"Życie
polega na tym, że się potykamy, robimy błędy, upadamy, a potem
się podnosimy".
Niech
nie zwiedzie was słodka okładka i tytuł tej książki, sugerujące
lekką powieść obyczajową. To bowiem tylko pozory. Pod historią
porzuconej narzeczonej kryją
się bolesne
i dramatyczne koleje losu, jakie mogą spotkać każdego z nas.
Lektura
tej książki z pewnością dość głęboko zapadnie w umyśle młodych
matek. Jestem
jedną z nich i nie ukrywam, że zdarzyło mi się dość mocno wzruszyć podczas czytania tej powieści.