno wielkie chwalenie się gdzie to oni nie byli, z kim, co się stało itd. Zero prywatności. Niedługo będą się chwalić takimi rzeczami jak numer w kolejce do kasy sklepowej xD
    Bardzo dobrze napisany post. Pozdrawiam :)
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  16. Niedawno dotknęła mnie pozorność koleżeństwa. Stara znajomość koleżeńska sprzed wielu lat została odnowiona - wydawało się, że szczerze, a tymczasem okazało się, że w sposób przebiegły. Moja otwartość na drugiego człowieka została wykorzystana i to mnie bardzo zabolało. Koleżanka wyciągnęła rękę po to, co jest głęboko moje (mimo moich próśb, by tego nie robiła). Teraz obserwuję pozorność jej poczynań i już wiem, jaką jest osobą. Nikomu nie życzę takiego pozornego koleżeństwa, a myślę, że wielu się to zdarza. Jednak wiem, że dużo osób, które spotykamy na drodze naszego życia jest uczciwych, osób, które dla kariery i pozornej sławy nigdy nie podepczą koleżeństwa.
    s-a

    OdpowiedzUsuń
  17. Książkę już mam więc życzę powodzenia i udostępniam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sylwia Waligóra
    Najczęściej spotykam się z pozorami dobroci ludzkiej. Pomaganie innym, udzielanie wsparcia, wspomaganie w trudnych momentach, sytuacjach - to piękne idee, lecz wyznawane, czynione jedynie "na pokaz" dla osiągniėcia osobistych korzyści, a nie ze szczerej chęci, nie ze względu na chęć poprawy sytuacji drugiego człowieka. Czasami ludzka dobroć jest jedynie swego rodzaju złudzeniem optycznym - nie każdy obserwator dostrzeże jej pozorność.
    Nie mam na celu generalizowania wspomnianych zachowań - odnoszę je do własnych doświadczeń.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgłaszam się :)
    Obserwuję jako;Sabina Fabczak
    Lubię jako;Sabina FK
    https://www.facebook.com/SABINAEWAANNAF/posts/10206720262325150
    Z pozornością ocieramy się na każdym kroku w pracy,kontaktach z przyjaciółmi i rodziną.Strasznie nie lubię i nie akceptuję ich wyczuwam na odległość takie zachowania, ,jeśli coś takiego ma miejsce,zrywam kontakty.W firmie np.Kierownik poklepie po ramieniu i wypowie słowa,,jesteś najlepsza oby tak dalej"życie nauczyło mnie że takie zachowania należy brać na chłodno.Pewnie jesteśmy w danym momencie najlepsi ale profity za to pobiera ktoś inny :(. Podobnie może być w kontaktach,,jesteś super zawsze wpadniemy"część tych osób czerpie ze spotkań korzyści,ilu z nich realnie i szczerze nas ocenia?Momentami ta sztuczna pozorność jest tak przykra,że wręcz śmieszna,podsumowanie,,Toksyczni i męczący ludzie,którzy się przylepiają,jak wypluta guma do żucia"

    OdpowiedzUsuń
  20. Pozorność jaką najczęściej spotykam powinna zostać nazwana jakoś psychologicznie, i właśnie w takim słowniku powinniśmy szukać jej definicji. Chodzi o pozorne udawanie "lubię Cię". Spotykasz kogoś na ulicy, a ten niby znajomy udaje że cię nie widzi, nie poznaje, nie zna itp. Jednak na profilu fb zaprosił Cię do znajomych, baaa nawet komentuje Twoje zdjęcia i klika " lubię to". Każdy z Nas ma takich znajomych w swoim otoczeniu.

    ania123423@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Według mnie najbardziej widocznymi pozornościami w tym materialnym świecie są: pozorność szczęścia i pozorność relacji.
    Coraz bardziej wyalienowani z dawnego świata prawdziwych wartości, niejednokrotnie doświadczający poczucia samotności i niezrozumienia, stajemy w obliczu nowego ładu- cyberładu. Ten konstrukt społeczny, który opiera swą istotę na technologii, deprecjonuje to, co jest istotą prawdziwych relacji, czyli bliskość, rozmowę, obecność. W konsekwencji zmienia się życie społeczne i płaszczyzna wspólnych kontaktów. To, co kiedyś było normalne, naturalne i nierozerwalnie związane z człowiekiem i poczuciem szczęścia, zostaje często zanegowane na rzecz tego co intratne, przynoszące sławę i wysoką pozycję społeczną. W konsekwencji dostajemy pozorne szczęście…
    Pozorność relacji natomiast, jest poniekąd silnie związana z pozornością szczęścia, bowiem w świecie, w którym dominują materialne korzyści (istota pozorności szczęścia) nie ma miejsca na szczerość, bezinteresowność, otwartość, prawdziwość. Jest tylko pozorność, pozorność relacji…

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie osobiście pozornosć jest czymś co ludzie kreaują, po to aby cos osiągnąć, zdobyć sukces, dobre stanowisko czy też uznanie w oczach waznej dla nich osoby. Często człowiek wydaje nam się miły, przyjazny godny zaufania, lecz niestety później okazuje się, że to była tylko maska, którą przybrał, aby uśpić naszą czujność i wykorzystac często w bardzo drastyczny sposób. Pozorność może być takze odbierana w stosunku do rzeczy, np. oceniamy coś po pozorach, jeżeli nie podoba nam się okładka jakiejś ksiązki to bardzo często nawet nie spoglądamy na opis fabuły, a od razu rezygnujemy z zakupu jej, gdyź myślimy, że nie jest ona godna uwagi. Cięzko w życiu tak naprawdę ustalić co jest prawdziwe, a co tylko pozorne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pozorność nas opanowała!
    W każdym aspekcie życia naszego zamieszkała!
    Wszyscy są pozornie szczęśliwi,
    Pozornie każdy mąż jest idealny,
    Żaden nie zdradza, nie bije, nie pije!
    Nikt pozornie przemocy domowej nie zaznał,
    We wszystkich domach sielanka panuje i miłość króluje!
    Na pozór nikt po alkohol nie sięga nadmiernie,
    Kieliszek do obiadu, to nie choroba, a co po kryjomu wypite się nie liczy!
    Przyjaciół mamy wokół wielu pozornie,
    Ale jeszcze dobrze się nie odwrócimy, a wbiliby nam w plecy nóż!
    Na pozór na wszystko nas stać – drogie ubrania, wyjazdy, czy wyjścia,
    A później wszystkiego musimy sobie odmawiać, bo trzeba się przecież było odpowiednio „pokazać”!
    Pozorne rozmowy kwalifikacyjne,
    Gdzie kandydat już dawno wybrany!
    Portale społecznościowe nam tę pozorność kreować ułatwiają!
    Tam życie nasze pozorne zdjęcia przedstawiają!
    Obiad pięknie podany, ale nie dla rodziny!
    Smaczny być przecież nie musi, aby tylko „lajków” dużo zebrał!
    Zdjęcia wakacyjne, gdzie twarze uśmiechnięte,
    Choć na wyjeździe ciągle na siebie się boczyli!
    Dobrze na siłownie nie dotrzemy, ale napiszmy że od dzisiaj mięśnie „pakujemy”
    Każde wyjście do kina teatru, czy koncert oznaczmy,
    Niech nikt nie przeoczy jak życie ciekawe mamy pozornie!
    Pozorność kreują ludzie!
    Rozprzestrzenia się wszędzie wokoło!
    Bo czemu nikt nie chwali się tym, że na kapie w domu pod kocem z ciepłą herbatką w ręce czytał książkę!!

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja tak mniej poważne... pozornie moje dziecko cichutko bawi się w kuchni... wchodzę ja a tam: płytki przyozdobione kaszą manną i cukrem, śpiący kotek oprószony mąką a na mojej ulubionej patelni na podłodze smaży się chyba moje dziecko... chyba bo jestem w stanie rozpoznać tylko perełki oczu odznaczające się w brązowej twarzyczce skrupulatnie pokrytej kremem czekoladowym pozostawionym przez przypadek na skraju stołu... Pozorna cisza... w czasie burzy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Według mnie z pozornoscią spotykamy się najczęściej miedzy nami samymi, ponieważ to my stwarzamy pozory i my widzimy jak robią to inni. Idziemy sobie do sklepu i widzimy wysoką, zgrabną kobietę, która wydaję nam się mieć idealnie życie, wnioskujemy to z jej wyglądu, sposobu poruszania sie i charakteru, lecz możemy nie wiedzieć że ta sama kobieta ma problemy rodzinne, właśnie straciła pracę i jest w trakcie rozwodu. To tylko pozory, pochopne wnioski jakie wysuwamy na pierwszy rzut oka. Jednak nie dajmy się zwariować, życie nie jest takie kolorowe jak się z POZORU wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  26. Najbardziej pozorny jest dziś moim zdaniem spokój.. osoby, które wydają się uspokojone, poukładane i "ogarniające" to najlepsi pozoranci na świecie! W dzisiejszym pośpiechu i zalataniu spokój jest moim zdaniem pozorem.. Bo nawet jeśli sami chcielibyśmy wierzyć, że wszystko mamy pod kontrolą i nie musimy się niczym przejmować świat szybko rozwieje naszą pewność krzycząc zewsząd reklamami, problemami innych ludzi i zdziwionym spojrzeniem sąsiadki z naprzeciwka...

    OdpowiedzUsuń
  27. Pozorna umiejętność słuchania.Często się zdarza.Mówię do kogoś, opowiadam o czymś, zwierzam się , a po drugiej stronie widzę zawieszenie i wyraz twarzy zapowiadający ciąg słów , który za chwilę nastąpi, a który zacznie się najczęściej od :Wiesz a ja, wiesz a u mnie....

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy rodzaj pozorności, który notorycznie rzuca mi się w oczy to to, że często mówię, że nie mam w co się ubrać. Wydaje się mi, że nie mam ciuchów, a przecież jest ich cała szafa... Pozorność dotykająca wielu kobiet.
    Kolejny przykład szczególnie mi bliski, to: pozornie jestem szczupła, ale to nie prawda, bo waga pokazuje zdecydowanie co innego...
    Takie przyziemne przykłady, jakie tu podałam są może trywialne, ale od małych rzeczy rodzą się duże. To czy akceptujemy z pozoru błahe rzeczy waży na tym jak postrzegamy inne. Wymieniłam tylko dwa rodzaje pozorności w najbliższym mi otoczeniu, nie dlatego ,że więcej nie ma ale myślę,że takie szczere zagłębianie się nad istotą tego czego nie ma a wydaje się, że jest prowadzi do smutnych refleksji a jestem zdania, że takie chwile przychodzą same i specjalne ich przywoływanie nie służy niczemu dobremu.

    OdpowiedzUsuń
  29. Pozorność jest wtedy, kiedy wydaje nam się, że wiemy na czym nam zależy i co jest dla nas najlepsze. No właśnie - tylko nam się wydaje, bo w rzeczywistości, bardziej lub mniej świadomie, zachowujemy się zgodnie z pewnymi przyjętymi normami, z obecnie panującą modą albo w sposób, którego oczekują od nas najbliżsi. Zaciera nam się obraz "prawdziwego ja" na koszt "nie do końca prawdziwego ja, które inni ludzie chcą w nas zobaczyć".

    OdpowiedzUsuń
  30. Pozorne uśmiechy... Szerokie jak otwarte drzwi, które jednak są najgłośniejszym wołaniem o zmianę, o zainteresowanie, o spokój. Codziennie spotykam uśmiechy, które nie są wyrażone w oczach i to dla mnie jest największa pozorność dzisiejszego świata...

    OdpowiedzUsuń
  31. Pozorność jest niestety wszędzie. Otacza nas z każdej praktycznie strony. Najczęściej spotykam "pozorność przyjacielską". Jest to moim zdaniem najgorsza pozorność, bowiem ufam komuś, dzielę się z nim sekretami, wspieram go, pomagam itd. Lecz gdy pomocy potrzebuję ja to przyjaciel nie jest już przyjacielem, nagle nie ma czasu i odwraca się plecami. Albo udaje przyjaciela a przy pierwszej nadarzającej się okazji wbija mi nóż w plecy. I tak niby prawdziwa przyjaźń okazuje się ułudą i mrzonką.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)