"Metalowa Dolna" - Bruno Kadyna
18:37
28
"Przyjmuję to, co przeczytałem, i wyobraźnię za bazę, a silne przeżycie za zapłon. Doszło do zwarcia pod czaszką i choroba gotowa".
Kompletnie nie budzący żadnych skojarzeń tytuł tej książki, w połączeniu z okładką przedstawiającą dyski sztangowe rodem ze starej siłowni oraz intrygujący opis,
nie pozwoliły mi przejść obojętnie nad lekturą tego utworu. I
słusznie, bowiem "Metalowa Dolna" pomimo swojej niezbyt dużej
objętości, okazała się książką na tyle abstrakcyjną, że
zaczęłam się zastanawiać, czy to co nieprawdopodobne, mogłoby
się rzeczywiście wydarzyć.

