czwartek, 22 września 2016

A może klasyka? Czyli "Faust" w nowym przekładzie!










Jeden z najbardziej znanych dramatów obecnych w literaturze. Dla jednych stanowiący źródło stałej fascynacji, dla innych mękę czytania, którą trzeba zwyczajnie przejść. "Faust" Johanna Wolfganga von Goethego – tyle samo czytelników kocha to dzieło, co nienawidzi. Jedno jest jednak pewne – warto znać tę ponadczasową książkę. I może warto przeczytać ją w zupełnie nowym przekładzie?
Na wyzwanie pod postacią nowego przekładu porwał się Paweł Jan Węcławski – germanista, językoznawca i tłumacz. Wyzwanie polegające na wydaniu "Fausta" w przekładzie będącym łatwiej przyswajalnym dla przeciętnego, współczesnego czytelnika. 


Swoją przygodę z tą lekturą pamiętam bardzo dobrze, gdyż w mojej szkole średniej "Faust" był utworem szeroko omawianym na lekcjach języka polskiego. I powiem wam szczerze, że przeczytałam wszystkie strony tego dramatu z widoczną trudnością pomimo jego uniwersalnego przekazu i wielości tematów, jakie porusza. Być może więc dzięki temu odświeżonemu przekładowi, dramat ten stanowić będzie dla mnie swoiste odkrycie literackie.



"Faust. Tragedii część pierwsza" w nowym przekładzie przedstawia się właśnie tak...


Tylna okładka z bardzo wymowną grafiką...


Jestem ciekawa, czy czytaliście "Fausta"? I czy taki uwspółcześniony przekład przekonałby was do sięgnięcia po to dzieło?

31 komentarzy:

  1. Ja zdaje sobie, że to jest klasyka, ale nie czytałam tego. W kanonie lektur za moich czasów tej pozycji nie było.
    Jednak wydaje mi się, że czasami te książki, których nie przerabia się na języku polskim a zaliczane są do klasyki są o wiele ciekawsze. Miałam przyjemność jako mój drugi fakultet uczyć się na filologii angielskiej. Jeden semestr miałam literatury amerykańskiej. Te pozycje, które wtedy przerabiałam bardzo mi się nie podobała i co więcej tak średnio je rozumiałam. Natomiast później w wolnym czasie sięgnęłam po Steinbecka (notabene noblistę) i pokochałam jego dzieła. Tak samo było z Kate Chopin, Edith Wharton, czy Henrym Jamesem.
    I może Faust przypadłby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa jestem tego nowego przekładu, jestem dziwna bo "Faust" mimo specyficznego języka przypadł mi do gustu. Tak samo jak "Cierpienia młodego Wertera" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W moim liceum, podczas zajęć z języka polskiego, przerabialiśmy tylko fragmenty. I z tego co pamiętam, "Faust" nie należał raczej do łatwych utworów ;), dlatego uważam, że pojawienie się go na rynku w zupełnie nowym przekładzie, może sprawić, że będzie przyjemniejszy i prostszy w odbiorze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto wrócić do klasyki, do tak uniwersalnych utworów jak "Faust", bo każdy znajdzie w tej symbolicznej postaci cząstkę siebie. Byłam w klasie humanistycznej, z taką polonistką, która szczegółowo omawiała podobne dzieła ( mniej znaczące równie dokładnie), ale z pewnością teraz, po latach, o wiele więcej byłabym zdolna zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam na studiach po angielsku, bardzo mi się podobał. Nie wiem, czy po polsku też by mi przypadł do gustu, ale kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Fausta" chętnie bym przeczytała, bo znam go tylko z fragmentu omawianego na języku polskim. Całości nigdy nie przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie bym porównała nowy przekład z klasycznym.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tego co pamiętam czytałam "Fausta" we fragmentach, więc powinnam nadrobić resztę. Nie jestem tylko przekonana do zmian polegających na tym, by tekst był łatwiej przyswajalny.Jednak czasami powinniśmy wkładać wysiłek w czytanie utworów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tą lekturę chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Klasyka, to zdecydowanie nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak się zamyśliłam, ale chyba nie czytałam Fausta... i chyba sobie po niego sięgnę, bo są książki, które po prostu trzeba przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam, ale może skuszę się na ten przekład.

    OdpowiedzUsuń
  13. za nic w świecie nie wrócę do tej książki. Jak lubię czytać , tak to dzieło mnie po prostu wymęczyło. podobnie jak "Krzyżacy"-dwie najgorzej wspominane przeze mnie książki :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiele dobrego słyszałam na temat Fausta i ogólnie miałam mieszane uczucia, bo opinie były różne, ale teraz myślę, że się jednak skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fausta lubiłam, ale nowy przekład - interesujące, myślę że pewnie kiedyś sięgnę po to wydanie :) Ja błagam o uproszczoną wersję quo vadis - czeka mnie po raz 10 czytanie tego g...na na studiach i chyba dosłownie pochlastam się, bo tak tego znieść nie mogę, a gość od przedmiotu jest tak upierdliwy, że jakby mógł to by się pytał kogo kiedy poczęto.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fausta uwielbiam, tak jak wszystko, co pochodzi z epoki romantyzmu :) a ten przekład wydaje się interesujący :) z ciekawości zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nice post! Enjoy your weekend!

    STYLEFORMANKIND.COM
    Bloglovin

    OdpowiedzUsuń
  18. Klasyką to ja się chyba zajmę dopiero na emeryturze.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jedna z niewielu lektur, które tak bardzo podobały mi się w liceum. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Możesz na mnie nakrzyczeć Wiolu, ale jeszcze nie sięgnęłam po "Fausta". Żałuję i na pewno kiedyś sięgnę, bo do tej pory od czasu do czasu wracam do lektur szkolnych, których nie przeczytałam z różnych powodów.

    OdpowiedzUsuń
  21. "Fausta" czytałam w licem i na studiach, chętnie jednak zapoznam się z tym nowym wydaniem ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojj, po Fausta już więcej nie sięgnę. Starczy mi spotkań z twórczością Goethego w liceum.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiesz, czy druga część też będzie tłumaczona? Cz.1 czytałam, ale bardzo chętnie kiedyś wrócę do Gothego - uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach podejść i do drugiej. Nie wiem kiedy, ale chciałbym. ;)

      Usuń
  24. Tył okładki jest fantastyczny . Jeszcze nie czytałam, może będę musiała, jestem w klasie maturalnej , ale to za bardzo do mnie przemawia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam w szkole i z tego co pamiętam, to męczyłam się okrutnie, ale dobrnęłam do końca. To niestety nie jest moja ulubiona pozycja książkowa ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)