środa, 25 stycznia 2017

Cztery żywioły - konkurs!






Jeden konkurs za nami, kolejny przed nami. Agata Adamska ufundowała dla was jeden egzemplarz swojej książki pt. "Łowca czterech żywiołów", której recenzję możecie przeczytać klikając w link - KLIK. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie.

Zasady konkursu: 

·      W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
·      Konkurs trwa od dzisiaj do 12 lutego 2017 r., do północy.
·      Aby wziąć udział w konkursie, należy wykonać poniższe zadanie konkursowe:

Napisz,  który z czterech żywiołów jest ci najbardziej bliski. Swoją odpowiedź uzasadnij w trzech zdaniach.

·     Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz. 
·     Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę jedną, która najbardziej mi się spodoba.
·    Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu pięciu dni od zakończenia konkursu. Zwycięzca winien skontaktować się ze mną na podany adres e-mail: subiektywnie.o.ksiazkach@gmail.com w ciągu trzech dni. Nagroda zostanie wysłana w ciągu miesiąca.

UWAGA:
Możecie w ogłoszeniu podać swój adres e-mail, ale robicie to na własną odpowiedzialność, gdyż w ostatnim czasie wystąpiły przypadki wykorzystywania tychże adresów przez oszustów wyłudzających pieniądze. Pamiętajcie, nie wymagam uzupełniania żadnych formularzy ani podawania numeru telefonu. 


Do dzieła! Książka czeka na nowego właściciela.

46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Myślę, że powietrze jest mi najbliższe ponieważ jest najsilniejszym żywiołem według mnie, bo potrzebny jest aby podsycić ogień, (bez tlenu nie będzie się palić). Jest też w wodzie i może manipulować tym żywiołem. Także jeśli chodzi o ziemie to może ją zniszczyć, nawet skały w długim okresie.

      Usuń
  2. Sylwia Waligóra
    Najbliższy mej naturze jest Ogień, ponieważ najtrafniej określają mą osobowość i temperament! Rozpalam się do czerwoniści, gdy pragnę (książki);płonę niczym pochodnia z miłości do swego dziecięcia, wybucham niczym wulkan ze złości, ciepłem swych uczuć ogrzewam rodzinkę, rumieniec zachwytu wciąż płonie na mej twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Woda - mój znak zodiaku, którego żywiołem jest właśnie woda, do czegoś zobowiązuje. Uwielbiam jeziora, morza, rzeczki, strumyki. Kocham pływać. :)
    iza.81@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbliższym mi żywiołem jest niewątpliwie woda. Po pierwsze dlatego, że uwielbiam pływać, sprawia mi to ogromną przyjemność i pozwala zachować odpowiednią formę. Po drugie - kiedy jest mi smutno, boli mnie głowa, czy też po prostu mam gorszy dzień - wchodzę pod prysznic i odkręcam wodę, której strumienie spływające po mym ciele sprawiają, że od razu nabieram sił i czuję się jak nowo narodzona. Po trzecie - jestem wodnikiem, i to chyba mówi samo za siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej bliskie jest mi Powietrze. Po pierwsze otacza mnie z każdej strony - można powiedzieć, że w dosłownym, fizycznym sensie jest mi najbliższe. Po drugie pozwala porządnie odetchnąć i dzięki temu nabrać dystansu do życia i świata, a po trzecie dlatego, że ma ogromną, niesamowitą moc - zarówno niszczycielską, ale przede wszystkim twórczą, wyzwalającą. Powietrze dodaje skrzydeł, pozwala łapać wiatr w żagle i niesie w niedostępne, niezdobyte jeszcze krainy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbliższym mi żywiołem jest ceniona i szlachetna woda. Symbolizuje ona dla mnie bezkres oceanu życia, po którym, w swej małej łódce nieustannie płynę, mając co prawda obrany określony kurs, ale tak naprawdę do końca nie wiedząc, co mnie może w tej podróży spotkać... I czy dotrę do wyznaczonego celu?

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej związana czuję się z ziemią. Nieustannie zaliczam glebę. Pomimo tego, że przeżyłam już tyle wiosen i powinnam kontrolować swoje ruchy, to cały czas przewracam się, potykam się o wszystko i wywijam koziołki. Nic mnie tak nie przyciąga jak ona.
    e-mail: gepard1234@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. The post is wonderful! Thank you for sharing!

    irinathayer.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już czytałam, a więc życzę powodzenia innym i zachęcam do walczenia o nią, bo naprawdę warto!

    OdpowiedzUsuń
  10. Staram się raczej nie ograniczać i cenię wszystkie cztery żywioły, ale jeśli muszę wybrać, to postawilabym na wodę, bo czuję się w niej wolna i mogę wszystko. Skoro niestety nie mogę latać (nie liczą się żadne wynalazki człowieka), o czym od zawsze marzyłam, to uwielbiam jak ryba w wodzie przemieszczać się we wszystkich kierunkach bez ograniczeń, ponieważ mnie to odpręża, a moje myśli też wtedy pływają i nie skupiam się na problemach ani obowiązkach. Chwilę spędzone w wodzie w dowolnej postaci są jak wyrwane z czasu, a przecież w początkach naszego życia przeżywamy w wodzie i w większości składamy siw z wody. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście jest to ogień. Ogniste włosy i taki sam temperament,to moja domena. Potrafię być wredna i sparzyć, ale jeśli ktoś potrafi zagasić pożar, to bez problemu pozna moją drugą, łagodniejszą naturę, która potrafi ogrzać. Ogień kojarzy mi się również z ciepłem ogniska domowego, które staram się utrzymać zarówno w rodzinie jak i w kontaktach towarzyskich. Ogień, to ja - potulna diablica ;)
    gaska-89@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Książkę mam i czytałam, ale życzę wszystkim powodzenia! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że najbardziej bliski jest mi żywioł wody.
    Woda przede wszystkim może przybierać różne postacie! Raz może być orzeźwiającym strumykiem, stojącą wodą w jeziorze, która nieraz jest skuta lodem, czy też parującą cieczą, która rozpływa się w powietrzu. Ja również mam swoje nastroje i w zależności od tego, czego życie ode mnie wymaga potrafię być potulna jak baranek, ale jeśli tylko życie tego ode mnie wymaga staję się waleczna jak lwica! Oraz zgodnie z powiedzeniem "kropla drąży skałę" potrafiąca osiągnąć swój cel mimo przeszkód!
    Woda kojarzy nam się z pięknym spokojnym strumykiem w cudownym górskim krajobrazie, taki również jest mój charakter, w dniach codziennych kobieta "do rany przyłóż", spokojna, opanowana i pomocna w każdej sytuacji. Po cichu dążąca do wyznaczonych sobie celów. Ale kiedy trzeba potrafię także zaskoczyć, zmienić się w rwącą rzekę niosącą powódź, siejącą strach i zniszczenie! Kiedy tylko ktoś zagrozi mojemu szczęściu, mojej rodzinie, przyjaciołom zmieniam się nie do poznania! Zmieniam się w ulewę, która nie patrzy na co spada! Niszczy bez opamiętania wszystko co stanie na jej drodze!

    OdpowiedzUsuń
  14. hm moim żywiołem jest chyba powietrze:) poczułam więź z tym żywiołem gdy po raz pierwszy w podstawówce wspięłam się na szczyt a wtedy wiatr owionął moje rozpalone policzki i poczułam łączność z przyrodą:) dlatego też gdy inni narzekają że wieje ja się cieszę, bo mi przypomina to o licznych górskich wyprawach i szlakach bezdrożnych z wiatrem będąc za pan brat:) kathyleonia88@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. WODA! Znak zodiaku - ryby :) oraz to, że mieszkam nad samym jeziorem i co rano budzi mnie rechot żab oraz latem piski dzieci bawiących się nad wodą.

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim żywiołem jest zdecydowanie ogień. Mój temperament nie pozwala mi na usiedzenie w jednym miejscu ani na nudę. Nie mam zbyt wiele cierpliwości i nie potrafię czekać, dlatego wszystko musi być na już. Jestem otwarta i szczera, co raczej nie jest akceptowane przez innych, bo nikt nie lubi słyszeć niewygodnej prawdy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Od lat zastanawiałam się nad tym, jaki żywioł mi odpowiada. Początkowo byłam pewna, że sponsorem magicznej części mnie jest nieokiełznany i niebezpieczny Ogień, lecz po dłuższych zastanowieniach już wiem, że kieruje mną moc Powietrza. Nie spodziewałam się po sobie takiego stwierdzenia.
    To właśnie w Powietrzu czuję się najlepiej, nigdy nie było tajemnicą, że kocham latać, zarówno samolotem, jak i samodzielnie w moich snach. Od powietrzu, bądź jego składnika- tlenu- jestem uzależniona i zdaję sobie z tego sprawę. I, co najważniejsze, jestem niczym wiatr. Zmienna, nieokiełznana, niezależna i narzucająca swoje wpływy. Ciężko ukryć, że z Powietrzem wiąże mnie niezwykła więź.

    OdpowiedzUsuń
  18. oczywiscie jest towoda gdyz czesto ją spozywam oraz codziennie sie myje :-P

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim żywiołem jest zdecydowanie woda. Uwielbiam zanurzam się w wodzie i przechodzić do tylko sobie znanego świata. To właśnie tam odkrywam to co we mnie najlepsze, układam swe zmęczone myśli i odprężam się całkowicie, a kiedy już z niej wychodzę - mam naładowane baterie na kolejne zmagania z problemami na powierzchni. Woda jest tym co mnie uskrzydla.

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim zdaniem płynie we mnie ogień, bo nie należę do tchórzy, jestem dość impulsywną osobą, w jednej chwili umiem zniszczyć wszystkie "mosty", powiedzieć ludziom co o nich myślę i jacy są beznadziejni. Gdy wpadam w furię nie da się mnie uspokoić i zatrzymać, moim jedynym w tedy pragnieniem jest by ta osoba poczuła się gorsza, słabsza i osaczona. Nigdy nie cofnę się przed stanięciem w obronie kogoś na kim mi zależy nie racząc na konsekwencję, ale taki żywioł ma też swoją jedyną wadę, gdy wszystko zostanie "zniszczone" czujesz się pustą, porcelanową lalką, nie czując nic.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moim najbliższym żywiołem jest WODA - dorosły człowiek w 60-70 procentach składa się z wody. Siłą rzeczy ponad połowa mnie jest wodą, więc żaden żywioł nie może być bliżej. Również mój znak zodiaku to Ryby, a według tych "nowych z NASA" to Wodnik - zostając przy tradycyjnych lub goniąc za modą wciąż ma dużo wspólnego z wodą. Za wybranym przeze mnie żywiołem również przemawia chyba fakt, że bardzo lubię deszcz, szczególnie taki letni deszczyk, która daje ochłodę od panującego wszędzie gorąca i duchoty.

    OdpowiedzUsuń
  22. Żywiołem który bez wątpienia jest najbliższy mej duszy jest zdecydowanie woda.W sumie pływać nie potrafię, z łatwością mogłaby mnie zabić lecz nie wyobrażam sobie bez niej życia. Jest jedyną rzeczą (poza czytaniem ) ,która mnie uspokaja i odpręża,chciałbym kiedyś spróbować poznać wszystkie Jej sekrety ,zacząć może nawet wędkować.

    OdpowiedzUsuń
  23. Najbardziej bliski mi żywioł to ziemia. Na ziemi się wszystko dzieje mamy pożary, trąby powietrzne, powodzie... A to wszystko dzieje się na ziemi w końcu na niej żyjemy a nie na powietrzu, ogniu czy wodzie.

    Mój adres e-mail: ruxon2000@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie najbardziej bliskim żywiołem jest ziemia. Na ziemi żyjemy, dorastamy, przeżywamy pierwsze wzloty i upadki, zakładamy rodziny, wychowujemy dzieci i umieramy, ziemia jest całym naszym życiem. Świetnie to opisuje ten wszystkim dobrze znany fragment biblii "Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz".
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Najbliższym mi żywiołem jest z pewnością ogień. Mój charakter idealnie się w to wkomponuje. Jestem energiczna, chwilami tak samo niebezpieczna i ze złości potrafię wybuchnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Uważam, że najbliższym mi żywiołem jest ziemia, gdyż mam (i myślę, że nie tylko ja) z nią codzienny kontakt - na początku jako dziecko bawiłam się na niej ze znajomymi, graliśmy w piłkę, dorastaliśmy. Teraz poruszam się po niej samochodem i motocyklem (co bardzo lubię ♥), spaceruję, podróżuję, zwiedzam. Jednak kiedy moja życiowa wędrówka dobiegnie końca, będzie ona moim małym kawałkiem, miejscem, które będą odwiedzać moje dzieci, może wnuki, rodzina. ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Zdecydowanie ziemia... z prochu powstałeś i w proch się obrócisz, a pomiędzy tym tylko troszeczkę magii i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Żarem płomieni skruszone serce kochanków
    Naigrywaniem się iskier ulotnego blasku
    Tyś moją kochanką ognista Penelopo

    Zdecydowanie ogień
    magus76@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Najbardziej identyfikuję się z Ziemią. Ziemia jest twarda, ale można w niej kopać - chociaż w życiu spotykam wiele przeszkód, potrafię to przetrwać i wciąż jestem silna. Ziemia jest stała, chociaż przybiera różne kształty (doliny, pagórki) - staram się nie popadać w rutynę, a zarazem pamiętać o obowiązkach. Ziemia daje się kształtować, ale nie zmienia swojego składu - wysłucham Ciebie, ale jestem sobą.

    ~takaja

    OdpowiedzUsuń
  31. Żywiołem, który jest mi najbardziej bliski jest ogień.
    Osoby, które mnie znają twierdzą, że kiedy mówię o rzeczach które są moją pasją, kiedy robię coś co lubię, kiedy staję w obronie bliskich i przyjaciół mam w oczach ogień. Żona twierdzi, że w moich żyłach nie płynie krew, ale żywe płomienie, ponieważ nawet kiedy na zewnątrz jest wielki mróz, mi zawsze jest ciepło i potrafię ogrzać nawet najbardziej zmarznięte dłonie. Ogień jest mi też bliski z jeszcze jednego powodu – mimo że mnie fascynuje i zachwyca swoim pięknem, walczę z nim na co dzień jako strażak.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ludzie mówią, że jestem jak ogień
    dający świetlisty i jasny płomień,
    zdradliwa i niszczycielska jest ma natura,
    a ja z zapałem, rzadko bywam ponura,
    nie zgadzam się z nimi - przyznaję otwarcie,
    woda mi bliższa – twierdzę uparcie.

    Uwielbiam taplać się w wannie i pluskać,
    na długie kąpiele umiem czasu sporo wyłuskać
    kocham więc lato i morskie pływanie,
    z opalaniem natomiast jestem na nie,

    Z natury zaś bywam, jak rwąca rzeka
    która na nic nigdy nie może poczekać,
    raz tu, raz tam mnie ludzie widują,
    za nieprzystępną czasem ujmują,
    bo od towarzystwa zazwyczaj stronię,
    przed siebie sama prędko gonię,
    a do większego zbiornika (nie) muszę wpadać,
    tereny samotnie uwielbiam badać,
    to co inni latami budują,
    moje czyny i słowa prędko rujnują,
    żyję chwilą i marzeniami,
    podróżować bardzo bym chciała z wami,
    żałuję tylko tej jednej rzeczy,
    której nikt nie będzie umiał zaprzeczyć,
    głęboka jak studnia natura ma zła,
    nikt tak naprawdę mnie dobrze nie zna…

    gabrysiek96@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  33. OGIEŃ
    1. Mam silną osobowość i gorący temperament.
    2. Jeśli ruszam, to idę do przodu bez względu na przeszkody.
    3. Stłamsić mnie może tylko kubeł zimnej wody.

    olusia012345@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Najbliższy mojemu sercu jest żywioł wody. Kiedy pływam w oceanie, czuję się jak w innym świecie, w którym panuje tylko spokój. To niesamowite uczucie pochłania mnie za każdym razem, dlatego tak trudno jest mi wypływać na powierzchnię, gdzie znajduje się ten cały głośny świat...

    nngel@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Najbliższy jest mi żywioł Powietrza; w domu cały czas otwieram okna i wpuszczam świeżutkie powietrze (ku niezadowoleniu mojego chłopaka), nie wyobrażam sobie siedzieć cały czas w domu, ciągnie mnie na zewnątrz (o każdej porze roku). Za każdym razem jak wychodzę, wciągam powietrze głęboko, rozkoszuję się nim z uśmiechem na twarzy i czuję przypływ energii. Poza tym, powietrze może wpływać też na pozostałe żywioły: kieruje Ogień w określonym kierunku, z Wodą również robi co chce, no i oczywiście Ziemia - huragan łamie drzewa, rośliny, sieje spustoszenie.

    vicky-7@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Pasuje do mnie woda, a raczej cicha woda...
    Płynę leniwie do czasu, aż coś mi energii doda.
    Wtedy nabieram tempa, zamieniam się w rwącą rzekę,
    Komuś zajdę za skórę, solą w oku zapiekę.
    Robię rzeczy, o które nikt mnie nie podejrzewa,
    Czasem romans ognisty moje serce rozgrzewa...
    Potem znowu hamuję i zamieniam się w strumyk,
    Ale możesz mnie łatwo wyrwać z cichej zadumy...

    lizzie@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Ogień - to zdecydowanie on jest najbliższy mojemu sercu. Jestem kobietą o ognistym temperamencie i wybuchowym charakterze. Jestem również nieprzewidywalna - niczym pożar, a jednocześnie daję ciepło ludziom, których kocham i którzy tego potrzebują.

    Uff, ciężko było zmieścić się w trzech zdaniach. :)
    krolowa.ksiazek@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. W 99% stanowię ogień. Jestem nerwowa. wybuchowa, walczę o swoje, nigdy się nie poddaje, a w szczególności w tedy kiedy chce dotrzeć na sam szczyt sukcesu. Czasem ten ogień na chwilę gaśnie po czym wraca z energią do działania.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ogień. Jestem strzelcem i właśnie ogień jest moim żywiołem. Objawia się to m.in. w wybuchowym charakterze... ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. To niezwykle trudne pytanie, nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad jakimkolwiek znaczeniem żywiołów, wydawały mi się bowiem naturalne. Czuję się po trosze jako hobbit, ze względu na ukochanie ziemi, ta bowiem najbliższą mi się zdaje i przy niej obstaję, jako iż stąpam po niej tym śmielej im troskliwiej opatrzona tym co zielone. Jej płody działają na wszystkie zmysły, a i to co pod nią od zawsze drąży me myśli, a przynajmniej od czasu "Tuneli" z większą przyjemnością przychodzi mi pielić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)