czwartek, 27 lutego 2014

"Homoseksokracja" - Subiektywnie o książkach patronatem medialnym dystopii



Już niebawem, czyli 10 marca, na naszym rynku pojawi się niezwykła książka, której moja strona patronuje medialnie.  

Poznajcie "Homoseksokrację", pierwszą tego typu dystopię ilustrującą świat ewolucji płci, orientacji seksualnej i post-człowieka.



 
Tytuł: Homoseksokracja
Autor: Matt Mayevsky

Wydawnictwo: Foreknowledge Ltd
Przewidywane kolejne wersje językowe książki: EN, DE, RU.
Ilość stron: 516
Dostępne formaty: ebook, paperback, hardcover
Kanały dystrybucji: Docelowo kilkadziesiąt kanałów dystrybucji, w tym: Amazon, Lulu, iBook, Virtualo
Grupa docelowa: 18+, czytelnicy zainteresowani tematyką dystopijną, SF, ewolucją społeczną, w tym miłośnicy książek sensacyjnych.
Data publikacji "Homoseksokracji" na rynku polskim: 2014.03.10










Stary porządek świata definiowany przez mężczyzn hetero uginał się pod wpływem formującej się ponowoczesności. Zmiany, które zaczęły lawinowo następować po sobie od schyłku wieku XX, przez pierwsze dziesięciolecia XXI wieku skutkowały coraz większymi pęknięciami struktury społecznej wydobywając na powierzchnię nowe, dynamicznie rozwijające się nurty. Kolejne fale feminizmu negujące stetryczały patriarchalizm, poprawność polityczna zmieniająca pojęcie normy i normalności, wzrost wielkości i znaczenia, tak zwanych mniejszości (szczególnie seksualnych) wpływających na rewolucję seksualności, spychającą funkcje prokreacji w strefę komercyjną oraz redefiniujących płeć, te i tym podobne zjawiska formowały nowy ład. Targany wstrząsami społecznymi świat przybiera ostatecznie formę zwaną Homoseksokracją (HS). Dominującą większością stają się homoseksualni, natomiast hetero żyją w getcie, odizolowanym wysokim murem magnetycznym. Homoseksokracja jest u szczytu swojego rozwoju cywilizacyjnego, a homoseksualni uważają się za kolejne ogniwo ewolucji człowieka po zepchniętych w narożnik świata heteroseksualnych. Nie przeszkadza im to jednak w traktowaniu getta jako niewyczerpywanego zasobu naturalnego. HS importuje tanie towary, sprowadza niemniej tanich pracowników oraz hetero dzieci przeznaczone do homonaturalizacji. Osiągnięty status quo pomiędzy homo i hetero, wbrew powierzchownym pozorom jest wygodny dla obu stron.

Po retro-seksualnym skandalu jaki miał miejsce w rządzącej Zjednoczonej Partii Femen (ZPF), niewielką ilością głosów wybrano na wakujący urząd prezydent Homoseksokracji, homonaturalizowaną Charlize Harper oraz ogłoszono przyspieszone wybory. Najbliższe dni zdecydują o kształcie i kierunku rozwoju HS, a także o dalszych losach Getta Heteroseksualnych. Oprócz ZPF w wyborczym wyścigu udział biorą, kierowana przez Matkę Imogen feminonazistowska neomatria popierana przez surogatki oraz Ultrakatolickie Centrum HS szukające swojej szansy w powiększającej się niszy transgenderów. Trzy różne partie i trzy różne wizje przyszłości Homoseksokracji ścierają się w wyborczej konkurencji. W tym czasie, do Getta Heteroseksualnych udaje się rzecznik Gabinetu HS, Jego Ekscelencja Simone-on Cannon w celu wynegocjowania limitu dzieci hetero przeznaczonych do homonaturalizacji. Wiele homoseksualnych par czeka na adopcję nowych homo-obywateli. Papieżyca Hetero Kościoła wraz ze swoim osobistym sekretarzem Willem-on Kocherem oczekują na lotnisku na przybycie gościa z HS. Opóźniony już transfer hetero dzieci może być jednym z kluczowych elementów decydujących o kolejnej wygranej kadencji przez ZPF.

W cieniu kampanii wyborczej, pracownicy z Getta Heteroseksualnych przeprowadzają dywersję na terenie zakładów homonaturalizacji. Katastrofalny w skutkach sabotaż hetero powoduje eskalację konfliktu między homoseksualnymi a gettem. Wzrastają nastroje heterofobiczne, a tym samym poparcie dla konkurencyjnej neomatrii. Do akcji wkracza szef służb bezpieczeństwa McCleary III DE6, z kolei naciskana przez Radę ZPF prezydent Charlize Harper musi udowodnić swoją polityczną skuteczność. Od szybkości i wyników śledztwa zależeć będą dalsze losy Homoseksokracji. Trwa wyścig z czasem, a za fasadą karnawałowej atmosfery wyborów rozgrywają się ludzkie dramaty.

Licznie splecione ze sobą wątki wiążą bohaterów w sytuacjach, w których każdy wybór jest wyborem dramatycznym. W tym świecie zdominowanym przez stygmat orientacji seksualnej nikt nie jest bez skazy. Im głębiej wchodzimy w tę antyutopijną rzeczywistość, tym ostrzej widzimy podział, który wykracza poza prostą linię heterofobii i homofobii. Nienawiść do mężczyzn (mizoandria), lęk przed kobietami (gynofobia), feminonazizm, poliamoria, ... to tylko niektóre zjawiska ukazujące liczne pęknięcia przebiegające wielokierunkowo wśród społeczności homo i hetero.

W tle, Homoseksokracja porusza także istotne kwestie społeczne, charakterystyczne dla obrazu współczesnego świata, który określić można mianem interregnum (między starym a nowym porządkiem). Czy jesteśmy świadkami ewolucji płci, seksualności, repozycji patriarchatu? Jak może wyglądać przyszłość stygmatyzowana już dzisiaj zjawiskami  burzącymi stary paradygmat społeczny? 




Matt Mayevsky jako autor non-fiction opublikował "Cyfrową przestrzeń biznesową" (PWN) (o webserwisach biznesowych) oraz "Ekonomię Chmur (o Cloud Computingu). Oprócz tego jest autorem opowiadań i powieści SF, w tym cyber romansu "Mężczyzna, który chciał zrozumieć kobiety (Wydawnictwo Bellona).

Strona autora - KLIK 


W najbliższym czasie więc na mojej stronie możecie spodziewać się różnych form promocji tej niezwykle oryginalnej książki.

A już od 10 marca zapraszam was do lektury "Homoseksokracji".


26 komentarzy:

  1. Jaka nietypowa publikacja. Przyznam, że budzi ciekawość.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj budzi ciekawość. Czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sądzę by było to coś dla mnie, a poza tym przedział wiekowy xD

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi i intrygująco, i kontrowersyjnie. Sama nie wiem, co o tym sądzić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa, brzmi przede wszystkim wyjątkowo oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie niestety ani propozycja patronowania przez moją stronę ani sama książka nie skusiła. Chyba nie czuję się dobrze w tego typu pozycjach. ;) Ale jestem ciekawa, czy Tobie sama treść przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie dla mnie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja sobie odpuściłam patronat. Ani trochę mnie nie ciągnie do tego typu publikacji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam już o niej, ale sądzę, że to nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja raczej sobie ją odpuszczę, jednakże gratuluję patronu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To raczej książka nie nie dla mnie, ale również gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa książka - czekam na opinię, może mnie zainteresujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa książka - czekam na opinię, może mnie zainteresujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może być interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nie czuję na nią chęci, ale może się przekonam po recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  16. Recenzja świetna, ale to raczej nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wprawdzie tematyka nie moja, ale gratuluję patronatu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie, nie mam ochoty zagłębiać się w taki temat, to chyba nie na moją głowę.

    OdpowiedzUsuń
  19. jeśli o mnie chodzi z chęcią o niej poczytam, aby wyrobić sobie jeszcze bardziej zdanie, na razie intryguje;) więc czekam na więcej materiałów;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Raczej nie, nie ciągnie mnie do takiej tematyki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Może źle interpretuję opis, ale mam wraze że książka przedstawia zmiany społeczne jakie zachodzą w społeczeństwie parriarchatu w negatywny sposób proroczo w krzywym zwierciadle prezentując to co nie tyle niwe ike walczące o własną godność. Nie jesrem honoseksualna. Całkowicie hetero. Jestem też kobietą. Chcąca tej samej godnosci i wolności dla każdego. Tu nie chodzi o władzę ale równy podział praw i dostępu do zycia. Czy książka nue osmiesza tych ktorzy o te peawa walczą, sugerując ze zmiany w patriarchacie spriwadza klęskę na ludzkość, dla mnie trąci patriarchalna samcza demagogia i manipulacją. Pozdrawiam Cię ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepraszam za literowki. Telefon komórkowy tworzy mi słowa nieco zmienione.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo jestem jej ciekawa i cieszę się że będziemy miały możliwość porównania naszych wrażeń :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wciąga, zaskakuje...
    I ten świat, który taki inny a całkiem bliski.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wciąga, zaskakuje...
    I ten świat, który taki inny a całkiem bliski.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)