Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black Publishing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black Publishing. Pokaż wszystkie posty
"W kolejce po życie" – Katarzyna Archimowicz

"W kolejce po życie" – Katarzyna Archimowicz

















"(…) na świecie jest tylko jedna kolejka: po życie. Po śmierć nie trzeba w niej stawać. Ona bierze nas z łapanki".




Jeśli w wielowątkowej powieści obyczajowej jest chociaż jedna postać, która wzbudza moją sympatię, stwierdzam, że jej lektura nie okazała się dla mnie czasem straconym. W przypadku tej książki taką bohaterką stała się pewna starsza pani, która niczym wyjęta z innej epoki, nadała kolorytu całej, opisanej historii. Po dobrym debiucie Katarzyny Archimowicz, spodziewałam się jednak czegoś znacznie lepszego w wykonaniu tej pisarki.
"Pewnej nocy we Włoszech" - Lucy Diamond

"Pewnej nocy we Włoszech" - Lucy Diamond















"Musi być coś szlachetnego, odważnego i ekscytującego, co mogłaby zrobić, czyż nie?".





Wydawałoby się, że chwytliwy tytuł tej książki w połączeniu z klimatyczną okładką, przeniesie czytelników do miejsca pełnego zapachów i smaków, czyli do samych Włoch. Takie właśnie miałam przeświadczenie, sięgając po tę książkę. Jakież więc było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tytułowa noc we Włoszech pojawia się dopiero na samym końcu powieści, a przez cały czas trwania akcji, czytelnik zostaje przeniesiony do Wielkiej Brytanii. Zdziwienie, które ku mojemu zaskoczeniu, wcale nie wygenerowało aż tak wielkiego rozczarowania.
"Płaczący chłopiec" – Agnieszka Bednarska

"Płaczący chłopiec" – Agnieszka Bednarska


















"Większość ludzi ignoruje to, czego nie potrafi zrozumieć".



Lubicie się bać? Lubicie atmosferę grozy, tajemnicy oraz niedopowiedzenia? Fascynują was zjawiska paranormalne? Jeśli tak, to nie oglądajcie powielających ten sam motyw, współczesnych horrorów, które nudzą swoją powtarzalnością i sztampowymi rozwiązaniami fabularnymi. Gdy za oknem zapada zmrok, usiądźcie wygodnie w fotelu i otwórzcie pierwszą stronę "Płaczącego chłopca". Gwarantuję wam, że dzięki tej książce odczujecie niepokój i strach, zwielokrotnione faktem, iż inspirację dla jej stworzenia stanowiło dla autorki samo życie.
"Dar z Bretanii" – Marjorie Price

"Dar z Bretanii" – Marjorie Price















"Dobro i zło nie są przeciwieństwami, lecz raczej powiązanymi i nierozdzielnymi elementami całości".


Muszę się Wam do czegoś przyznać – do lektury tej książki skusiła mnie okładka. Sielski obrazek, nasycony pięknymi barwami i umieszczone na nim słowo klucz, czyli prowincja. I to nie byle jaka prowincja, bo prowincja francuska. Nic nie poradzę na to, że wszelkie książki z prowincją w tle mnie przyciągają i to mój taki mały, czytelniczy fetysz. Bałam się oczywiście i zastanawiałam, czy książka ta będzie trafionym wyborem. "Dar z Bretanii" jednak okazał się wyjątkową lekturą, przedstawiającą wartość prawdziwej więzi, która logicznie myśląc nie miała prawa się pojawić. Więź przyjaźni.
"Mroczne serce Hollywood" –  Douglas Thompson

"Mroczne serce Hollywood" – Douglas Thompson
















"Hollywood było – i jest – ojczyzną oraz zapleczem politycznym jednego przemysłu, gdzie bezpiecznie spotykają się siły, które kontrolują nasze życie: pieniądze, polityka i zbrodnia".


Przed rozpoczęciem lektury tej książki, widoczny kontrast stanowiły dla mnie dwa słowa użyte w jej tytule, czyli "mroczne" i "Hollywood". Jak to? Hollywood jest przecież kojarzone ze światłem gwiazd, blaskiem fleszy, lecz na pewno nie z mrokiem. Po lekturze tej publikacji już wiem jednak, że osławiona Fabryka Snów już od samego początku posiadała swoją strefę mroku.
"Księgarenka w Big Stone Gap. O przyjaźni, wspólnocie i nadzwyczajnej przyjemności z dobrej książki" - Wendy Welch

"Księgarenka w Big Stone Gap. O przyjaźni, wspólnocie i nadzwyczajnej przyjemności z dobrej książki" - Wendy Welch









"Antropologia półkowa jest prosta: jeśli chcesz się dowiedzieć, kim jest dana osoba, zbadaj jej biblioteczkę".



To książka, która została napisana dla takich ludzi ja - książkowych maniaków, którzy mają wielkie marzenie - stworzyć własny, klimatyczny antykwariat, w którym książka będzie wyniesiona na piedestał. Po lekturze "Księgarenki w Big Stone Gap" uzmysłowiłam sobie dwie rzeczy - własny biznes w książkowej postaci nie jest prostym marzeniem, ale da się to marzenie zrealizować. Trzeba jedynie i aż zrozumieć ludzi kupujących książki, co wbrew pozorom nie jest wcale łatwe.

"Zapach truskawek. Rodzinne opowieści" – Anna Włodarczyk

"Zapach truskawek. Rodzinne opowieści" – Anna Włodarczyk









"Jedni segregują swe wspomnienia za pomocą piosenek, które słyszeli w danym miejscu, inni wracają do przeszłości pod wpływem zapachów, a jeszcze inni cofają się w czasie dzięki smakom".


Chyba polubię gotowanie, a czas spędzony w kuchni na eksperymentowaniu różnorakich potraw, nie będzie dla mnie czasem straconym. A wszystko to przez książki, które co jakiś czas oswajają mnie z myślą, że gotowanie może być inspirujące. Najpierw cykl o Prowincji autorstwa Katarzyny Enerlich, a następnie książka Katarzyny Archimowicz pt. "Miłość w Burzanach". Od dzisiaj do tak szanownego grona dołącza również dzieło Anny Włodarczyk – kobiety, której książka po prostu smakuje.
"Miłość w Burzanach" – Katarzyna Archimowicz

"Miłość w Burzanach" – Katarzyna Archimowicz







"Tak to już w życiu bywa, że gdy dwojgu ludziom zależy na czymś innym, to choćby nie wiem jak bardzo chcieli, czasem wspólnego wózka razem nie pociągną. Bo i jak tu ciągnąć, kiedy dyszel jeden, a kierunki dwa?".



Chyba nigdy nie znudzą mi się nasze, polskie powieści obyczajowe z wątkiem prowincji w tle. Sztampowa fabuła i bajkowe, łatwe do przewidzenia zakończenie zupełnie nie odstraszają mnie od tego typu literatury. Literatury, skierowanej głównie do kobiet, pragnących niczym niewymuszonej, intelektualnej rozrywki. "Miłość w Burzanach" idealnie wpisuje się w ten nurt, z którym podczas lektury popłynęłam bardzo daleko, do tytułowych Burzan.
Charles Frazier – "Szepty lasu"

Charles Frazier – "Szepty lasu"




"Życie płynie naprzód i cokolwiek sądzisz o minionym czasie, wynika to tylko z twojej cholernej słabości. Nie można zmienić niczego, co się już stało. To i tak by nastąpiło. Albo więc się załamiesz, albo nie".

Las - dla jednych zwyczajne skupisko różnego rodzaju drzew, dla innych miejsce wręcz magiczne, pełne cudów przyrody i specyficznego, tajemniczego klimatu. Podobnie przedstawia się kolejna powieść wydana w serii Kaszmirowej pt. "Szepty lasu". Myślę, że jej czytelników będzie można podzielić na dwie grupy: tych, którzy nie zachwycą się książką, uważając ją za zwyczajną i przeciętną, oraz na tych, którzy odnajdą w niej swoistą magię. Jak jest zatem ze mną? Wchodząc do lasu zawsze odczuwam niezwykłe wibracje tego miejsca, być może dlatego powieść Fraziera podziałała na mnie podobnie.

Charles Frazier to amerykański pisarz urodzony u podnóża Appalachów w 1950 r. W 1973 r. uzyskał dyplom na Uniwersytecie Północnej Karoliny, a w 1986 r. zrobił doktorat. Jego debiutem była książka pt. "Zimna Góra", która stała się bestsellerem, wydanym w trzydziestu krajach z wielomilionowym nakładem. Książka doczekała się także ekranizacji z głównymi rolami Nicole Kidman i Jude Law, w Polsce znana pt. "Wzgórze nadziei". Autor mieszka obecnie wraz z żoną i córką na farmie w pobliżu miejscowości Raleigh. "Szepty lasu" to jego trzecia książka w dorobku.

Lata sześćdziesiąte XX wieku. W prowincjonalnym miasteczku w Północnej Karolinie, u podnóża Appalachów na skraju lasu, w starej chacie, będącej dawnym pensjonatem mieszka Luce. Bohaterka od śmierci właściciela chaty, opiekuje się domem. Jej samotność z wyboru przerywa konieczność zaopiekowania się dziećmi zamordowanej przez własnego męża siostry, bliźniętami – Dolores i Frankiem. Tymczasem w miasteczku pojawiają się dwaj mężczyźni - spadkobierca majątku, z którego korzysta Luce oraz morderca siostry bohaterki. A las nadal szepcze...

Powieść Charlesa Fraziera może rozczarować. Zapytacie dlaczego? Otóż biorąc pod uwagę krótkie streszczenie fabuły książki, większość czytelników nastawi się na thriller z dynamiczną akcją i niespodziewanymi zwrotami fabularnymi. Morderstwo, dom na odludziu, bezbronna kobieta z dziećmi – to elementy, które wskazywałyby właśnie na taki gatunek. Tymczasem "Szepty lasu" to widoczne od pierwszych kilku stron - niespieszne poprowadzenie fabuły, specyficzny, tajemniczy klimat i dużo, dużo psychologii, okraszonej dramatycznymi wydarzeniami. Nie jest to bowiem powieść, którą mówiąc kolokwialnie "się połyka", wręcz przeciwnie. Książkę Fraziera smakuje się powoli, odkrywając w odpowiednim czasie, i z zamierzonym skutkiem zakamarki ludzkiej duszy, nigdy przecież do końca nie odkrytej. To, co najbardziej urzeka w prozie autora, to niezwykle obrazowo przedstawiony klimat małego miasteczka, ze swoją niezwykłością i równoczesnym realizmem. Rzadko kiedy można natknąć się na tak genialny i malowniczy obraz małej społeczności. Liczne opisy w wykonaniu autora, zachwycały moje zmysły, retrospekcje wyjaśniały pewne zawiłości, a wieloznaczność lasu mnie pociągała. Nie znajdziecie w tej książce napięcia, zawrotnej akcji, ani spektakularnych zwrotów, które wywracają fabułę do góry nogami. Wszystko toczy się leniwym rytmem, w którym nie każdy czytelnik będzie w stanie się odnaleźć.

Frazier stworzył na potrzeby opowiedzianej przez siebie historii plejadę ciekawych bohaterów, z których kreacja bliźniąt – Dolores i Franka nie spełniła do końca moich oczekiwań. To właśnie ta dwójka dzieci, skrzywdzonych przez los, widzących jak umiera ich matka, winna posiadać obszerny i wnikliwy portret psychologiczny. Tymczasem, autor obok ukazanego mutyzmu dzieci i ich skłonności do patologicznych zachowań, nie pokusił się o dalszą pracę nad ich kreacjami. A szkoda, gdyż to doskonały materiał na przedstawienie destrukcyjnego wpływu przemocy i ciemnej natury człowieka na niewinność dziecka. Szkoda, że kreacja bliźniąt była taka powierzchowna, z pewnością czytelnicy doceniliby bardziej wnikliwy ich obraz. Pisząc o "Szeptach lasu" nie mogę nie wspomnieć również o zakończeniu, które autor pozostawia otwarte, pełne niedomówienia. Cała historia Luce i bliźniaków jest pełna tajemnicy i swoistego niedomówienia, więc zakończenie również wpisuje się w tę konwencję. Czy słusznie? Kwestia gustu i oczekiwań.

"Szepty lasu" z pewnością nie zadowolą wszystkich czytelników. To bowiem specyficzna proza, mająca niewątpliwie swój urok, który niestety nie trafi do wszystkich. Lektura tej książki była dla mnie ciekawym doświadczeniem czytelniczym podczas pewnego, chłodnego wieczoru. Może i dla Was okaże się również trafionym wyborem. Warto zaryzykować.

Charles Frazier

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Oficynie Wydawniczej Black Publishing
http://blackpublishing.pl/


Pola Kinski – "Usteczka"

Pola Kinski – "Usteczka"




"Najpierw pierdoli własną córkę, po czym ćwiczy podnoszenie ciężarów! A prezerwatywy dzisiaj po południu musiałam kupić dla samej siebie, żeby mógł mnie zgwałcić!".


Klaus Kinski, niemiecki aktor, przez wielu uważany za wielkiego artystę, znany z zapadających w pamięć filmowych ról. Kinski ze swoim ekscentrycznym zachowaniem stał się barwnym przedstawicielem świata filmowego drugiej połowy XX wieku, tym samym jego postać do dzisiaj budzi wiele emocji. Nie dziwi więc fakt, że wydana całkiem niedawno autobiografia jego córki, wywołała w Niemczech prawdziwy szok i oburzenie. Autobiografia ukazująca jeszcze inną twarz artysty. Artysty pedofila.

Pola Kinski to urodzona w 1952 r. niemiecka aktorka, córka Klausa Kinskiego z pierwszego małżeństwa z piosenkarką Gislinde Kühlbeck. Kiedy Pola miała trzy lata, rodzice rozwiedli się, a dziewczynka dzieliła swój czas pomiędzy matkę i ojca. Od piątego roku życia była molestowana przez Kinskiego, a jej koszmar trwał czternaście lat. Aktorka po ponad czterdziestu latach od tych wydarzeń postanowiła ujawnić swoje przeżycia. Pola mieszka obecnie w Ludwigshafen, wraz mężem i trójką dzieci.

Pola kocha swoją mamusię i również swojego tatusia, nazywając go Babbo. W wieku pięciu lat po raz pierwszy czuje jego język i usta na swoim drobnym, dziecięcym ciałku. W wieku dziewięciu traci dziewictwo ze swoim ojcem. Matka zakłada nową rodzinę, odsuwając córkę z pierwszego małżeństwa na boczne tory. Pola przez czternaście lat trwa w chorej relacji z ojcem, człowiekiem podziwianym w całej Europie za swój geniusz aktorski. 

Przed sięgnięciem po tę lekturę rzesze czytelników z pewnością obawiają się jednego - drastycznych opisów czynności seksualnych, jakich dokonywał Kinski na swojej córce. Mogę więc Was uspokoić, Pola w swojej autobiografii omija szczegóły fizycznych ekscesów swojego ojca, akcentując jedynie te momenty, kiedy była molestowana. Po lekturze książki spodziewałam się drastycznych fragmentów, co najmniej na miarę wyznań Halszki Opfer w jej autobiograficznej książce pt. "Kato-Tata. Nie-pamiętnik", tymczasem Pola omija szerokim łukiem wszelkie opisy intymnych zbliżeń z ojcem, skupiając się na przedstawieniu ówczesnego środowiska zewnętrznego i własnych uczuć względem Kinskiego. Trudno ocenić, czy taki sposób przekazu, oszczędzający czytelnikowi obrzydliwych i wstrętnych w swej naturze opisów seksu dziecka z własnym ojcem, spełni oczekiwania wszystkich, którzy po tę książkę sięgną. Pola Kinski skupiła się całościowo na przedstawieniu własnego dzieciństwa i młodości, zawężając molestowanie do jednego z wielu czynników, jakie miały wpływ na jej życie. Czy więc autobiografia szokuje? Zjawisko pedofilii przez większość społeczeństwa odbierane jest w dwojaki sposób. Inaczej czyta się bowiem wyznania anonimowych osób, a inaczej książki takie jak ta, pokazujące znanego człowieka w zupełnie nowym, potwornym świetle. Myślę więc, że pomimo bardzo oszczędnej formy przekazu w kwestii samego molestowania, "Usteczka" mimo wszystko szokują. Szokują obrazem potwora, który przez wielu nazywany był geniuszem.

Klaus Kinski (źródło zdjęcia: KLIK)

Książka "Usteczka" obok przedstawienia obrazu ohydnej pedofilii, ukazuje również w jaki sposób i do jakiego, toksycznego stopnia mogą przerodzić się relacje córki z ojcem. Szokować bowiem może przywiązanie Poli do Klausa, jej wieczne powroty do ojca i tęsknota, której nijak nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Sam portret psychologiczny Kinskiego, widziany oczami córki, przedstawia go w zupełnie nowym świetle. Jego geniusz zostaje zastąpiony chorobą psychiczną, jego ekscentryczne zachowanie, zwykłym chamstwem i brakiem ogłady. Z pewnością nie tak zapamiętali aktora jego fani, widzący go jedynie przez pryzmat wspaniałych, filmowych ról. Wiele negatywnych uczuć wzbudza również postawa matki Poli, która odepchnęła córkę i potraktowała jak niepotrzebnego śmiecia, zajmując się swoją, nową rodziną. Gdy w wieku dziewiętnastu lat Pola wyjawia matce swój pilnie strzeżony sekret, ta stwierdza, że zawsze coś podejrzewała. Tylko tyle. Potwierdza się więc tak często powtarzany w przypadku molestowania scenariusz drugiego kata – własnej matki.

Czy czytelnicy i fani aktora uwierzą w opowieść Poli? Trudno wątpić w jej słowa, jeśli już w 1975 Klaus Kinski pisał o seksie z nieletnimi w swojej autobiografii o wiele mówiącym tytule "Dziko pożądam twoich truskawkowych ust”. Chwalił się również pozbawieniem dziewictwa nieletniej dziewczyny, gdy podczas stosunku patrzyła na to wszystko jej starsza siostra. Seks z nastolatkami nie był mu więc obcy. Kinski zmarł samotnie w 1991 r., w swojej willi w Kalifornii. Posłużę się tutaj słowami jego drugiej córki Nastassji Kinski: "Dobrze, że pewnych ludzi nie ma już na tym świecie". "Usteczka polecam wszystkim, bez wyjątku. Pola bowiem obaliła monument geniuszu swojego ojca, ukazując jego drugą naturę. Każdy powinien ją poznać.

Pola Kinski


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Oficynie Wydawniczej Black Publishing
http://blackpublishing.pl/

Anna Jean Mayhew - "Sucha sierpniowa trawa"

Anna Jean Mayhew - "Sucha sierpniowa trawa"






"Dlaczego do ludzi nie dołączono instrukcji?"

Żyjąc w dobie kadencji czarnoskórego prezydenta USA – Baracka Obamy trudno uwierzyć, że jeszcze sześćdziesiąt lat temu prześladowania kolorowej ludności Ameryki były na porządku dziennym. Podziały na lepszą ludność białą i gorszą, czyli kolorową, wywoływały wiele nieszczęścia i ludzkich tragedii. Warto więc czytać książki, które ukazują skutki rasizmu i segregacji rasowej, by podobne uprzedzenia już nigdy nie miały więcej miejsca.

Anna Jean Mayhew to amerykańska pisarka pochodząca z Północnej Karoliny. Autorka pracowała jako redaktorka w czasopismach specjalistycznych, jak również miała styczność z lokalną operą. "Sucha sierpniowa trawa" to jej debiut powieściowy, jednak debiut dość niezwykły, gdyż autorka wydała tę książkę w wieku siedemdziesięciu jeden lat. Obecnie pracuje nad drugą powieścią.

Lata 50-te XX wieku, południe Stanów Zjednoczonych. Szanowana rodzina Wattsów w postaci trzynastoletniej Jubie, jej dwóch sióstr Stelli i Pudding, brata Daviego oraz matki Pauly, wyrusza na wakacyjną podróż na Florydę do wujka Taylora. W podróży towarzyszy im ukochana czarnoskóra pomoc domowa – Mary. Dla Jubie, Mary nie jest zwykłą służącą, to przyjaciółka i często jedyna osoba, która ją rozumie i wysłucha. Tragedia mająca swe podłoże na tle rasowym, jaka spotyka Mary podczas podróży, nieodwracalnie wpływa na trzynastoletnią bohaterkę. Odtąd świat staje się dla niej całkiem inny.

"Sucha sierpniowa trawa" to powieść obyczajowa, poruszająca bardzo trudny i zarazem wielowymiarowy problem rasizmu wobec osób o odmiennym od białego, kolorze skóry. Fabuła książki nie została skonstruowana w oparciu o anonimowego narratora, co okazało się trafionym zamysłem. Autorka oczami trzynastoletniej dziewczyny z zamożnego domu przedstawia codzienną, ówczesną rzeczywistość "kolorowych". I to właśnie szeroko wyeksponowane tło obyczajowe i społeczne wysuwa się na pierwszy plan. Wraz z Jubie przeniesiecie się do świata, w którym dla osób o ciemnym kolorze skóry powstawały oddzielne szkoły, toalety, przedziały w pociągu czy pokoje hotelowe. Do świata, w którym rasizm był na porządku dziennym, i w którym istniały jasno wytyczone granice przestrzeni dla życia osób białych i kolorowych. Wiele przytaczanych przez Mayhew faktów dotyczących ówczesnej, amerykańskiej codzienności zbulwersuje was, wiele wzbudzi różnorodne emocje. Autorka opisała rzeczywistość Ameryki lat pięćdziesiątych taką jaką była, bez zbędnego patosu i sztucznego emocjonalizmu. To według mnie niezaprzeczalny atut powieści, pomimo przygnębienia jakie wzbudza swoim niezaprzeczalnym realizmem.

Obok motywu przewodniego książki, jakim niewątpliwie jest zupełnie niezrozumiała segregacja rasowa, zauważyć można również drugą płaszczyznę. To motyw obrazu rodziny i jej wpływu na osobowość młodego człowieka. Główna bohaterka, poprzez zastosowane przez autorkę retrospekcje, powraca do wielu wspomnień. Wspomnień, często niezbyt miłych i kładących się cieniem na jej życiu. Na uwagę zasługuje tutaj kreacja matki Jubie, która jest postacią dość niejednoznaczną. Wiele jej zachowań zasługuje na potępienie, jednak mimo wszystko czytelnik próbuje ją zrozumieć. To bohaterka wzbudzająca różnorodne emocje, czego nie można powiedzieć o ojcu, który ewidentnie jest postacią negatywną tej historii. Jubie, nie mając oparcia w rodzicach, pod wpływem tragedii dotyczącej czarnoskórej Mary, próbuje zrozumieć na nowo otaczającą ją rzeczywistość. Zrozumieć i odnaleźć swoje człowieczeństwo, wartość samą w sobie, nie dającą się niczym wymierzyć.

Wydawać by się mogło, że przy takiej, głęboko emocjonalnej wymowie powieści, Anna Jean Mayhew powinna posługiwać się bardzo emocjonalnym językiem, stawiając na wywołanie wzruszenia u potencjalnego czytelnika. Czeka was więc zdziwienie, gdyż autorka poskąpiła patosu, a jej język jest dość chłodny i co gorsza często beznamiętny. Taki zabieg nie wywołuje swoistej sztuczności, jednak proporcja w wyważeniu emocji została trochę zachwiana, na niekorzyść książki. Wolałabym, by autorka pokazała więcej uczuć Jubie, tej sfery mi właśnie zabrakło.

Lektura "Suchej sierpniowej trawy" nie była łatwą wędrówką w przeszłość. O takich czasach, takich ludziach i takich uprzedzeniach chciałoby się zapomnieć, raz na zawsze. Nie można jednak tego zrobić, by historia nie powtórzyła się na nowo. Na czytanie tej powieści czytelnicy muszą się odpowiednio nastawić. Nastawić na uczucie złości i bezsilności wobec ludzkiego okrucieństwa.


Anna Jean Mayhew




Rekomendacja recenzji na portalu Zaczytaj się!
http://zaczytajsie.pl/2014/03/22/anna-jean-mayhew-sucha-sierpniowa-trawa/



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Oficynie Black Publishing
http://blackpublishing.pl/

Julia Alvarez - "Czas Motyli"

Julia Alvarez - "Czas Motyli"




"Poszliśmy swoimi własnymi drogami, staliśmy się sobą. Tylko tyle. A jeśli to właśnie znaczy być wolnym narodem i powinnam się cieszyć?"


Jak pokazuje historia wielu krajów, morderstwa aktywnych działaczy ruchu opozycyjnego potrafią rozwścieczyć obywateli, prowadząc nawet do obalenia dyktatury. 25 listopada każdego roku, przypada ustanowiony przez ONZ Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy Wobec Kobiet. Zapytacie co mają ze sobą wspólnego te dwa tematy? Otóż mają, są nimi trzy siostry Mirabal, bestialsko zamordowane przez wykonawców reżimu na Dominikanie. Siostry działające w opozycji, nazywane Las Mariposas czyli Motyle.

Julia Alvarez to urodzona w 1950 amerykańska pisarka, eseistka i poetka, pochodząca z Dominikany. Autorka pierwsze dziesięć lat swojego życia spędziła na Dominikanie, a następnie ze względów politycznych wraz z rodziną wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Zbeletryzowane dzieje sióstr Mirabal wydane w 1995 r. przyniosły jej międzynarodową sławę, książka stała się przetłumaczonym na szesnaście języków, światowym bestsellerem. W 2001 r. powieść zekranizowano.

Cztery siostry – Patria, Minerva, Maria Teresa i Dede dorastały w zamożnej i wykształconej rodzinie, w miasteczku Salcedo na Dominikanie. Każda z sióstr wyróżniała się odmiennymi cechami charakteru. Patria statecznością, Minerva zbuntowanym duchem, Maria Teresa oddaniem a Dede brakiem odwagi. Trzy z nich – Patria, Minerva i Maria Teresa zaangażowały się w działalność opozycyjną, wymierzoną przeciwko ówczesnemu dyktatorowi Dominikany - Rafaelowi Trujillo. Trzy bohaterki narodowe, których morderstwo uczyniło z nich symbole walki z reżimem. Ich historie przedstawia jedynie ocalała, bo niezaangażowana w walkę - siostra Dede.

Julia Alvarez jak sama wyjaśnia nie napisała biografii sióstr Mirabal. "Czas Motyli" to bowiem wyłącznie zbeletryzowana historia ich życia, w której czytelnik odnajdzie szeroko wyeksponowane tło historyczne ówczesnej Dominikany. Dzieciństwo, dorastanie i dorosłość czterech bohaterek, ukazuje w pełnej krasie obraz reżimu Trujillo i związanych z tą dyktaturą różnorodnych postaw społecznych. To bardzo ważny aspekt, wręcz niezbędny w tego typu książce, jednak w tym przypadku nie najważniejszy.

Siostry Mirabal
"Czas Motyli" to przede wszystkim opowieść o trzech kobietach, które stanowiąc po swojej śmierci synonim bohaterstwa i patriotyzmu, były przede wszystkim osobami, którymi tragały wszelkie ludzkie namiętności i uczucia. Zarówno Patria, Minerva jak i Maria Teresa pod wpływem pióra autorki stają się ludźmi z krwi i kości, bez często używanej mitologizacji ich postaci. Julia Alvarez w wyborowy sposób przedstawiła portrety psychologiczne sióstr, kładąc akcent na najważniejsze cechy ich charakteru. I to właśnie ta płaszczyzna czyni książkę tak fascynującą, niepozwalającą oderwać się choćby na chwilę od jej lektury. Warto również podkreślić w tym aspekcie, iż autorka stworzyła bardzo przemyślaną konstrukcję fabularną, bowiem każda z sióstr opowiada z własnej perspektywy ważne dla niej wydarzenia. Podział na takie rozdziały, wykreował wielowymiarowość przedstawianej historii. To bardzo trafiony zabieg, pozwalający zajrzeć w osobowość każdej z sióstr, poznając dylematy i przesłanki, jakimi kierowały się w swoich wyborach.

Autorka poprzez bogaty język i polifoniczną narrację pozwala rozpalić wyobraźnię czytelnika i poczuć egzotykę Dominikany, widzianą oczami wielu bohaterów. Trzeba jasno podkreślić, obcowanie z fabułą "Czasu Motyli" to jedna wielka, pasjonująca przygoda. Tego egzotycznego klimatu, jaki autorce udało się uchwycić, nie da się zapomnieć. Można jedynie utrwalić w swojej pamięci.

Historia sióstr Mirabal wywoła w was pełną paletę uczuć. Pokaże wam ludzkie oblicze bohaterek, które jak każdy z nas, stawały przed trudnymi wyborami i ich konsekwencjami. To przede wszystkim powieść o walce wewnątrz siebie i walce o godne życie we własnym kraju. Refleksyjna i emocjonująca historia. Polecam z pełną odpowiedzialnością.



Julia Alvarez

Za możliwość przeczytania książki dziękuję oficynie wydawniczej Black Publishing

http://blackpublishing.pl/

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger