"Zapomniałem" - Michał Przyborowski








"w tej szopce
tylko gówno jest prawdziwe"



Czerwony kolor okładki tego tomiku poezji od razu skojarzył mi się z gorącymi emocjami, skrajnymi uczuciami i swoistą agresją. Dopełnieniem tychże uczuć, było zamieszczenie (również na okładce) obrazu nagiego mężczyzny. W trakcie lektury okazało się, że moje przeczucie było dosyć trafne, gdyż poezja zamieszczona w tym tomiku jest niebywale krzykliwa i z pewnością skierowana do wąskiego grona amatorów poezji.

Michał Przyborowski to urodzony 1988 r. w Warszawie, absolwent Uniwersytetu Gdańskiego z tytułem magistra geografii. Jak sam siebie określa: "Geograf, poeta, antyesteta i kpiarz...prozaik i prozak może niebawem". Tomik "Zapomniałem" to jego debiut.

Swoją przygodę z poezją młodego twórcy rozpoczęłam od pierwszego wiersza, jaki zaczyna tomik. Wiersza pt. "komercjalizacja narządów płciowych u jamnika" (rozpoczynanie tytułu małą literą to nie błąd – tak bowiem autor zatytułował prawie wszystkie swoje utwory). Dość dziwny i niejednoznaczny tytuł pierwszego wiersza, zwiastował taką konwencję w pozostałych lirykach. Otóż poezja Michała Przyborowskiego to ukazany pod płaszczykiem mnóstwa metafor i gry słów – światopogląd poety. Światopogląd dotyczący wielu aspektów życia, rzeczywistości jaka nas otacza. To, co niewątpliwie mnie szokowało to niezapomniane tytuły poszczególnych wierszy, typu "spleśniała sperma w słoiczku po cukrze" czy "zajrzałem w biust Matce Boskiej". Tytuły, które z pewnością wzbudzają sporą ciekawość. Czy jednak połączenie takich słów jak "spleśniała sperma" czy "biust Matki Boskiej" jest zasadne? Na pewno dozwolone. To w moim przekonaniu element, który ma za zadanie szokować i przyciągać uwagę – jak każda kontrowersja. Element, który jednak nie każdemu może się spodobać, poprzez swój wulgarny wydźwięk.

W poezji Michała Przyborowskiego znajdziecie również dużo erotyki, którą poeta przekazuje poprzez liczne skojarzenia i zabawę słowem. Erotykę, ukazaną w sposób dosadny, czasami wulgarny i wyuzdany. Nie zabraknie również wulgaryzmów, które dobitnie podkreślają wydźwięk niektórych myśli. Wierszem, który najbardziej zapadł mi w pamięć i ukazał dość niepokojące odczucia Michała Przyborowskiego to "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz" - ukazujący nicość życia człowieka i bezsens ludzkiej egzystencji. Dość depresyjny utwór.

Warto podkreślić, iż w tomiku pojawia się również kilka kolorowych akwareli Michała Wróbla, malarza żyjącego w latach 1856 - 1910. Obrazy te dość trafnie oddają klimat tomiku, gdyż są równie mroczne i tajemnicze, jak poezja młodego poety.

Po przeczytaniu wszystkich wierszy zawartych w tomiku, mam nieodparte wrażenie, że Michał Przyborowski miesza ze sobą dwie przestrzenie – sacrum i profanum. Miesza, wytwarzając elementy kontrowersji i niedomówień, które z pewnością nie wszystkim się spodobają. To debiut młodego twórcy, więc jeszcze wszystko przed nim. Tomik "Zapomniałem" polecam koneserom poezji, którzy szukają czegoś innego – czegoś, czego nie da się do końca sklasyfikować. Może po części - psychodelizmu? Któż to wie.

 

Za możliwość przeczytania tomiku poezji dziękuję autorowi

 

 Recenzja bierze udział w WYZWANIU

http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html

 

21 komentarzy:

  1. i ja autor tegoż tomiku zapraszam również na swojego facebooka. https://www.facebook.com/geopoeta

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo, że za poezją nie przepadam, to czuję, że ten tomik bardzo by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie czytałam poezji... pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Psychodelizm? Oj nie, bardzo nie, ja uciekam od tego ze wszystkich sfer życia, oby jak najdalej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Akcja czytelnicza - http://monweg.blog.onet.pl/2014/07/09/podaj-dalej-czyli-ksiazka-w-podrozy-odblask/

    OdpowiedzUsuń
  6. Tym razem nie w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem jakąś wielką przeciwniczką wulgaryzmów w literaturze, ale czasami co za dużo to nie zdrowo...chyba będę musiała sama sprawdzić, jak rzecz się ma w przypadku tych liryków;) zaintrygowałaś mnie tym postem:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. nie jestem koneserką poezji...

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś czytałam tomiki poezji, ale ostatnio mnie do nich nie ciągnie. Wolę powieści. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie choćby siłą zmuszali, to nie sięgnę po poezję. Ja po prostu jestem chyba za mało bystra, aby pojąć jej ukryte znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  11. zależy co rozumiecie przez dużo wulgaryzmów. zamieszcze wam jeden wiersz, tak na zachętę ;]

    "zapomniałem ci przypomnieć, że miałeś pamiętać, żeby zapomnieć"
    porozumienie bez słów
    między koronami
    zakończyło się
    przyjściem niżu ze wschodu
    spowodowanego (z)bytem
    łaski i nadmiernego kręcenia
    ziemi

    zeszliśmy z drzewa
    bo upadł nam banan
    oślepieni blaskiem złotego słońca
    podnieśliśmy kamień

    z bólu aż się wyprostowaliśmy
    i ze szczerbatym uśmiechem
    pognaliśmy na zachód

    w ewolucję
    wierzą
    głównie niewierzący

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej nie dla mnie, ale recenzja zaciekawia.

    OdpowiedzUsuń
  13. To ja się chyba powtórzę, jestem po wrażeniem, że sięgasz po poezję, ja się w niej raczej nie odnajduję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten tomik poezji chyba nie za bardzo wpisuje się w moje gusta czytelnicze - po pierwsze wyuzdana erotyka etc., a do tego wiersze kojarzą mi się raczej z nostalgią, romantycznością, a tutaj tego chyba nie znajdę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Możesz być ciekawie :D

    PS. Od dzisiaj jestem super promocja w Biedronce :D
    Wszystkie książki po 10 zł! Wśród nich jest np. Trudny wybór Rowling oraz Niezbędnik Obserwatora Gwiazd :D
    Ja już się skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja bym się skusiła. Współczesna, młoda poezja. Czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
  17. Poezja intryguje jeszcze mocniej, niż okładka. Już po przeczytaniu recenzji i zamieszczonego wiersza, czuć ogromną dosadność przekazu. Psychodelizm i gra konwencją z pewnością nie trafi do mas, ale tych "wybranych" poruszy. Mnie zaciekawiło, choć raczej nie wpisuje się w gust czytanej poezji. Być może nie jestem gotowy na tak bezpośredni psychodelizm.

    OdpowiedzUsuń
  18. Już przez samo określenie "biust Matki Boskiej" nie zamierzam sięgać po poezję autora. Ta jego kontrowersja trąci mi chęcią zdobycia sławy przez krytykę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo dawno nie sięgałam po poezję :o

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger