sobota, 11 lutego 2017

"Pierwszy raz usłyszałem – my tego nie wydamy", czyli o co udało mi się zapytać Alka Rogozińskiego w łódzkim Empiku







Alek Rogoziński, okrzyknięty księciem komedii kryminalnej pojawił się w łódzkim Empiku 2 lutego, by promować książkę pod wiele znaczącym tytułem "Do trzech razy śmierć". Miałam wielką przyjemność poprowadzić to spotkanie - najbardziej szalone i nieprzewidywalne w mojej jeszcze krótkiej karierze moderatorki spotkań.
Źródło - Empik


Liczni goście, jacy przybyli na to spotkanie to oddani fani autora czterech już powieści, ale także nowi czytelnicy, zainteresowani tematem przewodnim najnowszego kryminału. Pisarz, z ponad dwudziestoletnim stażem dziennikarskim, znający liczne tajemnice wielkich gwiazd, tym razem postanowił ukazać w krzywym zwierciadle świat literatów, w tym między innymi zawiści pomiędzy pisarzami, zazdrości, urażonych ambicji oraz wszelakiej działalności hejterskiej. 
Źródło - Empik

Spotkanie w Empiku oscylowało więc wokół tematów skupiających się na tym, jak wyglądał research autora, po którym książka zaczęła się tak naprawdę sama pisać, na kim wzorował postacie, oraz dlaczego postanowił wpleść w fabułę cząstkę świata książkowej blogosfery. 
Źródło - Empik

 "Jesteśmy tylko ludźmi i pisarze też nie są aniołami".
Źródło - Empik

Książę komedii kryminalnej nie potrafił oczywiście powstrzymać się przed wplataniem w swoje odpowiedzi na pytania, dygresji i anegdot dotyczących własnego życia, zarówno jako dziennikarza, jak i pisarza, oraz z życia innych – znanych, lubianych i tych mniej lubianych. 
Źródło - Empik

Jego liczne żarty i śmieszne opowieści co chwilę pobudzały zgromadzonych czytelników do gromkich wybuchów  śmiechu, a co więcej, zachęcały także inne osoby zgromadzone w księgarni do zwrócenia uwagi na książkę. 
Źródło - Empik

"Ta powieść była pierwszą powieścią, która uległa cenzurze".
Źródło - Empik

Zapytany o literaturę, jaką tworzy, Alek przyznał, że chce, by jego książki dostarczały ludziom rozrywki, nie zamierza pisać wiekopomnych dzieł. 
Źródło - Empik

Autor odpowiadał na każde zadane mu pytanie, umiejętnie utrzymywał kontakt ze zgromadzonymi czytelnikami. Przyznał, że to właśnie hejt internetowy prowadzi w książce do zbrodni.
Źródło - Empik

Chętnie także pozował do zdjęć oraz rozdawał autografy wraz ze swoją sławną już pieczątką "księcia komedii kryminalnej", zgrabnie wplatając kolejne anegdoty z własnego życia, wywołując tym samym uśmiech na twarzach czytelników.
Źródło - Empik

"Wszystkie miasta mogę pominąć, ale Łodzi nigdy".
Źródło - Empik

Nie mogłam nie zapytać autora o świat blogosfery książkowej. Blogerzy to według Alka osoby, które często dużo pamiętają. Dlatego też postanowił wpleść w fabułę swojego kryminału trzy postacie blogerek książkowych, które naprawdę istnieją. Dlaczego? Dlatego, że bohaterki musiały być wiarygodne, musiał być to ktoś, kto jest w tym środowisku. Autor napisał więc do trzech dziewczyn i zapytał: "Czy mogę cię wykorzystać?" – wszystkie trzy powiedziały tak i wszystkie trzy występują w rozdziale, w którym wszystko się rozwiązuje. Alek przedstawił nam także na spotkaniu swoją osobistą klasyfikację kilku rodzajów blogerów - nie sposób było się przy tej wyliczance nie śmiać.
Fot. Anna Karowicz

Skąd wziął się motyw czarnej różny? Otóż geneza tego pomysłu powiązana jest z okładką. 
Fot.  Anna Karowicz

Podpisywanie książek.
Fot. Anna Karowicz

Wspólne zdjęcie.
Fot. Anna Karowicz
Myślę, że nie muszę wam pisać o tym, że spotkanie z Alkiem odbyło się w niepowtarzalnej atmosferze pełnej śmiechu wywołującego łzy, nawet trudno to opisać. Zdjęcia, jakie wam pokazałam, mówią o tej atmosferze chyba wszystko. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że mogłam poprowadzić to spotkanie oraz to, że moja osoba została uwieczniona na kartach książki "Do trzech razy śmierć". Niewiarygodne emocje!


A na koniec dwa kultowe cytaty z tego spotkania:


"Oooo mam już mikrofon, czyli ja zacznę".

 "A propo literatek – te, które chciały mnie zabić, już mnie zabiły, słowem".

32 komentarze:

  1. Autor wydaje się sympatyczny ;) Meh, szkoda, że nie każdy prowadzący podchodzi do tego z takim zaangażowaniem :c Na ostatnim spotkaniu, na którym byłam autorka sama musiała poprawiać prowadzącą. Pomijam już to, że kobieta była generalnie chyba dość negatywnie do niej nastawiona ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. ... musiało być naprawdę super :-) ... gratuluję kolejnego sukcesu :-) ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam spotkania z Alkiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Alek jest mega ekspresyjną osobowością. Gaduła jakich mało (a myślałam, że to mój chłopak nadaje z taką prędkością). Jestem szczęśliwa, że również mogłam go spotkać osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tylko jedną książke tego autora i bardzo mi się podobała. A samego Pana Alka jako osobę bardzo uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany, tego spotkania to zazdroszczę Ci najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna relacja! Zdjęcia rzeczywiście potwierdzają niezapomnianą atmosferę, a mi dodatkowo przypominają spotkanie, które odbyło się w Warszawie dzień wcześniej. Muszę też pogratulować niesamowicie trudnego zadania, udało Ci się zadać Alkowi jakiekolwiek pytania, a to przy jego rozgadanym uosobienie jest naprawdę sztuką :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie udało nam się dotrzeć na spotkanie w Poznaniu, ale mamy nadzieję, że będzie jeszcze niejedna okazja, może właśnie w Łodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę! A książka tego pana już od jakiegoś czasu jest na mojej liście MUST READ :)

    Pozdrawiam!
    I Feel Only Apathy

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę koniecznie przeczytać jego książkę i zobaczę czy to jest to :)
    Zapraszam do siebie na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Normalnie, aż zazdroszczę Ci takich spotkań z autorami :) Książki jeszcze nie czytałam, ale już leży i czeka na mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo udana relacja. :) Nie miałam okazji być na takim spotkani i ogromnie żałuję, bo wierzę, że Alek jest bardzo sympatyczną i ciepłą osobą. Pozostaje mi jedynie zapoznać się z najnowszą książką, która już czeka na półce. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale zazdroszczę! W Krakowie nie udało mi się jeszcze załapać na spotkanie z tym Autorem, a wiem, że takie wydarzenie byłoby motorem napędowym do nadrobienia jego powieści ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widać że na spotkaniu była wspaniała atmosfera :) cieszę się, że było ono takie udane. Z chęcią przeczytam książkę tego autora , jeszcze bardziej jestem jej ciekawa po tej relacji.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musiało być świetnie. Widzę, że dobrze czujesz się w takiej roli. Ja niestety zupełnie się do tego nie nadaję.
    I nie uwierzysz, ale nie czytałam jeszcze żadnej książki Alka - trzeba koniecznie nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak czułam, ze jedną z uwiecznionych blogerek jesteś Ty. Zazdroszczę tych salw śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. "Wszystkie miasta mogę pominąć, ale Łodzi nigdy". <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale zazdroszczę Ci tego spotkania. A jeszcze bardziej zazdroszczę, że znalazłaś się w książce Alka :) Też bym tak chciała, choćby w roli czarnego charakteru he he :)

    OdpowiedzUsuń
  19. to musiało być super spotkanie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale było wesoło. Na razie przeczytałam tylko jedno opowiadanie autora, ale z pewnością sięgnę po więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne zdjęcia i świetna relacja Wiolu! Bardzo chciałabym kiedyś mieć możliwość uczestniczyć w spotkaniu z p. Alkiem, chociaż nie znam jeszcze Jego twórczości, jednak wyłącznie z braku czasu, dwa tytuły już goszczą na mojej półce, także niewątpliwe po nie sięgnę :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z przyjemnością przeczytałam i obejrzałam fotorelację! To musiało być naprawdę pełne wrażeń i pozytywnej energii spotkanie! Gratulacje!
    s-a

    OdpowiedzUsuń
  23. Such a lovely post! Have an amazing new week.

    Bloglovin
    STYLEFORMANKIND.COM

    OdpowiedzUsuń
  24. Niezwykle ciekawe spotkanie, zazdroszczę takich wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To spotkanie musiało być bardzo udane sądząc po zdjęciach :) jestem świeżo po lekturze "Do trzech razy smierc" i w trakcie opisywania wrażeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pozytywny i zabawny pisarz, jak widzę, cieszę się, że miałaś okazję prowadzić takie spotkanie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne są te zdjęcia, na których się śmiejesz:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zazdroszczę spotkania, widać, że było naprawdę świetnie! ;) I idealnym tego potwierdzeniem są też zdjęcia, na których tak pięknie się uśmiechasz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wspaniałe wspomnienia! Lubię prozę Pana Alka i żałuję, że mam tak daleko na spotkania, w którym on jest gościem :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)