wtorek, 20 maja 2014

"Strufi istniał naprawdę i naprawdę skonał na tarasie na czwartym piętrze" - Wywiad z Piotrem Czubowiczem



Dzisiaj chciałabym Was zaprosić na rozmowę z autorem, który napisał dość dziwną w moim mniemaniu książkę. Książkę, która po przeczytaniu jeszcze długo nie chciała wyjść z mojej głowy. "Zagadka śmierci Strufiego" okazała się bowiem prawdziwą zagadką – literacką.


Recenzja książki KLIK

 

Piotr Czubowicz to urodzony w 1981 r. w Warszawie, tancerz i choreograf, którego doświadczenie w tym fachu sięga wielu czołowych zespołów tańca współczesnego oraz występowania na deskach teatrów w kilkudziesięciu krajach. Autor zdobył licencjat na Wydziale Politologii WSSMiA w Warszawie, a w 2013 r. rozpoczął Podyplomowe Studia Menedżerskie dla Twórców, Artystów i Animatorów Kultury na Uniwersytecie Warszawskim. Działa aktywnie w założonej przez siebie formacji 100 Bilion Cells, zna biegle trzy języki. "Zagadka śmierci Strufiego" to jego debiut literacki.






awiola: Lubi Pan koty?
Piotr Czubowicz: Nie jestem pasjonatem kotów. Doceniam ich sprawność, charakter i grację, ale nie podejrzewam bym kiedykolwiek stał się właścicielem kota.
awiola: Czytałam, że tytułowy Strufi istniał naprawdę, a cała książka opiera się w dużej mierze na autentycznych wydarzeniach. Czy więc na Lazurowym Wybrzeżu możemy poznać tak nietuzinkowych mieszkańców, jak Pana książkowi bohaterowie?
Piotr Czubowicz: Absolutnie. Strufi istniał naprawdę i naprawdę skonał na tarasie na czwartym piętrze. Jednak nie wszystko to, co działo się później pokrywa się z autentycznymi wydarzeniami. Jakkolwiek fabuła książki bardzo mocna osadzona jest w realnej rzeczywistości Lazurowego Wybrzeża.
awiola: Czy niezwykle zauważalny element groteski w Pana debiucie jest zabiegiem celowym?
Piotr Czubowicz: Jest to jak najbardziej zabieg celowy i zamierzony. Właśnie tak miało być. Chciałem rozśmieszyć czytelnika.
awiola: Lazurowe Wybrzeże… przez osiem lat mieszkał Pan w tak bajkowym miejscu. Jak żyje się w swoistym raju na Ziemi?
Piotr Czubowicz: Na to pytanie najlepiej odpowie lektura mojej książki "Zagadka śmierci Strufiego".
awiola: Okładka Pana książki jest niesamowicie hipnotyzująca. Jaka jest geneza jej powstania?

Piotr Czubowicz: Gdy w wydawnictwie rozpoczęły się prace nad okładką książki, spytano mnie o sugestię jak powinna ona wyglądać. Wyraziłem opinię, ale niestety okładka niewiele ma wspólnego z moją wizją. Gdy zobaczyłem ukończoną okładkę po raz pierwszy, kategorycznie żądałem by ją zmieniono. Wydawała mi się bardzo nietrafiona i co tu dużo mówić - trochę tandetna. Ostatecznie zadecydowano, że nie ma mowy o zmianie okładki i zostanie taka jaka jest. Z czasem przyzwyczaiłem się do niej, między innymi dlatego, iż wielu osobom, jak wnioskuję również i Pani, okładka się podoba – co mnie bardzo cieszy. Moim głównym zarzutem jest to, iż okładka sugeruje czytelnikowi, że będzie miał do czynienia z jakąś mistyfikacją, magią lub że przeczyta typową książkę sensacyjną, a ta powieść taka nie jest. Książka jest komiczna, przerysowana i jak Pani słusznie wspomniała groteskowa, i bardziej widziałbym tu jakąś ilustrację zbliżoną stylistycznie do komiksu.
awiola: Kiedy i pod jakim wpływem zrodził się pomysł napisania książki? Co było swoistą inspiracją do pisania?
Piotr Czubowicz: Nie mam pojęcia kiedy i jak ten pomysł się zrodził. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.
awiola: Jakie są Pana dalsze plany literackie?
Piotr Czubowicz: Niesprecyzowane. Rozpocząłem pisać utwór o roboczej nazwie "Cztery epizody z życia niedzielnego kierowcy", ale nie wiem czy tytuł ten kiedykolwiek ukaże się w księgarniach. Być może piszę do szuflady.
awiola: Co najchętniej czyta Piotr Czubowicz?
Piotr Czubowicz: Najchętniej czytam prasę, szczególnie "Angorę". A tak na poważnie – za każdym razem czytam co innego, także trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wiem czego nie czytam na pewno – serii thrillerów, kryminałów, fantastyki, biografii i poradników. Jednym z moich ulubionych pisarzy jest Eduardo Mendoza.
awiola: Jakich rad udzieliłby Pan osobom chcącym wydać swoją pierwszą książkę?
Piotr Czubowicz: Ciężko mi jako debiutantowi stawiać się w roli eksperta.
awiola: Jak ocenia Pan rynek wydawniczy w Polsce?
Piotr Czubowicz: W Polsce istnieje wiele wydawnictw. Co tydzień na rynku pojawia się kilkanaście lub kilkadziesiąt nowych tytułów w każdym możliwym gatunku. Pytanie jest tylko jedno – kto ma to wszystko czytać? Jak sprawić, by ludzie powrócili do czytania i do księgarni? Sama oferta wydawnictw jest niezła, a na pewno byłaby lepsza gdyby wydawanie książek (przede wszystkich tych ryzykownych komercyjnie) było najzwyczajniej w świecie opłacalne.
awiola: Co na koniec chciałby Pan przekazać czytelnikom mojej strony?
Piotr Czubowicz: Przede wszystkim dziękuję wszystkim, którzy dotarli do odpowiedzi na ostatnie pytanie. Ciężko mi spoufalać się z wirtualnymi odbiorcami, jakkolwiek zapraszam do lektury mojej debiutanckiej powieści, gdyż myślę, iż może ona dostarczyć wielu pozytywnych emocji. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Dziękuję autorowi za udzielenie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. A Was zachęcam do przeczytania debiutu Piotra Czubowicza - "Zagadka śmierci Strufiego" czeka bowiem na swoje odkrycie.



12 komentarzy:

  1. Nie słyszałam, dobrze, że zwróciłaś na nią uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie słyszałam jeszcze o tej książce. Okładka rzeczywiście bardzo hipnotyzująca :) Podoba mi się tytuł "Cztery epizody z życia niedzielnego kierowcy". O ile wyjdzie drukiem, pewni po to sięgnę :)
    ksiazka-jest-ciekawsza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny (jak zwykle) wywiad. bardzo ciekawiła mnie historia takiej, a nie innej okładki. Już wszystko wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię czytać wywiady z autorami, ten jest bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna osoba, której nie znam, ale dzięki Twojemu wywiadowi mogłam poznać ją bliżej. Dziękuję i gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę tego autora czytałam, miło ją wspominam. Ciekawy wywiad! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyczuwam lekki dystans autora, ale mimo to wywiad ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny wywiad, a okładka bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie się czytało Twój wywiad, nawet nie wiem kiedy go skończyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy wywiad. Okładka hipnotyzująca.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)