sobota, 31 sierpnia 2013

Kay Langdale – "Zamknięte ogrody"





"Brak miłości matczynej to rana, której człowiek nigdy nie przestaje rozdrapywać. Z biegiem czasu staje się coraz rozleglejsza, głębsza – a przynajmniej skłania do niezrozumiałych w innym kontekście działań (…)"



Życie ludzkie jest jak ogród. Odpowiednio pielęgnowany i użyźniany, daje cudne plony w postaci pięknych roślin. Życie, kształtowane od najmłodszych lat, przynosi swoje owoce w dorosłym życiu. Czy można więc zaniedbany od wielu lat ogród, posiadający wyłącznie jałową ziemię, doprowadzić do świetności? Czy człowiek, którego wychowanie i nabyte zachowania pozwoliły wieść udane życie, może w pewnym momencie odczuć jałowość swojej egzystencji? Na te pytania próbuje odpowiedzieć autorka "Zamkniętych ogrodów".

Kay Langdale ukończyła literaturę na Uniwersytecie w Oksfordzie, uzyskując tytuł doktora za pracę o Samuelu Beckettcie. Autorka od dziecka lubiła pisać, wychowała się w rodzinie, której rodzice byli nauczycielami. Obecnie jest mężatką i posiada czwórkę dzieci, mieszka na wsi w hrabstwie Oxfordshire. Jest pełnoetatową pisarką.

Jane i Nick są niezwykle zgodnym małżeństwem od dwunastu lat. Para na początku znajomości ustaliła, że nie będą starać się o dzieci, wolą bowiem wieść swoje ułożone i wygodne życie bezdzietnego małżeństwa. W ich poukładany świat nieoczekiwanie wkracza chora matka Jane – Vera, którą bohaterowie przenoszą do swojego domu celem opieki. Toksyczne relacje łączące matkę z córką burzą spokój w życiu małżeństwa. Tymczasem w sąsiedztwie bohaterów wprowadza się samotna matka Evie z dwójką dzieci: dwunastoletnim Felixem i dwuletnią Pusią. Nick, którego egzystencja została naruszona przez obecność teściowej, coraz częściej odwiedza Evie i jej dzieci. Nie spodziewa się, że nagła wizyta siostry Evie – despotycznej Margaret, będzie początkiem ciągu zdarzeń, które zmienią życie wszystkich bohaterów.

"Zamknięte ogrody" to powieść obyczajowa, ukierunkowana w szerszej perspektywie na powieść psychologiczną. Czytelnik poznaje bowiem kilku bohaterów, którzy w osobnych rozdziałach ukazują swoje życie z własnej perspektywy. Każda postać (oprócz dwuletniej Pusi) jest zarazem narratorem, przedstawiając odmienny punkt widzenia. Zabieg taki pozwolił ukazać portrety psychologiczne poszczególnych typów ludzkich. Od lekkomyślnej, mało odpowiedzialnej ale kochającej swoje dzieci Evie do chorej psychicznie, mściwej i pozbawionej instynktu macierzyńskiego Very. Co ważne, każdy bohater ukazany jest realistycznie, w powieści bowiem nie istnieje podział na tych tylko dobrych i tych wyłącznie złych. Każda postać wykreowana przez autorkę, wywołuje różnorakie emocje do litości do podziwu. Jedno jest pewne, nie można obok nich przejść obojętnie.

Abstrahując od podziału na konkretnych bohaterów, Kay Langdale poprzez swoją powieść dotyka uniwersalnych życiowych tematów takich jak szczęście, autonomiczny wybór, niezależność, miłość, pojęcie zdrady czy bezinteresowność. Można powiedzieć, że to relacje międzyludzkie są głównym tematem powieści. Ale nie tylko. Autorka przyrównuje życie człowieka do ogrodu. Dla niektórych jej bohaterów, pewne nie nabyte w przeszłości uczucia i stracone lata są już zamknięte. Poprzez własne życiowe wybory i pielęgnowanie zawiści oraz wiecznego rozczarowania, utracili dostęp do największej wartości w życiu – czyli rodzicielstwa. Nie dla wszystkich jednak brama ta jest zamknięta. Jak ukazuje autorka, tylko do nas samych zależy czy przyjmiemy niespodziewane szczęście, otwierając swoje serce.

Powieść "Zamknięte ogrody" nie przedstawia łatwej i lekkiej historii. Nie jest książką na jeden wieczór, która ulotni się z waszej pamięci do następnej lektury. Dzięki obrazowemu słownictwu, nacechowanemu dużą dawką emocji, czytelnik zaczyna się identyfikować z konkretną postacią. Autorka wykazała się genialnym warsztatem pisarskim, docierając swoim przesłaniem do najgłębszych pokładów naszej podświadomości.

Książka Kay Langdale wzruszy was do głębi. Wywoła wiele emocji i konsternacji. Sprowokuje was do oceny pewnych zachować ludzkich. Być może pomoże wam odnaleźć dawno zapomniany klucz do furtki ogrodu, który do tej pory był dla was niedostępny.

"Może po prostu łatwiej pogodzić się z życiem, gdy widzi się w nim pewne logiczne zależności, a nie tylko plac zabaw swawolnego przypadku."


Kay Langdale



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat S.A. 


24 komentarze:

  1. Zapowiada się interesująco ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. No nieźle, nieźle :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzrusza? Wywołuje emocje? To coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Skutecznie zachęciłaś mnie do tejże książki, porównanie życia człowieka jako ogrodu wydaje mi się bardzo trafne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, porównanie jest świetne. Co do książki, zachęciłaś mnie. Jest wprost idealna dla mnie. Uwielbiam literaturę obyczajową.

    Pozdrawiam
    ________
    zapraszam też do mnie - www.nieidentyczne-polki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki, dzięki którym można poczuć jakieś emocje, ale rozejrzę się za tą książką w okresie zimowym, kiedy wieczory będą dłuższe i będę miała ochotę na takie "ciężkie" klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na razie mówię stop innym książką niż tym do kampanii wrześniowej... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna książka, jak ciężkie klimaty, to tym bardziej jestem zachęcona, nie wszystko musi być lekkie i zwiewne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Skoro jest taka emocjonująca to z chęcią bym przeczytała. :) Ciekawy tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Powieści obyczajowe ostatnio bardzo lubię czytać a powyższa zapowiada się niezwykle poruszającą, dlatego będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba jednak książka nie dla mnie, przynajmniej na obecną chwilę, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam ani autorki ani powieści, rzadko sięgam po tego typu książki

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje mi się, że gdzieś już tę książkę widziałam. Nie jest to tematyka, po którą sięgam zazwyczaj, ale "Zamknięte ogrody" może być interesującą historią.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachęciłaś mnie do książki, która jakoś nie rzuciła mi się do tej pory w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  15. No i znowu nie w moim typie, ale okładka urocza ;)
    http://qltura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię powieści obyczajowe, w których autor stara się dokładnie przedstawić nam portrety psychologiczne wykreowanych przez siebie postaci. Dodatkowo wiele problemów, przewijających się w fabule a także ogrom emocji w niej zawartych, przemawia za tym, żeby rozejrzeć się za tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze nakreślone portrety psychologiczne potrafią mnie zaciekawić bardziej niż niespodziewane zwroty akcji, a motyw ogrodu, jeśli jest umiejętnie i niebanalnie przedstawiony, dodatkowo zachęca. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety unikam powieści obyczajowych, choć lubię takie ciężkie klimaty...

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię zarówno powieści obyczajowe jak i psychologiczne, więc chętnie zapoznam się z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też uwielbiam powieści psychologiczne i powieści obyczajowe. Bardzo mnie zaciekawili bohaterowie tej książki i jestem ogromnie ciekawa dalszych ich losów. Muszę tę pozycję przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie to fajna sprawa jak powieść obyczajowa ma wątki psychologiczne :) Książką mnie zainteresowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomimo iż bardzo dobrze opisałaś książkę do mnie ona jakoś nie przemawia, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba jednak sobie ją odpuszczę... Nie jest to lektura dla mnie, przynajmniej na ten moment :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)