piątek, 1 sierpnia 2014

"Zapłać im, proszę" – Andrzej Swat










"Każdy dostaje w życiu swoją szansę. Wygrywają ci, którzy chcą z niej skorzystać".



Ludzie bogaci mają cudowne życie. Wysoki status społeczny zapewnia im różnorodne możliwości, oraz zaspokajanie nieograniczonych niczym pragnień. Nie wszystko jest jednak tak wspaniałe i kolorowe, jak mogłoby się wydawać. Wielki majątek niesie bowiem ze sobą również wielkie niebezpieczeństwa, a jednym z nich jest porwanie dla okupu. Zapraszam do zgłębienia historii takiego porwania, dość nietypowego w swojej naturze.

Andrzej Swat to znany reżyser filmowy i scenarzysta, autor takich seriali jak "Tulipan" czy "Akwen Eldorado". Autor mieszka obecnie w Puszczy Kampinoskiej, wykłada w PWSFTViT w Łodzi. "Zapłać im, proszę" to drugi tom serii pt. "Grosz", ukazujący śledztwa komisarza Grosza. Na ich kanwie Telewizja Polska wyprodukowała serial pt. "Mrok". 

Jolanta Gajda, żona Stanisława Gajdy - majętnego biznesmena z branży budowlanej, po wizycie w salonie piękności i wypiciu ulubionej kawy z przyjaciółkami, idzie na parking, by swoim samochodem wrócić do domu. Niespodziewanie, na jej drodze stają bandyci, którzy porywają kobietę dla okupu. Mąż Jolanty, pragnie przekazać pieniądze i odzyskać ukochaną żonę, dlatego też prosi o pomoc policję, a konkretnie komisarza Grosza. Śledztwo w sprawie porwania przybiera jednak nadzwyczaj, nieoczekiwany obrót.

"Zapłać im, proszę" to dzieło będące połączeniem kryminału i powieści sensacyjnej, w którym akcja toczy się powoli, z niespiesznym tempem. Początkowo, taki wyraźny brak dynamiki nieco mi doskwierał, jednak zagłębiając się coraz dalej w fabułę, przyzwyczaiłam się do powolnego tempa, jakie narzucił swoim czytelnikom Andrzej Swat. Biorąc powyższe pod uwagę, nie jest to książka dla osób, które zaczytują się w powieściach pełnych dynamicznej fabuły i niespodziewanych zwrotów akcji. To raczej książka dla czytelników smakujących powoli każdą stronę, nastawionych na niezbyt szybkie wyjaśnienie intrygi kryminalnej.

Andrzej Swat umiejętnie i z wyjątkowym wyczuciem zastosował wielotorową narrację, dzięki której miałam sposobność ujrzeć przebieg wydarzeń z różnych perspektyw - a to zabieg, który zawsze znajduje moje uznanie. Otóż czytelnik poznaje przemyślenia czterech stron – porwanej Jolanty Gajdy, jej męża, porywaczy oraz komisarza Grosza. Takie szerokie ujęcie, kilku tak różnych perspektyw, które mnie autentycznie absorbowało to strzał w dziesiątkę. Dzięki temu nie mogłam oderwać się od lektury, poznając punkty widzenia przeciwnych sobie stron. 

Elementem książki, który również zasługuje na jego zaakcentowanie jest ciekawy poczet bohaterów. Zróżnicowane kreacje postaci wywołują bowiem podczas lektury wiele uczuć. Zachowanie hipochondryka, komisarza Grosza, któremu przydarzały się wpadki wywoływało we mnie uśmiech na twarzy i spowodowało sympatię dla tego policjanta. Zadziorność i odwaga Jolanty Gajdy, burzyły stereotyp zmanierowanej kobiety - "tej od bogatego męża". A niezdarność i sfrustrowanie porywaczy, wołały o pomstę do nieba. Taka paleta zróżnicowanych charakterologicznie bohaterów, zbudowała ciekawy portret ludzi z różnym statusem społecznym, mieszkających w naszym kraju.

Brak dynamiki w poprowadzeniu akcji przez autora może zniechęcić wielu czytelników, jednak dobrze skrojona intryga, może z kolei na odwrót - zachęcić do lektury. Andrzej Swat miał dobry pomysł na zakończenie swojej powieści – nieprzewidywalne i pomysłowe. I to właśnie ten aspekt przekonał mnie całkowicie do jego prozy. Prosty i lekki język, utrzymujący konwencję kryminału to cecha warsztatu autora.

"Zapłać im, proszę" to druga część cyklu, którą można czytać całkowicie oddzielnie od części pierwszej. To niewątpliwie kryminał idealny na słoneczny dzień. Idealny, by przewietrzyć szare komórki i pogłówkować na temat przewrotnej tajemnicy porwania bohaterki. 


Andrzej Swat


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Oficynka
http://oficynka.pl/katalog/zaplacimprosze/


Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html



26 komentarzy:

  1. Nie wiem jeszcze czy sięgnę po tą książkę. "Pochodzę" koło niej, przetrawię to co napisałaś i być może sięgnę, bo mam wrażenie, że to jest coś w nie do końca moim stylu, ale co może mi się spodobać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie i to dosyć mocno, chociaż ten brak dynamiki nieco mnie zniechęca, ale mimo wszystko chyba dam szansę poznania tej książce jeśli trafi się ku temu odpowiednia okazja.

    OdpowiedzUsuń
  3. skoro to kryminał, to jest to książka dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi ciekawie, nie słyszałam o tej książce do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gatunkowo książka nie jest dla mnie. Nie jestem fanką kryminałów ani sensacji :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo wszystko raczej wolę czytać od początku cykle.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie mnie do tej książki nie ciągnie, ale to pewnie dlatego, że mam sporo innych tytułów do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wieloosobowa narracja i intryga - brzmi zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam na konkurs :) http://xcookandlookx.blogspot.com/2014/08/stuletnia-gospoda-katarzyna-majgier.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba nigdy nie przekonam się do polskich kryminałów, czy thrillerów, fantastyka jakoś przejdzie, ale te polskie nazwiska w powieściach sensacyjnych, zgroza! :P Jednak zainteresowałaś mnie przedstawieniem wielu stron, narracja na takiej ilości płaszczyzn jest ciekawa. Znów na niekorzyść wpływa powolna akcja, wolę, gdy w powieści coś się dzieje, wtedy nie nudzę się i chce czytać dalej. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gatunek który lubię, ale twórczości tego pisarza jeszcze nie poznałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. W kryminałach oczekuję dynamiki, więc to jednak powieść nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś lubilam tego typu książki. Może do tego wrócę i ja przeczytam. A "Tulipan" matko ależ to stary serial.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapamiętam tytuł, chociaż brak dynamiki w takiej powieści zazwyczaj wywołuje moją irytację. Nie wątpię, że kreacja bohaterów jest ciekawa i zakończenie pomysłowe, dlatego rozważam sięgnięcie po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo chętnie sięgnę po ten tytuł, z resztą już wiele razy pisałam, że książki Oficynki mnie mało kiedy zawodzą (chyba był tylko jeden taki przypadek).

    OdpowiedzUsuń
  16. Z jednej strony zniechęca mnie ta powolna akcja, bo ostatnio lubię poczuć napięcie i adrenalinę, ale z drugiej przekonuje mnie ta dobrze skonstruowana intryga i to, że rozwiązanie nie następuje zbyt szybko;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Można czytać oddzielnie, ale chyba jednak zacznę od pierwszej części, bo seria wydaje się warta przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam autora, ale to nic dziwnego, bo ni zaczytuję się w kryminałach, co najwyżej w Chmielewskiej i jakichś klasykach typu Christie czy Joe Alex.

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że to cykl a nie jedna książka.. tematyka zapowiada się interesująco. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie jestem do niej przekonana, na razie odpuszczę bo lubię książki z ekspresją. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam już dość dawno temu i niestety jako kryminał nie spełnił moich oczekiwań, własnie to żółwie tempo akcji mi przeszkadzało.

    OdpowiedzUsuń
  22. Na tą książkę zwróciłam uwagę już przy zapowiedziach. Upewniłaś mnie w tym, że to może być ciekawa pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka wydaje się być niezwykle interesująca. Ja akurat lubię, gdy akcja toczy się swoim rytmem, a bohaterowie nie gonią przez wszystkie strony na złamanie karku. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię powieści z różnych punktów widzenia, trochę szkoda, że mało dynamiczna, ale jak spotkam to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Też lubię wielotorową narrację, ostatnio częściej zauważam książki właśnie z takim motywem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)