środa, 29 października 2014

Raport o Gender w Polsce - KONKURS!






Wraz z Wydawnictwem Fronda chciałabym Was zaprosić do konkursu, w którym będziecie mieli szansę otrzymać dwa egzemplarze książki Agnieszki Niewińskiej pt. "Raport o gender w Polsce".



Zawód: reporter(ka?).

Cel: Stworzenie raportu o gender w Polsce. Pierwszego, gruntownego, opartego wyłącznie na faktach, niestronniczego.

Metoda: operacyjna. Przeniknąć do środowiska, wziąć udział w zajęciach dydaktycznych, warsztatowych i kulturalnych, poznać metody finansowania, opisać wysiłki legislacyjne.
Efekt: niniejsza publikacja.
W Raporcie znajdziesz m.in.:
• Wykłady Gender Studies IBL Polskiej Akademii Nauk – relacja uczestnika
• Opis genderowych imprez kulturalnych
• Genderowe pomysły edukacyjne
• Zmiany prawa w Polsce i Europie wdrażane za przyczyną genderystów
• Wykaz uczelni prowadzących zajęcia z gender
• Źródła finansowania ruchu gender
• Słownik terminów genderowych
Premiera: 27 października 2014 roku.
Książkę poleca tygodnik „Do Rzeczy”
Detale techniczne
Oprawa: miękka ze skrzydełkami | Ilość stron: 368 | EAN: 9788364095467 | Cena detaliczna: 34.90 zł (brutto)


Zasady konkursu: 
  • W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
  • Konkurs trwa od dzisiaj do 12 listopada 2014 r., do północy.
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy wykonać poniższe zadanie konkursowe:

Gender wspiera równouprawnienie kobiet i mężczyzn. Czy Twoim zdaniem ruch ten może przekształcić się w wojnę płci? Uzasadnij swoją odpowiedź.
Ilość znaków i forma nieograniczona.

  • Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz wraz ze swoim adresem e-mail.
  • Będzie mi miło, jeśli zamieścicie baner konkursowy na swoich stronach, nie jest to jednak warunek konieczny.
  • Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, dwie najciekawsze zostaną nagrodzone książką Agnieszki Niewińskiej pt. "Raport o gender w Polsce".
  • Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu. Zwycięzców powiadomię e-mailowo o wygranej. 


Jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi. Do dzieła!

22 komentarze:

  1. Ja spasuje, ale pozostałym uczestnikom konkursu życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Również życzę powodzenia innym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wezmę udziału, powodzenia dla uczestników ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznaję, że nie rozumiem zamieszanie wokół gender. Jestem zwolenniczką równości płci i wydaje mi się to całkowicie naturalne. Nie widzę zagrożenia w gender. W mojej ocenie równość to równość, a nie wojna o dominację jednej z płci. Nie rozumiem prawicowego podejścia do tematu. Dlatego chętnie przeczytałabym co mają w tym temacie do powiedzenia. Dlatego spróbuję szczęścia i zostawiam swój adres :) mamalgosia@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej się nie skuszę, ale życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie biorę udziału w konkursie, ale życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dosyć słuchania i czytania o przereklamowanym Gender.

    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tragiczna sprawa to całe gender, niech sobie każdy będzie kim chce, tylko niech się z tym nie obnosi jak gdyby był ranny i szukał pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, Fronda - to ja podziękuję. Nie chcę się mieszać do debaty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem gender nie może przekształcić się w wojnę płci, bo ta wojna trwa od dawna, praktycznie od zawsze. I nie "gender" jest jej przyczyną, a właśnie brak "gender", choć to zupełnie niewłaściwe użycie tego pojęcia. Nie ma czegoś takiego jak "ideologia gender", jest feminizm, ale najkrócej rzecz biorąc gender oznacza prawo do samostanowienia o sobie bez ograniczeń związanych z płcią, tradycyjnie nam narzucanym przez społeczeństwo. Smutne jest to, że pragnienie kobiet, by mieć prawa takie same jak mężczyźni i tak samo cieszyć się życiem - czy to zawodowym, czy osobistym - spotyka się z takim oporem, niezrozumieniem, a nawet agresją. Podobnie zresztą jak sam termin "gender" w Polsce, którego mało kto rozumie, a który został dodatkowo ośmieszony i zdewaluowany przez absurdalne wypowiedzi hierarchów kościelnych. Chyba osiągnęli swój cel. Widzę, że póki co, to również tutaj hasło "gender" nie wzbudziło entuzjazmu, a przecież zdobycie książki mogłoby być świetną okazją do poszerzenia horyzontów i dowiedzenia się czegoś w mało znanym - większości - temacie. joly_fh@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Udziału w konkursie nie wezmę - książka nie dla mnie :0

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę wszystkim powodzenia i myślę, że kiedyś sięgnę po ten raport.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje mi się, że jest to niemożliwe. Dlaczego? Fizjologicznie jesteśmy tak skonstruowani, że mężczyzna zawsze będzie pragnął kobiety i vice versa. Miłość również nie zginie, a właśnie ona jest wytwarzana przez obie płcie. Gender to "nagonka" mediów. Oczywiście w jakimś stopniu na pewno dotknęła część osób i na jakimś szczeblu wojna jest możliwa. Nie sądzę jednak, by przeniknęła całe społeczeństwo. W obecnych czasach coraz częściej słyszy się o nowych zjawiskach, które są nagłaśniane przez media. Wydaje mi się, że to wynika z chęci wzbudzenia zainteresowania, poznania czegoś NOWEGO, bo przecież teraz ciężko jest zaskoczyć jakimś osiągnięciem w XXI wieku. W przyszłości możemy jeszcze doświadczyć wiele różnych zaskakujących ruchów ze stron obu płci. Nie wydaje mi się jednak, by miały znaczny wpływ na życie rodzinne, mogą ewentualnie przyjąć naturalną formę. Tak jak to kiedyś było z obowiązkami kobiety, która miała zajmować się domem i rodziną. Rola ta uległa zmianie. Obecnie kobiety pracują i nie ma w tym nic dziwnego, że zajmują podobne stanowiska jak i mężczyźni. Kiedyś było to do niepomyślenia, dzisiaj jest rzeczą naturalną i jak widać nie doprowadziło to do wojny. Gender mimo swojej popularności nie zmieni naszej fizjologii. katena@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Naturalnie, że może. Gender to ideologia, koncepcja, idea, a tę, jeśli wpadnie w niewłaściwe, ale zręczne, ręce, można wypaczyć, zdeformować i użyć jak każdego innego narzędzia do szczucia ludzi na siebie, albo co najmniej podsycania strachu i wzajemnych animozji, w tym wypadku między kobietą a mężczyzną. Oczywiście nie wywoła to wojny w znaczeniu takim, że kobiety i mężczyźnie rzucą się sobie do gardeł i staną ze sztandarami po dwóch stronach barykady (no chyba że jakieś kompletnie skrajne środowiska dosłownie tak to zrozumieją i posuną się do argumentu siły, a nie siły argumentu), ale raczej wojny psychologicznej - sporach, dywagacjach, debatach, która płeć jest lepsza, ważniejsza, wnosi większy wkład w rozwój rodziny, społeczności, kraju. Są przecież kraje na świecie, gdzie takie wojny już się toczą i choć nie z powodu ideologii gender, to jednak także z powodów ideologii, wiary czy tradycji kobiety walczą o swoje prawa i są z tego powodu prześladowane, a nawet zabijane. To że uważamy siebie za "cywilizowanych", nie oznacza, że i u nas taka walka o prawa jednej płci względem drugiej nie zachodzi - tyle że prowadzona jest innymi metodami i w oparciu o inne - genderowe - ideologie. Czy to całe Gender to jedynie moda, sztucznie wykreowany przez media i polityków problem czy też może rzeczywista, oddolna i wychodząca z potrzeb społeczności kwestia, to pokaże dopiero czas.
    Pozdrawiam
    skalaopoka[@]gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Sądzę, że ideologia gender nie przekształci się w wojnę płci. Ruch ten dopiero zaczyna stawać się popularny w naszym kraju i pomimo straszenia nas przez kościół jego wypaczoną ideologią, może naprawdę zrobić wiele dobrego. Debaty dotyczące równouprawnienia, różnorodne dyskusje i panele z pewnością spowodują wiele głosów krytycznych, ale także skłonią niektóre osoby do przemyśleń i być może zmiany nastawienia. Brak równouprawnienia jest widoczny w wielu aspektach naszego życia, dlatego gender jest potrzebne, a wojna płci to raczej jakiś wymysł mający na celu przestraszenie i zamknięcie ludziom ust.
    mateuszwiktor@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiele, wydawało by się, niemądrych ideologii doprowadzało do wojen i wszelakich konfliktów. Tak samo może stać się z gender. Wykorzystana przez nie właściwych ludzi może doprowadzić do konfliktów między przedstawicielami obu płci.
    Staskiewiczka1@interia.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)