piątek, 22 stycznia 2016

Designerskie fototapety dla każdego miłośnika książek!







Mogę śmiało powiedzieć o sobie, iż jestem szczęściarą. Zawsze bowiem marzyłam o tym, by mieć dużą biblioteczkę w swoim domu i od zawsze chciałam ozdobić swoje ściany pięknym księgozbiorem. Pragnienie to spełniło się, gdyż obecnie cała moja kolekcja spoczywa już na drewnianych półkach, a ja każdego dnia uzupełniam swoją biblioteczkę o nowe tytuły tak, by zapełnić książkami cały nasz dom, stylizowany nieco na góralską chatę. Niezagospodarowanej przestrzeni mam jeszcze bardzo dużo, więc w przyszłości książki będą otaczać nas wszędzie, nawet sufit zostanie odpowiednio przystosowany do tego celu.

Wiem jednak, że nie każdy ma takie szczęście. Nie każdy bowiem posiada jednorodzinny dom, w którym może upychać tysiące woluminów. Często bowiem w komentarzach pod pokazywanymi przeze mnie zdobyczami, ubolewacie nad tym, że nie macie w swoich mieszkaniach miejsca na większe ilości książek, a przecież każdy miłośnik czytania kocha takie wnętrza. Mieszkanie w blokach, przy dość mocno ograniczonej przestrzeni, niestety nie służy rozrastaniu się naszego księgozbioru. Poza tym, bardzo często Wasze mieszkania w aglomeracjach miejskich urządzone są w sposób nowoczesny, gdzie panuje moda na minimalizm. Postanowiłam więc połączyć coś, co teoretycznie nie może mieć miejsca, czyli inspirujący widok książek na ścianach przy ich małej, faktycznej ilości. Niemożliwe? Owszem, możliwe - a służą temu fototapety z motywem książkowym, które wyglądają oryginalnie i są z pewnością ciekawym alternatywą.


Posiadacie w swoim mieszkaniu salon, w którym przyjmujecie gości? Salon pełen książek - to brzmi świetnie. Jest jednak pewien problem - nie lubicie cyklicznie ścierać kurzu z okładek, a Wasz metraż jest zbyt mały na okazałą biblioteczkę. Może więc warto zastanowić się nad wybranymi przeze mnie ze strony - http://fototapetynawymiar.com/ fototapetami nazwanymi "biblioteką". Oto kilka moich propozycji.






W przyszłości planujemy z mężem zapełnić książkami także naszą sypialnię, na której ścianach zmieści się naprawdę spora ilość tytułów. Zanim jednak to nastąpi, być może skusimy się na jedną z poniżej zaprezentowanych tapet, gdyż są niezwykle klimatyczne.



Uwagę każdego bibliofila powinny zwrócić także takie fototapety.






Wiadomym jest, iż nic nie zastąpi prawdziwych książek na półkach. Jednak zdając sobie sprawę z własnych ograniczeń, można wspomóc się swoistym substytutem, jakim niewątpliwie są przedstawione przeze mnie designerskie fototapety tradycyjne bądź samoprzylepne na wymiar.

Jestem ciekawa, jak podobają się Wam takie fototapety i czy bylibyście się w stanie na jakieś z nich skusić?

39 komentarzy:

  1. Dobry pomysł. Ale ja bym nie chciała zabijać wszystkiego tapetami. Niestety mam w sobie coś z dekoratora wnętrz i nie zniosłabym zbytniego przesadzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm... sam osobiście wolę jasną przestrzeń i zdjęcia (własne na ścianie, choć od pewnego czasu jakże ich mało) i książki na regale, dużo, dużo książek. Jednak, tak, jak piszesz, ograniczona blokowa przestrzeń nie sprzyja budowaniu czegoś, co być może trzeba będzie zwinąć za jakiś czas. A swoją drogą zastanawiam się, czy dotarło do Ciebie coś ładnego ze znaczkiem już dłuższą chwilę wstecz... :)

    P.S.
    Chętnie bym sobie rozbudował bibliotekę mieszkając w tym samym miejscu już prawie dekadę... ale czy kolejna przynajmniej jest mi tu pisana, tego nie wie nikt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mają swój urok, mi się ten pomysł z gototapetami podoba , tym bardziej ze czesto sie nie spotyka tego typu dekoracji ścian. Fajne

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne tapety :-) Każdy miłośnik książek chciałby mieć choć jedną... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie lepiej wygląda własna biblioteczka, nawet jeśli książki są różne i nie zawsze pasują do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. My mamy w domu fototapetę na całą ścianę z wodospadem, głównie całość utrzymana jest w zieleni. Taką książkową z chęcią bym sobie sprawiła w jakimś pokoju.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybym mogła przyklejać u siebie tapety może i jakąś bym wybrała, bo są ładne :) Niestety, mam płyty gipsowe na ścianach, co oznacza, że odklejenie takowej wiązałoby się ze zniszczeniem ich... Podobnie, jak zawieszenie zwykłych półek.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedną jakąś mniejszą ścianę bym tak obkleiła, a co mi tam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fototapeta fajna... Jednak nie ma to jak cała sciana w książkach ;) to mi siemarzy, a nie tak jak teraz kilkanaście książek na jednej półce, trochę na inej troche tu, trochę tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda tylko, że fototapeta nie pachnie książkami :) Macie idealnie przystosowany dom, wygląda bardzo klimatycznie, widać, że książki tam po prostu pasują :) Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety. nie mam tyle wolnego miejsca. I zajętego zresztą też nie. Nie lubię też tapet (u mnie się nie sprawdzają) ale pomysł ciekawy, gdybym miała dom, to z pewnością wzięłabym pod uwagę wielkość (obecną i potencjalną)księgozbioru, ale biblioteczkę mam skromną.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia fajne, ale jednak co książki to książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomysłowe, chociaż nie mam to jak prawdziwa biblioteczka pełna książek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niektóre fototapety wyglądają ciekawie, ale nie chciałabym żadnej... wolę mniej, ale prawdziwych książek. No i nie mam na tyle widocznej żadnej ściany, by taką przykleić, poza tym ściana by się zniszczyła... nie na każdej można w miarę bezinwazyjnie przyklejać

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam cały segment i półkę nad łóżkiem z książkami:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna sprawa, ale podpisuję się pod komentarzem Cyrysi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. trzecia licząc od góry taka tapetę mogłabym zarzucić do pokoju w którym bez trosko oddaje się czytaniu :)n

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądają fajnie te tapety, ja jednak wolę "gołe" ściany;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne tapety, ale ja wolę jednak książki. ;) Za to kapitalnie gospodarujesz przestrzeń na książki u siebie w domu. Ja póki co mam małą córcię i niewiele miejsca wolnego - nie sprzyja to niestety regałom książkowym. ;) Ale jak mała będzie więcej rozumiała (za kilka lat) na pewno znajdę gdzieś miejsce by pokazać swoje ulubione tytuły i nie będę już ukrywała ich w szafie. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Najbardziej na świecie marzę o garderobie i takiej biblioteczce. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajna sprawa, chociaż sama pewnie bym się na taką fototapetę nie zdecydowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. hmmm sama nie wiem. Dla mnie jest to ciekawa alternatywa tapety w kwiatuszki :) Choc wolałabym te wszytskie skiązki mieć w pokoju w rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fototapety to fajna sprawa, ale im ciemniejsza, tym smutniej się robi w pokoju. Jestem zwolenniczką jasnych przestrzeni, więc chyba jednak takiej tapety bym sobie nie trzasnęła.

    OdpowiedzUsuń
  24. No, no świetną masz biblioteczkę cudoo.
    Fototapety też są extra !!

    OdpowiedzUsuń
  25. tp są serio fotopaety ;o? bo wyglądaja tak realistycznie ;o

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwsze słyszę o fototapetach książkowych.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mają swój urok, ale ja wolałabym prawdziwy regał na całą ścianę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Tapety prezentują się świetnie, ale pożytek z nich marny. Wolałabym prawdziwe książki, które mogłabym czytać.

    OdpowiedzUsuń
  29. katalog z fiszkami - ciekawy ;)
    w domu chyba jednak wolę prawdziwe regały niż fototapety.
    byłam kiedyś w takim mieszkaniu, gdzie na półkach stały książki atrapy. tragedia :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Osobiście nie lubię fototapet, na takie też bym się nie skusiła, ale komuś mogą się spodobać. Ja niebawem będę tworzyć półkę na książki ze starej szafy i chyba będzie spora :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajne te fototapety, ale jednak co książka to książka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja już mam taką fototapetę z książkami! ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chyba nie zdecydowałabym się na fototapetę z książkami. Za to postaram się mieć dużo książek w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Chciałabym mieć dom, w którym nie widać ścian, bo zasłaniają je książki, więc fototapeta z nimi byłaby zbędna...

    OdpowiedzUsuń
  35. Raczej nie zdecydowałabym się na fototapetę z książkami, bo wolałabym mieć taką realną, choć mniejszą biblioteczkę książek. Jednak do biura taki pomysł byłby może okej ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)