Jagoda Kwiecień – Miłka. Obietnica z dzieciństwa

 



"Korzenie są ważne. Dają odpowiedzi. Czasem pomagają zrozumieć ból. Ale dom… dom tworzą ludzie, którzy cię kochają".


Miłka dała mi wiele do myślenia, a jej historia skłoniła mnie do konfrontacji własnych przekonań dotykających siły przeszłości i definiowania siebie. Ale co najciekawsze, to właśnie ta bohaterka zmotywowała mnie do spędzania najbliższych ferii zimowych w Zakopanem. Chyba nigdy więc nie przestanę zachwycać się wielką magią literatury, dzięki której fikcja tak naturalnie łączy się z naszym prawdziwym życiem. 

Jagoda Kwiecień znana jako Jagoopeppermint to marzycielka, która nie buja w obłokach i ma głowę pełną pomysłów. Ukończyła ekonomię, ale prawdziwą pasją jest dla niej zamiłowanie do Bible Journalingu. Mieszka w Krakowie ze swoim mężem Karolem i dziećmi: Matyldą i Mikołajem.

Miłkę właśnie zostawił chłopak. Kobieta celem złapania oddechu od przytłaczającej codzienności wyjeżdża w góry. Tam, zupełnie przypadkowo spotyka Bruna, chłopca z przeszłości, z którym w poznańskim domu dziecka łączyła ją głęboka więź. Mężczyzna jej nie poznaje, a Miłka nie zdradza swojej tożsamości. Bohaterowie poznają się nowo, ale kłamstwo staje się dla Miłki coraz większym ciężarem.

Istnieją takie książki, których nie chciałoby się nigdy skończyć i do tego grona należy najnowsza powieść Jagody Kwiecień. Historia o dwóch bratnich duszach, które odnajdują się po latach w pięknym towarzystwie zakopiańskich gór. Mamy więc w tej opowieści dwoje głównych bohaterów, Tatry, wiarę i coś, o czym nie można nie wspomnieć, a mianowicie historię, która staje się również jej pełnoprawną bohaterką. Połączenie tych wszystkich elementów jest urzekające, bo autorka potrafi pięknym językiem i bez nachalności uchwycić to, co najważniejsze. A każdy z czytelników może czerpać z jej prozy to, co mu najbardziej potrzebne w danej chwili – wiarę, nadzieję, pasję i siłę do zmian.

Miłka podczas lektury staje się postacią bliską czytelnikowi i to w głównej mierze zasługa pogłębionej kreacji psychologicznej bohaterki. Kobiety nieposiadającej spuścizny rodzinnej przynależącej każdemu człowiekowi. Dziewczyny, która cały czas zadaje sobie pytanie o to, kim właściwie jest. Człowieka, który cały czas chce udowadniać, że zasługuje na miłość i uwagę. Ileż jest w tej protagonistce prawdziwych emocji, ile skrajnych reakcji na zaskakującą ją rzeczywistość. Z jednej strony chciałoby się Miłkę przytulić, a z drugiej mocno nią potrząsnąć. Jagoda Kwiecień stworzyła bowiem bohaterkę z krwi i kości, żyjącą w naszej wyobraźni niczym prawdziwy człowiek, a to udaje się nielicznym pisarzom.

Czytelników prozy autorki może zaskoczyć wątek zakopiańskiego archiwum i drugiej narracji czasowej zabierającej nas początkowo do roku 1771 do Pałacu Potockich. Ten element fabuły wzbogaca jej obyczajową konwencję, gdyż dotyka tematu narodowej zdrady i utraconej dumy przodków. Ależ to było intrygujące wejście w świat, którego już dawno nie ma, w świat, w którym gości się pianistę Artura Rubinsteina, a niezwykła historia Tulczyna wydaje się ciągle żywa. Odkrywanie wraz z Miłką kolejnych pasujących do siebie puzzli budujących obraz jej rodziny to "crème de la crème" tej powieści.

Pisząc o "Miłce" nie można nie wspomnieć o górach, gdyż Tatry to taki dobry duch całej tej historii. Góry z całym swoim majestatem, z pięknem natury i z jej niebezpieczeństwem. Góry, które jak mówi jeden z bohaterów książki, potrafią człowieka postawić na nogi. Jagoda Kwiecień z wielką wrażliwością i przede wszystkim pokorą kreśli ten wątek, ukazując trudną pracę Bruna, który jest ratownikiem górskim. Tę dwoistą naturę gór widać także jak na dłoni w kreacji postaci drugoplanowej, jaką jest Leonia Korabik z całą jej surowością wywołującą wielką dozę sympatii. Góry w tej książce to wspaniałe tło pełniące jednocześnie rolę jej pełnoprawnego bohatera.

Uwielbiam każde słowo tej wzruszającej opowieści o ludziach, którzy szukają swojego miejsca w świecie i po drodze odnajdują siebie. Jagoda Kwiecień was oczaruje, zmusi do płaczu i podniesie na duchu, gdyż ta historia jest odpowiedzią na problemy, jakie nosimy w sercu. Pokochacie tę książkę!

Z Jagodą Kwiecień.



Współpraca z Wydawnictwem Esprit.

12 komentarzy:

  1. Na pewno ciekawa lektura . Jardian .

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje uwielbienie dla każdego słowa tej powieści brzmi zachęcająco by przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że sama nie sięgnęłabym po tę książkę póki co, ale tak pięknie ją opisujesz, że to się chyba zmieni. 😊🤍 Choć dawno mnie w blogosferze nie było i musze koniecznie nadrobić co tam jeszcze ciekawego czytałaś. 🥰

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiolu, ta piękna refleksja o odnajdowaniu prawdziwego domu w osobach, które nas kochają, ukazuje, jak głęboko literatura potrafi dotknąć naszych własnych poszukiwań tożsamości. Dziękuję za podzielenie się tymi poruszającymi przemyśleniami, które skłaniają do zatrzymania się nad siłą przeszłości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Wiolu 😍
    Po pierwsze serdecznie gratuluję patronatu,a po drugie nie znam twórczości Pani Jagody. Ale muszę się, że bardzo zachęcałaś mnie do poznania tej autorki. Dziękuję za kolejne polecenie 😍

    OdpowiedzUsuń
  6. Dom.... ❤️❤️❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesuje mnie ten wątek zakopiański i ogólnie cała powieść. 🙂

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje mi się też to, co napisałaś o domu tworzonym przez ludzi, którzy nas kochają. Nie zawsze więzy krwi dają poczucie przynależności, a poszukiwanie własnego miejsca potrafi prowadzić do trudnych pytań. Ciekawym zabiegiem wydaje się również druga linia czasowa i wątek zakopiańskiego archiwum, które nadają tej opowieści dodatkową głębię. Zaintrygowałaś mnie też opisem Tatr, które w tej historii nie są tylko pięknym tłem wydarzeń. Czy po lekturze „Miłki” sama zaczęłaś inaczej patrzeć na rodzinne korzenie i znaczenie miejsca, z którego pochodzimy?

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa wydaje się ta książka 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy będę chciała odpocząć po cięższych lekturach to z pewnością sięgnę po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie zaintrygowałaś tą książką, chętnie po nią sięgnę :) Fajna historia, ciekawie poprowadzona!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger