sobota, 23 lipca 2016

Macierzyństwo bez Photoshopa - konkurs!













Dzięki uprzejmości wydawnictwa Helion, mam dla was, czytelników mojego bloga, książkę pt."Macierzyństwo bez Photoshopa". Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie!

Zasady konkursu: 

·   W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
·   Konkurs trwa od dzisiaj do 15 sierpnia 2016 r., do północy.
·   Aby wziąć udział w konkursie, należy napisać dlaczego chcesz przeczytać tę książkę oraz obowiązkowo polubić mój fanpage - KLIK
·   Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz. 
·   Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę jedną, która najbardziej mi się spodoba.
·   Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu. Zwycięzca winien skontaktować się ze mną na podany adres e-mail: subiektywnie.o.ksiazkach@gmail.com w ciągu trzech dni.

UWAGA:
Możecie w ogłoszeniu podać swój adres e-mail, ale robicie to na własną odpowiedzialność, gdyż w ostatnim czasie wystąpiły przypadki wykorzystywania tychże adresów przez oszustów wyłudzających pieniądze. Pamiętajcie, nie wymagam uzupełniania żadnych formularzy ani podawania numeru telefonu. 



 Czekam na wasze odpowiedzi!

18 komentarzy:

  1. Książkę już mamy, więc życzę innym powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem pasuję, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyjątkowo wezmę udział. Z ciekawości, czy mnie matkę czwórki dzieci, znającą macierzyństwo bez photoshopa coś jeszcze zaskoczy ;-) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyjątkowo wezmę udział. Z ciekawości, czy mnie matkę czwórki dzieci, znającą macierzyństwo bez photoshopa coś jeszcze zaskoczy ;-) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy jest coś pięknego, prawdziwego i naturalnego niż kobiece ciało bez photoshopa? Zarówno młode jak i takie, które niejeden poród już przeżyło.
    Pozdrawiam
    i biorę udział w zabawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią wezmę udział w konkursie z ciekawości jak inne matki radzą sobie z macierzyństwem, lubię podpatrywać innych, by móc później wyciągnąć wnioski i zastanowić się, co ja mogę zrobić z własnym życiem, światopoglądem i wyglądem. Sama mam troje dzieci, ale ciekawa jestem co jeszcze z tej książki mogłabym wyciągnąć dla siebie. Pozdrawiam. Lubię jako Cytrulina Cytrulina.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dla mnie, niestety. Tym razem zamiast książki wolałabym ciastko. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Media nam czesto przedstawiają wyidealizowana matkę polkę i zdjęcia slodziutkich bobasków.Tymczasem prawda jaka jest, kazda Mamusia wie. Mamy nie powinny miec kompleksów, w końcu daly coś najcenniejszego swoim dzieciom-życie. Rozstępy i iinne deformacje ciała są tego dowodem. Nie powinnyśmy sie tego wstydzić:) mysle ze ta ksiazka idealnie to oddaje :)
    Biorę udział w konkursie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wprawdzie sama mamą nie jestem, ale uwielbiam czytać tego typu książki, możliwe, że dowiem się czegoś na przyszłość ;)
    a fanpage lubię od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomalutku przygotowuję się do tego ważnego etapu w życiu większości kobiet ;-) Myślę, że ta książka byłaby na pewno fajną odskocznią od typowych poradników. Chciałabym poczytać po prostu coś prawdziwego, realnego o Kobitkach, które mogę spotkać w przysłowiowym warzywniaku ;-) Bez "ą i ę" heheh mówiące o tym jak wygląda macierzyństwo ich oczami...Jak i na co się przygotować ;-) A może czego unikać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym ponieważ jestem kobietą, a jak to bywa z kobietami, raczej każda jest ciekawa tego etapu swojego życia. Niektóre już same dużo przeszły, ale niektóre podobnie jak i ja, mają macierzyństwo jeszcze przed sobą. Mam już prawie 30 lat i praktycznie non stop słyszę, że już bym mogła mieć dziecko. Gdy tylko najdzie mnie ochota na śledzie, krem czekoladowy, ogórki kiszone, albo co gorsze - na pomieszanie albo zagryzanie słodkiego słonym to nie ma zmiłuj, co najmniej kilka osób z chęcią by mnie przebadało pod kątem ciąży. Boję się mówić, że mam mdłości (nawet gdy mnie złapie wieczorem). Tylko gdy rozwijam temat, pytam się o ich ciąże, objawy, porody, to opowiadają mi tak straszne rzeczy, że jak bardzo całe życie chciałam rosnącego brzuszka, tak teraz z lęku nie mogę chyba zajść w ciążę. Wiem, że każda kobieta przeżywa ciążę, poród i macierzyństwo inaczej, dlatego może gdybym przeczytała książkę, która nie będzie wyładowywała swojej złości na mnie, to mi się w głowie poukłada, uspokoi i się wszystko uda. Niby gdzieś we mnie tli się iskierka pociągu do macierzyństwa...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)