niedziela, 13 grudnia 2015

Wyczekiwany prezent - wyniki konkursu!









Bardzo się cieszę, że dwa egzemplarze książki Marcina Brzostowskiego opuszczą moje domowe pielesze i zagoszczę u kogoś z Was. Tę książkę trzeba bowiem po prostu czytać i śmiać się przy jej lekturze. Zapraszam na wyniki konkursu.

Pytanie konkursowe brzmiało:


Z pewnością wielokrotnie marzyliście o książce, którą ktoś Wam w końcu podarował, a która po przeczytaniu Was rozczarowała. Napiszcie jaka książka podarowana Wam w prezencie nie spełniła Waszych oczekiwań i dlaczego tak się stało.

Osoby, do których wędrują dwie książki "Złote spinki Jeffreya Banksa" to:



Była taka książka:)
Kilka lat temu trafiłam przypadkowo na tytuł, który mnie zainteresował: "Zbrodnia księdza Amaro" José Maria Eça de Queirós.
Literatura hiszpańska, której nie znam, tytuł mnie zaciekawił, bo zbrodnia i ksiądz, super:)
W dodatku okazało się, że jest też ekranizacja: kontrowersyjny film meksykański, młody ksiądz nawiązuje romans z nastoletnią dziewczyną.
Niestety, okazało się, że książka jest niedostępna, nie ma jej w żadnej bibliotece, w żadnym antykwariacie, więc tym bardziej chciałam ja przeczytać:)
W bibliotece dostałam inną książkę tego autora, "Kuzyn Bazyli" i bardzo mi się podobała:)
Poruszyłam całą rodzinę, bliższą i dalszą i cud! Okazało się, że czyjaś ciotka pozbywa się książek ze strychu i znalazła się tam zniszczona i potargana "Zbrodnia.."
Ojej, jakie to było rozczarowanie:( Nie mogłam doczytać do końca, nie wciąga, nie polubiłam bohaterów, a tyle było zachodu...
Katarzyna
kki13@interia.pl



Cała rodzina wie, że lubię czytać biografie, zatem dwa lata temu moja szwagierka kupiła mi w prezencie "Fikołki na trzepaku" Małgorzaty Kalicińskiej.Opis na okładce głosił, że to wspomnienia pisarki z dzieciństwa świetnie oddające klimat PRL. Zapowiadało się ciekawie, więc szybko zabrałam się do lektury. Niestety równie szybko się rozczarowałam, ponieważ książka okazała się śmiertelnie nudna, a autorka raczyła czytelnika drobiazgowymi wyliczankami, przedstawiającymi np.
- pełny asortyment towarów dostępnych w pobliskim sklepie spożywczym - rodzaje pieczywa, wędlin, owoców, słodyczy
- kompletne menu baru mlecznego na osiedlu z pełnym wykazem zup, drugich dań i deserów
- szczegółowy opis ubrań dla dzieci dostępnych w domach towarowych
- jadłospisy przedszkolnych i szkolnych stołówek
- wykaz towarów dostępnych na bazarze Różyckiego
- listę sprzedawanych w owych czasach kosmetyków dla kobiet
To tylko przykłady - było tego więcej! Od połowy zaczęłam kartkować książkę i w ten przyspieszony sposób dobrnęłam do ostatniej strony tylko po to, aby stwierdzić, że autorka kończy wspomnienia w momencie, kiedy dorasta i zaczyna interesować się chłopakami - czyli wówczas, gdy mogłoby się wreszcie zrobić ciekawie...
Gosik - perus@onet.eu

Wielkie gratulacje! Życzę wszystkim oby takich książkowych rozczarowań było jak najmniej :)

18 komentarzy:

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)