"Pierwsza przychodzi miłość" – Emily Giffin

"Pierwsza przychodzi miłość" – Emily Giffin















"(…) wszystko sprowadza się do miłości".






Wydawałoby się, że siostrzana miłość i więź, jaką ze sobą niesie to jedno z najtrwalszych uczuć, jakie może wytworzyć się pomiędzy dwójką ludzi. Wiem, co oznacza bycie siostrą i z jakimi skomplikowanymi sytuacjami wiąże się ta rola. Emily Giffin w swojej najnowszej książce pokazała mi jednak, że zbyt często oceniając swoje rodzeństwo, bazujemy na własnych doświadczeniach. A to błąd, duży błąd.
"Ten jedyny" – Emily Giffin

"Ten jedyny" – Emily Giffin

















"(…) futbol jest jak życie – a życie jak mecz futbolowy".







Przyzwyczaiłam się już do tego, że książki Emily Giffin poruszają naprawdę różnorodne problemy, które dotykają ludzi na całym świecie. Problemy oscylujące wokół miłości oraz różnych jej odcieni. Tym razem autorka jednak dotknęła dość dyskusyjnego tematu i mam poczucie, że nie został on do końca przez nią wyczerpany.
Urodziny Harry'ego Pottera - również dla mugoli!

Urodziny Harry'ego Pottera - również dla mugoli!












„Harry Potter i Przeklęte Dziecko” jest najczęściej zamawianą w przedsprzedaży książką w blisko 20-letniej historii empik.com. Do tej pory, na trzy miesiące przed pojawieniem się tytułu w księgarniach, zamówiono kilka tysięcy egzemplarzy w polskim tłumaczeniu. Tym samym został pobity rekord liczby zamówień należący do poszczególnych tomów całej sagi o przygodach czarodziejów z Hogwartu.

"Pewnego dnia – Emily Giffin

"Pewnego dnia – Emily Giffin
















"Potrzeba czasu, żeby wypracować zaufanie i prawdziwą więź, nieważne, czy chodzi o przyjaźń, czy bardziej rodzinne stosunki".




Przeszłość i jej wpływ na ludzkie życie w teraźniejszości to motyw wykorzystywany przez Emily Giffin niemal każdej jej książce. Motyw widoczny także w powieści zatytułowanej "Pewnego dnia", która wydaje mi się nieco słabsza fabularnie od pozostałych, a jednak poruszająca ważny dla czytelników temat. Po raz kolejny, pod wpływem prozy autorki, ścierały się we mnie dwa zupełnie przeciwstawne stanowiska.  I jak tu nie wielbić książek Emily Giffin?
"Siedem lat później" – Emily Giffin

"Siedem lat później" – Emily Giffin
















"Ponieważ jeśli idzie o sprawy najważniejsze, nigdy nie można być ich za bardzo pewnym".




Przysięgając sobie przed ołtarzem wieczną miłość i oddanie, czujemy się jak w bajce, w której książę poślubia księżniczkę i żyją długo oraz szczęśliwie. Niestety takie zakończenia znajdziemy tylko w wymyślonych historiach, gdyż w prawdziwym świecie, nasze życie toczy się dalej, każdego dnia, każdego roku. I nikt z nas nie jest już taki sam, w szczególności po siedmiu latach trwania w małżeństwie, które podobno najczęściej w tym właśnie okresie, rozpadają się.
"Sto dni po ślubie" – Emily Giffin

"Sto dni po ślubie" – Emily Giffin
















"(…) miłość to suma wyborów, siła zaangażowania, więzi, które trzymają nas razem".





Przeszłość to ta część naszego życia, która niewątpliwie nas ukształtowała i to jakimi jesteśmy dzisiaj, zawdzięczamy właśnie temu, co wydarzyło się kiedyś. Każdy z nas, świadomie bądź też nieświadomie, powraca do tych chwil, które zbudowały naszą tożsamość. I nie ma w tym nic złego, dopóki pewne niezakończone sprawy nie zaczną przesłaniać nam dnia dzisiejszego. Zaproszenie do swojego życia dawnych uczuć oraz pragnień, może bowiem spowodować same kłopoty, w szczególności sto dni po własnym ślubie.
"Dziecioodporna" – Emily Giffin

"Dziecioodporna" – Emily Giffin














"Jeśli największą zaletą wczesnego rodzenia dzieci jest to, że szybciej masz je z głowy, a największą zaletą późnego rodzenia dzieci jest odwleczenie tej mordęgi, to czyż zupełna rezygnacja z dzieci nie stanowi najlepszego rozwiązania?".







Przeczytałam tę książkę po raz pierwszy w 2012 r. i przeglądając obecnie swoją ówczesną recenzję, jestem zażenowana. Dzisiaj bowiem zupełnie inaczej odbieram tę historię, nieco mniej krytycznie, a przede wszystkim widzę pewne elementy, które wówczas mi zupełnie umknęły. A minęły przecież jedynie cztery lata pomiędzy ponownym otworzeniem pierwszej strony tej powieści.  
"Coś niebieskiego" – Emily Giffin

"Coś niebieskiego" – Emily Giffin















"Miłość i przyjaźń. To one czynią z nas ludzi, którymi jesteśmy. A jeśli pozwolimy, potrafią nas również zmienić".




"Coś pożyczonego", czyli pierwsza część historii opowiedzianej przez Emily Giffin, skłoniła mnie do głębokiej refleksji w temacie wartości przyjaźni i tego, że nic nie jest tylko czarne i białe. Sięgając po drugą część tej historii, bałam się swoistego rozczarowania, które często pojawia się w kontynuacjach. Nie sądziłam więc, że "Coś niebieskiego" sprawi, że pod koniec lektury tej książki, zacznę płakać. Taki scenariusz okazał się dla mnie samej kompletną niespodzianką.
"Coś pożyczonego" – Emily Giffin

"Coś pożyczonego" – Emily Giffin















"I podobnie jak w przypadku ulubionego filmu, niezmienność przyjaciółki jest tym, co lubisz w niej najbardziej".






Od dawna już żadna książka nie wyzwoliła we mnie tyle dylematów natury moralnej, jak "Coś pożyczonego". W zasadzie, do tej pory zastanawiam się, jak sama postąpiłabym, gdybym znalazła się na miejscu głównej bohaterki. Wydawałoby się nawet, że ta banalna historia skończy się dla mnie wraz z przeczytaniem ostatniej strony książki. A jednak, tylko tak mi się wydawało, gdyż moje myśli cały czas uciekają do wartości przyjaźni w naszym życiu i jej różnorodnych odcieni.
Najpiękniejszy sen - wyniki konkursu!

Najpiękniejszy sen - wyniki konkursu!














Sny chyba już na zawsze pozostaną wielką zagadką dla ludzkości. Na szczęście zagadką na pewno nie pozostanie wynik konkursu z najnowszą powieścią Marty Alicji Trzeciak pt. "Dwadzieścia siedem snów", wydaną pod moim patronatem medialnym. Zapraszam na wyniki.
"Zapach szczęścia" – Klaudia Kopiasz

"Zapach szczęścia" – Klaudia Kopiasz
















"(…) czasami miłość rani człowieka. (…) Jednak sądzę, że najbardziej rani jej brak".




Drogi naszego życia często spotykają się w najmniej niespodziewanym momencie, odmieniając na zawsze nasze losy. Nieważne, czy człowiekiem kieruje drwiąca z ludzkich planów, fortuna, przeznaczenie czy też my sami. Podejmując określone decyzje, zawsze warto poznać na nowo smak i zapach życia, które jest przecież niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. Bez tego bowiem nasza egzystencja nie miałaby najmniejszego sensu.
"Pewnej nocy we Włoszech" - Lucy Diamond

"Pewnej nocy we Włoszech" - Lucy Diamond















"Musi być coś szlachetnego, odważnego i ekscytującego, co mogłaby zrobić, czyż nie?".





Wydawałoby się, że chwytliwy tytuł tej książki w połączeniu z klimatyczną okładką, przeniesie czytelników do miejsca pełnego zapachów i smaków, czyli do samych Włoch. Takie właśnie miałam przeświadczenie, sięgając po tę książkę. Jakież więc było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tytułowa noc we Włoszech pojawia się dopiero na samym końcu powieści, a przez cały czas trwania akcji, czytelnik zostaje przeniesiony do Wielkiej Brytanii. Zdziwienie, które ku mojemu zaskoczeniu, wcale nie wygenerowało aż tak wielkiego rozczarowania.
"Poezja była niemodna i dopóki tak jest – jest poezją" - wywiad z Piotrem Barańskim, autorem tomiku wierszy pt.  "Znowu"

"Poezja była niemodna i dopóki tak jest – jest poezją" - wywiad z Piotrem Barańskim, autorem tomiku wierszy pt. "Znowu"








Oszczędny w słowach, rzekłabym nawet lapidarny - taki jest styl pisania Piotra Barańskiego, którego najnowszy tomik poezji miałam okazję przeczytać. Ten młody twórca niczego nie udaje, sam również nie używa niepotrzebnych słów. Zapraszam was dzisiaj na wywiad z tym przedstawicielem współczesnego pokolenia poetów.



Recenzja tomiku "Znowu" - KLIK








Piotr Barański, rocznik 1986 to absolwent prawa na Uniwersytecie Warszawskim, któremu są drogie zarówno proza, poezja jak i muzyka. Autor kilku tomików poezji: "Nocne południe", "Lekkie piosenki", "Poziom morza", czy "Tak jak tutaj".


Strona poety - KLIK
Fanpage - KLIK





"Macierzyństwo bez Photoshopa"

"Macierzyństwo bez Photoshopa"
















"(…) moje ciało sześciokrotnie na kilkanaście miesięcy stawało się SAMYMI PIERSIAMI. Nie jest ważne, jakiej są wielkości i kształtu – wiem, ile zdziałały. Robiły za bar mleczny oraz food truck dla całej mojej szóstki".


Nie uwierzę nigdy w to, że istnieje jakaś kobieta, która nie myśli o tym, jak będzie wyglądało jej ciało po ciąży i urodzeniu dziecka. To naturalne, że martwimy się nadprogramowymi kilogramami, rozstępami, obwisłym biustem i pomniejszeniem swojej atrakcyjności w oczach mężczyzn. Nie jest jednak naturalne to, że świat kreuje jedynie słuszną wizję stanu po ciąży, czyli idealnej sylwetki już niemal po miesiącu od porodu. Dobrze więc, że powstają takie publikacje, które nieco równoważą medialną fikcję z prawdziwą rzeczywistością.
O tym, że piękne jest życie książkoholika!

O tym, że piękne jest życie książkoholika!












Ludzie, którzy kochają czytać książki, kochają się nimi otaczać, a także przyciągają innych osobników, posiadających te same skłonności. I to chyba nic dziwnego, nie od dzisiaj bowiem wiadomo, że "swój do swego ciągnie". Blog książkowy pozwolił mi na wiele, również na zawarcie ciekawych znajomości, które pielęgnowane, potrafią przynieść wiele radości. Taką jak ta, od Gosi Bibliofilki.
"Takie zwykłe miasteczko" – Luiza Dobrzyńska

"Takie zwykłe miasteczko" – Luiza Dobrzyńska


















"Życie nie przypomina kryminału, nie ma w nim nic z telewizyjnej iluzji".





Powroty do miejsc znanych nam z dzieciństwa, które obecnie napawają sentymentem, zawsze wywołują wiele emocji. Nagle bowiem spotkana na ulicy dawna koleżanka ze szkoły, czy też zapomniani kumple, uświadamiają nam bezlitosny upływ czasu, który dopada każdego, bez żadnego wyjątku. Kolejne lata przemijają, ale upływający czas w niektórych przypadkach nie zabliźnia pewnych krzywd, które domagają się zadośćuczynienia. Czasami prowadząc nawet do zbrodni.
"Autodestrukcja" już u mnie!

"Autodestrukcja" już u mnie!











"Autodestrukcja" Moniki Zajas to książka, z którą z pewnością warto się zmierzyć w swojej czytelniczej wędrówce. Ten debiut wstrząsa, ale także skłania do szeroko zakrojonej refleksji nad kondycją współczesnego człowieka. Cieszę się, że książka ta trafiła do grupy utworów objętych moim patronatem medialnym. 
"Pani mnie z kimś pomyliła" – Ilona Łepkowska

"Pani mnie z kimś pomyliła" – Ilona Łepkowska














"Jak to się, do cholery, stało? Jak do tego doszło? Jak mogłam na to pozwolić?".




Bywanie na salonach, pozowanie na ściankach, pojawianie się w telewizjach śniadaniowych, bycie znanym ze tego, że jest się znanym – to dzisiejszy świat polskiego show-biznesu, który pokazują nam kolorowe, plotkarskie pisemka i portale. Świat ten często stanowi dla nas, zwykłych zjadaczy chleba, niedoścignione marzenie o sławie i bogactwie. Dobrze więc, że powstają takie książki, które rzeczywistość celebrytów odkłamują. Do tego grona z pewnością należy "Pani mnie z kimś pomyliła", czyli powieść, która bezkompromisowo i z klasą rozprawia się z mitem amerykańskiego snu.
"Nie omijaj szczęścia" - Ewa Podsiadły-Natorska

"Nie omijaj szczęścia" - Ewa Podsiadły-Natorska


















"Udane życie nie jest kawiorem – luksusowym towarem dostępnym tylko dla wybranych. Jest na wyciągnięcie ręki. Dla wszystkich".





Zbyt często nadużywamy słowa "szczęście". Zbyt często dążymy do szczęścia w naszym życiu, nie wiedząc tak naprawdę, co nam ten stan zapewni i w jaki sposób zdobytego z trudem zadowolenia z życia, nie stracić. Tymczasem, kluczem do spełnienia jest bardzo prosta i zarazem najtrudniejsza rzecz, czyli wiedza o tym, czego się chce. Do tego właśnie tematu nawiązuje optymistyczna książka pod wiele mówiącym tytułem "Nie omijaj szczęścia".
Subiektywnie o książkach w obiektywie czerwca!

Subiektywnie o książkach w obiektywie czerwca!








Czerwiec upłynął mi pod znakiem cudownych, wspaniałych i niezapomnianych spotkań autorskich, które będę wspominać do końca życia. Nie zabrakło oczywiście nowych książek, które zasiliły moją biblioteczkę oraz prezentacji kolejnych patronatów medialnych, z jakich jestem niezmiernie dumna. Jeśli macie ochotę zobaczyć mój czerwiec w zdjęciowym skrócie, zapraszam!



// Moja rekomendacja na okładce najnowszej książki Agnieszki Walczak-Chojeckiej // Podziękowania od autorki //
"Autodestrukcja" – Monika Zajas

"Autodestrukcja" – Monika Zajas













Książka wydana pod patronatem medialnym "Subiektywnie o książkach"





"Żyje się tylko raz, ale jeśli robisz to właściwie, jeden raz wystarczy".





Dążenie do realizacji własnych marzeń, ukrytych pragnień i pasji to wspaniała rzecz, nadająca życiu kolorytu i dreszczyku emocji, a często nawet poszukiwanego sensu. Czasami niestety bywa jednak tak, że to, co powinno motywować nas do wstawania rano z łóżka, prowadzi do powolnego rozkładu duszy, do swoistej autodestrukcji. Jak pokazuje Monika Zajas, łatwo wpaść w pułapkę stworzoną przez samego siebie.
O karmie książkowej, która mnie nie opuszcza!

O karmie książkowej, która mnie nie opuszcza!











Stali bywalcy mojego literackiego zakątka wiedzą, że książki lgną do mnie jak przysłowiowe pszczoły do miodu i vice versa. Co jakiś czas więc udowadniam wam, że karma działa, pokazując kolejne książki, jakie do mnie docierają niemal w każdym tygodniu. A wy, bardzo lubicie mój ekshibicjonizm książkowy, więc to obopólna przyjemność. Zobaczcie, jakie cudowności dotarły do mnie w ostatnim czasie.

 Książki otrzymane w ramach współpracy z wydawnictwem Czarna Owca:

Melanie Raabe - "Pułapka"
Maria Sveland - "Zgorzkniała pizda"
Sylwia Zientek - "Miraże"
Lucy Foley - "Utracona i odzyskana"

"Znowu" – Piotr Barański

"Znowu" – Piotr Barański












"Tak w ogóle to choruję na wyspiarstwo.
W drodze do brzegu liczę na luki w morzu".




Zaczytując się codziennie w setkach stron różnego rodzaju prozy, muszę od czasu do czasu powiedzieć sobie "stop!". Stop nagromadzeniu słów, dialogów i opisów, które mój umysł przetwarza w celu przyswojenia sobie fabuły. W takich właśnie dość rzadkich chwilach, zatrzymuję się na chwilę przy poezji – jedynej, bliskiej mi, literackiej formie wyrażania siebie, która nie posiada zupełnie żadnych ograniczeń. Tomik poetycki "Znowu" jest tego najlepszym przykładem.
Podpalone serce - KONKURS

Podpalone serce - KONKURS












Marcin Brzostowski ufundował dla was, czytelników mojego bloga, dwa egzemplarze jego najnowszej książki, czyli "Podpalę wasze serca!". Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie!
"Podpalę wasze serca!" już u mnie!

"Podpalę wasze serca!" już u mnie!










Kiedy parę lat temu od przeczytania "Słodkiej bomby Silly" rozpoczęła się moja znajomość z Marcinem Brzostowskim, nie spodziewałam się tego, że dostąpię zaszczytu dwukrotnie patronować książce tego nietuzinkowego autora. Moje serce mono się raduje, pomimo tego, że bohater tej książki je niemal podpalił!
"Krótka instrukcja obsługi psa" – Krzysztof M. Kaźmierczak

"Krótka instrukcja obsługi psa" – Krzysztof M. Kaźmierczak














"(…) generalnie zasady działania są takie same, tylko władza się zmienia i jej priorytety".






Jakiś czas temu, czytałam interesujący artykuł śledczy Krzysztofa M. Kaźmierczaka dotyczący nierozwiązanej dotychczas sprawy zaginięcia Jarosława Ziętary. Reportaż ten wówczas wzbudził we mnie wiele emocji, gdy więc autor napisał do mnie z propozycją przeczytania jego powieści opartej na tym wieloletnim śledztwie dotyczącym śmierci poznańskiego dziennikarza, nie zastanawiałam się ani chwili. Pomimo faktu, że to w domyśle fikcja literacka, książka przeraża równie mocno, jak gdyby była to literatura faktu.
"Przeklęta"  - garść cytatów!

"Przeklęta" - garść cytatów!









Do przeczytania najnowszej książki Igi Wiśniewskiej pt. "Przeklęta" zachęcałam was opublikowaną recenzją, a dzisiaj chciałabym wam przedstawić kilka ciekawych cytatów z tej książki.

Piętno von Becków - wyniki konkursu!

Piętno von Becków - wyniki konkursu!












Do konkursu zgłosiło się prawie 100 osób! Do dwóch uśmiechnęło się szczęście i już niebawem staną się właścicielami najnowszej książki Joanny Jax, wydanej pod moim patronatem medialnym. Zapraszam na wyniki konkursu.
"Foka" – Ludwik Artel

"Foka" – Ludwik Artel




















"Chyba cała rzecz polega na tym, aby wszystkiego w życiu spróbować".





Lata osiemdziesiąte XX wieku, Związek Radziecki, tajne służby i niepewna sytuacja w Polsce – nikt z nas nie chciałby aby te czasy powróciły do naszego kraju. Wszyscy jednak, którzy kochają czytać, dzięki książkom właśnie mają niepowtarzalną szansę bezpiecznie przenieść się w przeszłość, by poczuć klimat tamtych lat z wszelkimi cechami charakterystycznymi dla minionej epoki. "Foka" jest niewątpliwie jedną z takich książek, stającą się niebezpieczną wędrówką w przeszłość.
O pokusach czyhających na mnie niemal na każdym kroku!

O pokusach czyhających na mnie niemal na każdym kroku!











Pokusy czyhają na mnie niemal wszędzie – w galerii handlowej, przy przystankach, przy wejściach do lokali użyteczności publicznej, a także i przede wszystkim na samej ulicy. Pokusy czekające na osoby takie jak ja – którym słowo minimalizm w przypadku nabywania książek jest zupełnie obcy. Zapraszam zatem na przegląd moich najświeższych gazetowych zdobyczy książkowych. Nie potrafiłam się im oprzeć.

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger