Śmierć autora – Nnedi Okorafor
"To opowieści wszystko spajają. Dzięki nim rzeczy nabierają znaczenia, dzięki nim wszystkie rzeczy są, istnieją".
Kilka dni po przeczytaniu ostatniego rozdziału "Śmierci autora" nadal zastanawiam się nad tym, co tak naprawdę w tej książce było fikcyjną opowieścią, a co prawdziwym uniwersum. Ostatnie strony tego dość obszernego dzieła wyjaśniają bowiem wszystko i równocześnie nie wyjaśniają nic, pozostawiając czytelnika z pytaniem o to, kto jest autorem, a kto jedynie bohaterem snutej narracji. Uwielbiam takie historie!
Zaginiona z Titanica na mojej półce
Jej sekret zatonął wraz z Titanikiem. A przynajmniej tak jej się wydawało.
Elinor Coombes, córka manchesterskiego „króla bawełny”, była pewna, że zaręczyny z urodziwym Frederikiem zapewnią jej miłość i szczęśliwe zakończenie. W końcu młody arystokrata wydawał się żywcem wyjęty z powieści, które czytała z wypiekami na twarzy. Ale za fasadą elegancji kryła się brutalna prawda: w jego świecie liczył się tylko jej posag, nie ona sama. W lordowskiej rezydencji Elinor szybko traci nie tylko złudzenia, lecz także kontakt z własnym dzieckiem, wychowywanym przez nianię na przyszłego dziedzica. Duszona konwenansami, ignorowana przez rodzinę męża, zaczyna marzyć o jednym: wolności. Rejs „Titanikiem” ma być jej chwilą wytchnienia. Wyjątkową szansą, by zaczerpnąć powietrza. Gdy „niezatapialny” gigant pogrąża się w lodowatych wodach Atlantyku, Elinor widzi w tragedii szansę na odcięcie się od życia, które ją więziło. Nowy Jork – głośny, chaotyczny, brutalnie szczery – daje jej swobodę, jakiej nigdy nie zaznała w Anglii. Tyle że nawet na drugim końcu świata tajemnice mają zwyczaj wypływać na powierzchnię… A przeszłość Elinor, choć głęboko zatopiona, wciąz może dojść do głosu.















