poniedziałek, 29 lipca 2013

"Lato moralnego niepokoju" – Zbiór opowiadań





"Jest tylko teraz. Jutra nie ma i może nie będzie. Nie ma też wczoraj. Minęło."



Okres letni sprzyja  rozluźnieniu i wszechobecnemu korzystania z uroków życia. Nie dla wszystkich jednak, okres wakacyjny to wyłącznie beztroska i zabawa. Moralne dylematy bowiem mogą zawładnąć naszymi myślami o każdej porze roku. Każdy z nas może mieć możność napotkania swojego lata moralnego niepokoju.

Autorami zbioru opowiadań "Lato moralnego niepokoju" są absolwenci warsztatów pisania Szkoły Pasji Pisania. Antologia składa się z trzynastu zróżnicowanych gatunkowo utworów, w których zauważyć można powtarzalność motywu okresu letniego wraz z połączeniem szeroko pojętych dylematów moralnych. Ze wszystkich opowiadań, sześć  utworów przykuło moją największą uwagę.

Paweł Szymański i jego "Noc na plaży" to krótka historia Maksa, który pod wpływem niespodziewanego impulsu, postanawia wyjechać na parę dni nad morze. W domu bowiem bohater nie potrafi znaleźć weny do dokończenia swojej pierwszej książki. Na plaży napotyka różne osoby, niosące ze sobą lekcje życia. W utworze autora ujął mnie koncept fabularny i zgrabne ujęcie metaforyczne życia. Każda z napotkanych na plaży osób, uczy czegoś bohatera, przekazuje jakąś prawdę życiową. Każda naprowadza go również do przedsięwzięcia zmian w swoim życiu. To piękna przypowieść o kwintesencji naszego losu.

Opowiadanie Doroty Bury pt. "Przeniesieni" to zaskakująca satyra na dzisiejszych polityków. Autorka w swoim utworze przeniosła cały Sejm i Senat na bezludną wyspę, gdzieś we Wszechświecie. Gratuluję pomysłu, którego wykonanie zapadnie mi na długo w pamięci. Któż z nas bowiem, choć raz nie chciał wysłać naszych polityków w kosmos. 

"Staruchy" Bożeny Mazalik to opowiadanie fantasy, którego bohaterkami są dwie przyjaciółki – Weronika i Róża. Kobiety dawno temu zawarły pakt ze Śmiercią, dzięki czemu nadal żyją. Ich istnienia nie są jednak pełnowartościowe, gdyż wegetują jako staruchy. W utworze autorki zauważyłam bardzo zgrabną kreację bohaterek. Poza tym zakończenie zaskakuje, zostawiając pole do wyobraźni czytelnikom.

K. B. Ambroziak napisał opowiadanie pt. "Ostatni marsz czarnej królowej", dotykające stricte tematu homoseksualizmu u mężczyzn. Dwaj przyjaciele – Arthur i Laurie spotykają się po latach w Holandii. Jak się okazuje czasami przeszłość dopada nas w najmniej odpowiednim momencie.  Na uwagę zasługuje tutaj budowane napięcie. Do ostatnich stron czytelnik zastanawia się nad prawdziwym znaczeniem przyjaźni bohaterów. Autor umiejętnie bawi się z odbiorcą swojego dzieła, a przysłowiową wisienkę na torcie zostawia na sam koniec.

Krzysztof Pochwicki i jego "Dałem słowo człowiekowi" to prawdziwe opowiadanie fantastyczne. Aric, samiec rodu obcych, przedstawiciel elit, ląduje awaryjnie na nieznanej planecie. Planecie na której spotyka człowieka – odwiecznego wroga jego rasy.  Utwór Krzysztofa Pochwickiego to opowiadanie z morałem, ukazujące cienką granicę pomiędzy nienawiścią stworzoną przez odwieczne wojny, a przyjaźnią, która powstaje całkiem naturalnie.

"All inclusive" Magdaleny Woźniak opowiada o Beacie, właścicielce dużej firmy, która na prośbę swojej matki, zamiast opalać się na greckiej plaży popijając drinki, wyjeżdża z odnalezioną w Ameryce rodziną na Białoruś. Wyprawa ta staje się dla Beaty zalążkiem do przemyślenia co tak naprawdę liczy się w naszym życiu. Czy wszystko można przewidzieć i zaplanować z wyprzedzeniem? Autorka poprzez postać głównej bohaterki, zadaje pytania, skłania czytelnika do głębokiej refleksji i przemyśleń. Warto się czasami zatrzymać i przerwać ciągły pęd życia. Mądre przesłanie i refleksja to główne atuty opowiadania Magdaleny Woźniak.

Podkreślić należy, iż bardzo ciekawym zabiegiem, który z pewnością zwróci waszą  uwagę jest krótka notka o danym autorze przed każdym opowiadaniem (wyjątek stanowi osoba Staszka Taumaturga Kiersztyna). Dzięki temu  zabiegowi czytelnik ma szansę poznania autora. Oprócz tego do każdego z trzynastu utworów, przyporządkowana jest odrębna strona z piękną, kolorową ilustracją, odpowiadająca charakterowi konkretnego dzieła.  Z pewnością najbardziej pozytywną cechą antologii jest jej różnorodność. Krótka forma pozwala rozsmakować się w stylu konkretnego twórcy, a zróżnicowanie gatunkowe jeszcze bardziej urozmaica doznania czytelnicze.

Od dłuższego czasu coraz bardziej przekonuje się do zbiorów opowiadań, gdyż odnajduję w nich nagromadzenie wielu motywów i wątków, których nie sposób umieścić w jednej historii. W moim przekonaniu lektura "Lata moralnego niepokoju" będzie dla was doskonałym przerywnikiem podczas czytania obszernych powieści. Z pewnością antologia ta może stać się początkiem wspaniałej przygody z twórczością wybranego pisarza. Polecam, bez moralnego niepokoju.




Za możliwość przeczytania opowiadań dziękuję Magdalenie Woźniak z Wydawnictwa Poligrafia AD REM



Recenzja bierze udział w WYZWANIU











22 komentarze:

  1. O właśnie! Na mojej półce czekają opowiadania letnie! Zainspirowałaś mnie, pewnie po nie sięgnę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. tak myślę i myślę i nie mogę sobie przypomnieć czy kiedykolwiek przeczytałam jakiś zbiór opowiadań

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy takiego typu książek nie czytałam.. nie wiem czy to dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka może być na prawdę ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię opowiadań, więc na razie nie sięgnę po tę książkę, choć przyznaję, że niektóre opowiadania wydają się interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele takich sobie powieści zostało napisanych, gdyż autor z tematu dobrego na opowiadanie chciał wyprodukować dłuższe i obszerniejsze dzieło. Opowiadania potrafią być bardzo dobrą formą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś nie lubiłam zbiorów, teraz zaczynam zauważać wiele naprawde ciekawych, które warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam politykę, dlatego chętnie bym sięgnęła po "Przeniesieni". Ciekawy pomysł, by ich przenieść.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze tego typu książek, ale może czas zacząć :) Pozdrawiam, Livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Zbiory opowiadan bardzo lubie i nie rozumiem ludzi, ktorzy za nimi nie przepadaja. Przeciez to idealna forma rozrywki na przerwe pomiedzy codziennoscia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Często podkreślam, że nie przepadam za opowiadaniami, ale do niektórych zbiorów coś mnie przyciąga. Tak jest w przypadku "Lata moralnego niepokoju", myślę że jak nadarzy się okazja to sięgnę bez wahania po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na razie nie mam ochoty na czytanie antologii. Wolę jednak dłuższą prozę, więc tym razem się wstrzymam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomału przekonuję się do opowiadań, więc pewnie z tych bym znalazła coś dla siebie - zainteresowała mnie "Noc na plaży" i " Ostatni marsz czarnej królowej"

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm...kiedyś nie lubiłam takich opowiadań, ale teraz.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostałaś nominowana przeze mnie do Liebster Blogger Award 2 :)

      Usuń
  15. Co prawda nie przepadam za opowiadaniami, ale te chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak jak napisałaś, jako przerywnik między powieściami mogłaby się sprawdzić:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam opowiadania, a te mi się bardzo podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja także lubię opowiadania, te są dość interesujące. Fantastyka nadal jest modna.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię opowiadania, a Magda również przesłała mi ten zbiór, zatem niebawem zabieram się za lekturę. Zapowiada się bardzo dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś też nie przepadałam za opowiadaniami, ale pewnego czasu stałam się ich fanką. Dla mnie są one jakby esencją, potrafią w niewielkiej formie zawierać zaskakującą ilość treści. Chętnie poznam też te opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię opowiadania, więc chętnie sięgnę po tę ksiazkę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)