piątek, 11 grudnia 2015

Książki, gorąca czekolada i Gosia Bibliofilka







Minęło dobre kilkanaście miesięcy od naszego ostatniego spotkania. Spotkania z Gosią, od której paczki z książkami pokazuję Wam od czasu do czasu. Gosia przyjechała do mojego rodzinnego miasta z Gliwic i w końcu mogłyśmy swobodnie pogadać - rzecz jasna, przede wszystkim o książkach. Chciałabym Wam pokazać kilka migawek z tego inspirującego spotkania.



Gosia i jej pełen zestaw kalorii.

Oczywiście nasze spotkanie było doskonałą okazją do przekazania sobie świątecznych paczek z książkami. Na zdjęciach poniżej zobaczycie zdobycze, jakie zasiliły moją biblioteczkę.

Daniel Boulanger - "Lustro"
Artur Rubinstein - "Moje młode lata"
Mira Zimińska-Sygietyńska - "Nie żyłam samotnie"
Rebecca Stefoff - "Saddam Husajn"
Owen Wister - "Wirgińczyk"
"Opowiadania z Dzikiego Zachodu"
Mayne Reid - "Jeździec bez głowy"

Katarzyna Grochola - "Ja wam pokażę!"
Igor Newerly - "Chłopiec z Salskich Stepów"
Karel Storkan - "Żegnaj maturo"
Igor Newerly - "Zostało z uczty bogów"
Aleksander Dumas - "Czarny tulipan"
Frantisek Behounek - "Robinsonowie kosmosu"
Lucyna Sieciechowiczowa - "Hultajskie ścieżki"

Kilka magazynów "Sens" do poczytania.

Małe selfie :)

Gosia podczas naszej rozmowy podsumowała mnie jedynym zdaniem - "Wiola, Ty przygarniasz wszystkie książki i gdybyś miała taką możliwość, przygarnęłabyś nawet instrukcję obsługi kosiarki wydaną w formie papierowej". Nie wiem, czy to komplement czy jednak obelga... :) Hmm, wiem jedno, na pewno nie zrezygnuję ze zbierania książek i minimalizm w tej płaszczyźnie chyba do końca życia będzie mi zupełnie obcy. 

45 komentarzy:

  1. Rozbawiłaś mnie tą obelgą;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo dobrze Cię podsumowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książek nigdy za wiele :) Gratuluję zdobyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahahaha podsumowanie, zawaliło mnie z nóg :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiolu moja Kochana to był tylko i wyłącznie komplement z tą kosiarką;))) Tylko się cieszyć że w dzisiejszych czasach ludzie nie tylko kupują, czytają ale i kolekcjonują, zbierają książki:) Nieważne jakie, ważne że to robią:) Ja też wreszcie zabrałam się za dokumentację komputerową moich zbiorów, sama jestem ciekawa jakie mam ilości książek, ale im więcej tym lepiej:P Kochana już szykuję Ci kolejne paczki z książkami, ode mnie masz je zapewnione dożywotnio, kolejnej spodziewaj się w lutym:))) Buziaczki:***
    Gosia Bibliofilka

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajniutkie miałyście spotkanko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zestaw kaloryczny raz poproszę! Nie wiem, czy zauważyłyście między sobą fizyczne podobieństwo... jak siostry! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to samo chciałam napisać, że wyglądacie jak siostry:D

      Usuń
  8. Sama bym nie pogardziła takim zestawem kalorycznym ;) Fajnie, że spotkanie się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  9. im więcej książek tym lepiej, więc nie martw sie, wszystko z Tobą w porządku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. o matko jak smakowicie wygląda ta czekolada :D
    Haha a podsumowanie bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. KOmplement!!! zdecydownie :) Miło spotkać pokrewną duszę. Ja też się jaram książkami. NIe wiem one mają coś w sobie że nie mogę się bez nich obejść. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwazam, ze to komplement i to swietny! Gosia jest tak bardzo podobana do Ciebie, Wiolu, ze pomyslalam, ze na pierwszym zdjeciu, to jestes Ty. Macie wiele wspolnego, obie kochacie ksiazki, wygladacie podobnie, obie macie okulary i obie lubicie pyszna kawe i desery, tak samo jak czytanie! Z pewnoscia tez obie najlepsze ksiazki zostawiacie sobie na "deser", aby moc sie nimi delektowac jak pyszna kawa czy bita smietana...

    Zreszta mozecie do woli, bo obie jestescie bardzo szczuple i takie desery na pewno Wam nie zaszkodza!

    Zastanawiam sie Wiolu ile masz juz regalow zapakowanych kasiazkami?? Pokazywlas nam co prawda swioje ksiazki, ale ich wciaz przybywa i przybywa...

    Pozdrawiam serdecznie Was obie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzisiejsze Twoje zdobycze są świetne.
    ps. Może masz rozstaw siewnika Kujawiak w formie papierowej bo szukam?

    OdpowiedzUsuń
  14. Komplement oczywiście! Jakie jesteście podobne! I w ogóle ile książkowych cudowności! Jeeej! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne zdobycze, spotkanie musiało być extra <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądacie jak siostry :) Fajnie są takie spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurczę, naprawdę mi imponujecie, że mimo dzielącej Was odległości, potraficie się spotkać, że znajdujecie czas, że jesteście duchowo jak siostry. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A tak obelga -to wręcz uznanie, że ksiażki u Ciebie mają drugie życie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na obelgę mi to nie wygląda :) Niedługo będą wycieczki jeździły, aby podejrzeć tak dużą biblioteczkę :) Tytuły otrzymanych książek, choć w większości mi nieznane, wydają się być dobrymi lekturami. Super prezent na zbliżającą się choinkę i naprawdę fajne spotkanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że to jednak komplement :) Zazdroszczę takie go miłego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. To na pewno komplement ;) Fajnie, że miałyśmy okazję się spotkać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Znowu tyle książek <3

    Ja zamiast gorącej czekolady preferuję kawę :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie kalorie w połączeniu z książkami są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Smakowite kalorie + ciekawe książki = bardzo miłe spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podzielam opinie innych :D ciekawe spotkania są zawsze związane z tematem książek :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Aż zapach do mnie doleciał :D
    Kolejnych książek życzę! :D
    Pozdrawiam serdecznie ;)
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę, że teraz partię starszych tytułów otrzymałaś. A może kiedyś otworzysz prywatną bibliotekę?

    OdpowiedzUsuń
  28. o jejjjj takiej czekolady to bym sie napiła:)

    OdpowiedzUsuń
  29. oh co ja bym dała za taką kawę i czas na czytanie książek!

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie ma to jak miłe spotkanie przy kawie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hahaha, rozbawiło mnie to podsumowanie ;) A na pierwszym zdjęciu pyszności.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mniam, same pyszności miała to Gosia, a i zdobycze całkiem dobre..

    OdpowiedzUsuń
  33. :) Dwie bratnie dusze się spotkały

    OdpowiedzUsuń
  34. Gdzie można nabyć magazyn ,,Sens''. Jeszcze jakoś nie widziałam ich w żadnym dziale prasowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno w empiku są. Często je tam widzę :)

      Usuń
  35. Widać, że spotkanie było owocne i apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Takie spotkania są niezapomniane, aż żałuję, że żadna blogerka nie mieszka bliżej mnie. Jedna mieszka, ale coś i tak nieczęsto mamy okazję się spotkać, muszę ją chyba jakoś zmusić :)
    A książki zbieraj, dom wypełniony literaturą to najpiękniejsze co może spotkać bibliofila.

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetne spotkanie :) To chyba nic złego, że kochasz książki, więc moim zdaniem, to nie była obelga ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Moim zdaniem to był komplement :) taki zestaw kaloryczny to ja lubię! I najlepiej właśnie z książką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)