środa, 15 lutego 2017

Wydawnictwo MG proponuje do poczytania!





Wydawnictwo MG kusi czytelników kolejnymi propozycjami lektur na zimowe wieczory.


Wydawnictwo otrzymało bardzo dużo zapytań czytelników, kiedy ukaże się 2 część Hrabiego Monte Christo Aleksandra Dumasa. 

Genialna powieść o wyrównaniu rachunku krzywd.

Dopiero treść drugiej części Hrabiego Monte Christo przynosi właściwą opowieść o czynach tytułowego bohatera najsłynniejszej opowieści Aleksandra Dumasa. Metamorfoza, jaką w tomie pierwszym przechodzi Edmund Dantès – młody i ubogi marynarz, odznaczający się zarówno szlachetnością, jak i naiwnością – sprawia, że w drugiej części powieści staje się on zupełnie innym typem bohatera. Dopiero tutaj poznajemy prawdziwe oblicze hrabiego Monte Christo – wyrachowanego, inteligentnego i ekscentrycznego arystokraty, ogarniętego żądzą okrutnej zemsty za niesprawiedliwe wieloletnie uwięzienie i pokrzyżowanie planów życiowych.

Pasjonująca i trzymająca w napięciu przygodowa powieść o zemście hrabiego Monte Christo pozwala także poznać mentalność i życie codzienne francuskich „ludzi pieniądza” pierwszej połowy XIX wieku.



Po Braciach Karamazow, Zbrodni i karze, Biesach i Idiocie to być może najbardziej osobista powieść Fiodora Dostojewskiego: Młokos.



W duszy bohaterów Dostojewskiego zawsze toczy się walka pomiędzy dobrem a złem, ale zenit osiąga ona właśnie w duszy głównego bohatera tej powieści, dziewiętnastoletniego Arkadiusza Wiersiłowa. Znajduje się on w okolicznościach, które czynią problem wyboru możliwym i nieuniknionym. Możliwość zawiera się w jego młodości, nieukończeniu procesu kształtowania osobowości. 

Nieuniknioność zawiera się w stanie już zaczętego rozpadu jego osobowości, moralnego i psychicznego. Pisarz pokazuje, jak formuje się ona przez chciwość, żądzę zysku i rozpustę. W dodatku młokos to młody chłopak, który kocha swego ojca, ale do końca nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, czy jest on bohaterem, czy łajdakiem.

Młokos ukaże się na rynku 15 lutego.


Gabriela Anny Kańtor „Koronki z płatków śniegu” – wielowątkowa rodzinna saga, prowadzona na kilku poziomach tematycznych. 

Akcja powieści, tocząca się w latach 1864 – 2015, osadzona jest w realiach historycznych kresowego Polesia i śląskiego pogranicza oraz współczesnej wsi małopolskiej, przy czym na plan pierwszy wysuwają się żywe i intrygujące postaci głównych bohaterów. W powieści wrze jak w przysłowiowym tyglu; mieszają się barwne wspomnienia, tajemnice rodzinne, postawy, pragnienia, odważne podróże, wielkie miłości i bolesne straty. Powoli, jakby pracowicie dziergana przez pokolenia, wyłania się tożsamość tej rodziny - krucha i delikatna, łatwa do zniszczenia, jak tytułowe koronki z płatków śniegowych. 

Autorka  próbuje odpowiedzieć na pytanie, w jakim stopniu nasza przeszłość ma wpływ na teraźniejszość, na to, co sobą reprezentujemy, jakich wyborów dokonujemy, czy chcemy pamiętać o przodkach?

Co jest kluczem do owej rodzinnej tożsamości? Ziemia, na której się wzrasta? Mowa, której nauczyła matka? Przekonania polityczne? Czy może rodzina, żyjąca sto pięćdziesiąt lat temu w białym dworku na Polesiu? Co pozostaje nam z obecności tych, którzy odeszli, choć - jak mówi poeta - “po ich głosach wciąż drży powietrze?” 



Katarzyna Ryrych „Zginęła mi sosna” – współczesna opowieść o poszukiwaniu tożsamości i wychodzeniu z cienia drugiego człowieka.
A także historia rodzinnych tajemnic, które determinują losy bohaterów, historia miłości i rezygnacji, małych zwycięstw i bolesnych upadków.

Matylda. Ani piękna, ani młoda, ani bogata. Byle jakie małżeństwo, pozorny brak ambicji zawodowych, porażka uczuciowa. Niemożność złapania życiowej równowagi.

Julia. Fascynująca, niespokojna, piękna. Ukrywająca porażki zawodowe, szukająca lekarstwa w kieliszku.

Czy kiedykolwiek znajdą wspólny język?


Jestem ciekawa, czy skusicie się na jakąś z tych propozycji?

20 komentarzy:

  1. Na Dostojewskiego może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dostojewski - must have :)
    "Zaginęła sosna" również brzmi intrygująco, więc może się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcę kiedyś przeczytać "Hrabiego Monte Christo" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Dostojewskiego bym się skusiła gdyby nie mój buntujący się portfel :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę recenzowac "Młokosa"

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przypomniałabym sobie Hrabiego Monte Christo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba kiedyś oglądałam ekranizacje przygód Hrabiego Monte Christo

    OdpowiedzUsuń
  8. Z wymienionych propozycji najchętniej przeczytałabym Hrabiego Monte Christo. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładki nawet, ale nie skuszę się. Nie przepadam za tymi Autorami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dumas kusi, Dostojewski w sumie też... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dwie pierwsze mają swoje miejsce na moich półkach, ta ostatnia nie jest mi znana :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Być może skuszę się na Dostojewskiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba jednak się nie skuszę..

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzecia książka mnie intryguje:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przypominasz mi, że czas sięgnąć w końcu po "Zbrodnie i karę" - którą bardzo chciałabym przeczytać w ramach powieści klasycznych, a wciąż wyprzedzają ją inne pozycje. ;) Film "Hrabia Monte Christo" uwielbia mój mąż. Kto wie? Może lektura też by go skusiła? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hrabia Monte Christo ma przepiękne okładki, ale szkoda, że podzielili książkę na dwa tomy. Potem jeden można kupić, a drugiego już nie znaleźć w księgarni i robi się problem. ;/ Ale wiadomo, jeśli tytuł sporych gabarytów, to i lżej się czyta, jeśli podzielone.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wydawnictwo MG słynie, niestety, z tego, że sięga po przestarzałe, często jeszcze XIX-wieczne pierwsze tłumaczenia klasyki, do których wygasły już prawa autorskie. Bywają one skróconą, ocenzurowaną obyczajowo, a nawet poprzerabianą fabularnie (jak w przypadku wydanych przez MG "Braci Karamazow" Dostojewskiego) wersją oryginałów. Podsyłają to później masowo blogerom (bo dziś pisanie o książkach nie wymaga znania się na literaturze i rynku wydawniczym, a jedynie sprawności w nawiązaniu współpracy z wydawcami dla egzemplarzy recenzenckich), by zapewnić sobie reklamę, a oni propagują te ramoty wśród swoich równie nieświadomych czytelników, którym wydaje się, że po lekturze czegoś takiego poznali słynne dzieło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem w trakcie czytania pierwszej części Hrabiego Monte Christo i póki co jestem zachwycona! Z niecierpliwością czekam na swoją kopię części drugiej ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)