Wyniki konkursu - Jak poderwać kogoś "na książkę"?







Jak się okazuje i "na książkę" można skutecznie poderwać miłość swojego życia. Wasze pomysły na taki podryw po raz kolejny mnie zaskoczyły. Kto jednak najbardziej mnie zainspirował?



Pytanie konkursowe brzmiało:

Opisz Twój przepis na udany podryw "na książkę". 

Odpowiedź, która najbardziej mnie urzekła:


W moim przypadku, był to dosłownie podryw na książkę. W dzisiejszych czasach nie wiele osób czyta książki, ja je dosłownie pożeram.Dlatego, kiedy zobaczyłam książkę na parapecie w sali wykładowej, musiałam do niej zajrzeć. Wiem,wścibskie, bo książka nie była moja, ale książki działają na mnie jak magnez. Na tytułowej stronie było imię i numer telefonu. Pomyślałam,że może ktoś tak "podpisuje" swoje książki (ja podpisuję inicjałami),więc wysłałam na znaleziony numer sms-a,że ją znalazłam. Właściciel numeru odpisał: "Mam nadzieję,że trafiłem z tytułem." Byłam w szoku, nic nie odpisałam. Książka powędrowała ze mną do domu. Kilka dni później dostałam sms-a czy książka przeczytana. Odpisałam,że tak. Następnego dnia na parapecie pojawiła się kolejna część. Wtedy nie wytrzymałam i poprosiłam koleżankę,aby zadzwoniłam na tajemniczy numer. Na sali rozległ się dzwonek- to był telefon mojego kolegi. Imię się zgadzało,a w zbiegi okoliczności nie wierzę. Darczyńca został odnaleziony. Postanowiłam zagrać w jego grę- kupiłam książkę,napisałam że czekam w kawiarni koło uczelni.Przyszłam wcześniej do sali wykładowej i położyłam ją na krześle, tam gdzie on zawsze siedzi i wyszłam. Trochę się denerwowałam,że nie przyjdzie,albo że ktoś inny ją weźmie, ale na szczęście wszystko poszło zgodnie z planem. Spotkaliśmy się. Dodam,że to nie było ostatnie nasze spotkanie. :) kasia1994.ko@onet.eu

Wielkie gratulacje! Za chwilę wyślę do Ciebie wiadomość z prośbą o podanie danych do wysyłki. 

Dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w konkursie. Zachęcam Was jednocześnie do przeczytania pozostałych odpowiedzi, które zaskakują swoją kreatywnością - KLIK. 

21 komentarzy:

  1. Gratuluję zwycięzcy i zazdroszczę książki, na którą miałam wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję, a odpowiedź bardzo mi się spodobała😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję, a odpowiedź bardzo mi się spodobała😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna odpowiedź! ;) Gratuluję zwyciężczyni. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale historia! To piękne, jak książki łączą ludzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. rzeczywiście ciekawa odpowiedź ;) Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ja wiem jak poderwać na książkę :) świetna metoda :) bierzemy największe tomiszcze w bibliotece :) zamach i cel głowa :) potem zaciągamy do domu :P Wspaniała historia :) sam chciałbym spotkać jakąś molicę (nie wiem czy dobrze odmieniłem) książkową :P

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję bardzo :) już nie mogę się doczekać książki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super historia, a jeszcze lepiej, że prawdziwa :).

    Miał chłopak wyobraźnię :).

    Gratuluję zwyciężczyni :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger