Na głowie stanęło - KONKURS









Wydawnictwo Psychoskok ufundowało dla was, czytelników mojego bloga, dwa egzemplarze najnowszej książki Michała Krupy pt. "Na głowie stanęło". Zapraszam więc do wzięcia udziału w konkursie.

Zasady konkursu: 
·      W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
·      Konkurs trwa od dzisiaj do 17 czerwca 2016 r., do północy.
·      Aby wziąć udział w konkursie, należy wykonać poniższe zadanie konkursowe:

Napisz, co musiałoby "stanąć na głowie", by czytanie stało się modne w naszym kraju.

·      Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz wraz ze swoim adresem e-mail.
·     Będzie mi miło, jeśli zamieścicie baner konkursowy na swoich stronach, nie jest to jednak warunek konieczny.
·     Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę dwie, które najbardziej mnie rozśmieszą.

Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu. Zwycięzców powiadomię e-mailowo o wygranej. 


Czekam na wasze kreatywne odpowiedzi!

29 komentarzy:

  1. Ja bym była za tym żeby wyłączono telewizję - a tak!!! Ja i tak nie oglądam :) Więc nie będzie mi przykro - wtedy ludzie zaczną się nudzić i będą mogli skupić się na czytaniu książek - ja nawet ostatnio czytałam książkę na głos całej rodzinie - to była lektura szkolna mojego chrześniaka! Każdy z wielką przyjemnością słuchał. Na grillu takie atrakcje !

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby państwo płaciło obywatelom od każdej przeczytanej książki, wszyscy stawaliby na głowie, by znaleźć się na początku kolejki w bibliotece :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Księgarnie powinny stanąć na głowie, aby przyciągnąć klientów np. organizując wyprzedaże z prawdziwego zdarzenia. Przecież na hasło: "Okazja - 70% taniej" ludzie dostają małpiego rozumu i kupują mnóstwo rzeczy - nawet zupełnie im niepotrzebnych. Może z rozpędu kupiliby i książki, a potem przeczytali, przynajmniej niektóre...
    Pozdrawiam,
    perus@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja myślę, że żeby czytanie stało się modne, to przeciwnicy polityczni musieliby się zacząć obrzucać książkami, a co bardziej charyzmatyczni przywódcy zacząć nawoływać do czytania, albo nazywać swoich przeciwników 'ty książkożerco!'. I do tego zacząć kampanię na facebooku.
    Gdyby taki idol zaczął czytać, to i ludzie też.
    Chociaż sama w to nie wierzę....
    renax79@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę wszystkim powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę wszystkim powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sondażownie publikują niepokojące wyniki badań - tylko co trzeci Polak nie przeczytał w tym roku ani jednej książki! Kampanie społeczne edukują o szkodliwości czytania. Telewizyjni eksperci alarmują - młodzież coraz więcej czyta! Ministerstwo Zdrowia nakazuje na każdej książce zamieszczać informacje o ryzyku związanym z czytaniem. Powstają liczne akcje, memy, strony internetowe poświęcone pomocy uzależnionym od czytania.
    Bo zakazany owoc smakuje najlepiej;)

    kopecdorota775@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Co musiałoby się stać?
    Chyba musiałaby paść cała sieć internetowa i elektryczność aby mógł zapoczątkowac się bum na czytanie. Niestety telewizor, komputer to pozeracze naszego czasu i często kradną moment który możnaby spożytkować na czytanie fajnej książki.Widze to nawet po sobie, lubię czytać ale blog zabiera mi sporo czasu i często nie mam kiedy wziąć książki do ręki a tak łup... nie ma prądu, sieć offline i od razu wszyscy pobiegliby czytać. No, może pierwsze wpadliby w panikę ale z czasem byłoby coraz lepiej ;-)
    puderniczkama@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Aby Polacy zmienili swój stosunek do czytania, na pewno musieliby przyjąć do wiadomości, że istnieją znacznie lepsze książki niż lektury szkolne! Bardzo wiele osób ma urazę po tym, jak nauczyciele zmuszali ich do czytania. Wystarczy wybrać konkretny gatunek, który daną osobę interesuje. Posłużę się przykładem brata, który nigdy nie czytał żadnych książek innych niż lektury, jednak ostatnio pod wpływem impulsu udało mi się namówić go do przeczytania ,,Dziewczyny z pociągu" - brat jest wielbicielem kryminałów i zagadek. Wczoraj bardzo zadowolony skończył książkę, a dziś wybraliśmy się wspólnie do biblioteki! :)
    d-jachimowska@wp.pl
    booksofouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba potrzymam kciuki za innych, bo zadanie wcale nie takie łatwe;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem przekonana, że gdyby rozgłosić, że czytania pomaga w spalaniu kalorii i wyszczuplająca sylwetkę bez ogromu ćwiczeń czy przebiegniętych kilometrów, to duża część społeczeństwa rzuciłaby się do Empiku. Teraz jest moda na bycie fit. Jeśli nie spędzasz całego dnia na siłowni, to nie jesteś Cook. Gdyby nasz metabolizm "stanął na głowie" i spalanie kalorii odbywałoby się przez mózgowe napędzanie z czytania, to nikt nie wachałby się czytać minimum jedną książkę przed snem ;) Któż nie chciałby wyglądać jak młody bóg, siedząc wygodnie w fotelu z lekturą, a bez wylewania litrów potu, pracując jedynie głową ;) ?! W takiej sytuacji WSZYSCY POLACY czytaliby książki. Niestety ...na razie - bo nie wiemy jeszcze, co wymyślą amerykańscy naukowcy - dbanie o sylwetkę tak nie działa. Czytanie pomaga jedynie na" wygląd" intelektualny, a tylko część z nas o nie dba. Może jednak kiedyś to się zmieni....😃
    E-mail: gepard1234@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Co musiałoby "stanąć na głowie", by czytanie stało się modne w naszym kraju? Po pierwsze ktoś musiałby wysadzić w kosmos telewizję, bo to złodziej czasu, z którego niewiele można się nauczyć. Po drugie księgarnie musiałyby zmienić taktykę przyciągania klientów, osobiście uwielbiam czytelnio-kawiarnie, gdzie miło spędza się czas wśród czytających :) Po trzecie i najważniejsze: niech będzie taki zawód! Szanowany, dobrze płatny zawód Zawodowego Czytacza Książek, a ja na pewno złożę CV! :D
    cosmeticosmos@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A banerek z przyjemnością dodałam, może ktoś jeszcze się skusi na konkurs :)

      Usuń
  13. Trudne pytanie nam tutaj zadajesz.

    Myślę, że przede wszystkim powinny wysiąść wszystkie auta. Od tak, pewnego dnia, wsiadając do samochodu zauważymy, że nie da się nim ruszyć. Wówczas wiele osób przesiadłoby się do autobusów, a tam zapewnioną mieliby biblioteczkę (półeczkę z książkami, która w Poznaniu działała swego czasu). Dla umilenia podróży czytanie mogłoby stać się powszechnością. Internet również musiałby stanąć na głowie i być może zacząłby produkować książki z ekranu? Człowiek nie przepuściłby takiej okazji. O nie! No i najważniejsze... drukarnie stanąć na głowie też mogłyby. Tańsze książki to więcej chętnych. Stawiam również na premię w pracy - kto przeczyta więcej w miesiącu ten dostaje 500 zł premii. Ja bym czytała :D

    Martyna (m.e.wiggin@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż dziw bierze, że nikt tego jeszcze nie napisał. Wystarczyłoby wyłączyć Facebooka i inne społecznościówki i ludzie mieli by więcej czasu i chęci na rozrywki takie jak czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Stanąć na głowie powinno przede wszystkim program nauczania :D Cały jest tak zorganizowany, że absolutnie nie zachęca nas do czytania. 7dawid@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Żeby niektórzy ludzie w końcu zaczęli czytać, to chyba sami pisarze musieliby stanąć na głowie. Wiele osób, nad czym ubolewam, przechodząc obok księgarni nawet nie rzuci okiem na wystawę najnowszych książek, które przeważnie widać przez szybę. A gdyby tak kilku pisarzy, których nowa książka właśnie wyszła na rynek, stało na głowie - za szybą? To byłby odlot :D Dziwny, nie zaprzeczam, ale jaki niezwykły! Uważam, że wiele, ale to naprawdę wiele osób, które wręcz brzydziły się czytać, wparowałoby do księgarni i z samej ciekawości zakupiło daną powieść :)
    Moj email ; natalisko@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak Ty wymyślasz te pytania konkursowe :D? Coś czuję, że będziesz miała trudny orzech do zgryzienia! Powodzenia dla osób biorących udział :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę,że żeby Polacy zaczęli czytać książki Państwo powinno zabronić wyjeżdżać do pracy do innego kraju. Pracę posiadaliby tylko najbardziej wykształceni. Każdy by chciał mieć jak największy zasób słów oraz wiedzę, aby zarobić, czyli przeżyć. Myślę, że to jedyny pomysł, ponieważ jak wiemy większość Polaków się z książkami nie przyjaźni. :) aniamarc@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  19. Nasi „kochani” posłowie musieliby pokrzyczeć w sejmie, stanąć na głowach (zwłaszcza ci z partii rządzącej) i wprowadzić ustawowy zakaz wydawania, kolportowania, wypożyczania, kupowania i czytania książek. Owoc zakazany najlepiej smakuje!
    martucha180@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. "Na głowie"
    Któż musi dzisiaj stanąć na głowie?
    Czy ktoś mądry mi to powie?
    Mize prezydent zadziałać musi,
    By tu każdego na książkę skusić.
    Prawo wprowadzi - by czytać wszędzie!
    W pracy , w windzie i na zakręcie
    I w dzień i w nocy
    Kiedy czas pozwoli
    Lecz czy to wszystkich tak zadowoli?
    Może być problem z życiem na co dzień,
    Gdy tylko książka jest w twojej głowie.
    No tak, zły pomysł...
    Może księgarnie staną na głowie?
    Książkę dać mogą, mówiąc :na
    zdrowie!
    Na zdrowie czytać wszystkie książeczki!
    Lecz niech mi ktoś powie,
    Czy to księgarniom wyjdzie na zdrowie?
    Nie sądzę...
    Nikt nie pomoże,
    Sama więc chyba problem rozwiążę!
    Za angażuje cała rodzine,
    Wspólnie z nimi ów problem rozkminie.
    Kupię banery i baloniki,
    Wstążeczki piekne, długie druciki
    Zrobię książce wielka reklamę,
    Poruszę ziemię, na głowie stanę!

    Pozdrawiam, Martyna
    martyna_c27@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że wszyscy nasi idole musieliby "stanąć na głowie" i zacząć pokazywać się publicznie z książką :) Wszędzie, na ulicy, w mediach mówiliby jak bardzo kochają czytać. Tymi idolami dla kibiców byłaby nasza reprezentacja w piłkę nożną, dla nastolatek np. Justin Bieber, dla starszego pokolenia np. piosenkarze z lat młodości i tak dalej i tak dalej ;)

    vicky-7@o2.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger