Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Taylor Kathryn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Taylor Kathryn. Pokaż wszystkie posty
"Zostawić Daringham Hall" – Kathryn Taylor

"Zostawić Daringham Hall" – Kathryn Taylor












Recenzja przedpremierowa - premiera książki 18 maja 2016 r.







"Wszystko albo nic".




Miłość potrafi podobno pokonać wszelkie przeszkody – przynajmniej tak ukazują różne książkowe historie, powstałe najczęściej w niczym nieograniczonej wyobraźni pisarzy. A my, czytelnicy lubimy takie opowieści, w których wszystko dobrze się kończy, a nasi ulubieni bohaterowie odnajdują swoje szczęście. Dokładnie takiego scenariusza spodziewałam się po ostatnim, kończącym trylogię "Daringham Hall", tomie. Nie zawiodłam się, jak ja uwielbiam takie zakończenia!
"Ocalić Daringham Hall" – Kathryn Taylor

"Ocalić Daringham Hall" – Kathryn Taylor









Recenzja przedpremierowa. Planowana premiera książki - 13 stycznia 2016 r.







"Wszystko się ułoży, wszyscy muszą się tylko dostosować do nowej sytuacji".





Miesiące oczekiwania na drugi tom, tygodnie wyobrażania sobie dalszych losów bohaterów i ich burzliwego romansu. I ten dzień, gdy dowiaduję się, iż druga część nareszcie jest w zasięgu mojej ręki. Co więc robię? Czytam, czytam, czytam i po raz kolejny wciągają mnie perypetie rodziny Camdenów, rodu pełnego sekretów i tajemnic, zamieszkującego rezydencję Daringham Hall.

"Powrót do Daringham Hall" - Kathryn Taylor

"Powrót do Daringham Hall" - Kathryn Taylor









RECENZJA PRZEDPREMIEROWA





"W takim razie witamy w Daringham Hall!".



Nienawiść potrafi być bardzo silna, potrafi zawładnąć umysłem, nie dopuszczając żadnych innych uczuć. Co więc może się z nią równać? Co może stanowić idealną przeciwwagę dla tego siejącego spustoszenie uczucia? Oczywiście miłość! I właśnie ten temat stał się przewodnim wątkiem pierwszego tomu trylogii Kathryn Taylor. Autorki, której pióro już poznałam dzięki przeczytanej całkiem niedawno powieści jej autorstwa pt. "Barwy miłości". Drugie spotkanie z jej prozą było jednak o wiele bardziej udane.
"Barwy miłości" – Kathryn Taylor

"Barwy miłości" – Kathryn Taylor












"Jest piękny, mroczny i pociągający. I przeraźliwie niedostępny".






Przeczytałam trylogię "Pięćdziesiąt twarzy Greya" i nie należę do antagonistów tej serii, obrzucających błotem czytelników prozy E. L. James. Każdy lubi coś innego, a literatura typowo rozrywkowa była, jest i będzie istnieć. Nie ukrywam również, że byłam bardzo ciekawa książki, która jeszcze przed swoją premierą została okrzyknięta "najgorętszą powieścią erotyczną od czasów 50 twarzy Greya". Szkoda jedynie, że nie dodano, iż książka ta jest istną kopią dzieła E. L. James. Kopią, którą stworzono lepszej jakości warsztatem literackim.
Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger