niedziela, 9 lutego 2014

Elżbieta Jodko-Kula - "Zdrady i powroty"






"Byliśmy rodziną. Z czasem wszystko to przestało mieć dla mnie znaczenie".


Rodzina dla większości nas jest synonimem ciepła, zrozumienia, bezpieczeństwa i miłości. Jednak nie dla wszystkich. Czasami żyjąc wspólnie pod jednym dachem, ludzie nie znają się naprawdę. Codzienne współegzystowanie nie zastąpi bowiem prawdziwych uczuć i rozmów. Jak pokazuje książka "Zdrady i powroty" przed prawdą nie da się uciec. Prędzej czy później dopadnie nas z przytłaczającą siłą, wymuszając konieczność zmierzenia się z własnymi demonami.

Elżbieta Jodko-Kula to z wykształcenia pedagog i socjoterapeutka, absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Po skończeniu studiów autorka pracowała w wielu miejscach m. in. w zoz-ie, ośrodku szkolno-wychowawczym, czy organizacji społecznej. Od 1998 r. pracuje jako pedagog szkolny, jest autorką kilku powieści oraz sztuk teatralnych. Mieszka obecnie w jednym z podwarszawskich miast wraz z mężem, dwoma synami i psem.

Odejście Ewy po długotrwałej chorobie, stawia jej najbliższą rodzinę w całkiem nowej dla nich sytuacji. Mąż nigdy nie był wzorowym i wiernym partnerem, jednak śmierć żony naruszyła jego podstawy egzystencji, powodując częste zaglądanie do kieliszka. Dzieci: Joanna i Artur nie potrafiące się ze sobą dogadać od lat, przechowują zadawnione względem siebie żale. Siostra zmarłej - Ilona również wpisuje się w obraz tej rodziny, pełnej tajemnic i niedopowiedzeń. Rodziny, która potrzebuje prawdy i wybaczenia.

"Zdrady i powroty" to historia kilku osób, które tworzą najważniejszą komórkę społeczną w naszym społeczeństwie. Autorka przedstawiła chyba najbardziej skrajny jej obraz, jaki można sobie wyobrazić. Każdy z ukazanych bohaterów skrywa duże pokłady żalu do pozostałych bliskich sobie osób: mąż do żony, żona do męża, rodzeństwo wzajemnie do siebie i do rodziców, siostra do szwagra itd. Zagmatwane stosunki rodzinne rozwijają się jeszcze bardziej, a podczas kolejnych stron lektury na jaw wychodzą coraz to nowe fakty, które burzą ledwo trzymający się obraz rodziny. Elżbieta Jodko-Kula na zasadzie przeciwieństwa pokusiła się o uzmysłowienie czytelnikom, jakimi wartościami powinien kierować się człowiek tworzący rodzinę. Wykreowani przez nią bohaterowie, w głównej mierze przedstawiają większość zachowań i cech ludzkich, które potrafią naruszyć i rozbić więzi rodzinne. Nie wszyscy oczywiście w takim samym stopniu, jednak w powieści nie znajdziecie w pełni kryształowej postaci. Każda bowiem niesie ze sobą pewien bagaż doświadczeń i przewinień.

Świat przedstawiony w utworze toczy się powolnym rytmem. Autorka skupiła się na szczegółowych portretach psychologicznych bohaterów, ukazując ich dylematy życiowe, światopogląd i wyznawane wartości. Co ważne, autorce udało się również ukazać ewolucję niektórych z nich. Ewolucję w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Czytelnik otrzymuje w ten sposób dość refleksyjny obraz powiązań rodzinnych, nieco smutny i często przygnębiający. Wielość niedomówień, kłamstw i tragedii będących udziałem jej członków może nieco przytłaczać. Dla osób, które żyją w ciepłych i kochających ramionach członków swojej rodziny, taki obraz może być mocno deprymujący. Autorka ukazała również pewną myśl, która stanowi wydźwięk całej historii. Otóż śmierć matki, żony i siostry uruchomiła lawinę, której nie udało się już zatrzymać. Paradoksalnie lawina ta stała się środkiem do oczyszczenia zatrutych od wielu lat stosunków rodzinnych. To dość życiowe, gdyż często jest tak, że to właśnie tragedia zbliża ludzi i uruchamia duże pokłady zrozumienia i wybaczenia, które posiada każdy z nas.

Powieść "Zdrady i powroty" napisana jest prostym językiem i jednocześnie mocno emocjonalnym. Zagmatwane i skomplikowane stosunki rodzinne bohaterów książki wyrażają się w licznych dialogach, w których autorka starała się ukazać ich zawiłe relacje. Raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem, aczkolwiek całość wypada dość naturalnie i realistycznie.

Najnowsza książka Elżbiety Jodko-Kuli to powieść o wydźwięku mocno obyczajowym, ukazująca różnorodną gamę uczuć, jakie mogą mieć miejsce w każdej rodzinie. To również historia dla czytelników będąca mocną przestrogą przed uprzedmiotowieniem pojęcia rodziny i przed ukrywaniem własnych uczuć. Nie powiem wam, że to książka, która zapewni wam chwile relaksu. Wręcz przeciwnie, skłoni was do oceny postaw głównych bohaterów i wzbudzi spore emocje. Na taką książkę po prostu musicie mieć odpowiedni nastrój.

Elżbieta Jodko-Kula

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina
http://www.szaragodzina.pl/


Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html


30 komentarzy:

  1. Wydaje się być pełna napięcia. Myślę, że mogłaby się spodobać mojej mamie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem sobie podaruję, chyba mam zbyt wiele takich książek już wybranych do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama nie wie, jakoś tematyka do mnie nie przemawia, albo mam dziś gorszy dzień w odbiorze..

    OdpowiedzUsuń
  4. Tematycznie wydaje się dosyć interesująca, dlatego dam jej szansę poznania jeśli trafi się okazja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie słyszałam o autorce, a lubię książki zagmatwane i przepełnione emocjami. Myślę, że mogłabym się skusić na tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz co? Z tą książką to mi z nieba spadłaś! ;)
    Moja mama ma niedługo urodziny i nie wiedziałem co jej kupić...
    Nie wiedziałem do czasu kiedy nie przeczytałem tej recenzji. :D
    Dziękuję za pomysł na prezent urodzinowy.... xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Temat dość trudny. Ostatnio boję się takich, chociaż czytam teraz książkę o młodziej wdowie z dwójką małych dzieci i muszę przyznać, że to bardzo pouczająca i ciepła lektura. Być może przeczytam niebawem recenzowaną przez Ciebie książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa sytuacja, właśnie w piątek przyszła do mnie paczka, a w niej m.in."Zdrady i powroty" - w takim razie nie będę jej zostawiała na końcu kolejki, tylko postaram się jak najszybciej przeczytać i sprawdzić, jakie ja będę miała po jej lekturze odczucia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ważny temat Ci się trafił w ostatniej lekturze...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na razie, lektura nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie właśnie chyba nie mam do niej odpowiedniego nastroju, może to się kiedyś zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  12. super post!
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2014/02/panterka-cwieki.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Po tym co napisałaś - jestem zdecydowanie na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może kiedyś, teraz taka tematyka odpada.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie jestem przekonana do tej książki, ale nie przeczę, że kiedyś po nią sięgnę. To chyba nie jest odpowiedni czas.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fabuła dość interesująca, jednak po ostatniej mojej lekturze, której historia toczyła się dość wolno obawiam się, że nie przebrnęłabym przez ten tytuł. Nie mówię nie, jednak może w innym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  17. A mi się podoba, coś czuję, że to moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie przeczytałabym tę książkę;)
    Pozdrawiam Stag.

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślę, że warto mieć ją w domu, kiedy natrafi się na ten odpowiedni nastrój, bo nigdy nie wiadomo, kiedy nas najdzie ochota na taką właśnie książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie zmierzę się z taką tematyką:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nominowałam Cię do Liebster Bloga Award. Zapraszam :)
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/02/10/liebster-blog-award/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekaw musi być książka, ale na razie to nie dla mnie. Jakoś nie mam nastroju na taka tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  23. A mi się nie podoba... ;/
    Nie przeczytam ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Z chęcią zagłębiłabym się w te zagmatwane i skomplikowane stosunki rodzinne, więc wezmę pod uwagę ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  25. Na pewno nie jest to łatwa lektura i chyba na razie nie mam weny na taką książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam terapeutów i ich książki z wpisaną ścieżką terapeutyczną. Żartuję, nie można mieć wszystkiego, dlatego omijam takie książki szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawy temat książki, pewnie się skuszę jak ją zobaczę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)