wtorek, 2 września 2014

"Rud€" - Ewa Gogolewska-Domagała










"I cóż, że ze Szwecji".


Pod pojęciem literatury kobiecej może mieścić się wiele znaczeń, jednakowoż w obszarze tym znajdziemy kilka stałych charakteryzujących ten gatunek, takich jak skupienie się na sferze uczuciowej, ukazanie trudnych relacji damsko-męskich, czy przedstawienie dylematów różnej natury. Połączenie takich elementów w jedną całość, i okraszenie ich dobrym piórem, może stworzyć lekką lekturę, ocierającą się jednak o trudne tematy. Z pewnością do takiej właśnie literatury można zaliczyć powieść "Rud€".
 
Ewa Gogolewska-Domagała urodziła się w Lublinie, od czwartego roku życia pobierała naukę gry na fortepianie. W dorosłym życiu, przez wiele lat była koncertującą na wszystkich kontynentach piosenkarką. Na długo przed emeryturą zakończyła swoją karierę wokalną. Jej debiut pisarski pt. "Blondie$" został dobrze przyjęty, o czym świadczy fakt, iż czytelnicy portalu Granice.pl uznali ją za najlepszą książkę obyczajową 2010 r. "Rud€" stanowi jej kontynuację, jednak można powieść tę czytać całkowicie odrębnie.

Clementine, trzydziestokilkuletnia matka dwójki dzieci – trzyletniego Bastiana i pięcioletniej Justine, zostaje pewnego dnia wdową. Niespodziewana śmierć męża, wywołuje w bohaterce depresję i niechęć do życia. Jej oddana przyjaciółka Nicole, w ramach nieocenionej pomocy wysyła wdowę wraz z dziećmi na kilkumiesięczny urlop do Tunezji. Clementine, w hotelowym kurorcie zaprzyjaźnia się z pracującą tam pokojówką Samirą, którą summa summarum zatrudnia jako au pair po swoim powrocie do Belgii. Clementine nie przypuszcza nawet, że Tunezyjka skrywa bolesną tajemnicę, która ciąży na jej sumieniu od lat. Przyjazd Samiry do Belgii, pomaga wdowie, ale także samej bohaterce - powrócić do przeszłości, by zakończyć pewne nierozwiązane sprawy.

Zazwyczaj, mam duże zastrzeżenia w kwestii czytania książek, które poprzedzała wcześniejsza część. Jednak w tym przypadku, fabuła powieści tak dalece mnie zainteresowała, że postanowiłam zaryzykować. I słusznie zrobiłam, gdyż na okładce książki zapewniono, że "Rud€" można czytać, nie znając części pierwszej pt. "Blondie$", i jest to zgodne z prawdą. Czytelnicy znajdą oczywiście liczne nawiązania do wcześniejszych losów niektórych bohaterów, jednak nie umniejsza to w żadnym stopniu wrażeń z lektury.

"Rud€" to powieść, którą z pełnym przekonaniem zaliczyłabym do kanonu literatury kobiecej, gdyż opowiada kobietom, czytelniczkom o problemach kobiet. A problemy, do których nawiązuje autorka mają dość szeroki zasięg, i sądzę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie: utrata najbliższej osoby, gwałt, konieczność porzucenia dziecka, matczyna tęsknota, problemy sercowe, czy różnice wynikające z odmienności kultur, w jakich się wychowało. Wszystko to, okraszone wartką akcję i lekkim stylem autorki - daje niezłe, rozprężające czytadło, które zapewni Wam chwile niczym niewymuszonej rozrywki. Można byłoby się oczywiście doczepić do niektórych wątków, jak chociażby zbyt wielkie zbiegi okoliczności, czy zbyt lekkie potraktowanie niektórych tematów. Jednak biorąc do ręki tego typu powieść, nie oczekuję wielkich chwil refleksji i zadumy, dlatego też przymykam oko na takie poprowadzenie fabuły. To książka, której celem jest zapewnienie chwili relaksu i taką rolę w mojej ocenie spełnia.

W powieści wyczuwałam niesamowity realizm w oddaniu klimatu miejsc, w jakich dzieje się akcja. Belgia, Tunezja, Polska i Norwegia – to właśnie tam, wraz z bohaterami rozwiązujemy pojawiające się problemy. Autorce, pomimo dość krótkich opisów udało się oddać klimat egzotycznej Tunezji, czy mało przystępnej klimatycznie Norwegii. Ewa Gogolewska-Domagała potrafiła ukazać również rozbieżności pomiędzy dwiema ścierającymi się kulturami – Zachodu i światem muzułmańskim. Rozbieżności, które w praktyce mogą prowadzić do mrożących krew w żyłach wydarzeń, ale także do komicznych pomyłek.

"Rud€" to miejscami dowcipna, a miejscami bardzo poważna opowieść o radzeniu sobie z problemami, oraz o prawdziwej przyjaźni, mieniąca się niczym okładka książki - wieloma kolorami. Lektura tej powieści na pewno umili Wam jesienne wieczory. A ja już czekam na kolejne dzieło autorki o zabawnym tytule "Sycylijka i Mafia Chrzanowska".


Ewa Gogolewska-Domagała


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Agencji PR Empemedia


Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html

25 komentarzy:

  1. Ja jednak wolałabym zacząć przygodę z tą autorką od części pierwszej, czyli "Blondie$", apotem ewentualnie pomyślę o powyższej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, chociaż muszę przyznać, że nie dziwię Ci się, Awiolu, że się skusiłaś na tę część, bo faktycznie jest ona niezwykle interesująca! Szczególnie ciekawi mnie przedstawienie tych krajów, które wymieniłaś :) Myślę jednak, że ta okładka trochę szkodzi, mi się niestety nie podoba...

      Usuń
    2. Też wolałabym zacząć od początku, choć ten drugi tom i tematy, które porusza brzmią bardzo ciekawie.

      Usuń
  2. Może polecę mojej cioci - ona lubi dobrą, ciekawą literaturę kobiecą. Ja raczej nie sięgnę :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Relaksowi nigdy nie mówię nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej zacznę od "Blondie$", potem się wezmę za kontynuację. Jak się zaczyna od środka, to potem trudno się odnaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie interesują powieści gdzie ukazany jest kontrast między kulturą zachodnią i muzułmańską, myślę, że ta ksiązka jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje autorskie wyzwanie - ZAPRASZAM!
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/09/02/moje-autorskie-wyzwanie/

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że nawet mogłaby mi się spodobać, ale ostatnio próbuję nadrabiać czytelnicze zaległości i do listy dopisuje tylko te tytuły, które bardziej mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem pewna czy książka by mi się spodobała, nie do końca przepadam za tego typu literaturą.

    im-bookworm.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. O, nie słyszałam o niej. Będę mieć na uwadze, bo lubię takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę czytałam i podobała mi się. Odpowiada mi poczucie humoru autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też się wahałam, bo tak jak Ty nie znam pierwszej części. Jestem właśnie w trakcie lektury i całkiem nieźle się bawię. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi ciekawie i skoro mówisz, że można czytać bez znajomości poprzedniej części to może się skuszę.
    Ps. Przeczytałam "Moja żona jest androidem" - to było bardzo inspirujące opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba jednak wolę czytać po kolei, od pierwszej części;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też myślę, że chronologia powinna być zachowana, a prędzej czy później przyjdzie kolej na tę część

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ja dawno nic z tego nurtu nie czytałam...Ostatnio chyba nową Bridget. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o tej książce, a nie wygląda na typowe czytadło. Może jeszcze wpadnie w moje ręce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie odpowiada mi ta książka, ale nie potrafię uzasadnić, dlaczego. To chyba intuicja :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za obyczajówkami, muszą być naprawdę dobre żeby mnie nie zanudzić, a skoro nazywasz te książkę czytadłem, to z pewnością nie jest to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zabawno- poważna książka obyczajowa dla pań? Mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszymy się, że książka wydana na naszej platformie www.wydacksiazke.pl zbiera przychylne recenzje. Wszystkich zainteresowanych self-publishingiem, czyli możliwością samodzielnego wydania własnych prac, zapraszamy do sprawdzenia naszego portalu www.wydacksiazke.pl. Przetestuj system, w którym możesz samodzielnie zaprojektować i opublikować własną książkę.
    Pozdrawiamy
    WydacKsiazke.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)