piątek, 8 stycznia 2016

Piekło w literaturze - KONKURS!








Piekło - to słowo, które już samym swoim brzmieniem wywołuje dreszcze. Zapraszam na iście piekielny konkurs, w którym możecie wygrać dwie książki Magdaleny Markiewicz pt. "Szeol".



Zasady konkursu: 
· W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
· Konkurs trwa od dzisiaj do 7 lutego 2016 r., do północy.
· Aby wziąć udział w konkursie, należy wykonać poniższe zadanie konkursowe:

Napiszcie jaka wizja piekła przedstawiona w dziele literackim najbardziej Wami wstrząsnęła i dlaczego?

· Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz wraz ze swoim adresem e-mail.
· Będzie mi miło, jeśli zamieścicie baner konkursowy na swoich stronach, nie jest to jednak warunek konieczny.
· Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę dwie, które najbardziej zmrożą mi krew w żyłach.
· Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu. Zwycięzców powiadomię e-mailowo o wygranej. 



Do dzieła! Książki czekają!

31 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam odpowiedzi musialabym przeczytac siazke :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na myśl przychodzi mi Harry Potter, który straciwszy swych rodziców musiał mieszkać ze swoim wujostwem. Może nie do końca jest to wizja piekła w znaczeniu dosłownym, ale zapewne dla Harrego nim była. Niestety traktowali go skandalicznie! Ciągle nim pomiatano, musiał mieszkać w małej komórce pod schodami i nosić zużyte, stare i za duże ubrania po swoim kuzynie. Okłamali go również w sprawie rodziców, twierdząc, że oboje zginęli w wypadku samochodowym, a gdy dowiedział się kim naprawdę jest - wyzywano go od "Dziwadeł". Jak tu mieszkać z taką rodziną, gdzie każdy Tobą pomiata, uważa cię za służącego i wyzywa od najgorszych? Nie masz do kogo się zwrócić o pomoc, nie masz przyjaciół... Na szczęście Harry dostał list ze szkoły, a jak potoczył się jego dalsze losy większość na pewno zna :-).

    sz.marta001@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... chyba nie przypomnę sobie żadnej książki z motywem piekielnym, dlatego życzę powodzenia innym osobom :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy konkurs, nic mi jednak nie przychodzi do głowy

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chyba nigdy nie czytałam książki, gdzie motywem było piekło ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio czytałam książkę "Ścieżki północy" Richarda Flanagana.
    Autor przedstawia w swojej książce historię, która całkowicie mną wstrząsnęła. Pokazane są w niej obozy, w których przetrzymywani byli australijscy jeńcy podczas II wojny światowej i którzy byli wykorzystywani do budowy Kolei Śmierci. Znajdowali się oni pośrodku dżungli i byli zdani tylko i wyłącznie na siebie. Każdego dnia od rana od wieczora musieli znosić okrucieństwo Japończyków, epidemie wyniszczających chorób oraz nieustający głód.Według mnie miejsce w jakim przebywali jeńcy było prawdziwym piekłem, w którym nie istniało coś takiego jak godność człowieka, czy też współczucie. Z każdym następnym tygodniem umierała wszelka nadzieja na lepsze jutro oraz znikały marzenia oraz plany na przyszłość. Wszystko skupiało się tylko i wyłącznie na przetrwaniu, a człowiek został wręcz sprowadzony do poziomu zwierząt. Ukazane bestialstwo oprawców oraz opłakane warunki, w jakich żyli jeńcy niejednokrotnie sprawiły, że nie mogłam zapanować nad emocjami. W książce pokazane są różne oblicza wojny, która według mnie jest piekłem dla każdej osoby, którą dotyka i nie tylko.
    addictedtobooks@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. A spróbuję, co mi szkodzi :)

    Ostatnio przeczytałam powieść "Angelfall. Penryn i Kres Dni". Pojawia się tam wizerunek piekła, dokładniej Otchłani, w której możemy spotkać różnego rodzaju istoty. Diabły, chochliki, upadłe anioły... A dlaczego ta wizja mną wstrząsnęła? Zawsze widziałam piekło jako miejsce dosyć... zgodne. Skoro wszyscy jesteśmy źli, to w to mi graj! Impreza na całego. A tutaj jest na odwrót. Jedni polują na drugich, upadłe anioły stanowią pożywienie demonów, ludzie są pożywieniem upadłych aniołów... Wizja straszna, bo nawet Ci, którzy zawinili cierpią tam katusze i to jakie! Wszyscy są pozbawieni skrupułów, chodzi tylko o to, aby przetrwać. No i właściwie po co, skoro życie tam jest beznadziejne? Nie tylko fizyczne, a przede wszystkim psychiczne. Poza tym to pierwsza wizja Piekła, gdzie autorka skupiła się na istotach dla niego charakterystycznych, a nie na ludziach.

    shetani11@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. "Ja, diablica" K. Miszczuk - chyba każdy doskonale zna zarówno całą serię, albo przynajmniej słyszał coś o autorce. Przedstawia ona piekło w bardzo groteskowy, humorystyczny sposób - pełen biurokracji, osób, które ze sobą rywalizują i planują intrygi, chociaż jednocześnie w sumie piekło jest dla nich swego rodzaju rajem. Oczywiście wychwalają "6" pod niebiosa - no cóż, może bardziej pod czeluści piekielne - a szczególnie "666". Trochę stereotypowo. Jeśli jednak chcesz gdzieś dotrzeć, musisz pamiętać o jednym - szóste drzwi, sześć puknięć... Reguły muszą obowiązywać nawet w piekle! No i cóż, są tam też osoby, których nie spodziewałam się spotkać - jakie dokładnie? Tego nie zdradzę, bo mógłby to czytać ktoś, kto jeszcze nie miał okazji zapoznać się z powieścią! Czemu ta książka tak mną wstrząsnęła? Bo wszyscy obawiają się piekła, mają na myśli jakichś diabłów i ludzi w kociołkach na wolnym ogniu... Tutaj wizja tego miejsca wygląda zdecydowanie inaczej i może trochę bardziej realistycznie?

    psychicznychaos@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekło w literaturze pojawia się nadwyraz często. I to nie w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale także metaforycznym, jak chociażby zagłada ziemi i ludzkości w doskonałym thrillerze Roberta McCammona „Łabędzi Śpiew” czy w postapokaliptycznym horrorze „Bastion” Stephena Kinga.
    Mimo wszystko mnie najbardziej jednak ujęło, i co za tym idzie, przeraziło piekło w „Boskiej Komiedii” Dantego Alighieri. I mimo, że dzieło napisane jest w trzech odsłonach (Raj, Czyściec, Piekło), to właśnie ta najbardziej przerażająca wizja przedstawiona jest w Piekle, gdzie bohaterka Beatrycze przemierza 9 kręgów bólu, cierpienia i bluźnierstwa, po to by dotrzec do samego Lucyfera.
    Mimo, że dzieło pochodzi z XIV wieku, to mrozi krew w żyłach równie skutecznie co obecna literatura spod znaku horroru, odwróconego pentagramu czy trzech szóstek. Dziewięć diabelskich kręgów, które już na samym początku „witają” nas sentencją „Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie”.
    Już pierwszy krąg (przedpiekle) nie napawa optymizmem, są tu bowiem ci, którzy na własne życzenie nie chcieli poznać Jezusa, czyli poganie spod znaku Homera czy Horacego. W drugim, mogłoby się znaleźć setki milionów z nas, ponieważ przeznaczony jest dla tych, którzy nie potrafili opanować swojej zmysłowości. Trzeci charakteryzuje ludzi nieposkromninych w swym obżarstwie i opijstwie, i podobnie jak kolejny krąg (skąpcy) jest tylko preludium do tego czeka dalej. Kolejne kręgi (5, 6, 7 i 8) zapełnione są heretykami, bluźniercami i samobójcami. Tuż przed samym Lucyferem jest dziewiąty najbardziej wypełniony bólem i cierpieniem, gdzie skazani są nawiększymi zdrajcami jak Judasz czy Brutus. A później...............a później jest tylko ciemność i potępienie na wieki. Całość jest tak opisana, że nie przeszkadza w żadnym wypadku język jakim ten majstersztyk został napisany . Wszystko jest tak okrutne i złe, że wielu pisarzy mogłoby uczyć się realizmu piekła. Świadczyć o tym może chociażby ten cytat – wyrwany prosto z „Boskiej Komiedii” – „Piekło jest to kraj niewymownie wielki:długi, głęboki, nad obyczaj wszelki pośrodku ziemi czartom zbudowany złym ludziom dany. Jest grób ciał żywych i dusz pogrzebanych do umierania wiecznie naznaczonych krainy śmierci, odchłani straszliwa, gdzie śmierć jest żywa. Bo tam mieszkańcy zawsze umierają, żyjąc, umierać nigdy nie przestają żądają śmierci przecie jej nie mają choć umierają”

    azzmon@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam. Książka " Przedrzeźniacz " Waltera Tevisa dla niektórych może znana, dla innych moze mniej.Książa naprawde godna polecenia,dla koneserów tematów związanych z końcem ludności na świecie badz powieści fantastycznych.
    Mianowicie autor przedstawia czytelnikom wizje świata w przyszłośći- czarną,ponurą,przygnębiającą,straszną wizje do której doprowadzili właśnie ludzie. Stworzyli roboty,które miały za nich wykonywać przeróżne czynnośći od Przemysłu zaczynając po medycynie i na bezpieczenstwie/administracji kończąc. Była to jednak katastrofala w rozrachunku decyzja,roboty zawładnęły ludzkością nie było literatury,sportu,polityki,muzyki,mody-nic nie ma zero kultury. Na świecie zyje ok. 20 milionów ludzi,roboty wciskaja ludziom tabletki anty porodowe,zeby nie zwiększała sie liczebność ludzi zyjących na swiecie, ludzie nawet nie potrafią pisac ani czytac.
    Tak w skrócie mowiąc wygląda przygoda do ktorej wciąga nas Walter Tevis,reszte polecam przeczytać jeżeli kttos ma na to czas to jak najbardziej powinien sięgnąc po tą własnie lekture.
    Taka moja mała refleksja na koniec. Trzeba się zastanowić czy to co opisał autor w W.W ksiązce jest tylko wyrobem fantazji/wyobraźni? Czy może wraz z postępem nauki w prawdziwym swiecie też mogą powstawać roboty,którzy mają tylko " pomagać" ludziom w codziennych rzeczach. Jak to się skonczyło w książce wszyscy wiemy.

    Pozdrawiam serdecznie Patryk

    Papryk151@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę pomyśleć czy takie coś czytałam...

    OdpowiedzUsuń
  13. Hm wizja piekła, która mną wstrząsnęła to bez wątpienia piekło przedstawione przez Dantego w "Boskiej komedii". Nie bez znaczenia jest pewnie fakt, że był to pierwszy (chyba?) utwór, który czytałam i który tę właśnie kwestię poruszał :-) A że byłam wtedy piękna i młoda heheh (w pracy maturalnej z języka polskiego opierałam się m.in. na ty utworze). Podział wagi grzechów i kar, które czekają na nieszczęśników za nie robi wrażenie....W pamięci do dnia dzisiejszego zapadł mi jeden cytat (napis umieszczony przy wejściu do piekła) : "Ty, który wchodzisz - żegnaj się z nadzieją".

    I tak szczerze to po prostu nie pamiętam innego utworu poruszającego kwestię piekła dlatego nominuję "Boską komedią". Swoją drogą polecam książkę (pomocne będą na pewno pod ręką jej interpretacje:-)).

    gasiorowska.izabela@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nie przypominam sobie takiego opisu. Może dlatego, że nie czytam ksiązek, które mnie przerażają ;) ale baner zamieszczam u siebie na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka która mną wstrząsnęła najbardziej to książka która opisuje piekło tu na ziemi zadane ludziom przez ludzi. Jest to książka Gustawa Herlinga-Grudzińskiego pt. "Inny świat" opowiada o tym co przechodzili i o nieludzkich warunkach w jakich żyli zesłańcy w łagrach. Piekło przeżywali nie tylko więźniowie ale także ich rodziny. Dopiero za entym podejściem udało mi się ją całą przeczytac.

    elat-mwo@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Wizja piekła, jaka wstrząsnęła mną najbardziej to ta przedstawiona w "Morderstwie w Boże Narodzenie" A. Christie, to metaforyczna wizja piekła, obrazująca kręgi piekielne w rodzinie, zbrodnia siejąc zamęt i strach w rodzinie wyciąga na światło dzienne grzeszki, knowania i tajemnice członków rodziny, którzy kamuflując swoje prawdziwe odczucia i intencje spotykają się za woalem obłudy przy wigilijnym stole. Jednak zamiast świętować narodzenie są zmuszeni świętować śmierć, nie opłakiwać, ale świętować, bowiem ich przeszkoda, kamień w sercowym bucie zostaje wreszcie usunięty...

    nadia.julia.tracz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Choć zdaję sobie sprawę z faktu, że książka którą przytoczę wywołuje spore kontrowersje, to jednak zaryzykuję i powiem "Listy z ziemi" Marka Twaina. Książka napisana w latach 40tych a wydana dopiero 50 lat po śmierci autora - zaskoczyła mnie swoją aktualnością na temat naszego życia tu na ziemi (uczucie podczas czytania gdy uświadamiasz sobie że minęło kilka dekad a jak by nic się nie zmieniło - bezcenne). Książka która całkowicie zaburza i wręcz zamienia dotychczas znany nam obraz piekła i nieba. Książka, po przeczytaniu której to właśnie niebo wydaje się być miejscem dziwnym i (przepraszam za sformułowanie) chorym, skazującym na wieczną udrękę i zrzeczenie się wszelkich uciech i radości. Paradoks prawda? - przecież właśnie po to chcemy iść do nieba, żeby być szczęśliwi. Książka, w której podczas czytania (pomimo braku drastycznych i obrzydliwych opisów) co jakiś czas przebiega po plecach nieprzyjemny dreszcz...
    Nie wchodząc w szczegóły, bo kto czytał ten pewnie zrozumie co mam na myśli, ale to właśnie taki obraz piekła (a właściwie nieba??!) wstrząsnął mną najbardziej...
    Pozdrawiam wszystkich piekielnie gorąco ;)
    lukasz.konkursowy@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. "Dzienniczek Św. Faustyny"
    Choć przedstawiona także w literaturze poniekąd może się urzeczywistnić, to już coś na rzeczy jest.
    Prawi ona o piekle, jako o miejscu wielkiej kaźni i męki. Pierwszą męką ma być utrata Boga - to jest dla mnie najbardziej wstrząsające, bo ja to parafrazuje jako utratę doskonałości. Każdy zajmując się czymkolwiek do tego zmierza, to nadaje sens naszym wysiłkom i pracy, pozbawieni tego - no cóż pustka nie jest żadną odpowiedzią na nic. Kolejna męka wyrzuty sumienia - z takim bagażem do przodu jednak kroku nikt nie postawi, a gdyby nawet to postawi go w złym kierunku albo bez pewności siebie. Trzecia - nigdy się już ten los nie zmieni => przeciwieństwo stoi natomiast u podstaw wszystkiego co się robi, więc co dalej? Kolejno - ogień, ciemność, towarzystwo Szatana(osoby o destruktywnym charakterze!), rozpacz.Te zgrupowane jednak nijak się mają do tych pierwszych, dla mnie byłyby odczuwane jako totalny relaks, ale to w zależności kto jaki jest. No i przytacza się, że grzesznik będzie cierpiał w sposób w jaki sam grzeszył, toteż radość złych ludzi z ich występków zostanie zamieniona w radość innych, którzy będą odpowiadali za sprawianie im takiej męki jaką sami zadawali.

    borkowskierwin@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Pratchett, "Eryk"- w Piekle śmiertrelnie nudzisz się w miejscu i sytuacji, w których powinieneś się wsaniale czuć, bo z zasady je uwielbiasz, np. kochasz wpadać na przedpołudniową kawę do kawiarni za rogiem i włączaać coś z szafy grającej. W iekle wchodzisz tam cały przemoczony deszczem, ale w środku jest awaria ogrzewania, więc i tak marzniesz, kawa jest słaba, w szafie same kiepskie kawałki, w dodatku zero ludzi, niemiła obsługa i szaruga.

    an.lach@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Może nie jest to obraz piekła przedstawiony w książce, jednak myślę, że cytat "Piekło jest puste, a wszystkie diabły są tutaj" z książki pt. "Burza" Williama Shakespeare'a jest nieco przerażający, bo wskazuje na to, że prawdziwe piekło jest tu, na Ziemi, a jej przecież nie trzeba opisywać.

    nikoove115@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Może wydawać się to bardzo banalne ale mnie przeraża obraz piekła a tak naprawdę krainy podziemia - Hadesu w Mitologii Greckiej. Sama myśl na jakie tortury skazywane zostawały dusze ludzi w Hadesie po śmierci są przerażające. Przykładem może być np. Syzyf który musiał wtaczać wielki głaz na górę a on wciąż staczał się mu się na dół. Moim zdaniem to istne piekło w którym ludzie cierpieli wiecznie.

    E-mail : p1997atryk@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. "Boskiej komedii" Dantego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Właśnie ten średniowieczny poemat, napisany w czasach bezwzględnych rządów Kościoła, dokładnie uchwycił powody, dla których ludzie boją się piekła. Czytelnik podróżujący razem z bohaterem przez kolejne 9 kręgów raczony jest coraz to nowymi, bardziej obrazowymi okropnościami. No, ale można było się tego spodziewać, bo przecież już przy wejściu zostaliśmy ostrzeżeni: "Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy wchodzicie".
    "Boska komedia" zmusiła mnie do refleksji nad cierpieniem. W pewien sposób przeżywałam ukazane wydarzenia razem z bohaterem, więc gdy dotarłam do ostatnich stron, jeszcze przez kilka chwil nie mogłam otrząsnąć się z piorunującego wrażenia. A nie zdarza mi się to często...
    alvah.serpens@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)